Haha oj, masz co wspominać, Kay.
Tylko pytanie: co...?

<rozsiada się wygodnie na krześle>
*łubudu*<uwala nogi na stołek>
Takie tam, życiowe zagadki.
Trzeba dobrze się namęczyć żeby przypomnieć chociaż jeden, malutki szczegół.
<otwiera bimberek>
Mmmmm... !
Spróbuj łyczka, a dowiesz się czy podobną ma moc.
Nie pożałujesz... mniam mniam, truskaweczki. <kusi>
Eee tam, najwyżej wszystkie pogubimy kopyciska, a co.
