Relacje
„Musimy się spotkać” — jak wreszcie znaleźć wspólny termin
Przyjaźń w dorosłym życiu często musi zmieścić się między pracą i domem. Konkretna propozycja i krótsze spotkanie mogą ułatwić ustalenia.

Wymieniacie wiadomości regularnie, ale ostatnią kawę pamiętacie jeszcze z lata. Każda rozmowa kończy się obietnicą spotkania. Potem przychodzi pracowity tydzień i temat znika. Czasem ustalenia ruszają dopiero wtedy, gdy zamiast ogólnego zaproszenia pada konkretny dzień.
Zaproponuj dwie możliwości
„Mogę w środę po osiemnastej albo w sobotę rano. Pasuje Ci któryś termin?” — na taką wiadomość łatwiej odpowiedzieć niż na pytanie o cały najbliższy miesiąc. Dodaj orientacyjny czas spotkania. Godzina w kawiarni może być realna nawet wtedy, gdy wolny wieczór pozostaje marzeniem.
Jeżeli oba terminy odpadają, poproś o propozycję z drugiej strony. Nie trzeba co kilka dni wysyłać nowej listy. Można umówić się, kto odezwie się po zakończeniu intensywnego okresu w pracy lub innych obowiązków.
Ułatwcie sobie organizację
Wybierzcie miejsce, do którego obu osobom jest po drodze. Krótki spacer między pracą a powrotem do domu czasem sprawdza się lepiej niż kolacja wymagająca rezerwacji i dojazdu. Jeśli spotykacie się w domu, ustalcie, że nie wiąże się to z wielkim sprzątaniem ani przygotowaniem przyjęcia.
Możecie też dołączyć rozmowę do zwykłej czynności: pójść razem po zakupy na targ albo przejść się z psem. Warto jednak zapytać, czy taka forma odpowiada obu stronom. Ktoś może potrzebować spokojnej rozmowy bez załatwiania spraw po drodze.
Odwołanie nie musi kończyć ustaleń
Gdy wypada coś nagłego, napisz możliwie wcześnie i zaproponuj powrót do tematu. Jeśli regularnie tylko jedna osoba inicjuje spotkania, można powiedzieć o tym wprost: „Lubię się z Tobą widzieć, ale trudno mi ciągle szukać terminu. Dasz znać, kiedy będziesz mogła?”. Bez zgadywania intencji i rozliczania każdej wiadomości.
Nie wszystkie znajomości mają taki sam rytm. Z jedną przyjaciółką możesz spotykać się raz w tygodniu, z inną rozmawiać rzadziej, ale dłużej. Wspólny zwyczaj, na przykład śniadanie w pierwszą sobotę miesiąca, bywa pomocny, o ile obie macie na niego ochotę. Termin pozostaje do zmiany, gdy zmienia się codzienność.
Komentarze (0)
Nie ma jeszcze zatwierdzonych komentarzy.
Dodawanie komentarzy jest chwilowo niedostępne.