Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.

Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez sophiavivre » 8 sie 2017, o 17:51

Spotykałam się od 8 miesięcy z pewnym facetem. Padały już nawet deklaracje. Wyjechał do pracy w czerwcu, wraca we wrześniu. Przed wyjazdem zaskoczył mnie tym jaki był kochany, czuły... jak martwił się, że coś się popsuje między nami (miał raz nawet łzy w oczach) i co? Wyjechał i się nagle ode mnie odsunął... wiem, że to też trochę moja wina, bo często ze strachu i bezsilności robiłam mu awantury... W lipcu go odwiedziłam, od początku byłam jakaś zestresowana i zirytowana, prawie nic nie mówiłam, siedziałam z nosem w telefonie etc. a on się na mnie denerwował. Po tym weekendzie powiedział, że ten weekend mu uświadomił jak bardzo się różnimy i że jesteśmy jak ogień i woda. Męczyłam temat równy tydzień, dzień w dzień histerycznie zadawałam mu nowe pytania itp. Ostatniego dnia zrobiłam dużą awanturę i wypomniałam mu wszystko, co leżało mi na sercu. Padło dużo złych słów z mojej strony i jego... napisał m.in że zmienił zdanie i nie chce się już angażować, że jak nie będzie pisał do mnie często, to nie będzie robił mi nadziei etc.
Po tygodniu poprosiłam o pewną radę - pomógł mi. Przeprosiłam go i napisałam, że chciałabym aby było znów normalnie mimo tych kłótni i przykrych słów. Napisał, że jest normalnie. Nie kłócimy się, nie gniewamy, jest w porządku. Spytałam, czy porozmawiamy na spokojnie jak wróci? Odczytał i ok. 2h nie odpisywał, aż napisał "może być, ale we wrześniu", poprosiłam czy mógłby obiecać, że do tego czasu przemyśli to, aby dać nam jeszcze szansę mimo różnic - odpisał że "przemyśli, ale nie chce mi niczego obiecywać" (pare razy mu zarzuciłam, że jest kłamcą).
Dzisiaj mija kolejne 7 dni jak ze sobą nie piszemy... Każdy mi radzi, abym dała mu na razie czas i wytrzymała już do tego września.
Strasznie się boję, że on się pierwszy nie odezwie albo coś nie pójdzie po mojej myśli :( Nie wiem co robić... :( Nie jestem osobą, która "ot tak" wyrzuca coś do kosza, staram się walczyć tyle ile się da...
sophiavivre
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 10
Dołączył(a): 8 sie 2017, o 17:40

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez Jaśmin » 8 sie 2017, o 21:21

Mi sie wydaje ze 'walczysz' za bardzo i przypierasz go do muru zadajac setki pytan i wymagajac odpowiedzi takich jakich Ty bys chciala, a przynajmniej to wynika z Twojego posta. Faceta nie mozesz zarzucac oskarzeniami bo wtedy osiagasz zupelnie odwrotny skutek niz chcesz, nic nie naprawiasz tylko niszczysz...

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez sophiavivre » 9 sie 2017, o 13:22

Jaśmin napisał(a):Mi sie wydaje ze 'walczysz' za bardzo i przypierasz go do muru zadajac setki pytan i wymagajac odpowiedzi takich jakich Ty bys chciala, a przynajmniej to wynika z Twojego posta. Faceta nie mozesz zarzucac oskarzeniami bo wtedy osiagasz zupelnie odwrotny skutek niz chcesz, nic nie naprawiasz tylko niszczysz...


Kurczę, trafiłaś w sedno :( Nawet on mi parę razy powiedział, że czuje się przypierany do muru i że jego męczy takie życie... oczywiście nie miałam złych intencji, to był efekt mojej bezsilności i strachu przed utratą kogoś, na kim mi bardzo zależy...
Tylko co dalej? Na razie dać mu spokój i poczekać na jego powrót? Nie mam pojęcia jak mogłabym to naprawić :(
sophiavivre
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 10
Dołączył(a): 8 sie 2017, o 17:40

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez Jaśmin » 9 sie 2017, o 13:52

Dac mu zyc, odetchnac... Zajmij sie soba, swoim zyciem a przynajmniej sprobuj...

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez sophiavivre » 9 sie 2017, o 14:35

Jaśmin napisał(a):Dac mu zyc, odetchnac... Zajmij sie soba, swoim zyciem a przynajmniej sprobuj...


Próbuję, ale codziennie jestem myślami z nim... aczkolwiek dzisiaj mija 8 dzień jak już nie mamy ze sobą kontaktu i staram się wytrzymać jak najdłużej, aby właśnie ode mnie odpoczął... ale już martwię się tym, co będzie. Czy się odezwie tuż przed powrotem do Polski, czy uda nam się spotkać, porozmawiać itd. :(
sophiavivre
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 10
Dołączył(a): 8 sie 2017, o 17:40

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez justdobosz21 » 9 sie 2017, o 15:14

im ty bardziej się starasz a bynajmniej myślisz że się starasz, tym on będzie się bardziej odsuwał, musisz wyluzować troszkę to wpłynie napewno lepiej

Notariusz Szczecin http://notariusz-guckler.pl/ Rzetelna Kancelaria Prawna w Szczecinie.
Avatar użytkownika
justdobosz21
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 5
Dołączył(a): 9 sie 2017, o 15:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez sophiavivre » 9 sie 2017, o 16:35

justdobosz21 napisał(a):im ty bardziej się starasz a bynajmniej myślisz że się starasz, tym on będzie się bardziej odsuwał, musisz wyluzować troszkę to wpłynie napewno lepiej


Wiem, wiem... próbuję. Ale najgorsza jest taka niepewność. Już bym chciała wrzesień i chciałabym wiedzieć czy się zastanowił i jaką decyzję podjął i czy w ogóle się do mnie odezwie, czy odpuści sprawę :( Staram się o tym nie myśleć, ale jak najdzie mnie myśl o tym, to czuję okropny stres w żołądku.
sophiavivre
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 10
Dołączył(a): 8 sie 2017, o 17:40

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez ap3 » 9 sie 2017, o 17:44

Oblepiłaś go mackami, jak ośmiornica - faceci i nawet kobiety tego nie lubią, czasami od tego brakuje tchu i chce się uciec od takiej osoby. Nie masz wpływu na to co robi, nie wiesz o czym myśli bo jest daleko od Ciebie. Myślę, że każdy w związku lubi niezależność i pobyć samemu od czasu do czasu. Domyślam się, że liczysz każdą godzinę, dzień jego milczenia - daj mu czas, postaraj się zdystansować i nie pisz do niego, poczekaj. Niestety, jak się nie odezwie, znaczy że mu nie zależy na Tobie - tak może być i wiem, że będzie to bolało, ale lepiej poczekać na to czy się odezwie pierwszy, niż zdawkowo ma się odzywać odpowiadając na Twoje sms'y, bo czym dalej w las tym gorzej......
ap3
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 25
Dołączył(a): 8 sie 2017, o 15:12

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez sophiavivre » 9 sie 2017, o 19:42

ap3 napisał(a):Oblepiłaś go mackami, jak ośmiornica - faceci i nawet kobiety tego nie lubią, czasami od tego brakuje tchu i chce się uciec od takiej osoby. Nie masz wpływu na to co robi, nie wiesz o czym myśli bo jest daleko od Ciebie. Myślę, że każdy w związku lubi niezależność i pobyć samemu od czasu do czasu. Domyślam się, że liczysz każdą godzinę, dzień jego milczenia - daj mu czas, postaraj się zdystansować i nie pisz do niego, poczekaj. Niestety, jak się nie odezwie, znaczy że mu nie zależy na Tobie - tak może być i wiem, że będzie to bolało, ale lepiej poczekać na to czy się odezwie pierwszy, niż zdawkowo ma się odzywać odpowiadając na Twoje sms'y, bo czym dalej w las tym gorzej......


Niestety, mam tego świadomość... dwie moje znajomości skończyły się właśnie przeze mnie, bo stałam się zbyt natarczywa i taka "oblepiająca", choć w danym momencie wydawało mi się, że robię dobrze. Było wszystko okej, dopóki nie zaczęły padać deklaracje z jego strony, po tym zaczęłam przekraczać granice :(
sophiavivre
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 10
Dołączył(a): 8 sie 2017, o 17:40

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez Maryla910 » 31 sie 2017, o 11:59

Prawdziwy mężczyzna na pewno jest Tobie przeznaczony. Przyjdzie w odpowiednim czasie

Maryla910
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 5
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 11:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez elwira321 » 18 wrz 2017, o 15:23

Ja uważam że nie ma ideału, myślę że powinnaś trochę wyluzować

elwira321
Miła Kobietka
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 wrz 2017, o 13:13

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez 88Mariolka » 20 wrz 2017, o 11:21

To ze on wyjechal nie znaczy ze ma Cie gdzies, skoro Ty stale obarczasz go dziwnymi pytaniami zapewne czuje sie osaczony i potrzebuje troche przestrzeni. Zastanow sie nad tym.

88Mariolka
Fajna Kobietka
 
Posty: 107
Dołączył(a): 20 wrz 2017, o 10:28

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez Martusss223 » 20 wrz 2017, o 23:40

Jeżeli będzie mu naprawdę zależało to się odezwie z pewnością i nie zostawi wszystkiego ot tak bez rozmowy itp. :) Ty teraz możesz tylko czekać i okaże się co się wydarzy :) Trzeba dać czasu tak jak inni mówią, ochłonąć i przemyśleć to żeby potem robić i działać inaczej choć wiem że to trudne jest na pewno :) Będzie dobrze ☺
Martusss223
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 wrz 2017, o 21:08

Re: Gdzie Ci mężczyźni, prawdziwi tacy...?

Postprzez elwira321 » 13 paź 2017, o 15:05

Myślę że powinnaś dać mu trochę więcej czasu a z czasem wszystkie problemy i nie jasności same się rozwiążą.

elwira321
Miła Kobietka
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 wrz 2017, o 13:13


Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot]