Mam chłopaka a podrywa mnie inny.

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.

Mam chłopaka a podrywa mnie inny.

Postprzez ktosia93 » 13 paź 2017, o 00:00

Witam. Jak w temacie mam chłopaka a podrywa mnie inny. Mam 24 lata i pracuję w sklepie i pracuję w takiej miejscowosci gdzie wszyscy sie znają. Pracuje ponad 2 lata i poznałam troche ludzi wiekszosc znam tylko z widzenia. Od jakiegos czasu obserwował mnie jeden gość i tak sie złozylo ze zagadał do mnie w pracy i przychodził i rozmawialismy. Dokładnie to było ponad rok temu. Zaczełam z kims sie spotykać i od trzech miesięcy jestem w szczęśliwym związku. Przed zwiazkiem nie było zadnych podchodów traktował mnie jak zwykła znajomą. A teraz odkad jestem w zwiazku mam wieksze powodzenie u płci przeciwnej. Zaczął czesciej przychodzic do mnie do pracy,zagadywał mnie,puszczał oczka,obejmował mnie w pasie,prowadził długie rozmowy pytal mnie czy jade tu czy tu a szczegolnie pytał mnie kiedy jade do miejscowosci tam gdzie moj chłopak mieszka (nie bede pisała w jakiej miejscowosci ze wzgledow osobistych ale żeby ułatwic i zrozumieć nazwijmy X). To mnie najbardziej zastanawia. I jak mnie widział to za kazdym razem pytał i pyta kiedy jade do X. Nie wiem o co moze mu chodzic. Był taki czas ze przychodził po południu a ja miałam na popołudnie i do 22 pracowałam i zagadywał mnie..No podrywał mnie. Pozniej była impreza w miejscowosci mojego chłopaka w X i on mnie widział na bank z moim bo pozniej widziałam jak jezdził samochodem po X. I na nastepny dzien była niedziela i oczywiscie pracowałam na popoludnie to on przyszedł ale nie podchodzil do mnie tylko zwykle czesc i poszedł. I miałam spokój przez jakis czas a teraz znowu. Przyszedł i pierwsze co podchodzi i obejmuje mnie w pasie a mnie juz nosi w srodku i prowadzi coraz dluzsze rozmowy. Teraz zaczyna czesciej przychodzic. Jak nie udaje mu sie ze mna pogadac to stoi gdzies dalej czy przy kasie i puszcza do mnie oczko. Albo jade gdzies samochodem to on z daleka widzi mnie i macha do mnie. I oczywiscie uwodzicielski usmiech który i tak na mnie nie działa.Czasami jak mam wolne czy na popoludnie to zobaczy mnie gdzies pod sklepem i oczywiscie podchodzi i co tam jak tam i mowi ze nie z kim pogadac a to czemu nic nie piszę na fejsbuku (mam go w znajomych) i ze mnie nie widzi w pracy i ze tylko sie chowam a to siedze na zapleczu a potem mowi ze przyjedzie wieczorem to pogadamy.Ostatnio zaczął przebakiwać coś o numerze telefonu.Widać jakby sam sie pchał.Mowiłam o tym mojemu i wkurzył sie. W ogole mu sie nie dziwie.Najchetniej to by mu przyłozył.Zalezy mi na moim i ciezko pracowałam na to zeby znalezc kogos kto nie patrzy na wyglad ani na to ile masz pieniedzy w portfelu tylko jaka jestes w srodku i bardzo mi zalezalo na kims kto zaakceptuje taką jaka jestem.Co mogłabym zrobic w tej sytuacji? Ja juz mu mowiłam kilka razy że mam chłopaka ale do niego nic nie dociera. Ale najbardziej zastanawiające jest to ze za każdym razem pyta mnie kiedy jade do X do miejscowosci mojego chłopaka.To cos chyba jest na rzeczy skoro on pyta. Co byscie pomyslały o tym? Moze chodzi mu o mojego? Nie wiem co o tym mysleć. Co byscie zrobiły na moim miejscu?
ktosia93
Miła Kobietka
 
Posty: 76
Dołączył(a): 17 lip 2013, o 12:48

Re: Mam chłopaka a podrywa mnie inny.

Postprzez moniuka » 18 paź 2017, o 13:47

Dziwna sytuacja. A dawałaś mu na pewno JASNO do zrozumienia, że nic nie chcesz? Bo może jakoś się śmiejes z jego żartów, czy wdajesz się z nim w rozmowy, to wtedy on to może odebrać jako zaproszenie do flirtu. Jak jesteś pewna, że całym swoim zachowaniem pokazujesz mu, że nic od niego nie chcesz, a koleś dalej za Tobą łazi, to ja bym zaczęła na siebie uważać. Powiedz koleżankom w pracy, żeby Cię z nim samej nie zostawiały, powiedz chłopakowi, żeby Cię odbierał z przystanku jak do niego jedziesz itd.
moniuka
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 10
Dołączył(a): 18 paź 2017, o 13:29

Re: Mam chłopaka a podrywa mnie inny.

Postprzez Jaśmin » 19 paź 2017, o 18:15

Ja bym to ignorowala. Jesli zobaczy z Twojej strony sciane obojetnosci to sie znudzi, ale mam wrazenie, ze tej obojetnosci nie ma, no bo jak to OBEJMUJE CIE W PASIE? Nie bardzo to rozumiem.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 732
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania


Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot]