Sekrety mojego męża

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.

Sekrety mojego męża

Postprzez euzebia33 » 13 maja 2019, o 15:22

Witam
Mam niecałe 30 lat,mój mąż 39 lat.Dzieci jeszcze nie mamy.Oboje pracujemy.pochodzimy z małych miejscowosci,ale wynieslimy się do większego miasta.W tym roku będziemy obchodzić 8 rocznicę ślubu.Wydawało mi się,że stanowimy "idealne małżeństwo" ale rzeczywistość okazała się brutalna,a nasze małżenstwo "nie idealne".
Różne scenariusze pisze życie, i każde kłamstwo ma krótkie nogi,i zawze w jakiś tam sposób wypłynie. Och jak bardzo się zdziwiłam ,że mój mąż jest zdolny aby świetnie grać rolę męża,patrzeć w oczy ,a przy tym kombinować na boku.
Ponad rok po naszym ślubie mąż odnowił kontakt na pewnym portalu społecznościwym ze swoją starą koleżanką ze szkoły średniej. Pisali do siebie,wspominali stare czasy,mąż ją nawet wtedy komplementował i że zawsze mu się podobała,że teraz ładniejsza niż w szkole,że ma fajną figurę itp.Z czasem pojawiły się od mojego męża podteksty seksualne,niby nie grożne i niezbyt na poważnie ale jednak w stronę tej koleżanki.Tamta koleżanka raczej z dystansem do tego podchodziła. Ta ich korespondencja trwała ponad rok,dopóki tego nie odkryłam ,bo mążzapomniał wykasować archiwum rozmów. przeczytałam wszystko i byłam w wielkim szoku. Zrobiłam awanturę,postawiłam się i przygroziłam rozwodem. Mąż tłumaczył się wtedy że to tylko "takie tam pisanie" ze starą koleżanką i że mnie nie zdradził. Trochę bolało ale jakoś wybaczyłam.Dałam mu szansę.
No i cóż... Sytuacja chyba sie powtórzyła. Dostałam screeny rózmów,billingi,oraz zdjecia selfie jakie mąż wysyła do kogoś innego,innej kobiety. Zatrważająca ilość smsów nawet po kilknaście,kilkadziesiat dziennie od rana do wieczora,w miedzyczasie krotkie rozmowy,wysyłanie pólnagich zdjęć.SZOK!!! treść smsów róznej masci od normalnych,po czułe wyznania i podteksty erotyczne i seksualne,oraz umawiane sie na rozmowy na skype najlepiej nago. Teksty typu "Dzien dobry śliczna", bardzo często powtarzają sie slowa " Kocham Cię","Chcę być z Tobą' oraz jak to bardzo chciałby spędzić noc z tamtą osobą. Najbardziej zdziwiły mnie smsy mojgo męża o treści:" jestem sam","nie ma żadnego małżeństwa",albo tekst:"W koncu jest orzeczenie sądu o rozwodzie".TYLKO ŻE MY ŻADNEGO ROZWODU NIE PRZEPROWADZILIŚMY,nadal jestesmy razem. Po co mąż wypisuje takie bzdury?!
Obawiam się ,że to może być ta sama osoba co za pierwszym razem.Że wtedy po kosmicznej awanturze mąż uciął na trochę kontakt aby uśpić moją czujność,a po jakimś czasie znowu do niej powrócił tylko dobrze się ukrywał. Z tej całej lektury wynika że ich znajomosc jest mocno zaawansowana i że między nimi jest silne uczucie o które dbają.
Może jest coś co mogłoby wstrząsnąć moim mężem,żeby wiedział,że poraz kolejny żle zrobił,żeby się ocknął i nigdy więcej tego nie robił?? Czy mam przestać się łudzić,że kiedykolwiek się zmieni? Czy może mam zaakceptować jego słabość do innych kobiet i to że z taką łatwością potrafi mne okłamywać. Jestem tą sytuacją zlękniona,bo boję się że jeżeli ta relacja między nimi trwa od kilku lat to mój mąż może mieć jąw sercu i nigdy o niej nie zapomnieć.
Czy mój mąż tak bardzo,nie liczy się już ze mną,albo mu już nie zależy co bedzie dalej i nie boi się że mnie straci??? Widocznie po tym pierwszym razie nie wyciągnął zadnych wniosków ani konsekwencji i robi sobie dalej co chce...
Wyczytałam bardziej z tej lektury że jednak między nimi nie doszło do żadnego spotkania w rzeczywistosci choć nieraz się umawiali,ale to mój mąź za kazdym razem zawalił sprawe. Więć niewiem czy mam być czy nie mam być mu za to wdzięczna ,że nie dopuścił się zdrady fizycznej:(
Pszepraszam ,że wyszło długo i możliwe że chaotycznie,ale bardzo jestem roztrzęsiona i czuję jak się rozsypuję na malutkie kawałeczki...Musiałam z siebie to wyrzucić i się wygadac. Mąż jeszcze o niczym nie wie,jest u rodziców 600 km stąd. Poradzcie co z tym wszystkim zrobić? Czy jest możliwe zakonczenie takiej historii z happy endem? Czy zwykle kończy się rozwodem? Czy poprostu mąż już mnie nie kocha,ale tkwi w tym małżeństwie bo mu tak wygodnie? Jak dla was wygląda ta cała zaistniała sytuacja? i co byście z tm zrobili?
euzebia33
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 2
Dołączył(a): 13 maja 2019, o 15:21

Re: Sekrety mojego męża

Postprzez Jamelia » 14 maja 2019, o 17:00

Ewidentnie szuka wrażeń na boku, z Tobą może chcieć być bo tak jest wygodnie..
Wywal kawę na ławę i niech śpiewa co jest z nim.. chyba że jesteś gotowa przymknąć oko to niemasensu poruszać tematu

Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Avatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
 
Posty: 3273
Dołączył(a): 6 sty 2013, o 14:47

Re: Sekrety mojego męża

Postprzez BlackWolf » 19 maja 2019, o 16:01

A ja zastanawiam się co Ty jeszcze przy nim robisz?
"Kocham Cię" do innej kobiety? Pół nagie fotki? Wybacz, ale czy to nie jest dowód na to, że wasze małżeństwo to fikcja?
Na Twoim miejscu zebrałabym wszystkie bilingi, screeny rozmów itd., jako dowód na sprawie rozwodowej i puściła takiego "męża" z torbami.
Chyba, że jak Jamelia napisała -jesteś w stanie mu wybaczać skoki w boki i nie obchodzi Cię to, że Twój mąż to skończony dupek a mało tego -nie kocha Cię, to nie ma sensu drążyć tematu.

Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Avatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
 
Posty: 2824
Dołączył(a): 13 mar 2015, o 20:52

Re: Sekrety mojego męża

Postprzez euzebia33 » 20 maja 2019, o 20:31

Hej.
Rozumiem że najlepszym rozwiązaniem jest odejść ,rozwieść się. Siłą do miłości się nikogo nie zmusi... Tylko tak ciężko ot tak sobie poprostu przekreslić 8 lat wspólnego życia. Ciężka i trudna decyzja. Mąż jest moim pierwszym i jedynym facetem,ale dostałam niezłego kopniaka od niego.
Czuję do siebie żal,rozczarowanie,wstyd że przez te kilka lat nic nie podejrzewałam,żyłam w nieświadomości,jak bardzo mój mąż kręci sobie za moimi plecami. Widocznie wcale go dobrze nie znam,za to on chyba mnie zna na wylot i dobrze wiedział na co może sobie pozwolić. Nie mogę znieść jak czytam jego smsy ,w których mój mąż nazywa inną kobietę "swoją dziewczyną" albo że "nie chce się nią dzielić z kimś innym" albo "chce mieć dziewczynę,ktora bedzie wszystkim.by poza domem nie szukał niczego".
W głowie mam kocioł myśli: Skoro mój mąż sercem jest już gdzie indziej,jego myśli są przy innej to czemu jeszcze wciąż jest ze mną? mieszka ze mną,śpi ze mną,przebywa? Dlaczego jeszcze nie odszedł do tamtej,na co on czeka?! Jeśli zdobył sie na odwagę żeby z premedytacją krzywdzić moje uczucia ,mój komfort psychiczny to czemu nie ma odwagi odejść i układać sobie nowe życie? Czym go tak zauroczyła,jakie fajne emocje mu dała? Przecież nie można kochać dwóch kobiet jednocześnie.
Nie dociera to jeszcze do mnie że moje małżeństwo było budowane na kłamstwie i powierzchownosci i fizyczności. Ale wiem że: Szczerość w związku to mit dla naiwniaków i Nie wolno wierzyć we wszystko co mówi kłamca. A zdradzający to wielcy egoiści.
Widocznie mój mąż ma bardzo prymitywne myślenie że "takie tam pisanie" z inną kobietą wcale nie jest szkodliwe dla związku,taka tam mikro zdradka. Małżeństwo zrobiło się nudne to trzeba szukać nowych podniet,impulsów i adrenaliny do działania gdzie indziej. Ja zawsze trzymałam się zasady że jeśli się naprawdę kogoś kocha, nie jest potrzebne poszukiwanie zainteresowania ze strony innych osób.
euzebia33
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 2
Dołączył(a): 13 maja 2019, o 15:21


Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot]