jestem niedoświadczona i przez to odpycham mężczyzn

Rozmowy o seksie i seksualności,o naszych pragnieniach, fantazjach erotycznych. Jak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą? Te i inne tematy związane z seksem i antykoncepcją poruszamy tutaj.

jestem niedoświadczona i przez to odpycham mężczyzn

Postprzez ziolowa_wiedzma » 13 kwi 2018, o 19:09

Cześć,
mam 28 lat. Skończyłam niedawno na początku roku.
Jestem niedośwaidczona w sferze emocjonalno seksualnej.
Dopiero tak normalnie dojrzałam w wieku 25 lat - od tego momentu czuje się psychicznie dojrzała i idę dalej.
Straciłam dziewictwo w wieku 24 lat.
W liceum miąłam chłopaka ale do niczego niedoszło. On sam ode mnie odszedł 'cicho' i nic nie powiedział jakoś po 5-6 miesiącach w 2 klasie.
Później platoniczne miłości na początku studiow, ganianie się za dwoma typami- teraz mysle, ze kompulsywne- to było chore z mojej strony. Ale teraz
widze moją niedorjzałość i brak doświadczenia...

W wieku 24 lat straciłam dziewictwo- nie utrzymuje z kolegą kontaktów.
Pózniej po pół roku znowu epizod z kolegą- chciałam coś więcej- on nic, uciekał ode mnie. Tylko, ze w koncu porozmwialismy, było w porządku. Był mily- normalny, zgadalismy się ze zostaniemy kolegami, teraz po 3 latach normalnie patrzymy sobie w twarz i rozmawiamy. On widzi, że na niego nie 'lecę' i się nie 'boi'.


Pół roku pozniej ( tak to wszystko było w 2015 roku) miałam romans z kolegą
Chciałam cos od niego- przespalismy się i on odskoczyl.
Znowu - jak tamten. Tylko, że nawet z nim pozniej nie rozawiałam. On nie chciał. Zaprosił mnie pozniej kilka razy do siebie z kolegami. Ale czulam się dziwnie. Mialam wrażenie, ze się coś nie klei i ze jest nie tak.

Nie rozmawiał z emną. Na kazdą probe rozmowy z nim czy nawet spotkania odmawial. Widzialam, ze ma nastepne dziewczyny, miałam spinę, denerwowałam się. Kiedy widywalism sie- bylo to tylko na imprezach. Odpuscilam. W ciagu dnia nawte nie odpisywal na smsy czy na wiadomosci...
Po 1.5 roku zaczelam z nim pisac tylko o jednym zleceniu-NIC SIE NIE KLEIŁO.
Jednak on zaczal za mną łazić po miescie jakby byl zainteresowany jednak sam nie wiedzial czego chce...
Uciekał.

Pisalam o nim wczesniej- kiedy stalam sie popularna i zaczelam troche wystepowac w mediach irobic kreatywne rzeczy, on mial o mnie inne zdanie- chcial wrocic.
ALe robil to nieudolnie, na kazda probe kontaktu nic nie wychodzilo.

Odpuscilam. Chcialam sobie jakos ulozyc zycie, poszlam dalej. On sie dowiedzial .Zaczal o mnie wygadywac znajomym- ze z tamtym spalam.... Tak aby odstraszyc jakis ludzi ode mnie...
Minęło 1.5 roku. Ja wyjechalam za granice, mialam jakas traume, uspokoilam sie dopiero pod koniec 2017 roku.

No i tak sobie myslalam wlasnie w dniu urodzin, że jestem zalosną osobą.
Ludzie w moim wieku i mlodsi mają jakies relacje nawet utajone, friends with benefits a ja nawet w wieku 28 lat nie mam 'bylego' z dlugim stazem np który mnie zna czy bylby jakis sentyment. Zawsze jakas spina, zawsze odskakiwanie, zawsze niemoznosc porozumienia pozniej , albo jesli juz jakis czas jest ok to i tak on się ulatnia.

Znajome mają facetów po 2-3-4 lata a ja nadal sama. Związki 2-4 miesiączne.
Na poczatku myslalam ze jestem okropna, brzydka, gruba i głupia- ale chyba nie o to chodzi.
Ten ostatni strasznie wplynal na moja samoocene. Bylam wrakiem bo nigdy za nikim sie tak mentalnie nie uganialam.

Teraz nic nie robie- mam zupelnie innych znajomych. JESTEM. Moze szukam, ale raczej nie. Po prostu JESTEM. Widze zainteresowanie swoja osoba ale znowu takie chwilowe.

Albo faceci sie mnie boją, albo nie wiem. Czasem są takiekobiety- nawet wiele razy sprawdzalam sobie horoskop i duzo starszych pan mowilo mi, ze moja uroda jest 19 wieczna, dosc ciezka w znaczeniu ładna, ale nie jestem typową polką.
Moglabym wyglądać jak francuska z południa.
Mam dosc szerokie kosci twarzy.


Czuje sie jakbym byla jakąś ILUZJĄ. Jakbym byla takim CHWILOWYM momentem w zyciach facetow do kt oni nie chca wracac bo zwykle ze mną NIE WYCHODZI.
I zawsze znajdą tą inną na dłuzej.

Nie wiem o co chodzi.

Tutaj nie chodzi nawet o seks- ale o emocjonalność. Mam wrazenie, ze ja nie potrafię niczego stworzyc bo jakby od wielu wielu lat nie bylam w takim NORMALNYM dlugim zwiazku. Nawet nie wiem jak sie zaczyna?

Boje się, ze tak zostanie.

Jestem normalna. nie ubieram sie ani zbyt wyzywająco, ani zbyt sportowo. NORMALNIE jak przeciętna POLKA.
A tutaj mam problem.

Duzo osob mysli, ze mam powodzenie bo nawet jak wstawię jakies dziwne zdjęcie w internet to od razu mam ok 100 lajków. Co jest idiotyzmem.

Nie wiem co robic. Mam wrazenie, ze nie umiem rozmawiac. Ze faceci nie chcą ze mną rozmawiać. Ze ja juz nie umiem bo jestem w TYM WIEKU.




PS:
dodam jeszcze, że większość ludzi ( jesli nie wszyscy ) mają cos takiego, że utrzymują kontakt z ludźmi z którymi coś ich łączyło- nawet jakis facebookowy itp. bo jakiś tam związek był.
u mnie jest odwrotnie- zwykle kiedy ktos mnie traktuje zle nie odpowiada, olewa, jest nieprzyjemny - ja, bez wzgledu na dobro grupy znajomych czy kogokolwiek innego - odcinam kontakt aby miec mentalny spokój. dlatego mam więcej KOLEGÓW, z którymi mnie nic nie łączyło i z nimi utrzymują kontakt niż jakiś byłych , z którymi piszę.

ja nawet nie wiem co oni o mnie mówia- jesli w ogóle.

mam wrażenie, ze to jest jakas karma, jakas kara za coś co moze nawet nie było w tym zyciu ale co zrobiłam w poprzednim?? nie wiem!!! jesli ktos oczywiscie wierzy w reinkarnację.
kiedys bardzo to analizowałam, teraz już nie ale nadal się nad tym zastanawiam.
nie mam jakiegokolwiek flirtu ani życia uczuciowego.
ziolowa_wiedzma
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 7
Dołączył(a): 16 lut 2018, o 21:40


Zidentyfikowani użytkownicy: Adrianna_88, Bing [Bot], Google [Bot]