Milosc z obcokrajowcem.

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.

Milosc z obcokrajowcem.

Postprzez Askask » 6 lip 2018, o 13:32

Witajcie serdecznie. Nie wiem czy wybralam dobry dzial ale musze sie wygadac i moze troche zasięgnąć porady. W grudniu poznalam pewnego faceta , niby zwykly przecietny , dosc uprzejmy i na początku byliśmy tylko na czesc. Z biegiem czasu zaczęło nam sie swobodnie rozmawiac , polubilismy sie i powoli stajemy sie nie rozlaczni. Wiem ze on sie we mnie zakochal , ja chyba czuje podobnie ale strasznie sie boje do tego przyznac nawet przed soba. Miedzy nami jest roznica wiekowa, on starszy o 15 lat , ułożony ma stala prace jest po rozwodzie i ma troje doroslych juz dzieci. Ja tez mam dziecko i prace. Niby wszystko fajnie , ale mieszkam za granicą a konkretnie w Holandii a on .... on jest turkiem. Chcialabym zeby sie wypowiedzial ktos kto zna turkow lub zwiazki polsko tureckie i zeby nie sugerowac sie tym co w telewizji i internecie wypisuja o imigrantach. "Moj" Turek pochodzi z duzego miasta w srodkowej Turcji , ale od 26lat mieszka w NL , tutaj urodzily sie jego dzieci . Poznalam troche jego rodzine , nikt nie nosi chustek czy burek , siostry i corki nie sa zakryte od stop do glow , chodza do szkol i pracuja zawodowo . On pali papierosy , okazjonalnie pije alkohol a do meczetu chodzi tak czesto jak statystyczny katolik czyli w okolicach swoich swiat. Nie posci w czasie ramadanu i naprawde gdyby nie ich typowa uroda to bym nie powiedziala ze rozmawiam z Turkiem. Chcielibysmy sprobowac zaczac byc razem , on chce czegos na powaznie i powtarza ze dopoki nie bede gotowa to lepiej niczego nie zaczynac bo on nie chce nic chwilowego tylko k kobietę do konca zycia. Jest w nim cos takiego ze nie potrafię przestac o nim myslec , te orzechowe oczy , karmelowa skora , ten blysk w oku i szero pojety romantyzm.... Tylko boje sie ze pozniej moglby sie zmienic . Nie potrafie zatrzymac serca i napewno spróbuje bo szaleje za nim tak jak on za mna , ale kilka slow od osob ktore byly w takich zwiazkach lub sa nadal napewno pomoga mi to jeszcze raz przeanalizowac.
Askask
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 2
Dołączył(a): 6 lip 2018, o 13:18

Re: Milosc z obcokrajowcem.

Postprzez Olgaa » 6 lip 2018, o 16:37

hmm ja bym uważała, bo jednak Turcy mają zupełnie inną kulturę niż mamy w Polsce. Oni potrafią być szarmanccy żeby zdobyć kobietę, ale później po ślubie może być już gorzej. Zastanów się czy na pewno chcesz się angażować na poważniej z kimś kto podoba Ci się przede wszystkim ze względu na wygląd i romantyzm... to nie są podstawy do budowania poważnego związku, a można się wpakować jak śliwka w kompot. Tym bardziej ,że on jest po rozwodzie na bank płaci alimenty na dzieci i do tego jest starszy o 15.
Olgaa
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 5
Dołączył(a): 6 lip 2018, o 15:34

Re: Milosc z obcokrajowcem.

Postprzez babeczka » 6 lip 2018, o 17:20

Askask napisał(a):Witajcie serdecznie. Nie wiem czy wybralam dobry dzial ale musze sie wygadac i moze troche zasięgnąć porady. W grudniu poznalam pewnego faceta , niby zwykly przecietny , dosc uprzejmy i na początku byliśmy tylko na czesc. Z biegiem czasu zaczęło nam sie swobodnie rozmawiac , polubilismy sie i powoli stajemy sie nie rozlaczni. Wiem ze on sie we mnie zakochal , ja chyba czuje podobnie ale strasznie sie boje do tego przyznac nawet przed soba. Miedzy nami jest roznica wiekowa, on starszy o 15 lat , ułożony ma stala prace jest po rozwodzie i ma troje doroslych juz dzieci. Ja tez mam dziecko i prace. Niby wszystko fajnie , ale mieszkam za granicą a konkretnie w Holandii a on .... on jest turkiem. Chcialabym zeby sie wypowiedzial ktos kto zna turkow lub zwiazki polsko tureckie i zeby nie sugerowac sie tym co w telewizji i internecie wypisuja o imigrantach. "Moj" Turek pochodzi z duzego miasta w srodkowej Turcji , ale od 26lat mieszka w NL , tutaj urodzily sie jego dzieci . Poznalam troche jego rodzine , nikt nie nosi chustek czy burek , siostry i corki nie sa zakryte od stop do glow , chodza do szkol i pracuja zawodowo . On pali papierosy , okazjonalnie pije alkohol a do meczetu chodzi tak czesto jak statystyczny katolik czyli w okolicach swoich swiat. Nie posci w czasie ramadanu i naprawde gdyby nie ich typowa uroda to bym nie powiedziala ze rozmawiam z Turkiem. Chcielibysmy sprobowac zaczac byc razem , on chce czegos na powaznie i powtarza ze dopoki nie bede gotowa to lepiej niczego nie zaczynac bo on nie chce nic chwilowego tylko k kobietę do konca zycia. Jest w nim cos takiego ze nie potrafię przestac o nim myslec , te orzechowe oczy , karmelowa skora , ten blysk w oku i szero pojety romantyzm.... Tylko boje sie ze pozniej moglby sie zmienic . Nie potrafie zatrzymac serca i napewno spróbuje bo szaleje za nim tak jak on za mna , ale kilka slow od osob ktore byly w takich zwiazkach lub sa nadal napewno pomoga mi to jeszcze raz przeanalizowac.



Jesteś niby dorosłą osobą z dzieckiem a zachowujesz się jak małolata. Czy Ty nigdy nie oglądałaś żadnego reportażu o związkach Turka z Polką? a trochę tego było. On w tej chwili jest miły i sympatyczny,ale potem pokaże swoje prawdziwe oblicze i nie chodzi mi o imigrantów,tylko ogólnie o ludzi tej narodowości.Jeśli chcesz mieć życie w miarę spokojne zerwij tę znajomość,bo z tego nic dobrego nigdy nie wyniknie. Postąpisz inaczej,będziesz gorzko kiedyś żałowała,ale zrobisz jak uważasz. Jeśli o mnie chodzi to tylko moje prywatne ostrzeżenie i dobra rada.
Avatar użytkownika
babeczka
Extra Kobietka
 
Posty: 362
Dołączył(a): 5 lut 2012, o 12:47

Re: Milosc z obcokrajowcem.

Postprzez Askask » 6 lip 2018, o 18:48

No wiadomo ze o tych zlych przypadkach beda mowic w tv a o dobrych nie wspomni nikt. Znam sporo związków polsko tureckich i sa udane. To glupie przeswiadczenie ze jak sie slub wezmie to napewno bedzie bil i nie wiadomo co jeszcze. Ja akurat slubu brac nie chce , na islam tez przechodzic nie chce. Kura domowa nie bede bo chce dalej pracować i ani on ani ja juz dzieci nie chcemy.alimenty placi na jedna corke bo reszta juz ma swoje rodziny założone, zresztą w Polsce ludzie tez po rozwodzie ukladaja sobie zycie. Boli mnie to ze wszyscy ich wrzucaja do jednego worka i z gory skreslaja. To ze maja odmienna kulture i religie nie znaczy ze sa zlymi ludzmi.
Askask
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 2
Dołączył(a): 6 lip 2018, o 13:18

Re: Milosc z obcokrajowcem.

Postprzez babeczka » 7 lip 2018, o 17:07

Askask napisał(a):No wiadomo ze o tych zlych przypadkach beda mowic w tv a o dobrych nie wspomni nikt. Znam sporo związków polsko tureckich i sa udane. To glupie przeswiadczenie ze jak sie slub wezmie to napewno bedzie bil i nie wiadomo co jeszcze. Ja akurat slubu brac nie chce , na islam tez przechodzic nie chce. Kura domowa nie bede bo chce dalej pracować i ani on ani ja juz dzieci nie chcemy.alimenty placi na jedna corke bo reszta juz ma swoje rodziny założone, zresztą w Polsce ludzie tez po rozwodzie ukladaja sobie zycie. Boli mnie to ze wszyscy ich wrzucaja do jednego worka i z gory skreslaja. To ze maja odmienna kulture i religie nie znaczy ze sa zlymi ludzmi.



Jednak dobrze byłoby abyś poszukała sobie filmów choćby na YouTube,tam kobiety opowiadają jaki koszmar przeszły wiążąc się z Turkiem,Ty wierz w co chcesz,ja tylko piszę to co sama oglądałam i to nie jeden film,a kilka.Zresztą swego czasu było pokazywane odbicie kobiety Polki z dziećmi z rąk Turka.Opowiadał o tym Rutkowski,to co ta kobieta ze swoimi dziećmi przeszła ,nadaje się tylko na film kryminalny o zabarwieniu horroru. Takich rzeczy nie wolno bagatelizować,bo potem jest płacz i zgrzytanie zębami.
Avatar użytkownika
babeczka
Extra Kobietka
 
Posty: 362
Dołączył(a): 5 lut 2012, o 12:47
Pani Reklama


Zidentyfikowani użytkownicy: Google [Bot]

cron