Czy to już Piotruś Pan?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.

Czy to już Piotruś Pan?

Postprzez drabinka » 11 lip 2018, o 09:32

Hej, ostatnio mam problem z moim mężczyzną. Jesteśmy razem od roku. Na początku bardzo intrygował mnie swoim stylem życia, wpadaliśmy na spontaniczne imprezy, imponowało mi, że potrafi ogarnąć wiele spraw naraz, pracować na kolei, być Djem na imprezach i mieć tak bujne życie. Ma wielu znajomych. Ma jednak też swoją inną stronę, którą pokazał mi po miesiącu- wyznał mi, że był wiele razy oszukiwany i zdradzany przez byłe partnerki. W swoim związku mieliśmy przerwę, musiałam wyjechać na 3 miesiące za granicę. Nie ufał mi, ciągle wietrzył zdradę, więc zerwaliśmy. Jednak po powrocie do kraju wróciliśmy do siebie. Od tego momentu wydawało się, że jest to normalny, poważny związek. Nasz główny problem polega na tym, iż oboje mieszkamy ze swoimi rodzicami i on ma o wiele gorszą sytuację. Mieliśmy w planach wyprowadzkę, ale.. no właśnie. Wydaje dużo pieniędzy, przed wypłatą pożycza ode mnie. Jego rodzice są, nie rozpisując się, patologiczni, więc nie spotykamy się u niego, u mnie też nie, bo "głupio mu". Imprezy już dawno ograniczył do minimum. Przyzwyczaiłam się do tego, że działa spontanicznie, aczkolwiek lubię też czasem coś zaplanować. On na słowo "plan" reaguje alergicznie. Nie potrzebuję żadnych wypadów, jak dla mnie możemy usiąść w ładnym miejscu i po prostu rozmawiać albo pomilczeć.
Niestety, w ostatnich dniach zmieniło się trochę. Zawsze okazywał mi dużo czułości, teraz nie potrafi sam mnie przytulić. Mamy mało tematów do rozmów, a kiedy chcę porozmawiać o tym, jak źle się czuję bez jego czułości, to albo mówi, że zapewne jestem przed okresem, albo że mam iść spać, bo gadam głupoty.
Ostatnio dużo się mówi o syndromie Piotrusia Pana i zastanawiałam się, czy to czasem nie to. Ale nie pasuje mi to, że jest odpowiedzialny, w pracy, w domu.. jedynie między nami często jest jakieś "ale" przez co nie dotrzymuje słowa. Najbardziej boli mnie fakt, że spotykając się, często czuję się odrzucona. A nie chce mnie słuchać, że tak się czuję.
Czy może to jakiś kryzys? Może właśnie mija zauroczenie nim a pojawia się codzienność? Kocham go pomimo wad, ale nie chcę, żeby w naszym związku nie było uczuć..
Coś poradzicie? :(
drabinka
drabinka
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 2
Dołączył(a): 11 lip 2018, o 09:15

Re: Czy to już Piotruś Pan?

Postprzez Jamelia » 11 lip 2018, o 18:31

Nie da się tak żeby przez cały czas trwania związku żyć jak w euforii i na każdą myśl o partnerze czuć motylki w brzuchu, tzn da się ale to bardzo nieliczne wyjątki na wymarciu. Ja niestety tak miałam przez całe 7lat związku... piszę niestety bo było to jednostronne. Więc do rzeczy, przeważnie zauroczenie mija no i to co tak nas fascynowało w kimś na początku teraz zaczyna wadzic. Trochę dziwne że pracuje i nie starcza mu wypłaty na cały miesiąc, nie pisałaś nic o dzieciach więc przypuszczam że nie ma takich zobowiązań, mieszka u rodziców czy dokłada się do rachunków i zakupów ? Jeśli nie, to mało odpowiedzialnie żyje jednak.
Proponuje poobserwować jak się pan prowadzi, czy jest gospodarny ,czy jest ambitny i dąży do większych zarobków no i czy w ogóle planuje osobne mieszkanie ?

Najcenniejszych rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze
Avatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
 
Posty: 2868
Dołączył(a): 6 sty 2013, o 14:47

Re: Czy to już Piotruś Pan?

Postprzez drabinka » 11 lip 2018, o 21:01

hej, dzięki za odpowiedź :) nie, nie ma większych obowiązków, a co do rodziców to oczywiście się dokłada. tak myślałam, że może to jest właśnie ten moment, w którym mija pierwsze zauroczenie.. Dlatego zaczęłam obserwować jego zachowanie. Kiedy rozmawiamy o bieżących sprawach, o pracy, rodzinie, co się wydarzyło w ciągu bądź żartujemy- jest super. Problem zaczyna się gdy pojawia się temat uczuć. A przecież co to za związek, gdzie jedna osoba się stara, nie dostając nawet czułości z drugiej strony? Z tego co wiem bardzo chce się wyprowadzić.
drabinka
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 2
Dołączył(a): 11 lip 2018, o 09:15

Re: Czy to już Piotruś Pan?

Postprzez Jamelia » 12 lip 2018, o 17:50

Może to taki typ, że nie jest wylewny po prostu jeśli chodzi o uczucia

Najcenniejszych rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze
Avatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
 
Posty: 2868
Dołączył(a): 6 sty 2013, o 14:47


Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot]