Hadassa pierwszy zagadał onHadassa pisze:Sylwia a kto pierwszy zagadał ??
Jak się poznaliście? :)
-
oOosylwiaoOo
Re: Jak się poznaliście? :)
Re: Jak się poznaliście? :)
A u mnie było to dość skomplikowane.
W czasie studiów w wakacje mieszkałem u swojej nauczycielki od polskiego. Zaprosiłem swoją znajomą a ona przyszła z koleżanką. Potem miałem około godziny na znalezienie w miarę neutralnego powodu, aby wyciągnąć "namiar" od tej koleżanki (która zaraz wpadła mi w oko) i wymyślenie powodu aby się spotkać. Dałem radę i w efekcie znalazłem żonę
W czasie studiów w wakacje mieszkałem u swojej nauczycielki od polskiego. Zaprosiłem swoją znajomą a ona przyszła z koleżanką. Potem miałem około godziny na znalezienie w miarę neutralnego powodu, aby wyciągnąć "namiar" od tej koleżanki (która zaraz wpadła mi w oko) i wymyślenie powodu aby się spotkać. Dałem radę i w efekcie znalazłem żonę
- zimowaMARTYNA
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lis 29, 2013 12:58 pm
Re: Jak się poznaliście? :)
Na urodzinach wspólnego kolegi 
Re: Jak się poznaliście? :)
W aptece, przyszedł do mnie kupić "jakiś dobry magnez"..
Re: Jak się poznaliście? :)
Na portalu randkowym.. byłam co do tego negatywnie nastawiona bo już wcześniej poznawałam facetów w taki sposób i był to jeden wielki niewypał. Jednak za każdym razem gdy jakaś moja znajoma zakładała konto na portalu randkowym to pierwsze spotkanie, pierwszy facet i buum są razem do tej pory.. mnie widocznie dłużej to musiało zająć, ale w końcu się udało trafić na kogoś z kim faktycznie można patrzeć w przyszłość.
Re: Jak się poznaliście? :)
My się poznaliśmy w Chicago na imprezie wspólnych znajomych w okazji ich rocznicy ślubu. Jakoś tak zaczęliśmy rozmawiać i nawet fajnie się gadało, pomyślałam, że ma ładne oczy, fajny głos. I tyle.
Jak koleżanka zapytała czy może podać mu mój numer tel to wpadłam w panikę. No bo to Arab. Nie wiem czego, ale się przestraszyłam. w głowie miałam tyle tych historii, filmów, artykułów. Nie zgodziłam się aby dała ten numer.
Jakiś czas później znów się spotkaliśmy, ja trochę wcześniej o niego wypytałam. Trochę się uspokoiłam jak się dowiedziałam gdzie pracuje, że jest niewierzący itp. Powiedziałam mu wprost, że się wystraszyłam jego pochodzenia. Spotkaliśmy się na kawie, potem poszliśmy na spacer. I od tego czasu zaczęliśmy się spotykać.
Do dzisiaj jak nie chcę czasem czegoś zrobić to w żartach się śmieje, żebym uważała, bo pokaże swoje prawdziwe oblicze.
W sumie nie ma nic w tym szczególnego, ale mam wrażenie, że do dzisiaj czuję smak tej kawy
Jak koleżanka zapytała czy może podać mu mój numer tel to wpadłam w panikę. No bo to Arab. Nie wiem czego, ale się przestraszyłam. w głowie miałam tyle tych historii, filmów, artykułów. Nie zgodziłam się aby dała ten numer.
Jakiś czas później znów się spotkaliśmy, ja trochę wcześniej o niego wypytałam. Trochę się uspokoiłam jak się dowiedziałam gdzie pracuje, że jest niewierzący itp. Powiedziałam mu wprost, że się wystraszyłam jego pochodzenia. Spotkaliśmy się na kawie, potem poszliśmy na spacer. I od tego czasu zaczęliśmy się spotykać.
Do dzisiaj jak nie chcę czasem czegoś zrobić to w żartach się śmieje, żebym uważała, bo pokaże swoje prawdziwe oblicze.
W sumie nie ma nic w tym szczególnego, ale mam wrażenie, że do dzisiaj czuję smak tej kawy
Re: Jak się poznaliście? :)
hi hi na Sympatii i od 5 lat jesteśmy szczęśliwym małżeństwem .... 

Zapraszam!
Re: Jak się poznaliście? :)
Ja mojego drugiego połówka znalazłam przez Google 
http://signum.healthcare/ - prywatna opieka medyczna
- izabelamaria
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 15
- Rejestracja: czw sty 01, 2015 6:59 pm
Re: Jak się poznaliście? :)
Był moją taksówką, haha
A tak serio, to czekałam na przyjaciółkę i jej faceta (na szczęście już byłego!), bo szliśmy na urodziny kolegi.
Siedziałam na schodach pod blokiem i podjechali samochodem. Zamiast pojechać na urodziny, zajechaliśmy do miasta, mieli jakąś sprawę
Wracając zajechaliśmy do sklepu po fajki, moja przyjaciółka i jej facet poszli do sklepu, a ja zostałam z Radkiem w samochodzie. To było najdłuższe 6 minut w moim życiu
Nie wiedzieliśmy jak zacząć rozmowę, zapytał gdzie na impreze idziemy, odpowiedziałam, a następnie ile mam lat, więc mówię, że 18, a ten mnie chamsko postarzył
Bo ogólnie wyglądam na kilka lat starszą. Za to ja go odmłodziłam, o 2 lata
Ma 20, dałam mu 18, ale ogólnie wygląda na takie 17-18lat
No i odwiózł Nas w miejsce imprezy i odjechał. Myślałam, że w ogóle go nie zobaczę więcej, jednak spotkaliśmy się kilka dni później, ciągle się na mnie patrzył, nie miałam z Nim żadnego tematu.. Właściwie to duży wpływ na nasz związek miał nasz kolega,a chłoapk mojej przyjaciółki, który mi mówił co to o mnie Radek mówi, ze mu się podobam itp, a Radkowi, że ja mu mówiłam, że mi się podoba itp. Żadne z nas nic nie mówiło dla niego
Ale tak dzień po dniu się spotakalismy we 4 aż zostałam z Nim sama, zrobiło się chłodno, dał mi bluzę, trzymał za dłonie.. A potem się pocałowaliśmy
A na następny dzień jechaliśmy we 4 na wakacje, więc ja z nim w jednym pomieszczeniu namiotu a oni w drugim
i tak oto jesteśmy pół roku 
A tak serio, to czekałam na przyjaciółkę i jej faceta (na szczęście już byłego!), bo szliśmy na urodziny kolegi.
Siedziałam na schodach pod blokiem i podjechali samochodem. Zamiast pojechać na urodziny, zajechaliśmy do miasta, mieli jakąś sprawę
No i odwiózł Nas w miejsce imprezy i odjechał. Myślałam, że w ogóle go nie zobaczę więcej, jednak spotkaliśmy się kilka dni później, ciągle się na mnie patrzył, nie miałam z Nim żadnego tematu.. Właściwie to duży wpływ na nasz związek miał nasz kolega,a chłoapk mojej przyjaciółki, który mi mówił co to o mnie Radek mówi, ze mu się podobam itp, a Radkowi, że ja mu mówiłam, że mi się podoba itp. Żadne z nas nic nie mówiło dla niego
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 2 gości