konserwacja tapicerki skórzanej
-
dominika10
- Extra Kobietka
- Posty: 291
- Rejestracja: śr lis 25, 2020 1:54 am
konserwacja tapicerki skórzanej
Poszukuję miejsca, gdzie zrobię konserwacja tapicerki skórzanej bielsko. Zabrudziłam samochód produktami do makijażu i chciałabym się pozbyć tych plam. Znajoma mówił mi o https://hwcardetailing.pl/pranie-tapicerki/. Czy któraś z Was miała styczność z tą firmą?
Re: konserwacja tapicerki skórzanej
Możesz samemu kupić, takie środki do konserwacji.
Re: konserwacja tapicerki skórzanej
jak tapicerka jest z jakościowo dobrej ekoskóry to nie ma większych problemów z jej czyszczeniem. Jakbyś zastanawiał się nad zmianą to polecam https://mir-tex24.pl/35-ekoskory-i-zamsze. U mnie przetapicerowanie dało radę i rozwiązało problem z wiecznymi mazami.
Re: konserwacja tapicerki skórzanej
Sama kiedyś na szybko robiłam makijaż w aucie i... no cóż, mój jasny fotel w Audi wyglądał potem jak paleta artystki. Róż do policzków w odcieniu "peach glow" nagle stał się stałym elementem tapicerki, a ślad po tuszówce wyglądał jak nowy wzór designerski. Totalna katastrofa!
Ale dałam radę to uratować! Najpierw próbowałam delikatnego żelu do mycia twarzy (ten bez alkoholu) na waciku - okazało się całkiem skuteczne na ślady podkładu. Potem odkryłam, że pianka do golenia (ta zwykła, miętowa!) działa cuda na tłuste plamy - nałożyłam odrobinę, zostawiłam na minutę i zebrałam wilgotną ściereczką. Tylko uważaj, żeby nie była zbyt mokra!
Największą zmorą okazał się róż w kremie - tu pomogła dopiero mieszanka oliwki dla dzieci z sodą oczyszczoną. Zrobiłam pastę, nałożyłam na plamę, po 10 minutach przetarłam miękką szczoteczką do zębów (nową, oczywiście!). Efekt? Fotel jak nowy!
Teraz zawsze trzymam w schowku paczkę nawilżanych chusteczek dla dzieci - nie do twarzy, ale idealne do szybkich interwencji. I przyznaję się - od tamtej pory makijaż robię już tylko w domu, bo moje nerwy tego nie wytrzymają!
Ale dałam radę to uratować! Najpierw próbowałam delikatnego żelu do mycia twarzy (ten bez alkoholu) na waciku - okazało się całkiem skuteczne na ślady podkładu. Potem odkryłam, że pianka do golenia (ta zwykła, miętowa!) działa cuda na tłuste plamy - nałożyłam odrobinę, zostawiłam na minutę i zebrałam wilgotną ściereczką. Tylko uważaj, żeby nie była zbyt mokra!
Największą zmorą okazał się róż w kremie - tu pomogła dopiero mieszanka oliwki dla dzieci z sodą oczyszczoną. Zrobiłam pastę, nałożyłam na plamę, po 10 minutach przetarłam miękką szczoteczką do zębów (nową, oczywiście!). Efekt? Fotel jak nowy!
Teraz zawsze trzymam w schowku paczkę nawilżanych chusteczek dla dzieci - nie do twarzy, ale idealne do szybkich interwencji. I przyznaję się - od tamtej pory makijaż robię już tylko w domu, bo moje nerwy tego nie wytrzymają!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość