dokładnieelzbieta45 pisze:prawda , ze niekazda tesciowa jest fajna
tylko też z doświadczenia wiem że prawdziwą twarz ktoś pokazuje dopiero wtedy gdy przebywamy z nim na co dzień.
Mnie mama nauczyła jednego (co się (nie)stety sprawdza):
mam być miła, grzeczna, uczynna, sympatyczna itd do swojej teściowej.
Ale jednocześnie jeśli coś mi się nie podoba to od razu mam o tym powiedzieć. Bo inaczej wyjdę na taką szarą myszkę którą można zgnoić na każdym kroku.
Miałam tylko raz taką sytuację i jakoś nie trudno mi było się teściowej sprzeciwić, ona też jakoś specjalnie się nie obraziła ;P
noo najważniejsze to być sobą a nie udawać przed przyszłą rodziną kogoś kim się nie jest