Pomóżcie mi Kochane :(

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

tak
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

W ogóle zastanawiam się kiedy teraz zaufam facetowi w 100 %
Znów mój były mnie nęka... i przyjeżdża bez zapowiedzi :( ;/
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

czy on da sobie kiedys spokoj . Co on tak wogole mysli
Awatar użytkownika
slodziusiaSdz
Extra Kobietka
Posty: 384
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: slodziusiaSdz »

Sylwia az ci zazdroszcze tych rozyczek.A za sprawe trzymam kciuki i tez jestem z toba i z kazdym innym z forum kto tego potrzebuje :)
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

elzbieta45 pisze:czy on da sobie kiedys spokoj . Co on tak wogole mysli
Hmm myśli, że przez litość mnie zdobędzie? albo... że jak poczuje się winna, to wrócę? Sama nie wiem.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

psychol jakis
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

heh :) sama już nie wiem co o tym sądzić. Nie zamierzam wracać, bo jego nachodzenie mnie bardzo męczy i denerwuje. To po co mam wracać, skoro nic do niego już nie czuje... przecież to byłoby chore.
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

slodziusiaSdz pisze:Sylwia az ci zazdroszcze tych rozyczek.A za sprawe trzymam kciuki i tez jestem z toba i z kazdym innym z forum kto tego potrzebuje :)
Dziękuję kochana :kiss2 Nie wiem co bym bez Was wszystkich tu zrobiła.
Awatar użytkownika
slodziusiaSdz
Extra Kobietka
Posty: 384
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: slodziusiaSdz »

a my bez ciebie :) :kiss2
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

pomysl o Adrianie na poczatku jako o przyjacielu
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

:) Właśnie tak robię :) Mi na razie nic więcej do szczęścia nie potrzeba :)
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

najpierw jest przyjazn
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Oczywiście, że tak. Bo od czego trzeba zacząć, żeby się poznać :)

Na razie jak jestem sama, to powiem Wam, że odżyłam :)
Tylko szkoda, że nie mogę pozbyć się byłego nachalności ;/
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

a mowilas mu , ze jak nieda ci spokoju złozysz doniesienie moze to poskutkuje
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Mówiłam i powiedział mi, że on się nie boi, bo on wie jedno. Że albo będzie ze mną, albo z żadną inną, bo tylko mnie kocha i dla mnie żyje.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

to juz jest jego sprawa z kim on bedzie , a tobie ma dac spokoj a jak nie to niestety zdecydujesz sie na doniesienie na policje za nekanie
Awatar użytkownika
slodziusiaSdz
Extra Kobietka
Posty: 384
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: slodziusiaSdz »

moj byly mowil tak samo,jak narazie chyba nikogo nie ma z tego co kiedys gadalam z kolezanka hodz aczkolwiek swirowal do mojej kumpeli,ale jak jej po rozstaniu z tamtym debilem powiedzialam dllaczego to chyba zwatpila
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: Adix257 »

oOosylwiaoOo pisze:Mówiłam i powiedział mi, że on się nie boi, bo on wie jedno. Że albo będzie ze mną, albo z żadną inną, bo tylko mnie kocha i dla mnie żyje.
To jeśli sie nie boi to złóż doniesienie o nękaniu i po sprawie. Dostanie zakaz zbliżania się do ciebie a jeśli to zrobi to dzwonisz na policje i go pakują, bo to już jest naprawde choroba i wyślą go do psychiatryka na leczenie. Z tego co słyszałem to jest tam fajnie tylko do obiadu oprócz talerza dostaje się tylko łyżke
Adrian
:P
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

witajcie :kiss2
Awatar użytkownika
slodziusiaSdz
Extra Kobietka
Posty: 384
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: slodziusiaSdz »

Witam,rodzynku masz swieta racje.Jak tak dalej bedzie mowil i robil to on popadnie w pranoje a ty Sylwio bedziesz sie bala w ogole z domu wyjsc a w pozniejszym czasie tez popadniesz w paranoje.Ty juz masz swoje zycie a jemu za przeproszeniem glowno do tego
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Staram się jak tylko mogę.

Teraz jeszcze zaczęła pisać do mnie jego starsza siostra, żebym do niego wróciła, bo z niego uciekło życie... i mówi tylko o mnie.
Eh....
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

Czy tym ludziom odbija .. Jak maja prawo wtracac sie w osoby trzecie . rodzinka jego powinna zajac sie soba a nie toba
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

witajcie... :kiss2
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: Adix257 »

Witam was dziewczyny :kiss2
Sylwiu to miły gest ze strony siostry że się troszczy o braciszka, ale jednego nie umie zrozumieć: skąd miała twój zastępczy numer telefonu? Chyba że to on przyczynił się do podstępu i albo kazał swojej siostrze napisać albo on sam napisał z telefonu swojej siostry.
Adrian
:P
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: 456 »

Cześć rodzynku. :)
Wydaje mi się, że były chwyta się deski ratunkowej. Wie, że jego pseudo starania nic już nie dają to miesza w tą całą sytuację swoją siostrę. No bo kto inny będzie wiedział jak on się czuje itd. jak nie najbliżsi? Takie zagrywki są bez sensu a on ma nie po kolei w głowie. Dobrze, że jeszcze nie robi sobie krzywdy żeby ją zmusić do powrotu. Są tacy psychole... ale to już podlega pod kodeks prawny, bo jest to szantaż. Z takimi ludźmi nie ma co się cackać i ubolewać nad ich paranoicznym cierpieniem...
Sylwia ma prawo żyć po swojemu, jak chce i przede wszystkim z kim chce. Jemu nic do tego a jeśli tego nie potrafi zrozumieć to Sylwia -kochana, zastanowiłabym się czy aby na pewno nie założyć mu sprawy. To już nie jest staranie się tylko nękanie i lekka paranoja żeby tylko być z Tobą. Kto wie co później może mu strzelić do łba...

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość