Hej wszystkim
Nie bylo mnie tyle czasu bo najzwyczajniej w siwecie nie chcialo mi sie... Mialam jakies zalamanie... Troche przychorowalam, troche klotni no i te popieprzone swieta..... Jeszcze dzis mielismy z S. jechac na
zakupy to tescie zaczeli sie drzec ze marnujemy taki dzien na jazdy i nic w koncu z tego nie wyszlo... Czy oni zawsze musza sie we wszystko wpierdalac???? I tesciowa zebysmy jutro jechali to przy okazji ona z nami pojedzie... Zawsze musi wszystko byc dostosowane podlug nich? Ostatnio tak mi daja w kosc, ze normalnie ja juz wariuje... Nienawidze ich !!!!
Black w sumie moze to wredne co powiem ale ja uwazam, ze dobrze, ze tak wyszlo zanim zrobil Ci jakas wieksza krzywde.... Na pewno bedzie Ci ciezko ale dasz rade

Silna kobietka jestes
Kay a czym sie tak Twoj X stresuje? I jak tam z mama?
Jamelka a jak tam u Ciebie? A co w koncu wyszlo z Twoim partnerem? Bo cos tam bylo, ze sie dowiedzial o bs...
Adidasowa popatrz na Black i sie dobrze zastanow
Vanilka wiem kochana co to znaczy, przez cale gimnazjum wlasnie tak mnie traktowali ale czlowiek mlody, glupi nie wiedzial co ma robic, teraz bym to olala...
Adix tyle piwa zmarnowales? A te listy to naprawde fajna sprawa, a jeszcze ja uwielbiam takie rzeczy czytac
Carina jak tam zdrowko?
Madlen co do swiat to mam to samo co Ty... Juz tesciowa chodzi mi gada, ze trzeba kase na swieta zbierac bo przeciez sie wszysscy zjada a ja wydaje ponad tys zloty zeby im wszystkim naszykowac i jeszzce skakac kolo nich... Ja jak jade do mamy na swieta to zrobie to ciasto, to jakas salatke, zeby troche lzej bylo, a te ksiezniczki sie zjada na gotowe i jeszcze im cos nie pasuje.....