Dostałam już mojego laptopka
Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
hehe
a nie możesz ich zabierać ze sobą do domu ???
Dostałam już mojego laptopka
co za radość 
Dostałam już mojego laptopka
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
wierzę, ale przynajmniej były by wszystkie...
Ale fakt mogła by szanować...
Ale fakt mogła by szanować...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Wstawię zaraz zdjęcie tych butków:P
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
oto one:


`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
No właśnie na tym mi zależało i fajnie, że komuś się podobają;)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Trampkowa wklejaj zdjęcia bucików do wątków o bucikach.
Tam więcej ludzików zagląda i będziesz miała czym się pochwalić.
Fajne buty tak btw.
Nie czytałam dokładnie postów tylko rzuciłam okiem. Te białe to na wesele?
Wybaczcie mojego nieogara, ale ja tak tylko z doskoku. Szykuję się do wyjścia do pracy "połówka" jeszcze lukam za bransoletkami, telefon mi szaleje od połączeń mamuśki, która załadowała kartę to wydzwania, popijam szybcikiem pepsi, której zazwyczaj nie piję, topię się bo jestem gotowa do wyjścia tez od... od 17 chyba i siku się chce a nie mogę oderwać się od Allegro.
Dopalam fajka i uciekam, zamykam strony i w reszcie wyjdę, bo zbieram się od 2 godzin jak nie lepiej... Wrrr.
Więc życzę wam udanego dnia.
A... Zanna. No to jak nie szanuje czyiś rzeczy to Ty przestań zwracać uwagę na jej rzeczy... I będziecie kwita.
W sumie na dłuższą metę to nie wypali... bo jeszcze bardziej obydwie się wściekniecie. Ech... Nie zabłysnęłam pomysłem.
A2... Trampkowa to, że teraz macie tak między sobą pod górkę to nie znaczy, że będzie tak cały czas. Owszem większość rzeczy nie zmienisz, myślę że A. mało ogólnie się zmieni "na lepsze" (nie twierdzę, że jest gorszy tylko ma te swoje charakterki, humorki itp.). I albo to zaakceptujesz albo się rozstaniecie.
Krótko jesteście ze sobą i już macie tyle zgrzytów... No, ale jak się chce to da się popracować. I jedno i drugie jak się weźmie za siebie to idzie się dogadać. Bo na pewno Tobie też brak cierpliwości, co się wcale nie dziwię.
My mamy za sobą 2 lata takiego poważnego związku i mówię Ci, czuliśmy jakby przeżyliśmy 10 lat w 2 lata. Bywało naprawdę okropnie, cuda się działy... Żeby tych cudów nie było warto szybko się zmienić żeby na przyszłość mieć takie ekscesy za sobą. Mam nadzieję, że dacie radę i sami musicie zobaczyć swoje błędy, bo jeśli nie zauważycie tego co robicie źle (nie mów mu ciągle co robi źle, on sam musi zrozumieć) to nie pójdziecie raczej do przodu...
Weźcie spiszcie sobie na kartce to co wam się nie podoba i co podoba w drugiej osobie i gdy was najdzie ochota na zrobienie czegoś co było wymienione w tym "złym" to się solidnie zastanówcie czy nie warto tego zamienić np. na coś z tej drugiej listy. Pomaga, wierz mi Trampkowa... Może nie będzie pomagać non stop ale na początku tak. No i przede wszystkim zobaczysz swoje dobre strony i złe strony, jakie on w Tobie zauważa. Łatwiej jest później popracować nad zmianą.
Tylko jego też to powinno dotyczyć a nie samej Ciebie. Bo co to za uciekanie od błędów... Facetom ciężko jest dostrzec swoje wady.
Ależ się rozpisałam. Ciotka Black poradziła...
Nie czytałam dokładnie postów tylko rzuciłam okiem. Te białe to na wesele?
Wybaczcie mojego nieogara, ale ja tak tylko z doskoku. Szykuję się do wyjścia do pracy "połówka" jeszcze lukam za bransoletkami, telefon mi szaleje od połączeń mamuśki, która załadowała kartę to wydzwania, popijam szybcikiem pepsi, której zazwyczaj nie piję, topię się bo jestem gotowa do wyjścia tez od... od 17 chyba i siku się chce a nie mogę oderwać się od Allegro.
Dopalam fajka i uciekam, zamykam strony i w reszcie wyjdę, bo zbieram się od 2 godzin jak nie lepiej... Wrrr.
Więc życzę wam udanego dnia.
A... Zanna. No to jak nie szanuje czyiś rzeczy to Ty przestań zwracać uwagę na jej rzeczy... I będziecie kwita.
W sumie na dłuższą metę to nie wypali... bo jeszcze bardziej obydwie się wściekniecie. Ech... Nie zabłysnęłam pomysłem.
A2... Trampkowa to, że teraz macie tak między sobą pod górkę to nie znaczy, że będzie tak cały czas. Owszem większość rzeczy nie zmienisz, myślę że A. mało ogólnie się zmieni "na lepsze" (nie twierdzę, że jest gorszy tylko ma te swoje charakterki, humorki itp.). I albo to zaakceptujesz albo się rozstaniecie.
Krótko jesteście ze sobą i już macie tyle zgrzytów... No, ale jak się chce to da się popracować. I jedno i drugie jak się weźmie za siebie to idzie się dogadać. Bo na pewno Tobie też brak cierpliwości, co się wcale nie dziwię.
My mamy za sobą 2 lata takiego poważnego związku i mówię Ci, czuliśmy jakby przeżyliśmy 10 lat w 2 lata. Bywało naprawdę okropnie, cuda się działy... Żeby tych cudów nie było warto szybko się zmienić żeby na przyszłość mieć takie ekscesy za sobą. Mam nadzieję, że dacie radę i sami musicie zobaczyć swoje błędy, bo jeśli nie zauważycie tego co robicie źle (nie mów mu ciągle co robi źle, on sam musi zrozumieć) to nie pójdziecie raczej do przodu...
Weźcie spiszcie sobie na kartce to co wam się nie podoba i co podoba w drugiej osobie i gdy was najdzie ochota na zrobienie czegoś co było wymienione w tym "złym" to się solidnie zastanówcie czy nie warto tego zamienić np. na coś z tej drugiej listy. Pomaga, wierz mi Trampkowa... Może nie będzie pomagać non stop ale na początku tak. No i przede wszystkim zobaczysz swoje dobre strony i złe strony, jakie on w Tobie zauważa. Łatwiej jest później popracować nad zmianą.
Tylko jego też to powinno dotyczyć a nie samej Ciebie. Bo co to za uciekanie od błędów... Facetom ciężko jest dostrzec swoje wady.
Ależ się rozpisałam. Ciotka Black poradziła...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Black mogę i tam wkleić ;> i dzięki
Ale co białe?
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Sorka, byłam w trakcie edytowania postu.
Jasne, że możesz.
Po to są wątki.
Chociaż tu Hydepark i można pogawędzić o wszystkim i o niczym, to jednak w odpowiednich wątkach uzyskasz więcej opinii czy tam coś na temat botków...
Czy białe to te buty na wesele?
A właśnie... Zanim luknę do działu o urodzie, to do Was kochane mam pytanie.
Co sądzicie o sztucznych rzęsach, ale takich delikatnych a nie przesadnie gęstych czy pawiowych. Po prostu o zwykłych takich najzwyklejszych. Miałyście kiedyś coś takiego? Bo zastanawiam się czy to się trzyma dobrze czy jak zwykle tylko pięknie do zdjęć a tak to badziew odpadnie szybko.
Jasne, że możesz.
Chociaż tu Hydepark i można pogawędzić o wszystkim i o niczym, to jednak w odpowiednich wątkach uzyskasz więcej opinii czy tam coś na temat botków...
Czy białe to te buty na wesele?
A właśnie... Zanim luknę do działu o urodzie, to do Was kochane mam pytanie.
Co sądzicie o sztucznych rzęsach, ale takich delikatnych a nie przesadnie gęstych czy pawiowych. Po prostu o zwykłych takich najzwyklejszych. Miałyście kiedyś coś takiego? Bo zastanawiam się czy to się trzyma dobrze czy jak zwykle tylko pięknie do zdjęć a tak to badziew odpadnie szybko.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Powiem Ci szczerze, że dobry pomysł z tą kartką tu rzuciłaś, z tym spisywaniem. Pogadamy o tym jak tylko się odezwiemy do siebie... a kiedy to nastąpi nie wiem. Tylko z tym spisywaniem jest taki problem, że on nie dotrzymuje praktycznie niczego. kiedyś mi coś obiecywał na kolanach i obietnicę złamał, dlatego nie wiem czy jest sens tego... ja jak coś mu mówię/obiecuję to dotrzymuję wszystkiego. On ma chyba inną naturę...
One nie są białe
są beżowe i tak, to są te na wesele;) wreszcie mam buty, w ktorych będę się czuć swobodnie i nie muszę zakładać rajstop, jestem bardzo zadowolona;)
No właśnie w sumie zastanawiałam się dzisiaj nad tym samym. Nigdy nie mialam sztucznych rzęs, boję się, że jak je przykleję to przy odklejaniu wyrwę swoje
ale jak się człowiek spoci to pewnie się odkleją, więc raczej na wesela pewnie to odpada. trzeba się zadowolić swoimi naturalnymi.
One nie są białe
No właśnie w sumie zastanawiałam się dzisiaj nad tym samym. Nigdy nie mialam sztucznych rzęs, boję się, że jak je przykleję to przy odklejaniu wyrwę swoje
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
witajcie
Re: Przy kawie ...
Witaj Elu, co słychać? Dawno Cię tutaj nie widziałam;)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
witajcie ...
Tak adidasowa długo mnie niebyło . Rano wstaje i jade na truskawki potem wracam i do drugiego zajecia . do domu wracam jest pozno i padam ze zmeczenia wiec bardzo mało jestem na necie . nadrobię to zima. a tak jest okej czas umyka mi tak szybko. pozdrowionka dziewczyny i adrianie
Tak adidasowa długo mnie niebyło . Rano wstaje i jade na truskawki potem wracam i do drugiego zajecia . do domu wracam jest pozno i padam ze zmeczenia wiec bardzo mało jestem na necie . nadrobię to zima. a tak jest okej czas umyka mi tak szybko. pozdrowionka dziewczyny i adrianie
-
paula
Re: Przy kawie ...
witam!
jak tam pogoda u was?
U nas upaaaał od samego rana. Wstałam wcześniej aby się pouczyć ale już nie umie wytrzymać i w rezultacie tutaj, z wami, wylądowałam
jak tam pogoda u was?
U nas upaaaał od samego rana. Wstałam wcześniej aby się pouczyć ale już nie umie wytrzymać i w rezultacie tutaj, z wami, wylądowałam
Re: Przy kawie ...
Witajcie 
Black, rzesy będę robić na ślub..
zależy jakie będziesz robić, ale jezeli metodą 1:1 a taka jest zalecana, to wszystko zależy od żywotności Twoich rzęs... Bo jak odpada Twoja to razem z przedłużeniem....
Jeżeli się znajdzie dobrą laskę to i zrobi ładnie i będzie ładnie wyglądać
jak będę miec to wkleję
Elu, brakuje Ciebie..
Paula.. u nas tez sie gorąc zapowiada... choć na wieczór już deszcze....
Black, rzesy będę robić na ślub..
Jeżeli się znajdzie dobrą laskę to i zrobi ładnie i będzie ładnie wyglądać
jak będę miec to wkleję
Elu, brakuje Ciebie..
Paula.. u nas tez sie gorąc zapowiada... choć na wieczór już deszcze....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Przy kawie ...
u mnie to by takie rzęsy raczej nie zdały egzaminu 
najczęściej to idę do kosmetyczki po hennę na rzęsy i brwi (razem z depilacją), a potem używam tylko tuszu. Raczej się nie maluję także chyba bym śmiesznie wyglądała bez makijażu w przedłużonych rzęsach
aleee tak pogoda staje się nie do wytrzymania!!!!
najczęściej to idę do kosmetyczki po hennę na rzęsy i brwi (razem z depilacją), a potem używam tylko tuszu. Raczej się nie maluję także chyba bym śmiesznie wyglądała bez makijażu w przedłużonych rzęsach
aleee tak pogoda staje się nie do wytrzymania!!!!
Re: Przy kawie ...
z tego co wiem, to wtedy sie juz nawet rzęs nie maluje...
a z drugiej strony wtedy one już same stają się ozdobą oka
a z drugiej strony wtedy one już same stają się ozdobą oka
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Witajcie.
Oo... Z tą żywotnością to zielonego pojęcia nie mam. Wypadać rzadko wypadają no ale... Nie znam się, na metodach też. Nigdy tego nie robiłam -jeszcze.
Myślałam bardziej o takich zwykłych, które można zakupić prawie w każdym sklepie kosmetycznym. Zastanawiałam się właśnie czy to aby nie badziew i czy nie opłaca się kupować. Słyszałam, że niektóre kleje są do kitu i trzeba oddzielnie kupić, bo mogą rzęsy odpaść. W sumie to nie chciałabym rzucających się w oczy sztucznością... I w sumie nie wiem czy je wypróbować od tak dla siebie dla sprawdzianu...? Głupio trochę, wiem że lepiej iść do profesjonalistki.
Znajoma ostatnio była na zabiegu i zapłaciła 200+zł za same zagęszczenie rzęs. Fajnie to wygląda, bardzo. Nawet naturalnie... Tylko, że póki co muszę odpuścić sobie taki wydatek.
Oj Elu, do zimy daleka droga... Jak my bez Ciebie wytrzymamy?
Trampkowa chyba trzeba Twojego nieco zmobilizować. Nie może być wiecznie Księciem koło którego się skacze...
W związku nie można ciągle tylko brać, powinno się też coś od siebie dawać.
Pogoda? Cholernie gorąco a muszę za jakiś czas wyjść wrrr i uprzątnąć lokal. Nie znoszę takiego upału... W ogóle humor mam nieco zepsuty i jak nie trzasnę czymś to będzie dobrze. Gryzę się w język, odganiam myśli, nie chcę faktów, gryzę się w język jeszcze bardziej i tak wiem, że przejdzie. Dam radę, przetrzymam. Już chyba nic więcej mnie nie złamie.
Taktyka... Miej wszystko gdzieś, olewaj to co psuje dzień, nie daj poznać że coś może boleć. Ewentualnie boleć mogą jajniki.
Oo... Z tą żywotnością to zielonego pojęcia nie mam. Wypadać rzadko wypadają no ale... Nie znam się, na metodach też. Nigdy tego nie robiłam -jeszcze.
Znajoma ostatnio była na zabiegu i zapłaciła 200+zł za same zagęszczenie rzęs. Fajnie to wygląda, bardzo. Nawet naturalnie... Tylko, że póki co muszę odpuścić sobie taki wydatek.
Oj Elu, do zimy daleka droga... Jak my bez Ciebie wytrzymamy?
Trampkowa chyba trzeba Twojego nieco zmobilizować. Nie może być wiecznie Księciem koło którego się skacze...
W związku nie można ciągle tylko brać, powinno się też coś od siebie dawać.
Pogoda? Cholernie gorąco a muszę za jakiś czas wyjść wrrr i uprzątnąć lokal. Nie znoszę takiego upału... W ogóle humor mam nieco zepsuty i jak nie trzasnę czymś to będzie dobrze. Gryzę się w język, odganiam myśli, nie chcę faktów, gryzę się w język jeszcze bardziej i tak wiem, że przejdzie. Dam radę, przetrzymam. Już chyba nic więcej mnie nie złamie.
Taktyka... Miej wszystko gdzieś, olewaj to co psuje dzień, nie daj poznać że coś może boleć. Ewentualnie boleć mogą jajniki.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Black, kiedyś robiłam, kupowałam tak zane kępki i doklejałam... ale jak się samemu dokleja to widac że doklejone...
Nie wiem jak, kieyd doklejasz całę, ale to i tak widać że sztuczne..
Więc już chyba lepiej wydać te 200 i zrobić porządnie..
Ewentualnie jest jeszcze jeden patent a nazywa się revitalash... kosztuje niestety 200-300 kuracja, na noc...
Ale efekt po tym jest nieziemski....
Nie wiem jak, kieyd doklejasz całę, ale to i tak widać że sztuczne..
Więc już chyba lepiej wydać te 200 i zrobić porządnie..
Ewentualnie jest jeszcze jeden patent a nazywa się revitalash... kosztuje niestety 200-300 kuracja, na noc...
Ale efekt po tym jest nieziemski....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Hej kochane 
Wlasnie pozmywalam i zaraz ide moja szkolke pielic, ale zajrzalam najpierw do Was na chwilke
Co tam u Was?
Wlasnie pozmywalam i zaraz ide moja szkolke pielic, ale zajrzalam najpierw do Was na chwilke
Re: Przy kawie ...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Cześć Zanna.
Widzę, że zajęta jesteś i ostro działasz z obowiązkami.
Kayira a jakieś plany na wieczór?
U mnie piekielnie gorąco, mam nadzieję że zacznie padać. Czekam na takiego jednego pana, który wybył do banku i skoczy jeszcze do brata na kawę. Czekam, bo miał mi kupić... gumy truskawkowe -ORBIT żeby nie było.
W sumie nie chce mi się czekać, tylko że nie wiem czy brać klucze czy co... Zamotany dzisiaj więc uziemiona jestem chwilowo. Wyszłabym już i miała z głowy lokalne porządki... I te faktury... Aż się nie chce, słońce dopieka i tak dziwnie... turla się coś chyba w żołądku. Niedobrze jakoś.
Jeszcze na zewnątrz coś dłubią w chodniku i huk rozchodzi się dosłownie po wszystkim. Meblach, szybach, w głowie.
Widzę, że zajęta jesteś i ostro działasz z obowiązkami.
Kayira a jakieś plany na wieczór?
U mnie piekielnie gorąco, mam nadzieję że zacznie padać. Czekam na takiego jednego pana, który wybył do banku i skoczy jeszcze do brata na kawę. Czekam, bo miał mi kupić... gumy truskawkowe -ORBIT żeby nie było.
W sumie nie chce mi się czekać, tylko że nie wiem czy brać klucze czy co... Zamotany dzisiaj więc uziemiona jestem chwilowo. Wyszłabym już i miała z głowy lokalne porządki... I te faktury... Aż się nie chce, słońce dopieka i tak dziwnie... turla się coś chyba w żołądku. Niedobrze jakoś.
Jeszcze na zewnątrz coś dłubią w chodniku i huk rozchodzi się dosłownie po wszystkim. Meblach, szybach, w głowie.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
muszę skoczyć do banku... a później wyciągneli mnie na piwo z pracy...
a chciałam dziś jeszcze skoczyć do tego lokalu gdzie obiad robimy...
no i przydało by się ogarnąc w mieszkaniu... choć pewnie to zostanie to na jutro....
wiecie że nawet nie mam kiedy pobawić się nowym lakiem ??
a chciałam dziś jeszcze skoczyć do tego lokalu gdzie obiad robimy...
no i przydało by się ogarnąc w mieszkaniu... choć pewnie to zostanie to na jutro....
wiecie że nawet nie mam kiedy pobawić się nowym lakiem ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczyny
Elu też cię pozdrawiam i wracaj do nas szybko
Black nie rozumiem cię po co w ogóle przyklejać sobie jakiś kawałek plastiku do rzęs?
Elu też cię pozdrawiam i wracaj do nas szybko
Black nie rozumiem cię po co w ogóle przyklejać sobie jakiś kawałek plastiku do rzęs?
Adrian

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: FAST WebCrawler [Crawler], ICCrawler - ICjobs i 0 gości