Kayira właśnie czekam na tą przeprowadzkę, zastanawiam się jak nas
życie poprowadzi i czy jesteśmy sobie pisani. Kocham go i się przywiązałam jakbym go znała od piaskownicy, jakby od zawsze był ze mną. Ale z drugiej strony przeraża mnie to zawożenie i rozpakowywanie wszystkiego, to będzie makabra

Wszyscy nam mówią o tym docieraniu się, mam nadzieję, że rzeczywiście tak będzie:) Opił się u siebie na podwórku, ja byłam u niego, pijany by do mnie nie przyjechał, bo nie byłby w stanie. Spał na podłodze, potem się zlitowałam i go wtaszczyłam na łóżko

on bardzo rzadko pije także można mu wybaczyć
Vaniliia bardzo ciężko jest zakończyć jeśli się kogoś kocha. Zastanów się czy Ty potrafiłabyś teraz zostawić swojego faceta... I czy to by było takie proste zapomnieć. Tak sie tylko łatwo mówi: "zakończ to". Mam nadzieję, że nam będzie lepiej i związek "rozkwitnie" kiedy będziemy mieszkać tylko we dwójkę. Okaże się. Ale on nie imprezował to było w domu...
Zanna jeju, oby tak było i w moim przypadku
Blackfox jesli robię tak jak piszesz to on mi zaraz wypali, że już go olewam, że mam go gdzieś, że już mam innego, że z kimś piszę, spotykam się itp. itd.