Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
U mnie śniegu nie ma,
tzn. posypało coś, ale to dosłownie jak cukrem pudrem po cieście jakimś. Przymrozek był, bo ślizgawica jedna wielka .....
tzn. posypało coś, ale to dosłownie jak cukrem pudrem po cieście jakimś. Przymrozek był, bo ślizgawica jedna wielka .....
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kay , oj współczuję ci tego bólu przy zatokach , właściwie to ja tego nie doświadczyłam ale moja córka ma te problemy , a kiedyś dawno temu i mąż , dobre są inhalacje , i ciepła czapa zakładana na czoło .Robiłaś prześwietlenie zatok ???
Witaj Gosiu , a co tak krotko nam napisałaś ??? Jak Majeczka czy już po występach ,
Jamelko u nas śniegu nawet na lekarstwo nie ma , nie wiem kiedy to nastąpi , dzieci czekają bo ferie się zbliżają a tutaj zero białego puchu
a ty gdzie mieszkasz że masz ten śnieżek ????
Witaj Gosiu , a co tak krotko nam napisałaś ??? Jak Majeczka czy już po występach ,
Jamelko u nas śniegu nawet na lekarstwo nie ma , nie wiem kiedy to nastąpi , dzieci czekają bo ferie się zbliżają a tutaj zero białego puchu
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dokładnei u nas śniegu nie ma... zero....
choć dzis na jednym samochodzie byłł, ale nie wiem skąd:D
Malinko... no właśnei czapkę noszę już..
prześwietlenie robiłam, niby wszystko ok...
inhalacje robię przy wszystkich stanach zapalnych, no i wygrzewanie
choć dzis na jednym samochodzie byłł, ale nie wiem skąd:D
Malinko... no właśnei czapkę noszę już..
prześwietlenie robiłam, niby wszystko ok...
inhalacje robię przy wszystkich stanach zapalnych, no i wygrzewanie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
W łódzkim, nie mówię że jakiś szał z tym śniegiem ale biało jest
Kay, znowu zatoki Cie bolą? Bidulka
Smaruj sobie olejkiem kamforowym, wygrzeją się. I w czapce chodz! 
Kay, znowu zatoki Cie bolą? Bidulka
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
no złapały mnei w nocy.. choć już jest lepiej...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Jamelka, ja też z łódzkiego
Halinko - Maja jutro ma występ dla przedszkolaków, muszę wyprasować tą suknię, nie pisałam Wam, ale kupiłam u mamy w pewnym sklepie z odzieżą używaną, zieloniutka, piękna jest
U mnie okej, ząb przestał dokuczać, antybiotyk skończyłam dzisiaj, dentysta mnie czeka, ale chyba dopiero jak pojadę w rodzinne strony ....
Kurde to wszystko w główce siedzi, tam jestem jakos pewniejsza, znam tą dentystkę, wiem jak rwie, jak leczy a tutaj mimo, że mieszkam ty ponad 8 lat już to jakoś nie mogę się przemóc ....
Halinko - Maja jutro ma występ dla przedszkolaków, muszę wyprasować tą suknię, nie pisałam Wam, ale kupiłam u mamy w pewnym sklepie z odzieżą używaną, zieloniutka, piękna jest
U mnie okej, ząb przestał dokuczać, antybiotyk skończyłam dzisiaj, dentysta mnie czeka, ale chyba dopiero jak pojadę w rodzinne strony ....
Kurde to wszystko w główce siedzi, tam jestem jakos pewniejsza, znam tą dentystkę, wiem jak rwie, jak leczy a tutaj mimo, że mieszkam ty ponad 8 lat już to jakoś nie mogę się przemóc ....
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
To dobrze że lepiej, zatoki ponoć maja to do siebie że jak raz zabolą to już będą nawracać co jakiś czas. Mnie dawno nie bolały, no, żebym sobie nie wykrakała 
O Gonick to może my po sąsiedzku mieszkamy
A ja jutro ide na wyrwanie zęba do chirurga, ponoć sympatyczny, koleżanka u niego była. Ale i tak się boję
Gonia a Twojego nie da się uratować, trzeba rwać? z mojego to tylko kawałek został...więc.. 
O Gonick to może my po sąsiedzku mieszkamy
A ja jutro ide na wyrwanie zęba do chirurga, ponoć sympatyczny, koleżanka u niego była. Ale i tak się boję
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
oj. Jam, współćzuje...
no niestety... czasem potrafię 2 razy w roku meic zawalone zatoki, albo i czśćiej...
no niestety... czasem potrafię 2 razy w roku meic zawalone zatoki, albo i czśćiej...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Nie no, trzeba rwać
Może może my sąsiadki jesteśmy he he he
Idę doprawię zupkę i wezmę się za coś pożytecznego
Nie pisałam Wam, maja ma nowe łóżko
Może może my sąsiadki jesteśmy he he he
Idę doprawię zupkę i wezmę się za coś pożytecznego
Nie pisałam Wam, maja ma nowe łóżko
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Trudno o dobrego stomatologa , mój mąż jeździ do Wrocławia , bo u nas też nie dość że bardzo drogo to jeszcze niezbyt dobrze robią a jest ich coraz więcej .
Gosiu czyli jutrzejszy dzień będziesz miała pod wielkim wrażeniem , a dla dzieci to też radość i przeżycie .
Jamelko i Gosiu może i wy mieszkacie obok siebie
świat jest mały .
KAy wczoraj był duży wiatr to może i gdzieś ciebie przewiało
Gosiu czyli jutrzejszy dzień będziesz miała pod wielkim wrażeniem , a dla dzieci to też radość i przeżycie .
Jamelko i Gosiu może i wy mieszkacie obok siebie
KAy wczoraj był duży wiatr to może i gdzieś ciebie przewiało
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kay żeby tylko jakoś same przechodziły i nie było konieczności robić punkcji. Ponoć boli jak...cholerka
Głodna jestem, ajk mi tak od rana apetyt dopisuje to ja zaraz do 80 dobije 
Gonia to może ta pieczarkowa bez kabelka sie obejdzie jak sąsiadkami jesteśmy hi
A mała Twoja łóżko ma swoje i chętnie w nim spi? Bo moje dziecko ma swoje a i tak ze mną chce spać, co wieczór jest wojna
Gonia to może ta pieczarkowa bez kabelka sie obejdzie jak sąsiadkami jesteśmy hi
A mała Twoja łóżko ma swoje i chętnie w nim spi? Bo moje dziecko ma swoje a i tak ze mną chce spać, co wieczór jest wojna
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Malinko, w bierutowie niby córka Gatkowej dobrze robi....
siostra do niej chodziła i bardzo zadowolona..
ja chyba w sumie też zacznę do niej chodzić....
ale mnie złapało w nocy z piątku na sobotę..
a w sobotę już nie wychodziłam...
choć już teraz jest ok...
Jam... nie wiem, póki co wystarczają antybiotyki i leki
i niech tak zostanie...
siostra do niej chodziła i bardzo zadowolona..
ja chyba w sumie też zacznę do niej chodzić....
ale mnie złapało w nocy z piątku na sobotę..
a w sobotę już nie wychodziłam...
choć już teraz jest ok...
Jam... nie wiem, póki co wystarczają antybiotyki i leki
i niech tak zostanie...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Halinko, no mnie akurat nie będzie na tym przedstawieniu, może to i lepiej bo bym chyba to bardziej przeżywała niż sama Majka
Jutro mają przynieść swoje stroje i na tej godzinie co mają kółko teatralne będą wystawiać w przedszkolu tą "sztukę".
A w środę dla zerówek
bedzie przestawienie
Kay - zatoki to i moja zmora, na szczeście chyba je doleczyłam, bo mam spokój ... No i w czapce chodzę. To też dużo daje.
Halinko no własnie cena 'usługi' też jest dla mnie ważna, pamiętam jak chciałam wyrwać Majci mleczaka, bo się ruszał, a tuż za nim wyrastał już ząbek stały ... Ten mleczak się oparł o drugiego zęba i nie chciał wypaść.
U nas sobie zażyczyli 60 - 80 złotych za mleczaka, a u mamy pani stomatolog wzięła 20 złotych, i jeszcze Maja dostała w nagrodę szczoteczkę do ząbków.
Jamelko - taaaaaaak. Maja już od kilku lat na własnym łóżku, teraz tylko zmienialiśmy, bo poprzednie się rozwalało .... i strasznie skrzypiało
A ile Twoja ma Twoja pociecha ?!
Jutro mają przynieść swoje stroje i na tej godzinie co mają kółko teatralne będą wystawiać w przedszkolu tą "sztukę".
A w środę dla zerówek
Kay - zatoki to i moja zmora, na szczeście chyba je doleczyłam, bo mam spokój ... No i w czapce chodzę. To też dużo daje.
Halinko no własnie cena 'usługi' też jest dla mnie ważna, pamiętam jak chciałam wyrwać Majci mleczaka, bo się ruszał, a tuż za nim wyrastał już ząbek stały ... Ten mleczak się oparł o drugiego zęba i nie chciał wypaść.
U nas sobie zażyczyli 60 - 80 złotych za mleczaka, a u mamy pani stomatolog wzięła 20 złotych, i jeszcze Maja dostała w nagrodę szczoteczkę do ząbków.
Jamelko - taaaaaaak. Maja już od kilku lat na własnym łóżku, teraz tylko zmienialiśmy, bo poprzednie się rozwalało .... i strasznie skrzypiało
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Gonia, ja już też w czapce latam... mimo iż nei lubię..
a jak nie czapka to kaptur
na szczęśćie już po prostu wiem kiedy co i jak..
i z reguły reaguję przed
a jak nie czapka to kaptur
na szczęśćie już po prostu wiem kiedy co i jak..
i z reguły reaguję przed
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Też dobrze.
A próbowałaś tego sinupretu ? Mnie pomagał.
A próbowałaś tego sinupretu ? Mnie pomagał.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
mi ostatnio go dopiero lekarko poleciła...
nawet pomógł...
a póki co wygrzewam od razu i inhaluję....
nawet pomógł...
a póki co wygrzewam od razu i inhaluję....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Uciekam bo za chwilkę będzie u mnie ta moja koleżanka , ona tak na godzinkę wpada za każdym przyjazdem do ojca ,
Gosiu no to nawet zdjęć nie będzie ???? a zawsze to by była pamiątka ,
Kay , ja kiedyś dawno jeździłam do waszej stomatolog Zaborskiej ale to zawsze był problem z terminem i dojazdem
ten lek sinupret do super, to jest ziołowy ale skuteczny 
Gosiu no to nawet zdjęć nie będzie ???? a zawsze to by była pamiątka ,
Kay , ja kiedyś dawno jeździłam do waszej stomatolog Zaborskiej ale to zawsze był problem z terminem i dojazdem
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
do miłego Malinko 
a co do Zaborskiej, dobrze robiła kiedyś,... teraz się zepsuła, i wszystko na szybko robi...
podobno teraz też jej córka przyjmuje...
a co do Zaborskiej, dobrze robiła kiedyś,... teraz się zepsuła, i wszystko na szybko robi...
podobno teraz też jej córka przyjmuje...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
No 10lat ma ale się ostatnio taki pieszczoch zrobił, kiedyś żeby go przytulic to trzeba było siłą przytrzymać a teraz się opędzam 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
To starsza od mojej
Moja od urodzenia taki pieszczoch. Ale kiedyś będzie mi tego brakować
![]:-) ]:-)](./images/smilies/elvis.gif)
Moja od urodzenia taki pieszczoch. Ale kiedyś będzie mi tego brakować
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
starszY 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
ooooo
starszY
to widzisz, nie wiedziałam
starszY
to widzisz, nie wiedziałam
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Ja już po odwiedzinach , pogadałyśmy sobie fajnie , tak rzadko się widujemy bo tylko wtedy kiedy ona przyjeżdża do ojca
ale chociaż dwa lub trzy razy do roku mamy taka możliwość .
Mam jeszcze chwilkę czasu do wyjazdu do lekarza , teraz zjedliśmy rosół a za chwilkę drugie danie i w drogę
Kay , a myślałam że jej córka to uczy w szkole -gimnazjum angielskiego .
Kay , a myślałam że jej córka to uczy w szkole -gimnazjum angielskiego .
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam, witam i o zdrówko pytam?
Matko, nie byłam na forum 2 dni to potem czyta się Was jak ksiażkę. I próbowałam zapamiętać co komu mam odpisać ale gdzie tam wszystko spamiętać....
Kay, normalnie ciarki mnie przeszły jak czytałam o tym pociągu i dzieciach... masakra. To Ty bohaterką jesteś
Gosiu, no to Majka zadowolona z łóżka
Ja już zapomniałam że babcie miały się złożyć i dopiero jak napisałaś że już jest to sobie przypomniałam że kiedyś o tym pisałaś 
Halinko, no teraz możesz sobie z Kay wspólnych znajomych lekarzy szukać
Tak blisko mieszkacie że może nawet się okaże że ona zna jakąś córkę Twojej koleżanki.... kto wie...
Jamelia, witaj u nas, no widzę że coraz więcej ludzi (bo jeszcze On) tu zagląda
Ty z łódzkiego? Mam chrzestnego w Koluszkach...
KASIA!!!! JAK???? A co, to niech Wam sama pisze.....
A teraz o mnie.....
Najpierw w sobotę już koło 13-tej jechaliśmy po tort i do babci. Tam byliśmy do 20-tej a wtedy mąż nas zawiózł do tej mojej przyjaciółki a sam na 22 pojechał do pracy.
Babcia bardzo się cieszyła i z tortu i z prezentu i w ogóle że u niej byliśmy pół dnia.
W niedzielę wstaliśmy już koło 7.30, mąż wrócił z pracy wcześnie i położył się u nich spać a my pojechaliśmy na WOŚP do gdyńskiej Riviery. Tej mojej przyjaciółki starsza córka była wolontariuszką i chciała kogoś do pomocy aby ktoś rozdawał naklejki z serduszkami. Jej młodsza siostra musiała jechać na 12 do kościoła bo mieli jasełka i dopiero po 14 do nas dołączyły. No i ja z Marcelem i tą 13-latką jechaliśmy kwestować. najpierw chodziliśmy po CH a potem ona miała oficjalny dyżur od 12 do 13 przy scenie. Potem poszliśmy na górę zjeść bo wszyscy już byliśmy głodni i nogi nas bolały od chodzenia i stania. A potem przyjechała ta koleżanka z młodszą córką i wiecie co wymyśliłam? W tej Rivierze jest też fryzjer i cena taka sama jak u tej mojej znajomej. Pomyślałam że skoro już tu jesteśmy to czemu nie dać jej prezentu już dziś, potem mogę mieć problem aby przyjechać do niej w sobotę przed południem. No w końcu dała się namówić, dalej nie wiedząc gdzie ma ze mną iść. Dzieci poszły pod scenę a my do fryzjera. Słuchajcie, fryzjerka dokładnie 25 minut myła jej głowę, masowała skórę, przeróżne odżywki nakładała, normalnie cuda. Potem obcięła, wycieniowała, ułożyła i w sumie trwało to 1,5 godziny.
W tym czasie na scenie zjawiła się Katarzyna Figura
Dzieci przybiegły do nas po kasę na autograf i zdjęcie bo można było to uzyskać wrzucając cokolwiek do puszki. No i Marcel ma autograf i zdjęcie, zaraz Wam wkleję
Dla kogoś kto ma fb tam jest ciut wiecej zdjęć 
Co do koleżanki to była zachwycona prezentem i już zapowiedziała że w kwietniu ona mi go odda i pójdziemy obie na koloryzację a ona mi zafunduje strzyżenie, ja mam tylko dopłacić tą resztę za kolor. Ona sobie zrobi tylko kolor bo jeszcze nigdy nie miałyśmy farbowanych włosów w tak profesjonalnym zakładzie. Bo przecież jak w zakładach myją włosy przed strzyżeniem to ile to trwa? 5 minut? A tu dokładnie 25!!!! I ten masaż głowy.... aż jej zazdrościłam
No ale za 3 miesiące też tak będę miała
Już się nie mogę doczekać swoich urodzin
Do tej pory nic nie będę robiła z włosami, ani podcinać ani farbować.
Ta fryzjera fajna bo sama doradziła gdzie podciąć, do jakiej długości żeby się ładnie układały. Lubię takie fryzjerki które same doradzą jaka fryzura to twarzy pasuje albo do gatunku włosów.
Jeszcze muszę dodać że jak wczoraj wracaliśmy po 18 to zaczął delikatnie sypać śnieżek a zanim mąż po 21 jechał do pracy to waliły wielkie płaty, zawierucha była i na ziemi już biało. I on całą noc jeździł i odśnieżał.... taka to zima nastała u nas
Matko, nie byłam na forum 2 dni to potem czyta się Was jak ksiażkę. I próbowałam zapamiętać co komu mam odpisać ale gdzie tam wszystko spamiętać....
Kay, normalnie ciarki mnie przeszły jak czytałam o tym pociągu i dzieciach... masakra. To Ty bohaterką jesteś
Gosiu, no to Majka zadowolona z łóżka
Halinko, no teraz możesz sobie z Kay wspólnych znajomych lekarzy szukać
Jamelia, witaj u nas, no widzę że coraz więcej ludzi (bo jeszcze On) tu zagląda
Ty z łódzkiego? Mam chrzestnego w Koluszkach...
KASIA!!!! JAK???? A co, to niech Wam sama pisze.....
A teraz o mnie.....
Najpierw w sobotę już koło 13-tej jechaliśmy po tort i do babci. Tam byliśmy do 20-tej a wtedy mąż nas zawiózł do tej mojej przyjaciółki a sam na 22 pojechał do pracy.
Babcia bardzo się cieszyła i z tortu i z prezentu i w ogóle że u niej byliśmy pół dnia.
W niedzielę wstaliśmy już koło 7.30, mąż wrócił z pracy wcześnie i położył się u nich spać a my pojechaliśmy na WOŚP do gdyńskiej Riviery. Tej mojej przyjaciółki starsza córka była wolontariuszką i chciała kogoś do pomocy aby ktoś rozdawał naklejki z serduszkami. Jej młodsza siostra musiała jechać na 12 do kościoła bo mieli jasełka i dopiero po 14 do nas dołączyły. No i ja z Marcelem i tą 13-latką jechaliśmy kwestować. najpierw chodziliśmy po CH a potem ona miała oficjalny dyżur od 12 do 13 przy scenie. Potem poszliśmy na górę zjeść bo wszyscy już byliśmy głodni i nogi nas bolały od chodzenia i stania. A potem przyjechała ta koleżanka z młodszą córką i wiecie co wymyśliłam? W tej Rivierze jest też fryzjer i cena taka sama jak u tej mojej znajomej. Pomyślałam że skoro już tu jesteśmy to czemu nie dać jej prezentu już dziś, potem mogę mieć problem aby przyjechać do niej w sobotę przed południem. No w końcu dała się namówić, dalej nie wiedząc gdzie ma ze mną iść. Dzieci poszły pod scenę a my do fryzjera. Słuchajcie, fryzjerka dokładnie 25 minut myła jej głowę, masowała skórę, przeróżne odżywki nakładała, normalnie cuda. Potem obcięła, wycieniowała, ułożyła i w sumie trwało to 1,5 godziny.
W tym czasie na scenie zjawiła się Katarzyna Figura
Co do koleżanki to była zachwycona prezentem i już zapowiedziała że w kwietniu ona mi go odda i pójdziemy obie na koloryzację a ona mi zafunduje strzyżenie, ja mam tylko dopłacić tą resztę za kolor. Ona sobie zrobi tylko kolor bo jeszcze nigdy nie miałyśmy farbowanych włosów w tak profesjonalnym zakładzie. Bo przecież jak w zakładach myją włosy przed strzyżeniem to ile to trwa? 5 minut? A tu dokładnie 25!!!! I ten masaż głowy.... aż jej zazdrościłam
Ta fryzjera fajna bo sama doradziła gdzie podciąć, do jakiej długości żeby się ładnie układały. Lubię takie fryzjerki które same doradzą jaka fryzura to twarzy pasuje albo do gatunku włosów.
Jeszcze muszę dodać że jak wczoraj wracaliśmy po 18 to zaczął delikatnie sypać śnieżek a zanim mąż po 21 jechał do pracy to waliły wielkie płaty, zawierucha była i na ziemi już biało. I on całą noc jeździł i odśnieżał.... taka to zima nastała u nas
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Agnieszko szkoda że ciebie nie widziałam jak kwestowałaś , no to jest duże poświęcenie tak chodzić z ta puszką ale to zaszczytny cel , popieram w całości ta akcję i co roku daję do puszki parę złotych , przynajmniej mają pieniądze na sprzęt do szpitali , U nas to dużo ludzi dawało , nie wiem jak gdzie indziej , ja kiedyś byłam badana laryngologicznie sprzętem który został zakupiony z takich pieniędzy . Ale Marcekowi udało się zrobić zdjęcie z Katarzyną , pięknie wyszedł , jaki on do ciebie podobny
Babcia zadowolona , oj długo jej to zostanie w pamięci a tort dobry był ??? a jak twoja mama ??? U was zima a u nas wiosna a ten sam kraj
Zaraz wybywam do lekarza , oj posiedzę sobie dzisiaj tam , jak ja nie znoszę niby na godzinę a zawsze jest opóźnienie 
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości