Hej hej hej!!!!
U mnie kolejny w miarę spokojny dzionek:) Mała szalała, ale znośnie, teraz dziadek ją lula, bo tak sobie hrabina zażyczyła:) Oglądnęłam jednym okiem "m jak miłość" a drugim po necie latam:D
Calagula, ja muffinki w foremkach silikonowych robię, bo nie mam nerw do papilotek ani tym bardziej do blaszanych foremek
Malinka, jak akumulator padł, to nie było wyjścia, tylko zakup. Mój tata często tam ładuje swój, ale to nic prawie nie daje, bo klamor już stary jest.
Myszka, nie znam dokładnie Twojej sytuacji, ale trzymam kciuki, żeby się poukładało
Kay, to pewnie potężną kasiorę trzepiesz, jak taka zapracowana
Chochlik, Ty tu W-z kami nie kuś, bo gdzie jeszcze zrobię dzisiaj. Zawsze jak tu wlezę, to o jakimś jedzeniu czytam i głodna potem
Zana, ja się stracham te modlitwy oglądać. Moja mamcia coś tam oglądała i teraz się boi
