Witam

OJ wściekłość mnie wzięła bo tyle się napisałam i poszło w kosmos ,

Dzień dzisiejszy jakiś dla mnie ciężki , niby pogoda fajna a mi nic się nie chce , po śniadaniu zabrałam się za wekowanie pasztetu w słoiczkach , myślałam że tego będzie dużo a tutaj wyszło mi tylko 5 słoiczków po dżemie , ale i to dobre , później zrobiłam szynkę na parze też do chlebka , połowę dam Uli bo to zdrowe jedzenie

Jeszcze czeka mnie uparowanie karkówki ale to za godzinę , teraz pije kawkę , rozbolała mnie głowa , muszę coś sobie wziąć przeciwbólowego
Krzysiu widzę że tutaj takie oblężenie na ciebie , oj szykują się dziewczęta , oj biedny ty będziesz ale nie martw się one z pusta ręka nie przyjadą , wałówkę ze sobą wezmą a ty tylko %%%%%% trzymam kciuki za pomyślne załatwienie z tym mieszkaniem , czekamy na wieści .
Agnieszko a ty gdzie się szykujesz na ka ??? czy to nie za daleko ??
Kay , aż ci zazdroszczę tego spotkania z siostrą , bo ja już kiedyś pisałam że zawsze ubolewałam że nie mam siostry , miłego spotkania
Martusiu-Myszko , fajnie ci się ułożyło z ta szkołą dla Tomusia , bardzo dobre mają tam rozwiązanie w sprawie dowozu dziecka do szkoły , widać że dbają, a nie tak jak u nas