Hej hej hej!!!!
Wpadam i ja, żeby nie było, że się w końcu czymś zabiłam
Halinko, trzeba było mi tę frezarkę podesłać, to bym Ci naprawiła, bo swoją kiedyś też robiłam. Są takie fajne zestawy tych maleńkich śrubokręcików ze śrubkami od razu...czekaj...wkrętaki precyzyjne to się nazywa- warto takie coś w domku mieć, tym bardziej, że parę groszy kosztuje a przydatne

Wiem, że na alu są i w sklepach z akcesoriami do telefonów
Agaaaa, gdzie Ty się podziewasz????
Chochlik, no to remonty pełną para idą...Ja tez mam już takie ściany, że wstyd patrzeć, bo mi mała ciągle maluje, ale odpuszczam póki co, bo i tak zrobi to samo...Może na jesień tez jakieś malowanko zrobię, bo jeszcze się muszę meblami z chłopem podzielić, to zobaczymy, co mi zostanie
Kay, ale lepiej już sie czujesz???
Gosia, faktycznie dziadkowie pod bokiem to skarb, no ale cóż poradzić??
Red, Ty dobrze wiesz, ile mam lat
Krzysiu, no to brawa za tę prezentację, premia będzie na bank
U mnie problemy, problemy i problemy....Dostałam wczoraj odpowiedź na pozew rozwodowy i załamał mnie ten gnojek kompletnie..nawymyślał cudów na kiju, farmazonów jakichś, no ale już to ogarnęłam w miarę i dam jakoś radę

Mała znowu nieznośna się zrobiła. Bałaganu mi narobiła, jak głupia, jeść nie chce nic, tylko rodzynki

Zabrałam ją dzisiaj na podwórko i puściłam luzem, bo łazić z wózkiem mi się nie chciało. Pokopałam trochę w ogródku dla odreagowania
![]:-) ]:-)](./images/smilies/elvis.gif)
Chciałam wziąć autko i na
zakupy skoczyć, to mnie ojciec opierniczył, że jeździć, to bym sobie chciała a ciekawe, kto zatankuje...No kuźwa, dopiero co tankowałam za 5 dych, to tego oczywiście nikt nie widzi....Oni sobie jeżdżą gdzieś codziennie a jak ja autko chce wziąć raz na ileś, to zaraz buczą...a ile razu płyn hamulcowy kupuje, bo mój ojciec oczywiście nie wpadnie na to...Nawet kiedyś żarówki kupiłam, bo jedna tylko z przodu była...I tez tanie to wszytko nie jest, gdzie ja przecież nie pracuję...No tego bidulki nie widzą, ehhhh