Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.

Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Ona27 » 26 wrz 2017, o 19:47

Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi, mów że mnie kocha, a ja nie do końca mu wierzę... on jest przystojny, a ja.... ja siebie nie akceptuję, uważam że jestem brzydka i gruba. Często się zastanawiam co on widzi we mnie, bo przecież mógłby mieć ładną dziewczynę. Chciałabym żeby był szczęśliwy, a zemną raczej nie będzie, nie chce żeby się mnie wstydził. Jego koledzy mają ładne szczupłe dziewczyny. Ja do niego nie pasuje. Kocham go, nigdy wcześniej nie miałam chłopaka.
Ona27
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 5
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:35

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Hadassa » 27 wrz 2017, o 08:39

Dał Ci jakies powody byś mu nie ufała?
I czemu siebie nie akceptujesz?? Moze warto zaczac wieezyc w siebie

.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Avatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
 
Posty: 21942
Dołączył(a): 14 mar 2013, o 11:43

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Ona27 » 27 wrz 2017, o 12:24

Hadassa napisał(a):Dał Ci jakies powody byś mu nie ufała?
I czemu siebie nie akceptujesz?? Moze warto zaczac wieezyc w siebie



Nie akceptuje swojego wyglądu, chciałabym schudnąć, ale bez efektu :-(
Nie wiem co jemu się we mnie podoba
Ona27
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 5
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:35

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Jaśmin » 27 wrz 2017, o 13:23

Skoro jest z Toba to znaczy, ze Ciebie wybral a nie inne, 'szczuple' dziewczyny. Zreszta szczuple nie znaczy lepsze, mozna byc pulchna a sliczna... poza tym oprocz wygladu sa jeszcze inne cechy. Jesli mowi ze kocha to zyj i ciesz sie tym zamiast sie zamartwiac :)

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 747
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Misiuu » 27 wrz 2017, o 17:31

Jaśmin napisał(a):Skoro jest z Toba to znaczy, ze Ciebie wybral a nie inne, 'szczuple' dziewczyny. :)



Dupa tam. Moja dziewczyna jest w identycznej sytuacji tylko, że ona otwarcie mi to mówi. Nie jest jednak takie oczywiste, że ją wybrałem bo uważam ją za śliczniejszą od moich szczupłych koleżanek. To było tak, że zacząłem z nią kręcić bo nie było nic innego pod ręką.Jakoś tak postanowiłem z nią być i zobaczyć co się stanie. Przez długi okres miałem wątpliwości i dalej je mam, bo to nie jest miłość do szaleństwa. Jednak mam świadomość, że to zrównoważona fajna i trochę zagubiona dziewczyna. Nie daje mi powodów, żebym miał z nią zrywać. Jednak gdzieś mam tą świadomość, że być może jestem z nią dla samego bycia i nie do końca o to mi chodziło. Jesteśmy ponad rok ze sobą, ale na ten moment nie jestem pewny jak to sie skończy.
Misiuu
Miła Kobietka
 
Posty: 28
Dołączył(a): 15 lut 2017, o 20:38

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Ona27 » 27 wrz 2017, o 19:34

Tak właśnie może być, że nic innego nie było pod ręką. Nie umiem się cieszyć bo nie ma z czego. Zawsze czułam się gorsza. To wszystko nie ma sensu
Ona27
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 5
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:35

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Martusss223 » 27 wrz 2017, o 20:01

Ona27 nie mów tak że nie ma sensu i nie myśl tak o sobie bo tak nie jest, a uważając tak wpędzasz się sama w błędne koło z którego nie ma wyjścia... Wiem, że może łatwo się mówi, że to nie jest proste i że zdarzają się takie chwile, bo nikt nie jest perfekcyjny itp. i nie zawsze da się zapanować nad tym i czasem się sobie na to pozwala... Ale jednak najważniejsze aby nie było to zbyt często... Im częściej będziesz tak myślała tym gorzej, a wtedy może być tak jak mówisz, że Twój chłopak może być coraz mniej z Tobą szczęśliwy niestety... Zacznij widzieć w sobie coś dobrego i fajnego... Na pewno znajdzie się kilka takich rzeczy... Wydaje mi się że myślenie Twoje o sobie to podstawowy problem no i fakt, że to Twój pierwszy związek i chłopak też na to wpływa... Jeszcze jakiś czas temu miałam podobnie jak Ty, że wydawało mi że 'co On we mnie widzi'... Ale jak mi powtarzał że na pewno przyjdzie czas jak uwierzę w siebie i widziałam autentyczną miłość w jego oczach, to że mu się podobam itp. to zmieniłam myślenie o sobie... Spróbuj zauważać małe drobiazgi, jakieś szczegóły i to może Ci pomoże... Lub porozmawiaj o tym z partnerem, bo niedomówienia i tylko Twoje zdanie nic Ci nie dadzą a tak będziesz wiedziała więcej i miała porównanie co On uważa... Może to banał ale jak Ty będziesz akceptowała siebie to i On będzie z Tobą szczęśliwy, a skoro z Tobą jest i Cię kocha to znaczy że zobaczył coś w Tobie co mu się podoba... Głowa do góry :) A w ogóle rozmawiałaś z Nim coś na ten temat, znasz jego zdanie?
Z góry przepraszam że takie długie i pozdrawiam :)
Martusss223
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 wrz 2017, o 21:08

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez karpandzia11 » 28 wrz 2017, o 12:07

przede wszystkim nie daj się zwariować
może kocha cię za to jaka jesteś za charakter?
wiedz że ładna miska jeść ci nie da
musisz zaakceptować siebie taką jaką jesteś :)

karpandzia11
Miła Kobietka
 
Posty: 38
Dołączył(a): 28 wrz 2017, o 12:03

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Ona27 » 28 wrz 2017, o 15:56

Myślę, że mówi tak, bo nie chce mnie zranić. Chciałam z nim o tym porozmawiać, ale on od razu zmienia temat.
Ona27
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 5
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:35

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Martusss223 » 28 wrz 2017, o 19:03

Ona27... Powiem Ci tak... Może być tak jak mówisz ale nie musi... Trochę dziwne że nawet nie chce pogadać tylko zmienia temat ale może miał wtedy konkretny powód do tego, że np. nie mógł porozmawiać... Spróbuj może jeszcze raz z nim o tym pogadać, powiedz mu, że to jest dla Ciebie ważne i żeby znalazł chwilę na to, że chcesz wiedzieć jak on myśli i jak to w końcu jest bo póki co to sytuacja jest taka niejasna i nie wiesz co myśleć masz i konkretnie go zapytać czy mu się podobasz i jak tak to co mu się podoba w Tobie, niech się określi, żebyś nie miała jakiś domysłów i czuła się pewnie... Jeżeli porozmawia wtedy z Tobą to będziesz wiedziała jak jest, wiadomo... A jeżeli drugi raz zmieni temat i nie będzie chciał gadać to znaczy, że niestety coś jest na rzeczy... I wtedy nie ma chyba co na taką osobę tracić czasu bo on ma cię kochać taką jaką jesteś w całości a nie nic nie mówić i omijać temat... Nawet jeżeli tylko dlatego tak robi żeby nie zranić... Lepsza prawda niż oszukiwanie... A na pewno w swoim życiu znajdziesz kogoś wartościowego, gdzie przestaniesz się zastanawiać nad takimi rzeczami bo będziesz po tej drugiej osobie to widziała... I powodzenia w rozwiązaniu tej sytuacji :)
Martusss223
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 wrz 2017, o 21:08

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Misiuu » 29 wrz 2017, o 17:38

Martusss223 napisał(a):Ona27... Powiem Ci tak... Może być tak jak mówisz ale nie musi... Trochę dziwne że nawet nie chce pogadać tylko zmienia temat ale może miał wtedy konkretny powód do tego, że np. nie mógł porozmawiać... Spróbuj może jeszcze raz z nim o tym pogadać, powiedz mu, że to jest dla Ciebie ważne i żeby znalazł chwilę na to, że chcesz wiedzieć jak on myśli i jak to w końcu jest bo póki co to sytuacja jest taka niejasna i nie wiesz co myśleć masz i konkretnie go zapytać czy mu się podobasz i jak tak to co mu się podoba w Tobie, niech się określi, żebyś nie miała jakiś domysłów i czuła się pewnie... Jeżeli porozmawia wtedy z Tobą to będziesz wiedziała jak jest, wiadomo... A jeżeli drugi raz zmieni temat i nie będzie chciał gadać to znaczy, że niestety coś jest na rzeczy... I wtedy nie ma chyba co na taką osobę tracić czasu bo on ma cię kochać taką jaką jesteś w całości a nie nic nie mówić i omijać temat... Nawet jeżeli tylko dlatego tak robi żeby nie zranić... Lepsza prawda niż oszukiwanie... A na pewno w swoim życiu znajdziesz kogoś wartościowego, gdzie przestaniesz się zastanawiać nad takimi rzeczami bo będziesz po tej drugiej osobie to widziała... I powodzenia w rozwiązaniu tej sytuacji :)


Jako ta druga strona (chłopak takiej dziewczyny jak autorka wątku) gdyby moja dziewczyna spytała się, czy mi się podoba czy chce z nią być odpowiedziałbym TAK, bo jakże mógłbym powiedzieć inaczej? Raz, że mi jej szkoda zostawić, dwa że nie wiem czy jeszcze jakąś znajde widząc jak wielu moich kolegów stara się kogoś znaleźć od wielu lat i nic.

Można grać swoją rolę dłuuugi czas nie dać tego po sobie poznać :) Obawy autorki są uzasadnione. Jedyne co mogę poradzić to... nie przejmować się, czas pokaże co się stanie.
Misiuu
Miła Kobietka
 
Posty: 28
Dołączył(a): 15 lut 2017, o 20:38

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Martusss223 » 29 wrz 2017, o 22:21

No wiadomo że każda obawa nie jest wyssana z palca tylko czymś poparta i uzasadniona... Więc nie dziwię się że takowe są... Ale lepiej by było gdyby okazały się one nieprawdą choć o wiele lepiej wiedzieć jak jest... A taka postawa mężczyzn o której mowa tutaj jest egoistyczna... Nawet jak w imię 'nie zranienia drugiej osoby' to jednak niezbyt rozsądna... Kto jak woli, wiadomo ale fakt bycia z drugą osobą aby 'być', 'bo nikt inny się nie znajdzie' jest czymś złym :/ :)
Martusss223
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 wrz 2017, o 21:08

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Jaśmin » 29 wrz 2017, o 22:25

Misiuu napisał(a):
Jaśmin napisał(a):Skoro jest z Toba to znaczy, ze Ciebie wybral a nie inne, 'szczuple' dziewczyny. :)



Dupa tam. Moja dziewczyna jest w identycznej sytuacji tylko, że ona otwarcie mi to mówi. Nie jest jednak takie oczywiste, że ją wybrałem bo uważam ją za śliczniejszą od moich szczupłych koleżanek. To było tak, że zacząłem z nią kręcić bo nie było nic innego pod ręką.Jakoś tak postanowiłem z nią być i zobaczyć co się stanie. Przez długi okres miałem wątpliwości i dalej je mam, bo to nie jest miłość do szaleństwa. Jednak mam świadomość, że to zrównoważona fajna i trochę zagubiona dziewczyna. Nie daje mi powodów, żebym miał z nią zrywać. Jednak gdzieś mam tą świadomość, że być może jestem z nią dla samego bycia i nie do końca o to mi chodziło. Jesteśmy ponad rok ze sobą, ale na ten moment nie jestem pewny jak to sie skończy.


No to troche szkoda, skoro Ty nie jestes jej pewien a robisz jej nadzieje bedac z nia w zwiazku. Nie mnie oceniac ale ja bym nie chciala w takim 'zwiazku' byc, wolalabym szczerze wiedziec jak stoja sprawy i ze nie jestem 'ta najukochansza' a jakastam opcja B, bo nic lepszego nie bylo pod reka...

Misiuu napisał(a):
Martusss223 napisał(a):Ona27... Powiem Ci tak... Może być tak jak mówisz ale nie musi... Trochę dziwne że nawet nie chce pogadać tylko zmienia temat ale może miał wtedy konkretny powód do tego, że np. nie mógł porozmawiać... Spróbuj może jeszcze raz z nim o tym pogadać, powiedz mu, że to jest dla Ciebie ważne i żeby znalazł chwilę na to, że chcesz wiedzieć jak on myśli i jak to w końcu jest bo póki co to sytuacja jest taka niejasna i nie wiesz co myśleć masz i konkretnie go zapytać czy mu się podobasz i jak tak to co mu się podoba w Tobie, niech się określi, żebyś nie miała jakiś domysłów i czuła się pewnie... Jeżeli porozmawia wtedy z Tobą to będziesz wiedziała jak jest, wiadomo... A jeżeli drugi raz zmieni temat i nie będzie chciał gadać to znaczy, że niestety coś jest na rzeczy... I wtedy nie ma chyba co na taką osobę tracić czasu bo on ma cię kochać taką jaką jesteś w całości a nie nic nie mówić i omijać temat... Nawet jeżeli tylko dlatego tak robi żeby nie zranić... Lepsza prawda niż oszukiwanie... A na pewno w swoim życiu znajdziesz kogoś wartościowego, gdzie przestaniesz się zastanawiać nad takimi rzeczami bo będziesz po tej drugiej osobie to widziała... I powodzenia w rozwiązaniu tej sytuacji :)


Jako ta druga strona (chłopak takiej dziewczyny jak autorka wątku) gdyby moja dziewczyna spytała się, czy mi się podoba czy chce z nią być odpowiedziałbym TAK, bo jakże mógłbym powiedzieć inaczej? Raz, że mi jej szkoda zostawić, dwa że nie wiem czy jeszcze jakąś znajde widząc jak wielu moich kolegów stara się kogoś znaleźć od wielu lat i nic.

Można grać swoją rolę dłuuugi czas nie dać tego po sobie poznać :) Obawy autorki są uzasadnione. Jedyne co mogę poradzić to... nie przejmować się, czas pokaże co się stanie.


Smutne.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 747
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Misiuu » 29 wrz 2017, o 23:03

Deal with it
Takie życie
Misiuu
Miła Kobietka
 
Posty: 28
Dołączył(a): 15 lut 2017, o 20:38

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez Jaśmin » 30 wrz 2017, o 20:55

Na szczescie to nie moj problem ale na Twoim miejscu bylabym szczera bo krzywdzisz ta dziewczyne.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 747
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Nie potrafię zaufać mojemu chłopakowi

Postprzez arenia » 3 paź 2017, o 19:26

Misiuu napisał(a):
Jaśmin napisał(a):Skoro jest z Toba to znaczy, ze Ciebie wybral a nie inne, 'szczuple' dziewczyny. :)



Dupa tam. Moja dziewczyna jest w identycznej sytuacji tylko, że ona otwarcie mi to mówi. Nie jest jednak takie oczywiste, że ją wybrałem bo uważam ją za śliczniejszą od moich szczupłych koleżanek. To było tak, że zacząłem z nią kręcić bo nie było nic innego pod ręką.Jakoś tak postanowiłem z nią być i zobaczyć co się stanie. Przez długi okres miałem wątpliwości i dalej je mam, bo to nie jest miłość do szaleństwa. Jednak mam świadomość, że to zrównoważona fajna i trochę zagubiona dziewczyna. Nie daje mi powodów, żebym miał z nią zrywać. Jednak gdzieś mam tą świadomość, że być może jestem z nią dla samego bycia i nie do końca o to mi chodziło. Jesteśmy ponad rok ze sobą, ale na ten moment nie jestem pewny jak to sie skończy.


Coś w tym jest, co mówisz. Pamiętam, jak byłam z kimś, żeby zapomnieć o tym, który mnie zostawił. Super spędzało mi się z nim czas, ale nie był to typ faceta, z którym spędziłabym resztę życia. Wmawiałam sobie co prawda, że go kocham, że to miłość z rozsądku, a nie ta szalona, prawdziwa, gdzie wszystko dzieje się z dnia na dzień. Dzięki temu związkowi zapomniałam o tamtej miłości, i tyle. Nie byliśmy w stanie się dogadać, trwało to 1,5 roku, bo ostatecznie to on mnie zostawił. I o dziwo poczułam ulgę. Czułam tylko smutek z powodu braku kogoś, miłości, ale nie jego. Bez niego moje życie odmieniło się na lepsze. Aż jakiś czas po tym poznałam osobę, gdzie po chwili widziałam, że to ten, który będzie tym ostatnim. To się wie. A miłość była zaraz, kompletny spontan we wszystkim. Jesteśmy razem ponad 2 lata i wszystko toczy się jak najlepiej. Nie wiem, ile masz lat, ale jeśli to twoja pierwsza miłość to niestety, ale rozczaruję się, że prawie nigdy pierwsza miłość nie jest tą ostatnią. W wielu związkach poznajesz samą siebie, swoje zachowania, nawyki, błędy oraz to, czego oczekujesz od drugiej osoby i Ci przeszkadza w niej. Wiele opiera się na tym, jak wygląda małżeństwo Twoich rodziców. Czasem jednak tak coś Ci się w tym nie podoba, że możesz chcieć kompletne przeciwieństwo Twojego ojca. Jednak często zwykle relacje między kobietą a mężczyzną wynosimy z domu. Wiadomo, też gdy byłam młodsza miałam rozważania jak ty, bo byłam grubsza, bo facet może mieć lepszą itp. Ale niestety większość kobiet nie wie, że przez takie narzekanie to my same odstraszamy faceta. Trzeba się wziąć za siebie i zacząć się samejs sobie podobać i być pewną siebie. Dlaczego faceci polecą na tą ładną, pewną siebie? Bo to bardziej ich pociąga, a ciągłe narzekanie aż odbiera ochotę na samo spędzanie czasu z tą osobą, a co dopiero bliższe fizyczne kontakty. Uśmiechnięta, pewna siebie kobieta zawsze jest atrakcyjniejsza od tej smutnej, zaniedbanej, zgarbionej, nienawidzącej swojego ciała. Gdy ty sama będziesz czuła się atrakcyjna, to w końcu uwierzysz, że on chce tylko Ciebie. Jak samej siebie nie zaakceptujesz, to choćby na głowie stawał- nie zaufasz mu. A to, o czym napisał kolega wyżej, no to wydaje mi się, że to smutne, ale prawdziwe- żeby znaleźć osobę, z którą wiemy, że to ta ostatnia- trzeba ustalić samemu, jaki jest dla nas ideał- wszystkie cechy itp. Miałam takiego wymarzonego i wydawało mi się to niemożliwe- a jednak się znalazł. Jednak, żebyście wy się opierali na czymś takim, to zależne jest, kto jest w jakim wieku. Przypuszczam, że jeśli to twoja pierwsza miłość- to jesteś na przełomie gimnazjum/liceum, więc nie wykształtowały Ci się jeszcze takie procesy postrzegania uczuć, relacji w związkach, poważnych decyzji, żeby zastanawiać się nad ostatnią miłością (w rzeczywistości, bo nikt w takim wieku nie obrazuje na poważanie samodzielnego życia- głównie dotyczy to tylko szkoły, znajomych, ewentualnie jakichś przypuszczeń, co chcielibyśmy w życiu robić, ale zmieni się to jeszcze wiele razy szczególnie zderzając się z rzeczywistością). Stąd skup się na tym, co byś chciała w sobie zmienić, żeby czuć się ładna albo co podoba Ci się w innych koleżankach. Ciekawą wskazówką z mojej strony są długie włosy- często dziewczyny, które uznawane są za te atrakcyjne, to przewaga ich prezencji to długie włosy. Niejedna jakby je obcięła, to jest zwyczajna :) Piszę Ci te rzeczy, bo sama przechodziłam takie problemy, taki wiek- teraz mam 22 lata i studiuję psychologię, stąd też inaczej, również obiektywnie na takie sprawy spoglądam. Więc tak jak mówię, może być tak, jak wspomniał wcześniej kolega, że jest się z kimś bo jest, ale to niekoniecznie poważne albo sami sprawiamy to swoim zachowaniem, że to może przestać być poważne przez nasz brak akceptacji siebie i wprowadzanie negatywnych relacji w związku. Więc, bierz się za siebie i powodzenia :)

arenia
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 5
Dołączył(a): 3 paź 2017, o 14:29


Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot], followme, Google [Bot]