Pomóżcie mi Kochane :(

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: Adix257 »

elzbieta45 pisze:Adrian Adrian co ty mowisz kobieta o linie musi dbac
Tak Elu? A ja myślałem że kobiety kocha się takimi jakie są? i chyba nawet ty to gdzieś pisałaś
Adrian
:P
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: 456 »

Hmm a skąd były wiedział, że używasz teraz tel taty? on chyba za grosz nie ma rozumu ten eks. Nie dość, że jest okrutnie natrętny to wiedząc, że masz egzamin wydzwaniał jak szalony zamiast napisać sms z powodzeniem czy zadzwonić później jak go rączki świerzbiły...

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

elzbieta45 pisze:ignoruj go sylwia .
Kochana, ale to ignorowanie nic nie daje.
On ciągle zrzuca na mnie winę. Nawet jak na chwilę wejdę na portal i zobaczy, że jestem zalogowana, to ma pretensje, że uciekam, bo on jest.
Takie szukanie powodu... ;/ nie rozumiem tego.
A dziś weszłam po to, żeby napisać koledze z grupy, że zdał egzamin i zeszłam....

Uwolnię się kiedyś od tego ?
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: 456 »

Adix257 pisze:
elzbieta45 pisze:Adrian Adrian co ty mowisz kobieta o linie musi dbac
Tak Elu? A ja myślałem że kobiety kocha się takimi jakie są? i chyba nawet ty to gdzieś pisałaś
Powinno się kochać...

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: Adix257 »

oOosylwiaoOo pisze:Tak długo byłam w domu przy notatkach, później na sesji na uczelni i tak zleciało. Dziś miałam ostatni egzamin :P
To wreszcie odpoczniesz
Adrian
:P
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

tak kobiete kocha sie takie jakie sa . ale sa mezczyzni ktorzy lubia te pulchniutkie i te szczuplutkie
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Blackfox pisze:Hmm a skąd były wiedział, że używasz teraz tel taty? on chyba za grosz nie ma rozumu ten eks. Nie dość, że jest okrutnie natrętny to wiedząc, że masz egzamin wydzwaniał jak szalony zamiast napisać sms z powodzeniem czy zadzwonić później jak go rączki świerzbiły...
Hmm bo widzisz, raz przez pomyłkę zadzwonił do mojego taty i wtedy ja odebrałam. Nie miałam jego numeru w taty telefonie zapisanego. I tak się zaczęło. Zapytał co robię pod tym numerem. I na następny dzień znów dzwonił i pytał co jest z moim numerem, bo nie odbieram. Więc powiedziałam, że mój tel jest na policji i żeby pod żadnym pozorem nie dzwonił na niego.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: 456 »

Dobry kombinator... Chyba nie dociera do niego, że chcesz sobie inaczej poukładać życie niż on zamierza. Ciężki typ. :?

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

powiedz mu , zenekanie ciebie tez tam moze sie zakonczyc , niech da tobie spokoj jak tego niechce
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Dodatkowo napisał mi, że myślał, że spędzimy razem walentynki....ale widocznie tego nie chce skoro milczę i unikam kontaktu. Stwierdził,że się nie podda, bo za bardzo kocha.
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: Adix257 »

Uparty jest jak osioł ten twój były. a jak długo będą ci trzymać ten twój telefon to nie wiesz
hmm.. na pewno do zakończenia rozprawy, a kiedy masz rozprawe?
Adrian
:P
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Pod koniec lutego.

Nie mam pojęcia do kiedy będą go trzymać. Powiem CI, że jakoś lepiej czuje się nawet bez telefonu... często nawet taty komórkę zostawiam w domu, bo nie chce żeby znów do mnie pisał itp. bo to mnie męczy
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: Adix257 »

oOosylwiaoOo pisze:Pod koniec lutego.

Nie mam pojęcia do kiedy będą go trzymać. Powiem CI, że jakoś lepiej czuje się nawet bez telefonu... często nawet taty komórkę zostawiam w domu, bo nie chce żeby znów do mnie pisał itp. bo to mnie męczy
Sylwiu jak bedzie dzwonił to po prostu wyłącz telefon na godzine i już jak znowu będzie dzwonił to powtórz zabieg :lol:
Adrian
:P
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Powiem Ci, że jestem bardzo zmęczona psychicznie... Gdyby nie wyjścia do pracy, to po prostu bym oszalała. Mam za dużo na głowie... Boję się jak to wszystko się rozstrzygnie.
Tu facet wydzwania, wypisuje, tu znów sprawa... Ja już nie daje sobie rady :(

W ogóle pojawiły mi się już siwe włosy... za dużo tego wszystkiego :(
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: 456 »

Nie martw się rozprawą kochana, wszystko będzie dobrze. :kiss2 Wiem, że trochę stresu Cię to kosztuje ale naprawdę nie masz co się denerwować. Będzie ok. no, bo co mieliby zrobić? Nic.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

siwizna urody dodaje ....
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Mam taką nadzieję, że wszystko będzie ok
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

elzbieta45 pisze:siwizna urody dodaje ....
Ale nie w wieku 22 lat :( :P
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Kochani muszę dać komputer bratu :(

Będę jutro :kiss2

Dziękuje za rozmowę :kiss2 :kiss2
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: 456 »

Dobrej nocki Sylwia i NO STRESS. :kwiatek

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

do juterka :kiss2
Awatar użytkownika
slodziusiaSdz
Extra Kobietka
Posty: 384
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: slodziusiaSdz »

Sylwio
po 1 to gratuluje
po 2 to ze sprawa bedzie wszystko ok ,wiem,ze to duzo nerwow zrzera ale jestes niewinna wiec nie ma sie czym martwic bedzie dobrze GLOWA DO GORY!!!
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: 456 »

Dokładnie. Nic takiego nie zrobiła a że baba ma jakieś urojenia no to już baby problem. Szkoda tylko, że wciąga w to niewinne osoby. Sylwia nie ma się czym przejmować, bo wszystko będzie dobrze.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

:kiss2
Awatar użytkownika
slodziusiaSdz
Extra Kobietka
Posty: 384
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: slodziusiaSdz »

Witam dziewczynki i ciebie rodzynku :) i zycze milego dnia :)
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: MSNbot Media i 1 gość