A jak tam u Ciebie Kochana ?
Pomóżcie mi Kochane :(
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
A jakoś tak humorzasto. Raz jest ok, raz jestem wściekła na wszystko.
Przynajmniej udało nam się z połówkiem załatwić sprawę z czynszem. To chyba jedyny dzisiaj plus całego dnia. Na nieszczęście spotkałam kogoś, kogo nie chciałam spotkać.
Przynajmniej udało nam się z połówkiem załatwić sprawę z czynszem. To chyba jedyny dzisiaj plus całego dnia. Na nieszczęście spotkałam kogoś, kogo nie chciałam spotkać.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
I dlatego masz gorszy humorek, tak? bo spotkałaś kogoś kogo nie chciałaś...
głowa do góry 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
witajcie ..
trzymamy kciuki
trzymamy kciuki
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Sylwia daj znać jak poszło.
Miałam, już przeszło. Nie wolno myśleć o "pierdołach" trzeba skupić się na tym co jest.oOosylwiaoOo pisze:I dlatego masz gorszy humorek, tak? bo spotkałaś kogoś kogo nie chciałaś...![]()
głowa do góry
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
isc do przodu
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
witaj sylwia ..
Co tam u ciebie słychac ?
Co tam u ciebie słychac ?
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Sylwii już długo, długo z nami nie ma... Komputer naprawiony... Mam nadzieję, że wszystko u niej w porządku, że po prostu nie ma czasu...
Tataa..., czy Sylwia odzywała się do Ciebie przez ten czas?
Tataa..., czy Sylwia odzywała się do Ciebie przez ten czas?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Oby było wszystko dobrze 
Odezwie się na pewo, jak znajdzie chwile
Odezwie się na pewo, jak znajdzie chwile
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Cześć córki tak Sylwia się odzywa co jakiś czas, sprawę w sądzie wygrała i jeszcze walczy z lekarzami i z ręką.
Adrian

-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
witajcie ..
gratulacje dla sylwi długo jej tunie było
gratulacje dla sylwi długo jej tunie było
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
O to super, że tak się sprawa zakończyła. Oby jeszcze z resztą się dobrze ułożyło...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Witajcie dziewczyny i córeczko
Z resztą spraw to już niestety nic mi nie wiadomo, bo Sylwia nie odzywa się zbyt często. Za miesiąc może będę coś wiedział Jak się odezwie
Z resztą spraw to już niestety nic mi nie wiadomo, bo Sylwia nie odzywa się zbyt często. Za miesiąc może będę coś wiedział Jak się odezwie
Adrian

-
dzo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
dawno mnie tu nie było ale czy dobrze rozumiem, że oOosylwiaoOo to Twoja córka ????
czy o co tu chodzi
czy o co tu chodzi
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Mam młodszego od siebie tatę...
Miejmy nadzieję, że Sylwia wróci do nas.
Miejmy nadzieję, że Sylwia wróci do nas.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
tak mamy taka nadzieje , ze wroci do nas tu na forum
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Kochani powróciłam do Was
Wiem, że mnie długo nie było i przepraszam za to. U mnie już praktycznie wszystko powróciło do normy. Sprawę wygrałam, ale mimo wszystko sąsiadka daje mi znać o sobie... ten koszmar raczej nigdy się nie skończy, a nie chce mi się na co dzień wzywać policji. Postanowiłam nie reagować i widzę, że to jest skuteczniejsze 
Martwię się teraz o pracę, bo kończy mi się staż, a u mnie w województwie wprowadzili teraz staże dla samotnie wychowujących matek... eh...
Jeżeli chodzi o sprawy zdrowotne, to jest bez żadnych zmian. Ręka coraz bardziej granatowa się robi... A większość lekarzy mówi mi, że jest wszystko ok... tylko nadal jej nie podnoszę i nie mam czucia. Eh......... Prędzej będę leczyć się na coś innego
heh zanim dadzą mi diagnozę 
A jak tam u Was? Jak zdrówko?
Widzę, że Adrian zrobił postępy, bo ma córki, a kto jest żoną ?
Martwię się teraz o pracę, bo kończy mi się staż, a u mnie w województwie wprowadzili teraz staże dla samotnie wychowujących matek... eh...
Jeżeli chodzi o sprawy zdrowotne, to jest bez żadnych zmian. Ręka coraz bardziej granatowa się robi... A większość lekarzy mówi mi, że jest wszystko ok... tylko nadal jej nie podnoszę i nie mam czucia. Eh......... Prędzej będę leczyć się na coś innego
A jak tam u Was? Jak zdrówko?
Widzę, że Adrian zrobił postępy, bo ma córki, a kto jest żoną ?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
witaj Sylwia ..
Tak długo cie tu nie było i tęskno nam za toba było .
super , ze poczesci się poukładało . No ty jesteś żona , niewidac jak corki cie swataja
Tak długo cie tu nie było i tęskno nam za toba było .
super , ze poczesci się poukładało . No ty jesteś żona , niewidac jak corki cie swataja
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Heh
nie przypominam sobie, żebym była mężatką
Owszem byłam na weselu, ale nie złapałam bukietu:D
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
O o... Cieszę się, że wróciłaś.
W reszcie jakiś odzew. 
Mam nadzieję, że z pracą też wszystko się ułoży. Trzymam za to kciuki.
Co do zdrowia to... Nie rozumiem tych "lekarzy"... Próbowałaś wizyt w innym mieście? Nie mogą tak odsyłać pacjentów, bo coś się z tą ręką przecież dzieje... Cholera jasna. :/
U mnie w porządku. Są wzloty i upadki jak to w życiu bywa. Po staremu...
Oj Adrian zrobił postępy tylko Bóg jeden wie z kim nas ma?! Ważne że kandydatką na żonę jesteś Ty.
Mam nadzieję, że z pracą też wszystko się ułoży. Trzymam za to kciuki.
Co do zdrowia to... Nie rozumiem tych "lekarzy"... Próbowałaś wizyt w innym mieście? Nie mogą tak odsyłać pacjentów, bo coś się z tą ręką przecież dzieje... Cholera jasna. :/
U mnie w porządku. Są wzloty i upadki jak to w życiu bywa. Po staremu...
Oj Adrian zrobił postępy tylko Bóg jeden wie z kim nas ma?! Ważne że kandydatką na żonę jesteś Ty.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
tak myśmy wybrały ciebie na mamusie
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Bardzo mi miło 
Jeżeli chodzi o tych lekarzy, to byłam w dwóch miejscach gdzie leczą sportowców (Kubice itp.)
Tam niestety nie dostałam się. Mam dopiero wizytę na koniec sierpnia... Tylko to mi się bardziej pogarsza.
Teraz planuje iść prywatnie i znajomy mi załatwia dobrego lekarza, który specjalizuje się w barkach i przyjmuje w tej klinice do której miałam trafić..
Jeżeli chodzi o tych lekarzy, to byłam w dwóch miejscach gdzie leczą sportowców (Kubice itp.)
Tam niestety nie dostałam się. Mam dopiero wizytę na koniec sierpnia... Tylko to mi się bardziej pogarsza.
Teraz planuje iść prywatnie i znajomy mi załatwia dobrego lekarza, który specjalizuje się w barkach i przyjmuje w tej klinice do której miałam trafić..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość