Przy kawie ...

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

on też tylko na weekend przyjeżdża..
rzygać mi się już tym wszystkim chce, całym życiem i tą rodzinką.. fałszywi tacy wszyscy że swiat nie widział..
najchętniej to bym uciekła stąd jak najdalej żeby nikt mnie nie odnalazł albo żebym umarła to w końcu każdy by się w końcu odpieprzył ode mnie.. i już by się człowiek nie męczył...
już nie mogę, jestem tak załamana że nie wiem co robić
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adix257 »

Żebym umarła to w końcu każdy by się w końcu odpieprzył ode mnie.. i już by się człowiek nie męczył...
Kurde bo złoję tyłek za takie myślenie :bicz
Jak twój jest w domu tylko w weekendy to ja bym się spakował i wyjechał do rodziców jak najprędzej, żeby się już nie męczyć z babskiem
Adrian
:P
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

dość że cały czas jest poza domem to na mecz pojechał, nie było go ponad 4 godziny, o 22 jedzie do pracy i zamiast przyjść do mnie i przytulić bo widzi w jakim jestem stanie to się zabrał i do siostry poszedł, bo się tam wszyscy zjechali.. mam dość..
już wiem co będzie.. że dzieje się ze mną coś niedobrego, że się zmieniłam, a już nie mogę.. nienawidzę swojego życia..
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

nie złośccie się , że tu tak piszę ale wychodzi na to, że nie mogę do nikogo nic powiedzieć, a muszę gdzieś się wygadać.. a to jest takie jedyne moje miejsce
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: elzbieta45 »

wiesz musisz sama rozwiazac ten problem i jeśli naprAWDE nie widzi twój maz tego to znaczy , ze nie zależy mu na tobie i powinniscie się rozstać
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adix257 »

/
Madlen pisze:nie złośccie się , że tu tak piszę ale wychodzi na to, że nie mogę do nikogo nic powiedzieć, a muszę gdzieś się wygadać.. a to jest takie jedyne moje miejsce
Spokojnie nikt się na ciebie nie złości :kwiatek Pisząc że dostaniesz po tyłku nie chodziło mi że piszesz takie straszne rzeczy bo to dobrze że napisałaś tylko oto że takie głupie pomysły ci przychodzą do głowy
Nie możesz do tej pracy pojechać z nim?
A co do tego drewna to możecie go śmiało schować jak macie dom zapisany i ona ma swój pokój do śmierci
U mnie też rodzice mają zapisaną całą działkę w raz z domem i dziadek ma do śmierci cały parter i też niema nic do gadania jak chce się coś zrobić
Adrian
:P
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Witajcie.
Ale się porobiło...
Madlen, kurcze, kochana... Nie obraź się, kompletnie nie rozumiem Twojego męża. W głowie mi się to nie mieści. Wiem, że to tak łatwo pisać, ale podobnie pomyślałam do Eli. Nie rozumiem jak on może udawać, że nic się nie dzieje...? Przecież Ty się kochana wykończysz z tą rodziną. Może warto pomyśleć teraz o sobie? Jakbym miała tkwić w takim "sajgonie" w dodatku nie mieć wsparcia ze strony faceta, bo wolałby mieszkać pod jednym dachem z psychiczną mamuśką zamiast pomyśleć o swojej żonie, która przechodzi przez nią załamania a jeszcze gdyby mi powiedział żebym mieszkała u kogoś a do niego przyjeżdżała na weekendy to bym mu machnęła pozwem rozwodowym przed nosem. Nie wytrzymałabym. No normalny facet (bez urazy...) stanąłby na głowie żeby wynieść się od takiej matki albo by chociaż nie udawał, że wszystko jest w porządku gdyby nie było możliwości przeprowadzki. A tak to... Ciebie dręczy teściowa, mąż nie widzi problemu bo szuka dobrego rozwiązania tylko dla siebie. Leczysz się, teściowa wprawiła Cię w taki stan a on nie robi nic. Rozumiem, że to jego matka ale przecież jest Twoim mężem, powinien pomyśleć o Tobie. Madlen zastanów się nad tym wszystkim czy to małżeństwo jest warte takiego męczenia się... Szkoda Twojego zdrowia, nerwów... :/ Chyba nie odciął jeszcze pępowiny od matki.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

hej..
wiem wiem, że nie o to Ci adrian chodziło ;) Black nie obrażam się, masz prawo do swojego zdania, :) a ja też czasami mam ochotę odejśc jak mam chwile załamania, ale nie potrafię

Trochę się mi humor poprawił..

moj mąż do pracy pojechał jednak dzisiaj, ale gdy wrócił wczoraj do domu to zaczął rozmowe ze swoją matką i sobie trochę podsłuchałąm..
Na początku wszystko ok ale później teściowa zaczęła sie kłócić, a On jej powiedział że jak się to powtórzy to się zrzeknie tego wszystkiego bo nie ma zamiaru się z nimi wszystkimi męczyć a ze mnie nie zrezygnuje bo to ja jestem dla niego najważniejsza, na pierwszym miejscu i nie pozwoli żeby działa mi się jakakolwiek krzywda i że będzie za mną stał murem bo mnie kocha najbardziej na świecie..
Powiem Wam nie myślałam że coś takiego powie ale to było mile. Lepiej mi się zrobiło.. Zapytał się czy chcą i dlaczego rozwalić nasze małżenstwo.. że nie pozwoli żeby ktoś się mieszał i robił ze mnie potwora. Powiedział też że mamy się gdzie przeprowadzić a jak coś to kupimy sobie dom i zamieszkamy sobie tylko we dwoje z dala od wszystkich i w końcu będziemy mieć spokój i nie będziemy słuchać cały czas pretensji..
A ona się darła i póxniej znów przeklinała i oczywiście mówiła co ja to nie robię.. A jak ostatnio do mnie przyszła się awanturować to jej powiedziałam co moje to mogę sobie z tym robić co chcę..
Dziś znów razem z Mężem spędziliśmy cały dzien, bo pojechał dopiero godzinkę temu, rozmawialiśmy i też ja Jego przeprosiłam, bo nie mówię że jestem święta- jak mnie ktoś wnerwi to potrafię być nieprzyjemna- sypnęłam parę tekstów, które też sprawiły Mu przykrość i narazie jest dobrze.. Grunt żeby nam było dobrze, trzymam Go za słowo i zobaczymy co przyniesie czas.. A z teściową nie rozmawiam, bo niby o czym..
A nie chcę się rozejść, ani Go zostawić bo tak Go mocno kocham że chyba wole cierpieć ale być z NIm. Ja myślę że jak tylko się wyprowadzimy do nowego domu to wszystko między nami będzie ok..Wierzę w to że będzie dobrze

Pozdrawiam :kiss2
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Madlen, to dobrze, że mąż postanowił coś z tym zrobić. Trochę w niego wątpiłam a tu proszę... takie słowa. ;) Chyba na zakończenie wojny teściowej nie ma co liczyć. Pewnie jedynym wyjściem będzie ta wyprowadzka, bo widać że nie chce odpuścić. Co za kobieta... Wiedziałam, że teściowe potrafią być z piekła rodem, ale nie żeby być aż tak zepsutym człowiekiem... Masakra. Mam nadzieję, że się wszystko ułoży. :kwiatek

A tak poza tym to witajcie wszyscy. :)
Co u was słychać?

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: elzbieta45 »

witajcie ....
ciesze się madlen , ze zycie wraca ci do normy , szczerze mowiac wątpiłam w zmiane twego meza myslalam , ze jest takim mami synkem
Armigor
Gadatliwa Kobietka
Posty: 834
Rejestracja: ndz wrz 23, 2012 9:51 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Armigor »

Cześć wszystkim dawno mnie tu nie było więc jestem troszeczkę nie w temacie ,Madlen mam nadzieje że sytuacja się unormuje ale koniecznie musicie mieszkać sami.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Armigor, hej. :kiss2
Oj dawno, dawno... Co u Ciebie?
Gdzieś była jak Cię nie było? :angrywife ;)

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Armigor
Gadatliwa Kobietka
Posty: 834
Rejestracja: ndz wrz 23, 2012 9:51 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Armigor »

Cześć Blackfox jakoś z czasem ostatnio krucho u mnie ,ładna pogoda więc i w domu szkoda siedzieć na początku nie mogłam się zalogować a potem jakoś mnie nie ciągło,a co tam u ciebie? :fallinlove
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Były problemy z zalogowaniem, niektóre z nas też to dopadło. Jeszcze czasami mi stronę wywala.
A u mnie całkiem, całkiem. Pogoda dziś deszczowa w sam raz na bunkier w mieszkaniu. ;) No i troszkę kolosalnych zmian w rodzinie na pozytywne. :)

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: elzbieta45 »

mi jeszcze nieraz teraz pokazuje problemy z serwerem
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Te błędy na stronie są uciążliwe...

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
pomcia

Re: Przy kawie ...

Post autor: pomcia »

Czy w całym kraju jest tak piękna pogoda jak na dolnym śląsku?
dzo

Re: Przy kawie ...

Post autor: dzo »

nieee

U mnie dzisiaj lało a teraz dopiero słońce wyszło
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: elzbieta45 »

a u mnie wiałooooooooooooooooooo
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

witajcie wszyscy:)
Dziekuję za słowa otuchy ( powiem Wam szczerze ze sama tez zaczęłąm wątpić w mojego Męża). Ogólnie u mnie pogoda się wyrobiła, skosiłam trawnik przed domem, coś pogrzebałam przy jarzynkach, które sadziłam (pierwszy raz więc jestem dumna, że coś wogóle wyrosło), potem sasiadki przyszły i jak się okazuje nie mają ze mną problemu lecz z siostrą mojego męża. Ja tam się nie odzywałam w tej kwestii żeby znów nie było, że ja coś gadam..
I jestem po wizycie u psychiatry.. Dostałam leki, mam chodzić na terapię i zapisać sie do psychologa. Przechodzę lekkę depresję ale nie jest tak tragicznie jak myślałam.. Czyli nie jestem aż tak słaba psychicznie jak wszyscy uważają..

Dobra dosyć już o mnie.. zapowiadają wielkie upały na długi weekend, więc macie już jakieś plany??
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adix257 »

Mam plany i jadę na ryby
Adrian
:P
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

ale super, a to gdzie się wybierasz?? Masz jakieś takie swoje miejsce czy całkiem daleko od domu??
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adix257 »

Zawsze jeździłem w swoje strony czyli pod Czechy (blisko przejścia granicznego Chałupki) do miejscowości Odra ale sie tam już zawiodłem na tych wodach ostatnio i teraz jadę po pracy na zbiornik Elektrownia Rybnik żeby poczuć jakąś 20 kilogramową "rybę mutant" na wędzisku :D
Adrian
:P
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Może ludzie wcale tak nie wierzą teściowej, Madlen?
Przecież też nie są ślepi, słuchać mogą ale swoje myślą. Nie zdziwiłabym się gdyby wiedzieli co przeżywasz tylko milczeli.
Nie wszyscy lubią się wtrącać w czyjeś życie. Poza tym przeważnie tak jest, że ten kto lata po wszystkich i narzeka to 100% prawdy nie mówi. Nie martw się.

A co do planów to nie mam. Ma padać przez najbliższy czas u nas w dodaku nie wiadomo czy będzie praca czy wolne. Gdyby wolne to z rodziką. Tak jakoś odcięliśmy się od znajomych, którzy z resztą o nas zapomnieli coś.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: elzbieta45 »

witajcie....

tak gdzie dużo słow tam mało racji madlen , a ludzie nie sa sliepi . wysłuchają ale tez maja swoje zdanie . i zapewne z tego tworza się wersje bo tesciowa chodzi gada a oni miedzy sobą całkiem inaczej mowia a gdzies tam do niej dojdzie i wtedy zwala na ciebie
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: FAST WebCrawler [Crawler] i 1 gość