Przy kawie ...

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Hej ;) ja tylko na chwilę....
Ale już coraz bliżej rozpakowania niż dalej..
Przynajmniej porządek w ciuchach zrobię ;)

Adidasowa, jak u Was? Poważnie koniec??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Catherine
Extra Kobietka
Posty: 430
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 5:09 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Catherine »

Hej
Poczytałam wasze posty dziewczyny i nie mówćie żebyście chciały mieć większe piersi , bo to największa udręka jaka może być , wiem bo mam 75F ;( to jest masakra bluzki przez to kupuje większe;(
Adidasowa nie przejmuj się że twój już były ma inną , nie warto koleś nie wart wogóle myślenia ..idiota i tyle :)))
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

Ajj, duże piersi udręka i małe też i nie ma co mówić, że nie, bo małe też prowadzą do kompleksów:(


Witajcie kochani :* Jak u Was dzień mija :)?
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
Catherine
Extra Kobietka
Posty: 430
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 5:09 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Catherine »

no nie wiem chciałabym mieć tak rozmair 75C i by starczyło po co takie wielkie plecy mnie bolą od tego.. a nie ejstem grubą osobą przecież :P

wszystko fajnie słońce świeci jest miło :) a u Ciebie ?
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

vaniliia skoro on Cię nie podnieca to zastanów się czy aby na pewno go kochasz...:/ bo to zazwyczaj idzie w parze...mnie np.bardzo podniecał, zawsze, codziennie. Każdy dotyk, każdy pocałunek;) śmialiśmy się, że moglibyśmy nie wychodzić z łóżka w ogóle;)

Kayira to wszystko jest takie porypane, że szkoda gadać, nawet mi się nie chce tego komentować.

Catherine nie mówiłam, że chciałabym mieć aż takie kochana:* wystarczyłoby mi 75C :D

A ogólnie teraz wam powiem coś ciekawego dziewczyny;)) wczorajsza noc. A. miał drugą zmianę, kończy pracę o 22. Vaniliia skończyłam z Tobą pisać jakoś przed 23 i kładłam się właśnie spać, już światło zgaszone, ja w koszulce nocnej, aż tu nagle dzwoni mi telefon, tak to ON.
- Otworzysz mi drzwi??
- Po co?
- No na chwilę...
- OK.
Wpuściłam go do domu, ale pytam po co przyjechał, nie uzyskałam odpowiedzi... No i siedział, gadał do mnie, chciał się przytulać, pocałować mnie, ale ja nieugięcie odpychałam go cały czas. Przecież nie jesteśmy razem, tak?? położylam się znów na łózku, on się położył koło mnie i się pyta czy może nocować, a ja "jak musisz"... No i został. Leżymy sobie, oczywiście między nami wolna przestrzeń ok, 50 cm, w pewnym momencie Kapsek zaczął piszczeć, że chce na łóżko. No i chciałam go wziąć, a A. na mnie z ryjem, "zostaw go, po co go bierzesz?! Niech siedzi, niech się nauczy spania na podłodze!"... Ale ja miałam w dupie jego gadki i wzięłam Kapselka na łózko, też oczywiście wkurw nie z tej ziemi i tylko "dobra kurwa rób se co chcesz, ja pierdole"... Odsuneliśmy się jeszcze bardziej od siebie. Poszliśmy spać. Przebudziłam się jakoś koło 2 chyba no i nie wytrzymałam... odwrócony był do mnie plecami. Przybliżyłam się i go przytuliłam i lekko po szyjce muskałam go ustami, nie spał, bo się ruszał i słyszałam tylko ciche "mmm". Poleżałam tak trochę i więcej żadnej reakcji z jego strony, nawet mnie nie dotknął żebym tak została, więc wróciłam do poprzedniej pozycji, czyli 50 cm od siebie i też plecami do niego. I spaliśmy już do rana. Rana jak się obudziliśmy to się mnie zapytał czemu go przytuliłam. Nawet nie wiedziałam co powiedzieć, rzuciłam tylko "tak jakoś wyszło, nie wiem"... ALe przecież stęskniłam się i musiałam dotknąć jego ciała... Jak już się obudziliśmy na dobre zaczął mnie smerać po brzuchu, nogach, tyłku... \mówiłam, żeby wziął tą rękę, ale on powiedział, że nie umie, bo to wszystko jest jego. Ja na to, że przecież zerwałeś, a on twardo trzyma się faktu, że to JA. JA i KONIEC, nie przegadasz. Wzięłam telefon i mówię do niego: "którym kurwa smsem ja zerwałam, pokaz mi bo chyba oślepłam", zaczął szukać, nic nie znalazł i mówi do mnie "swoim zachowanie zerwałas"... ja \WTF, ale już nic nie mówiłam, bo nie przetłumaczy się, mów do słupa, a słup stoi jak dupa... nie dociera. |Potem prosił mnie żebym z nim pojechała do K. na zakupy. No po 15minutowym marudzeniu zgodziłam sie, pojechałam. Zrobiliśme te zakupy po czym pojechaliśmy do niego, było jakoś po 11. O 13:30 on idzie do pracy. Na oczątku mówiłam, że chwilę mogę u niego posiedzieć i najwyżej mama po mnie przyjedzie. Ale potem sobie myślę, po co ja tam będę siedziała, to nie mój chłopak, no po co? Jego rodzicom dupę zawracać, i mówię że jednak mnie odwiezie, wyszedl jakbym mu coś strasznego zrobiła i psozedł do samochodu, ja wsiadam a on do mnie "Ty to kurwa zdecydowana jesteś", a ja: "no co?" on :"nic" i nie odzywaliśmy aż do mojego domu, jak wysiadałam rzucił tylko "trzymaj się" i miał taki ironiczny uśmiech, że aż miałam ochotę mu jebnąć, a ja "pa". No i od 13 zero kontaktu, smsa żadnego nie pisałam, nic. \nie będę się przed nim płaszczyć!
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Catherine
Extra Kobietka
Posty: 430
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 5:09 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Catherine »

on z tobą pogrywa wie że go kochasz i trudno jest Ci z niego zrezygnować , jeśli Ci nic już nie bedzie pisał zostaw to wszystko tak jak jest , nie potrzebnie znowu Ci robi nadzieje, dziwny jest... trzeba było z nim pogadać że nie możesz z nieść jak się zachowuje wobec Ciebie..

kurde cycki są odwiecznym problemem kobiet... moja przyjaciolka ma 75C i ejst zadowolona , chciałbym schudnąć z tych cycków ale sie nie da .... cholera nie da
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Nie wiem czego on chce od życia i ode mnie. Raz jest tak, raz inaczej. Raz chce, a raz nie. Ciężki przypadek.

Jakbym miała 75C też bym była zadowolona :P
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Catherine
Extra Kobietka
Posty: 430
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 5:09 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Catherine »

nie zrozum mnie źle on jakoś chyba ma coś z głową , raz pisze ze byś mu dała spokój potem przychodzi do Ciebie i śpiecie razem nie rozumiem tego gościa i Ty najwidoczniej też nie.

nie ma tak dobrze w życiu, zeby każdy miał to co chce;'P
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

Nie rozumiem całej tej sytuacji. Ja bym go do domu nie wpuściła, a co dopiero żeby z nim spać... jeszcze ma do Ciebie pretensje, i ci rozkazuje co do Kapsia, no bez przesady... ja bym powiedziała, żeby się nie wtrącał...
Wiesz czasem mi się wydaje, że Wy wracacie do siebie tylko ze względu na seks, nie chce nikogo urazić ale tak to wygląda :(
Hmmm.. a co u mnie.. wiecie co.. jestem dzisiaj załamana i zapłakana. Nie wiem co się dzieje, ale mam dość, naprawdę dość..
Dziś specjalnie się nie wymalowałam, ot co lekkie muśnięcie górnych rzęs i tyle... nawet tego nie bylo widac.. w dodatku nie chcialo mi się układać wlosów, wyszłam rozczochrana. Bo po co się stroić? Chciałam wyjśc dzisiaj żeby odpocząć, pójść do Empiku poszukać czegoś...
I nie rozumiem, naprawdę nie rozumiem, dlaczego przyciągam do cholery praktycznie każdego faceta. Co drugi się na mnie gapi, jeden o mało na mnie nie wszedł, gdybym szybko się nie odsunęła... Nie jestem chodzącą pięknością, nawet nie byłam wyzywająco ubrana... Byłam w jeansach nawet...
Poszłam do wielkiego sklepu-Renomy. Pojechałam schodami do góry i nagle patrzę jakiś koleś się na mnie gapi i sie uśmiecha... dobra puściłam to mimo oczu... i nagle patrze a on biegnie w moją stronę, nosz kurde. Wszedł na schody, był za mną. Ja szłam do Empiku i w szybie zauwazylam ze idzie za mną... Weszłam do Empiku, do działu z ksiązkami zeby zobaczyc czy idzie. I kurde wlazł do Empiku, szedł w moją stronę... Wyszłam drugą stroną i uznałam że pójdę do wc bo tam za mną nie pójdzie. I wiecie co? Poszedł za mną..i już jak otwierałam drzwi do damskiego pociągnął mnie za rękę że zostałam w trymiga odwrócona i staliśmy twarzą w twarz. Pytam czego on chce, a on mi na telefonie pokazuje dopisek "Jesteś piękną dziewczynką" . Kurde tak na niego spojrzałam, chciałam iść, wyrwałam mu się z ręki a on mnie znowu zatrzymał, ja mówie, nie mam czasu daj mi spokoj czlowieku... Poszlam do wc... Napisalam do mojego faceta, "zadzwon prosze mam problem"..10mnut pozniej z niego wyszlam. Cholera, czekal na mnie pod drzwiami. Szłam, udawałam że go nie widzę... I znowu za mną pobiegł, wyprzedził mnie i stanął przede mną. Znów pokazał dopisek w telefonie.. "Jestem Patryk. odprowadzę Cię do domu..."
Jezu ja już totalnie przerażona mowie do niego odwal się człowieku... I się zastanawiałam czemu on mi pisze na telefonie.. myślałam że jest głuchy, ale nie miał zadnego aparatu słuchowego, a jak powiedzialam ktorys raz zeby sie odwalił to jakos zrozumial bo napisal mi zaraz na telefonie ze sie nie odwali. nie wiem w co on pogrywał... Szybko pobiegłam na schody ruchome... I znowu on za mną... i nagle znowu przed oczami miałam jego telefon.. z dopiskiem, że możemy iść pieszo, przecież to 25minut drogi. Kurde, doznałam szoku skąd on wie ile drogi mam do domu? Zbiegłam po schodach, znowu mnie zatrzymał... pociągnął mnie za włosy, zaczął dotykac po plecach, robił coś w stylu "masażu". Szybko zabrałam mu ręce i zaczęłam sie drzec na cały sklep bo nie wiedziałam co robić. Ludzie patrzyli na mnie jak na wariatkę... wyszłam ze sklepu i obrałam plan.. pojdę do drugiego sklepu ktory jest obok(Arkad) zobacze czy za mna idzie, jesli tak szybko polece schodami do gory, uciekne do toalety i wyjde druga strona, pojade tramwajem do domu i po wszystkim.
Szedł za mną... Szłam szybkim krokiem, przeciskałam się przez ludzi i on to samo...
Na szczęście mój plan wypalił i zgubiłam go... Moj facet nie zadzwonil ani tez nie napisał.. a byłam roztrzęsiona nie wiedziałam do kogo innego mam sie zwrocic, myslalam ze zadzwoni... Moze mial wyciszony, moze nie mogl, nie wiem ale liczylam na niego i tez mi strasznie smutno ze do tej pory nic od niego nie dostalam.. pewnie zadzwoni pod wieczor i zapyta co tam...ta...
Jestem cala roztrzesiona po tym wszystkim juz sie boje nawet z domu wychodzic, to juz druga taka sytuacja w tym tygodniu... :(
A i jeszcze nie napisałam, że ten koleś złapał mnie za pupę na schodach...
Czuję się okropnie, chyba popadnę w depresję... Nie mam sie komu zwierzyc nawet wiec tu pisze... czy ja jestem jakąś dziwką, albo wyglądam na taką? Sama już nie wiem co mam myśleć.... :(
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
Catherine
Extra Kobietka
Posty: 430
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 5:09 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Catherine »

coś dziwnego Cię spotakło ale każda kobieta w życiu ma takie sytuacje niestety ja też , dobrze zrobiłaś że uciekłaś , nie bój się nie stresuj , nic Ci się nei stało , po prsostu jakiś psychol Cię zaczepiał ja bym podeszła do jakiegoś ochroniarza sklepu i bym powiedziała że ten człowiek mnie śledzi i nagabuje i bym się tym nie przejmowała bo też dużo tkaich sytuacji miałam ;) Nie wyglądasz na taką jaką piszesz , jesteś normalną łądną dziewczyną , faceci zauważają takie dziewczyny nie lecą na takie plastiki jak to się mówi , abrdziej im sie podobaja naturalne. Jak amsz jakiś problem to pisz tutaj zawsze ktoś Ci pomoże ,a co do swojego xchłopaka nie przejmuj się , moze naprawdę nie mógł zadzwonic.
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

No dlatego tu piszę, bo nie mam z kim innym pogadać..
No wiesz, w tym tygodniu to już druga taka sytuacja, napisałam w tym dziale o tym... i sie naprawde zaczynam powoli denerwowac... nie wiem co by bylo gdybym nie uciekla.. a co do ochroniarza to szukalam ale chcialam jak najszybciej wybiec ze sklepu wiec wiesz... :C
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Vaniliia hahha, nie no nie ze względu na seks już bardzo dawno się nie kochaliśmy, ale to też nie jest priorytetem. Wiadomo, człowiek jest tylko człowiekiem i potrzeby ma :) A co do Kapsla to cały czas mi powtarza: "na chuj Ci ten ten pies teraz to ja nie wiem" i tak cały czas...
Co Ty agdasz?! Jesteś śliczna i dlatego zwracasz uwagę wszystkich facetów:) Kręcisz ich, jak będę we Wrocku to będziemy razem chodzić :lol: będziemy się bronić, ja mam podobno cięty jezyk więc damy radę :D
Dzisiaj zostawiłam Kapsla na 2 minuty w samochodzie, skoczyłam tylko do biedronki... a idzie jakaś baba i się drze do mnie "psa się nie zostawia w samochodzie!" a ja się odwracam: "ojej straszne, a co to w ogóle panią obchodzi?", ale już nic nie powiedziała, co się będzie babsko wtrącać, to mój pies i będę z nim robić co ja uważam, szyby miał odsunięte, wode miał, więc nic mu sie przez2 minuty nie stanie. |Wiem, że straż miejska czy policja mogłaby mi dać mandat za to, ale cóż, to ja bym go dostała, a nie ta baba. Ludzie są strasznie wścibcy...
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Nie ogarniam czemu mi się co trochę po dwa posty takie same dodają :/
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Catherine
Extra Kobietka
Posty: 430
Rejestracja: wt kwie 23, 2013 5:09 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Catherine »

vaniiila ja się nie dziwie że tak zrobiłaś , wiem ze byłam zestresowana bo nie wiadomo co takiemu człowiekowi przyjedzie do głowy,

szkoda że ja nie mieszkam we wrocławiu , bym chodziłą też razem z wami :)do mnie faceci boją sie podchodzić , nie no żartuje:)
Twój pies Adidasowa i dobrze tej babie powiedziałaś , możesz zostawiać go gdzie chcesz;p
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

Wścibscy swoją drogą, ale ja też zwracam na to uwagę, bo ostatnio dużo niestety takich przypadków, gdzie pies zdechł z przegrzania w aucie...
Poza tym nikt nie wie, że wyszłaś na 2minuty:)
Ale skoro miał szyby odsunięte i w ogóle, to nikt nie powinien się wtrącać..
No dobra, tak tylko napisałam bo tak to wyglądało :D Ale skoro już długo nic nie było to zwracam honor.
Ale ja bym nie dała takiemu spać ze mną i w ogóle wejść do mieszkania po tym, jak ze mną zerwał w dodatku przez telefon... A ty takim czymś ze go wpuscilas i tym,ze sie do niego przytulilas dalas mu do zrozumienia ze on moze robic z Toba co mu sie zywnie podoba...
jeszcze na Kapsla siada, kurde niech sie odczepi i zajmie sobą a nie cudzym psem jeszcze niewinnym do tego..

Ja? Śliczna? Proszę Cię... Dobra, bedziemy chodzic razem, bo jak sama chodze to ciagle pelno facetow sie do mnie lepi, jakbym była jakimś smacznym kąskiem...
Ale nie moge sie dalej otrzasnac, a najbardziej mnie wkurza, ze moj facet ma to w dupie, a jak zadzwoni pozniej to chyba mu łeb ukręcę...
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Catherine no daj spokój, co ją to interesi. Niech sie sobą zajmie, a nie ludzi będzie pouczać.

vaniliiia no ja rozumiem, ale ja zostawiłąm go na 2 minuty, od samochodu do biedronki miałam 5 metrów. \kolejek nie było, więc 2 minuty. Przecież wiem co robię i nie pozwolę żeby został w samochodzie w taki gorąc nie wiadomo ile, przecież nie jestem dręczycielką. Zresztą zapłakałabym sie jakby zdechł:/
No nie było, wyszłam z założenia, że jak on ma takie humorki to seksu nie będzie. Bo w łózku potrafi mi okazać czułość i delikatność, ale już poza nim ZERO. Tylko nerwy krzyk i wyzwiska. Widzisz, kocham go i to dlatego... Gdyby facet leżał obok Ciebie, byłabyś stęskniona, brakowałoby Ci go to nie przytuliłabyś go chociaż na 5 sekund...? nie wierzę...

Hahaha, to powiedz najpierw coś takiego, żeby go nastraszyć, nawciskaj mu, że Cię złapał nie chciał puścic, zobaczysz czy go to ruszy :P
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

Haha podkoloryzuję mu trochę i zobaczę co on na to... racja...

A no i dobrze, jak facet poza łóżkiem do kobiety nie ma szacunku to niech nie oczekuje, że będziesz dla niego w łóżku potulna jak baranek.
Miałam sytuację, kiedy z obecnym na tydzień miałam separację, i była taka sytuacja kiedy myślałam, że zaraz oszaleję bo tak go chcialam przytulić... ale szybko wstalam, zeby mnie nie korciło... trzeba mieć silną wolę kurcze :x
Kurcze, ale po takim czyms co bylo u Ciebie staralabym sie, nie zeby zapomniec bo wspomnienia są ważne, ale zeby powoli sie odkochiwac, a pod zadnym pozorem nie wracac do siebie... przeciez ten zwiazek to jak jakas trucizna.
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Nie wiem co mam zrobić, jestem rozbita. My się na serio kochamy... i wiem, że zamordowałby za mnie... jestem tego pewna. On po prostu jest zbyt nerwowy...
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adidasowa »

Pogram sobie chwilę, odstresuję się :P
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

Może chodźcie na jakąś terapię, bo jak on będzie taki nerwowy to ten związek nie ma sensu ciągle będziecie się kłócić.
Graj sobie graj :* ja jem obiad, probuje zapomniec o dzisiejszym dniu .
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

Ja obejrze sobie filmik, bo oglądałam go jakieś 15minut i mi się spodobał... "Jug Face".
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

Słuchajcie, obejrzałam i mi sie spodobał :D Pokręcony... ale fajny, polecam :P
Chyba z tematyki horrorów bo do innej mi nie pasuje:)
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

zadzwonil moj facet... powiedzialam mu co sie stalo i sie rozplakalam bo normalnie ciezko mi bylo o tym mowic, a on na to ze nie mial telefonu, a byl na plazy... a ja do niego ze to trzeba nosic, przeciez jestes jedyna osoba na ktora moge liczyc, mialam problem, napisalam do ciebie,a ty dzwonisz do mnie po 17???
A on do mnie z tekstem "aha i bedziesz teraz zla caly czas.."
a ja na to ze nie mam ochoty rozmawiac i sie rozlaczylam bo cala roztrzesiona.. no super... myslalam ze zapyta czy mi sie nic nie stalo, czy wszystko ze mna ok... ta..
A jak mu opowiadalam to on nic, zero ksztyny wspolczucia czy czegokolwiek bynajmniej tego nie slyszalam... szkoda mi ze jak mam jakies problemy i chce z nim pogadac to sie nie da, bo on przez telefon to nigdy mnie nie pocieszy tylko bedzie odpowiadal "aha" "oj tam".......
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Jamelia »

Vanilia a co się stało? nie będę grzebać w poprzednich stronach bo i tak mam duzo tematów do nadrobienia, powiedz chociaż w skrócie.

Adidasowa, ja to z Tobą zerwał, dlaczego? Co się stało?

Dziewczyny ja nie jestem na forum codziennie, ale zżyłam sie z Wami i jak czytam że coś u którejś z Was nie tak to przykro mi...wczuwam się w Wasze sytuacje, bo jestem starsza od Was, to co wy teraz przezywacie to wiele z tych sytuacji ja mam juz za sobą więc wiem jak jest...Szkoda tylko że PRZY KAWIE nie mogę byc na bierząco :(
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: vaniliiia »

ech.. ja tez sie z Wami wszystkimi zżyłam a jak coś sie dzieje to normalnie targają mną emocje.
Ok, to skopiuję część tego co napisałam wcześniej...
"Poszłam do wielkiego sklepu-Renomy. Pojechałam schodami do góry i nagle patrzę jakiś koleś się na mnie gapi i sie uśmiecha... dobra puściłam to mimo oczu... i nagle patrze a on biegnie w moją stronę, nosz kurde. Wszedł na schody, był za mną. Ja szłam do Empiku i w szybie zauwazylam ze idzie za mną... Weszłam do Empiku, do działu z ksiązkami zeby zobaczyc czy idzie. I kurde wlazł do Empiku, szedł w moją stronę... Wyszłam drugą stroną i uznałam że pójdę do wc bo tam za mną nie pójdzie. I wiecie co? Poszedł za mną..i już jak otwierałam drzwi do damskiego pociągnął mnie za rękę że zostałam w trymiga odwrócona i staliśmy twarzą w twarz. Pytam czego on chce, a on mi na telefonie pokazuje dopisek "Jesteś piękną dziewczynką" . Kurde tak na niego spojrzałam, chciałam iść, wyrwałam mu się z ręki a on mnie znowu zatrzymał, ja mówie, nie mam czasu daj mi spokoj czlowieku... Poszlam do wc... Napisalam do mojego faceta, "zadzwon prosze mam problem"..10mnut pozniej z niego wyszlam. Cholera, czekal na mnie pod drzwiami. Szłam, udawałam że go nie widzę... I znowu za mną pobiegł, wyprzedził mnie i stanął przede mną. Znów pokazał dopisek w telefonie.. "Jestem Patryk. odprowadzę Cię do domu..."
Jezu ja już totalnie przerażona mowie do niego odwal się człowieku... I się zastanawiałam czemu on mi pisze na telefonie.. myślałam że jest głuchy, ale nie miał zadnego aparatu słuchowego, a jak powiedzialam ktorys raz zeby sie odwalił to jakos zrozumial bo napisal mi zaraz na telefonie ze sie nie odwali. nie wiem w co on pogrywał... Szybko pobiegłam na schody ruchome... I znowu on za mną... i nagle znowu przed oczami miałam jego telefon.. z dopiskiem, że możemy iść pieszo, przecież to 25minut drogi. Kurde, doznałam szoku skąd on wie ile drogi mam do domu? Zbiegłam po schodach, znowu mnie zatrzymał... pociągnął mnie za włosy, zaczął dotykac po plecach, robił coś w stylu "masażu". Szybko zabrałam mu ręce i zaczęłam sie drzec na cały sklep bo nie wiedziałam co robić. Ludzie patrzyli na mnie jak na wariatkę... wyszłam ze sklepu i obrałam plan.. pojdę do drugiego sklepu ktory jest obok(Arkad) zobacze czy za mna idzie, jesli tak szybko polece schodami do gory, uciekne do toalety i wyjde druga strona, pojade tramwajem do domu i po wszystkim.
Szedł za mną... Szłam szybkim krokiem, przeciskałam się przez ludzi i on to samo... na szczescie moj plan wypalil i zgubilam go... a, i zapomnialam dodac ze jeszcze złapał mnie za pupę..."
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 0 gości