Przy kawie ...

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Carina »

Tak sie wlasnie zastanawialam.I tak chyba zrobie...;)
Trzymajcie sie ;*
Jak znam zycie to sie rozmymlam tym spaniem, weekend zajecia wiec zajrze dopiero w poniedzialek.
udanego zatem i do milego
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

do miłego paaa :*
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Ojejku moze by jakies sniadanie zjesc, ale nie chce sie robic ;)
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Car, miłego dnia.
Zanna śniadanie o tej porze? Przecież już pora obiadowa. ;)

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

A cos ostatnio nie mam za bardzo apetytu, chyba po tym zatruciu...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Zatruciu? Oj... z tym nie ma żartów... Mam nadzieję Zanna, że już lepiej się czujesz?

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

jeszcze chwilę jestem.. potem do domu...
zobaczymy, teoretycznie dziś ma wpaść moja przyjaciółka..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Przynajmniej nie spędzisz wieczoru sama. Zawsze raźniej... ;)
Też za jakąś chwilę uciekam... Nie tyle co spać się chce tylko mam już po dziurki w nosie tego dnia.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

hmm.. zobaczymy.. wczoraj usłyszałam, że zapomniała o mnie... bosko....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Co...? Jak można o kimś zapomnieć... ;/

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Black, sama nie wiem,tym bardziej że w sumie nie widziałyśmy się od mojego ślubu....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: 456 »

Zanna, odnoszę wrażenie, że normalni faceci chociaż raz w miesiącu lub co trzy- przeżywają "męski okres".
W wieku średnim -dobija ich fakt, że już nie mają po 20 lat i burzą się usiłując odmłodzić. Po cholerę, czasu się nie cofnie... :lol:


Kayira -w sumie raz, drugi, trzeci można przebaczyć... Są rzeczy, które zwalają się na człowieka i brakuje czasu nawet odpisać sms... albo nie ma głowy do odpisywania.
Jak ktoś nawet nie powie "przepraszam, miałam/em tyle rzeczy na głowie" lub jakieś problemy... (Bo sam fakt, że one się pojawią może odrzucić od społeczności- nie zawsze chce się o czymś mówić, trąbić bliskim, że coś jest źle) i jak gdyby nigdy nic ktoś ma gdzieś to, że nastawiamy się na spotkanie a tłumaczenie jest błahe bądź w ogóle go nie ma... to od razu nachodzi mnie myśl, że kiepska taka przyjaźń i jest do czasu...Uprzedzona jestem do zbliżonych relacji. Aczkolwiek mam nadzieję Kay, że spotkanie się odbyło i było sympatycznie. :)

Wiecie... Odwaliłam coś. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Nigdy wcześniej nie testowałam i pewnie on odbierze to jak wojnę. Oby nie... Nie zależy mi na wojnie, nie po to wysłałam mu maila (rozmowa nie skutkowała).

A nawet gdyby, to będzie świadczyć o jego podejściu do "nas" a nie o moim "numerze z karteczkami".

Dziś późna rozmowa zakończyła się przykrością, był nagle obojętny, bił lodowatością niż udawanym chłodem... Nawet nie dał mi grama pewności tego, że żałuje albo, że ja się mylę i "bezpodstawnie" go oskarżam, że mam pretensję lub jak to nazywa "paranoje". Mówi, że go kontroluję - i tak człowiek nie wedrze się do świadomości drugiej osoby i nie weźmie odpowiedzialności za czyjeś czyny.

Ktoś kto będzie chciał zdradzić -zdradzi.
Ktoś kto będzie chciał kłamać -będzie kłamać.
To, że zaglądniemy w historię lub w telefon (jak ktoś sam go nam wciska) - nie oznacza, że go będziemy kontrolować, śledzić - i że to sprawia nam frajdę. Mamy dostęp -ok. skoro jest też pozwolenie -można sobie zobaczyć to i owo...

Ale takie "przyzwolenie" do korzystania z czyiś rzeczy to tylko nabieranie na "masz hasła, jestem niewinny".
Tylko, że skoro ktoś czegoś rzekomo nie robi to, to się nie wyświetla -tak?
Chyba moje prośby, warunki mimo, że napisałam maila, w którym wyrzuciłam z siebie wszystko i opisałam czego oczekuję i co sama mogę zmienić -idą na marne.

Poprzylepiałam różne karteczki z napisami o tym co mówił, o czym zapewniał, co obiecywał -WSZĘDZIE.
Chciałam wydrukować coś zupełnie innego, ale żeby się nie tłuc mu nad głową... (udaje, że śpi a jak śpi to ma akurat płytki sen) ...chwyciłam za taśmę klejącą, nożyczki, papier i długopis i...
Karteczkę znajdzie nawet w lodówce i na lodówce, w chlebaku, w swoich skarpetkach i na wewnętrznych drzwiczkach od tej części garderoby, nad łóżkiem, na cukierniczce, na ścianach, lustrze, drzwiach... w szafce, w apteczce, na szczoteczce do zębów, toaletce (ukryte), perfidnie leży w koszu na śmieci (rano wyrzuca torebkę herbaty więc -ZONK). Jak otworzy pewne opakowanie to też tam na wieczku zobaczy...

Kurdę... Obawiam się negatywnej reakcji, ale niech wie, że to boli, że każda kobieta jest wytrzymała - do czasu.

Nasze uczucia nie są niezniszczalne. Człowiek nie jest niezniszczalny... i bywa za słaby na nieszczęścia.
Po raz pierwszy rozcieliłam materac w kuchni i go nie złożyłam... i zamierzam spędzić noc naprawdę osobno.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adix257 »

Witajcie dziewczyny :kiss2
Black jeśli będzie czytał te karteczki to na pewo zrobisię mu głupio, przynajmniej mi by się zrobiło :|
Jeśli tylko będziesz chciała się wygadać to podam ci nr telefonu, gg, skype, mogę nawet przyjechać, albo i przypłynąć Odrą ;)
Adrian
:P
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Black, ona jest raptem miesiąc po śmierci ojca... zajęła się załatwianiem czegoś tam i ją rozumiem.. a wczoraj się naprzepraszała.. że jej głupio itp....
i ja ją rozumiem... to już jest taka prawdziwa przyjaźń.. ilekroć się widzimy to się nagadać nie możemy...
mimo naszych kłótliwych charakterów, ani razu się nie pokłóciłyśmy...

Co do tego co napisałas...
czekam na wieści jak sie skończyło...i co on wszystko na to....

ale fakt kobiety są silne, jednak wszystko ma swoje granice....


hej Adix ;) hej Wszystkim :)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Adix257 »

Cześć Kayira
Dziewczyny obcując tutaj z wami już dość długo to muszę się z wami zgodzić że jesteście silniejsze od nas facetów i odporniejsze na ból. :kiss2
My faceci to chyba tylko dla oka sprawiamy wrażenie silniejszych i wytrzymalszych :|
Black kwiatuszku zapomniałem ci napisać żebyś dała znać co i jak. Kayira mnie uświadomiła :)
A właśnie Kayira jak tam minoł ci tydzień słomiana wdowo :lol:
Ciekawe jak tam Adasiowa i jej wyniki rekrutacji?
Adrian
:P
Awatar użytkownika
Serduszko27
Miła Kobietka
Posty: 62
Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Serduszko27 »

Blackfox pisze:Zanna, odnoszę wrażenie, że normalni faceci chociaż raz w miesiącu lub co trzy- przeżywają "męski okres".
W wieku średnim -dobija ich fakt, że już nie mają po 20 lat i burzą się usiłując odmłodzić. Po cholerę, czasu się nie cofnie... :lol:


Kayira -w sumie raz, drugi, trzeci można przebaczyć... Są rzeczy, które zwalają się na człowieka i brakuje czasu nawet odpisać sms... albo nie ma głowy do odpisywania.
Jak ktoś nawet nie powie "przepraszam, miałam/em tyle rzeczy na głowie" lub jakieś problemy... (Bo sam fakt, że one się pojawią może odrzucić od społeczności- nie zawsze chce się o czymś mówić, trąbić bliskim, że coś jest źle) i jak gdyby nigdy nic ktoś ma gdzieś to, że nastawiamy się na spotkanie a tłumaczenie jest błahe bądź w ogóle go nie ma... to od razu nachodzi mnie myśl, że kiepska taka przyjaźń i jest do czasu...Uprzedzona jestem do zbliżonych relacji. Aczkolwiek mam nadzieję Kay, że spotkanie się odbyło i było sympatycznie. :)

Wiecie... Odwaliłam coś. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Nigdy wcześniej nie testowałam i pewnie on odbierze to jak wojnę. Oby nie... Nie zależy mi na wojnie, nie po to wysłałam mu maila (rozmowa nie skutkowała).

A nawet gdyby, to będzie świadczyć o jego podejściu do "nas" a nie o moim "numerze z karteczkami".

Dziś późna rozmowa zakończyła się przykrością, był nagle obojętny, bił lodowatością niż udawanym chłodem... Nawet nie dał mi grama pewności tego, że żałuje albo, że ja się mylę i "bezpodstawnie" go oskarżam, że mam pretensję lub jak to nazywa "paranoje". Mówi, że go kontroluję - i tak człowiek nie wedrze się do świadomości drugiej osoby i nie weźmie odpowiedzialności za czyjeś czyny.

Ktoś kto będzie chciał zdradzić -zdradzi.
Ktoś kto będzie chciał kłamać -będzie kłamać.
To, że zaglądniemy w historię lub w telefon (jak ktoś sam go nam wciska) - nie oznacza, że go będziemy kontrolować, śledzić - i że to sprawia nam frajdę. Mamy dostęp -ok. skoro jest też pozwolenie -można sobie zobaczyć to i owo...

Ale takie "przyzwolenie" do korzystania z czyiś rzeczy to tylko nabieranie na "masz hasła, jestem niewinny".
Tylko, że skoro ktoś czegoś rzekomo nie robi to, to się nie wyświetla -tak?
Chyba moje prośby, warunki mimo, że napisałam maila, w którym wyrzuciłam z siebie wszystko i opisałam czego oczekuję i co sama mogę zmienić -idą na marne.

Poprzylepiałam różne karteczki z napisami o tym co mówił, o czym zapewniał, co obiecywał -WSZĘDZIE.
Chciałam wydrukować coś zupełnie innego, ale żeby się nie tłuc mu nad głową... (udaje, że śpi a jak śpi to ma akurat płytki sen) ...chwyciłam za taśmę klejącą, nożyczki, papier i długopis i...
Karteczkę znajdzie nawet w lodówce i na lodówce, w chlebaku, w swoich skarpetkach i na wewnętrznych drzwiczkach od tej części garderoby, nad łóżkiem, na cukierniczce, na ścianach, lustrze, drzwiach... w szafce, w apteczce, na szczoteczce do zębów, toaletce (ukryte), perfidnie leży w koszu na śmieci (rano wyrzuca torebkę herbaty więc -ZONK). Jak otworzy pewne opakowanie to też tam na wieczku zobaczy...

Kurdę... Obawiam się negatywnej reakcji, ale niech wie, że to boli, że każda kobieta jest wytrzymała - do czasu.

Nasze uczucia nie są niezniszczalne. Człowiek nie jest niezniszczalny... i bywa za słaby na nieszczęścia.

Potrafimy wiele znieść, podnieść się z dołka i nie ważne ile mamy wtedy lat. Jesteśmy psychicznie silne chociaż nasza psychika była uszkodzona (np. poprzedni związek) bądź jest rozwalana (tym co jest). Nie poddajemy się tak łatwo, bo ilekroć dostajemy po naszych seksownych tyłkach -będziemy się starać zaciskać zęby i udawać, że już nas nie boli.
Dopóki się naprawdę nie staniemy odporne na ból a wtedy to nie będzie o nas źle świadczyć:
-że się przywiązujemy
- nie potrafimy odejść
-że jesteśmy słabe.

Tylko idioci myślą, że kobiety są stworzone do rozterek. Może i tak jest -ale na początku. Później to my mamy satysfakcję, że tyle się wycierpiało a teraz jest się uodpornioną na każde miłe słowo, które tylko chce nas zmanipulować i ponownie usidlić.

Po raz pierwszy rozcieliłam materac w kuchni i go nie złożyłam... i zamierzam spędzić noc naprawdę osobno.


hm...jestes bardzo mądrą i wrażliwa kobietka:) Powiem ci szczerze ze facet jest facetem i sie nie zmieni choc bys nawet pisałą mu te kartki i przyklejała na czoło i na wszystkie częsci ciała.Ciekawa jestem jaka była reakcja jego na te karteczki....heheh chyba był w niezłym szoku. Te karteczki mnie rozbawiły ciekawe jakby moj mąż zareagował na tego typu kartki wow ale by miał nieziemska mine.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Przy kawie ...

Post autor: Hadassa »

Adix... bo my się kryche tylko wydajemy ;) niestety jednak wiele kobiet tez o tym zapomina....
albo po prostu się poddaje....

hmm.. jakoś przezyłam, ciężko bo ciężko ale zleciało..
bardziej mi chyba jednak doskwierał pusty dom, niż jego brak ;)
teraz mama wraca i będzie lepiej ;)

a co u Ciebie?? w końcu weekend...

własnie Adidasowa wczoraj wyniki miała....

hej Serduszko ;) jak mija sobota ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Serduszko27
Miła Kobietka
Posty: 62
Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Serduszko27 »

hm... sobota? Leci bardzo szybko ostatnie dwa dni na to zebym wyzdrowiala, jestem jeszcze dwa dni na chorobowym w poniedziałek wracam do pracy :angrywife .

Obiadek juz zrobiony...zaraz zaczynam kolejny seans filmowy.
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

Cześć Kochani :kiss2
Jej ale mnie długo nie było.. i teraz tylko na chwilkę wpadłam nadrobić posty i zobaczyć co u Was słychać :kiss2

Black- nie wyobrażam sobie co przeżywasz.. bo to takie wszystko pokiełbasione w tym życiu.. zamiast być szczęśliwym to człowiek tylko same problemy na swej drodze napotyka.. a jeśli już chodzi o miłość..to ciężko sobie ot tak poradzić..
Jak Połówek zareagował??

Kay, widzisz jak szybko leci?? A jak zdrówko?? polepszyło Ci się??
No to rzeczywiście jak miała Twoja przyjaciółka takie zawirowania to można jej wybaczyć..

Zanna, to może rzeczywiście "zaskoczyło" ?? No bo to nigdy nic nie wiadomo do końca..
S. się nie przejmuj, trochę posuchy Mu daj to się w momencie odmieni... :)

Adidasowa jak tam po wynikach??

Vanilia Twój to rzeczywiście ma jeszcze trochę dziecinne podejście.. no bo jak tak można osądzać że jarasz się innymy?? Przecież jakby kręcił Cię ktoś inny to chyba nie byłabyś z Nim, prawda?? :) A może on lubi po prostu lubi jak Go tak zapewniasz o swej miłości??

Adrian, a wiesz mnie tak ciekawi jedna rzecz.. czy Ty utrzymujesz dalej kontakt ze swoją była?? No bo pisałęś że się rozstaliście..

Serduszko witaj :kiss2

a ogólnie to fajny mieliście temat o disco polo :kiss2 kurczę ale to były czasy.. poniekąd jeszcze są bo teraz też się ten typ muzyki rozwija i ciągle jakieś nowe hity powstają:P
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Hej wszystkim :kiss2

Madlen chyba raczej nic z tego... Ale to nic ;) Dzis tesc mnie gania.

Kayira ale za to jak wroci to sie bedzie dzialo ;)

Black jak nie pomagala rozmowa to moze to pomoze...

Adidasowa jak tam?

Vaniliia moj tez tak mial kiedys ale mu przeszlo ;)
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

hej zanna :kiss2
to czemu Cię tak goni???
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

Bo S nie ma i mwymysla mi jakies bezsensowne roboty abym tylko nie siedziala...
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

niech się sam ruszy.. co go to obchodzi co Ty robisz?? beznadzieja normalnie
idziesz do gin w poniedziałek??
G****

Re: Przy kawie ...

Post autor: G**** »

A jak nie pojde to bedzie jeszcze gorzej wiec musze robic co kaze...

Tak ide, zobacze co mi tam powie.
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: Przy kawie ...

Post autor: Madlen »

eh ja bym nie poszła jakby mi kazał, ale jakby porposił to tak..
no to będę trzymać kciuki

kurde ja muszę spadać, bo krokiety mam zrobić a później gości mamy to się muszę uwijać..
no nic to do zobaczenia pappa :kiss2 i nie daj się :kiss2
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość