Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
w sumie i racja, ile razy ja coś planowałam tyle razy nie wyszło :p
Re: Przy kawie ...
Spontan dobry, choć jakieś małe plany których nie będzie szkoda myślę można zrobić, a potem właśnie one maja szanse się przerodzić w coś większego, fajniejszego:D
Na obiad robię spaghetti;p
A co do roboty Mr. X to się bardzo cieszę i trzymam kciuki żeby pykło
Na obiad robię spaghetti;p
A co do roboty Mr. X to się bardzo cieszę i trzymam kciuki żeby pykło
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
Re: Przy kawie ...
oo spaghetti, robiłam niedawno hihi. 
my też trzymamy kciuki
my też trzymamy kciuki
Re: Przy kawie ...
Zanna, a tak pomyślałam too.... za co Twoja teściowa to chce ten remont w kuchni robić, jak oni wiecznie kasy nie mają...
Blue, ale w sumie zawsze jakieś wstępne plany mieć warto...
tak w sumie do mnie dotarło.. że nam już 3 miechy pyknie;)
Vanilka... to o tyle dobrze, że sam biszkopt....
Burbi
to jak wracasz czy nie...
Blue, ale w sumie zawsze jakieś wstępne plany mieć warto...
tak w sumie do mnie dotarło.. że nam już 3 miechy pyknie;)
Vanilka... to o tyle dobrze, że sam biszkopt....
Burbi
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Ja Wam powiem tak
Przy dzieciach to można sobie planować
A i tak nic z tego nie wychodzi
O
Na bank nie będzie to NIC super spektakularnego
Wspólny wieczór, może jakiś film/serial, może w zupełności nic
, może jakieś piwno czy winko. Nic wielkiego ....
Przy dzieciach to można sobie planować
A i tak nic z tego nie wychodzi
O
Na bank nie będzie to NIC super spektakularnego
Wspólny wieczór, może jakiś film/serial, może w zupełności nic
Re: Przy kawie ...
A ja Wam powiem tylko tyle, że idę spać.. przynajmniej się postaram.
Więc, Blue miłego wieczoru i nocy życzę hihi.
Więc, Blue miłego wieczoru i nocy życzę hihi.
Re: Przy kawie ...
Witajcie
Vaniliiia a ja słyszałam że porzeczki właśnie są dobre na biegunki, zawsze tak u mnie rodzice mówili.. Współczuję Ci bardzo.. tak jak piszą Dziewczyny powinnaś się jak najszybciej zgłosić na izbę przyjęć bo może rzeczywiście masz jakąś bakterie na żołądku.. może to być helicobakter pyroli czy tak jakoś się to pisze, bardzo często występuje i tak się właśnie podobnie objawia, może to być też co innego, a może się zatrułaś czymś?? Wiem co przeżywasz bo czasem mam tak samo, tyle, że ja zawsze w szpitalu ląduje.. podejrzewam że z Tobą będzie tak samo, bo w końcu się odwodnisz..
Śpij dobrze
Bluebell gratulacje Kochana! 8 lat ale ten czas leci...
Zanna, wiadomo ktoś musi.. ja po swojej też sprzątam , bo nie mogę znieść jak jest brudno.. jakbym była takim syfiarzem jak ona to pewnie bym to olała.. Ale dla własnej satysfakcji ( bo i tak ona Cię nie doceni) warto posprzątać ten bajzel
Kay to dobrze jakby się Mu udało załapać do tej pracy:) trzymam też kciuki.. A coś pisałaś w innym wątku, że zastanawiacie się nad mieszkaniem czy zostać czy nie.. coś się Wam nie po myśli układa??
Dziuska myślałam, że się zastanawiasz żeby sobie taką irygację zrobić
dla mnie też jakoś mało higieniczne się to wydaje.. ble
Kurczę Burbi narobiłeś mi ochoty na spaghetti, chyba będę musiała zrobić w któryś dzień.. Póki co dziś mam jarzynówkę ze swoich warzywek
Carina to gdzie Ty byłaś, że do domu wracasz?? Pracę tak wcześnie kończysz??
Vaniliiia a ja słyszałam że porzeczki właśnie są dobre na biegunki, zawsze tak u mnie rodzice mówili.. Współczuję Ci bardzo.. tak jak piszą Dziewczyny powinnaś się jak najszybciej zgłosić na izbę przyjęć bo może rzeczywiście masz jakąś bakterie na żołądku.. może to być helicobakter pyroli czy tak jakoś się to pisze, bardzo często występuje i tak się właśnie podobnie objawia, może to być też co innego, a może się zatrułaś czymś?? Wiem co przeżywasz bo czasem mam tak samo, tyle, że ja zawsze w szpitalu ląduje.. podejrzewam że z Tobą będzie tak samo, bo w końcu się odwodnisz..
Śpij dobrze
Bluebell gratulacje Kochana! 8 lat ale ten czas leci...
Zanna, wiadomo ktoś musi.. ja po swojej też sprzątam , bo nie mogę znieść jak jest brudno.. jakbym była takim syfiarzem jak ona to pewnie bym to olała.. Ale dla własnej satysfakcji ( bo i tak ona Cię nie doceni) warto posprzątać ten bajzel
Kay to dobrze jakby się Mu udało załapać do tej pracy:) trzymam też kciuki.. A coś pisałaś w innym wątku, że zastanawiacie się nad mieszkaniem czy zostać czy nie.. coś się Wam nie po myśli układa??
Dziuska myślałam, że się zastanawiasz żeby sobie taką irygację zrobić
Kurczę Burbi narobiłeś mi ochoty na spaghetti, chyba będę musiała zrobić w któryś dzień.. Póki co dziś mam jarzynówkę ze swoich warzywek
Carina to gdzie Ty byłaś, że do domu wracasz?? Pracę tak wcześnie kończysz??
Re: Przy kawie ...
Vanilka, zdrowiej tam...
Madlen... no bo... długo by opowiadać... to jednak dom rodzinny...
więc mimo wszystko moje rodzeństwo będzie tu wpadać jak chce...
ok, jak nie ma mamy to będzie się nas pytać..
ale jak ona jest to niestety, ale tylko jej powiedzą i koniec....
Boję się, że zaczną się robić sytuację, typu my mamy gości a oni sobie wpadają..
poza tym, moja siostra już robi to co na początku u mnie potępiała...
przyjeżdza jak gość... i zero zainteresowania...
zobaczymy jak to będzie później....
Nie wiem, jak to będzie później.. póki co ja jestem strasznie sceptycznie nastawiona...
za to X strasznie chce...
Madlen... no bo... długo by opowiadać... to jednak dom rodzinny...
więc mimo wszystko moje rodzeństwo będzie tu wpadać jak chce...
ok, jak nie ma mamy to będzie się nas pytać..
ale jak ona jest to niestety, ale tylko jej powiedzą i koniec....
Boję się, że zaczną się robić sytuację, typu my mamy gości a oni sobie wpadają..
poza tym, moja siostra już robi to co na początku u mnie potępiała...
przyjeżdza jak gość... i zero zainteresowania...
zobaczymy jak to będzie później....
Nie wiem, jak to będzie później.. póki co ja jestem strasznie sceptycznie nastawiona...
za to X strasznie chce...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
W koncu ogarnelam bajzel....
Kayira wlasnie nie wiem za co ona chce tem remont robic, mowilam do S. ze skoro ma kase to niech kredyt splaca...
A co do domu rodzinnego to mnie tez to strasznie denerwuje, ze jak przyjezdzaja to nie dosc, ze trzeba z nimi siedziec pomimo iz mam robote czy nie mam ochoty bo "goscie" przyjechali, to jeszcze im uslugiwac...
Madlen wracaj tu do nas
Mialam robic pizze ale chyba mi sie nie chce.
Kayira wlasnie nie wiem za co ona chce tem remont robic, mowilam do S. ze skoro ma kase to niech kredyt splaca...
A co do domu rodzinnego to mnie tez to strasznie denerwuje, ze jak przyjezdzaja to nie dosc, ze trzeba z nimi siedziec pomimo iz mam robote czy nie mam ochoty bo "goscie" przyjechali, to jeszcze im uslugiwac...
Madlen wracaj tu do nas
Mialam robic pizze ale chyba mi sie nie chce.
Re: Przy kawie ...
Hej Zanna, hej Kay
skąd ja to znam.. dom rodzinny.. mnie też to denerwuje, ale u nas jest też zapisany i właścicielem jest Mąż, a że powiedział, że nie ma grzebania po kuchni, ani wpadania na czas nieokreślony to jest obraza i nikt już nie przychodzi i przynajmniej mamy spokój..
Bo wyobraźcie sobie, że jak ktoś się z tego domu że jak ktoś się z domu wyprowadził z 10 lat temu albo lepiej to jakim teraz prawem ( jeszcze po zrzeknięciu się prawa do tego domu ) się tutaj rozporządza, ciuchy do mojej szafy wkłada, po meblach grzebie?? Nie pojmuje.. i wielce trzeba chodzić i obsługiwać bo przecież to są goście.. i nie przejmują się tym czy my mamy kasę żeby jakiś obiad zrobić tylko siedzą dwa tygodnie, tydzień różnie i uważają że wszystko im wolno.. no ale ileż można to znosić??
skąd ja to znam.. dom rodzinny.. mnie też to denerwuje, ale u nas jest też zapisany i właścicielem jest Mąż, a że powiedział, że nie ma grzebania po kuchni, ani wpadania na czas nieokreślony to jest obraza i nikt już nie przychodzi i przynajmniej mamy spokój..
Bo wyobraźcie sobie, że jak ktoś się z tego domu że jak ktoś się z domu wyprowadził z 10 lat temu albo lepiej to jakim teraz prawem ( jeszcze po zrzeknięciu się prawa do tego domu ) się tutaj rozporządza, ciuchy do mojej szafy wkłada, po meblach grzebie?? Nie pojmuje.. i wielce trzeba chodzić i obsługiwać bo przecież to są goście.. i nie przejmują się tym czy my mamy kasę żeby jakiś obiad zrobić tylko siedzą dwa tygodnie, tydzień różnie i uważają że wszystko im wolno.. no ale ileż można to znosić??
-
G****
Re: Przy kawie ...
To u mnie przynajmniej nie grzebia ale musze skakac kolo nich bo tesciowa duy nie ruszy bo musi siedziec z goscmi.... Tak samo swieta nie swietya, odpust nie odpust wszyscy jada tu, a Ty wydawaj po tys zlotych bo przeciez przyjada... Ja bym chociaz jedne swieta chcialabym spedzic u kogos, zajechac na gotowe a nie ja zamiast odpoczac w sieta to skacz caly dzien kolo nich.
Re: Przy kawie ...
Dokładnie a i tak niezadowoleni, bo ciasto mogło być inne.. śmietanka zamiast mleka.. wiem wiem.. u nas też było, że prawie w każdą niedziele siostra mojego J. wraz ze swoim mężem i dziećmi wpraszali się nam na obiad.. a wyglądało to tak że albo teściowa ich zaprosiła i nie poweidziała nic, albo oni sami w niedziele po kościele przyjeżdżali.. no to jak tak można??
Cieszę się, że się to skończyło, ale i tak nie możemy się doczekać nowego domu
Cieszę się, że się to skończyło, ale i tak nie możemy się doczekać nowego domu
Re: Przy kawie ...
No to mój też dobrze żyje ze swoim rodzeństwem ale musieli to zaakceptować. Na kawę im do matki nikt nie broni przyjechać ale wtedy nie robią sobie jej sami i nie patrzą co mamy w lodówce i w szafce jakie ciastka są i nie biorą, tylko jak coś to my podajemy.. Nie mieli wyjścia. Bo my też jak idziemy do kogoś z nich to patrzymy co mają po szafkach bo nie jesteśmy u siebie..
-
G****
Re: Przy kawie ...
Ja mu mowilam, ze mi sie to nie podoba a on stwierdzil, ze on lubi jak przyjezdzaja... Tez bym moze lubila jakbym siadla razem z nimi i nic nie robila.
Re: Przy kawie ...
Nie, raczej nie.. chyba że raz na jakiś czas, to może, ale w przeciwnym razie wątpie czy byś polubiła..
-
G****
Re: Przy kawie ...
Ale mam smaka na ta pizze ale nie chce mi sie robic...
Ostatnio rozmawialismy z S. ze jak zrobimy kuchnie to mowie, ze bedziemy zbierac na nowy samochod, a on stwierdzil, ze w pierwszej kolejnosci dom, wiec jest jakas nadzieja, ze moze kiedys i ja bede miala swoj dom.
Ostatnio rozmawialismy z S. ze jak zrobimy kuchnie to mowie, ze bedziemy zbierac na nowy samochod, a on stwierdzil, ze w pierwszej kolejnosci dom, wiec jest jakas nadzieja, ze moze kiedys i ja bede miala swoj dom.
Re: Przy kawie ...
wiecie co... nie jest najgorzej...
że ok przyjadą i siedzą.. ale właśnie o to latanie w okól nich...
ok, moja mama też gdzieś tam stara się latać.. ale i tak kończy się że to ja latam..
a najbardziej rozwaliła mnie moja siostra...
raptem miesiąc nie mieska a już sama mobie kawy nie zrobi...
że ok przyjadą i siedzą.. ale właśnie o to latanie w okól nich...
ok, moja mama też gdzieś tam stara się latać.. ale i tak kończy się że to ja latam..
a najbardziej rozwaliła mnie moja siostra...
raptem miesiąc nie mieska a już sama mobie kawy nie zrobi...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
No to super.
czyli jednak coś myśli przyszłościowo Twój mąż 
światełko w tunelu widać to dobry znak
tylko oby jak najszybciej
ja też bym zjadła pizze, ale nie ma mi kto zrobić..
ja zmykam bo muszę anthurium opryskać jeszcze raz, bo coś choruje i dracenkę przesadzić, a póki ciepło to lepiej teraz
do później może
miłego po południa
światełko w tunelu widać to dobry znak
tylko oby jak najszybciej
ja też bym zjadła pizze, ale nie ma mi kto zrobić..
ja zmykam bo muszę anthurium opryskać jeszcze raz, bo coś choruje i dracenkę przesadzić, a póki ciepło to lepiej teraz
do później może
miłego po południa
Re: Przy kawie ...
pa Madlen :*
Zanna, jak by z domem wypaliło, to super..
fajnie też że coś myśli ';)
Zanna, jak by z domem wypaliło, to super..
fajnie też że coś myśli ';)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Tez sie zdziwilam, ze o tym mysli 
Wlasnie u mnie tez tak jest, ze tesciowa siadze a ja latam... S. siostra tez nie dawno sie wyprowadzila i tez sama sobie nie zrobi ale juz cos zabrac, jakis pomidorow czy czegos to wie skad wziac...
Wlasnie u mnie tez tak jest, ze tesciowa siadze a ja latam... S. siostra tez nie dawno sie wyprowadzila i tez sama sobie nie zrobi ale juz cos zabrac, jakis pomidorow czy czegos to wie skad wziac...
Re: Przy kawie ...
No dokładnie...
Coś na działce, jakieś słoiki...
albo rozwaliła mnie.. miała wyciągnać pościel z łóżka, które było przestawione..
to nie swojego męża targała, tylko mojego X....
Coś na działce, jakieś słoiki...
albo rozwaliła mnie.. miała wyciągnać pościel z łóżka, które było przestawione..
to nie swojego męża targała, tylko mojego X....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
To moja tesciowa jak jest u nas to nie powie, ze zrobi kawe dla tych gosci tylko mowi "Agatka nam zrobi"
Re: Przy kawie ...
kurde nie wytrzymam jak powstrzymac to dziadostwo poszlam spac obudzilam sie i od tamtej pory dalej w wc ciagle siedze jelita mi glosno "pracuja" ze slychac na km... 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 2 gości
