Madlen ale mi nie chodzi o docenienie tylko o zrobienie im na zlosc bo takich obiadow nie gotowalam a teraz wlasnie zrobie taki fest i ich zaprosze Ale bedzie zlosc tesciowa zzerac
A co do Twojej tesciowej to jest to demencja starcza inic na to nie poradzisz.
Tak ja wiem
A łóżko z materacem od razu czy materac oddzielnie dokupiliście??
no dokładnie nie tylko ciemne się kurzą ale na nich bardziej widać.. a to jest tak wkurzające..
No i do rodzeństwa X i do ludzi też, bo nieraz mi sąsiadka opowiada.. i dziwi się że my wytrzymujemy.. No bo dla mnie to tak jakby na złość robiła czy ja nie wiem?? No bo przecież ja jej za rączkę nie będę prowadzić i pokazywać skoro wie gdzie co jest..
Tak w szkole teraz tak pomieszane wszystko.. moim zdaniem to nie jest dobre.. a wiecie co ostatnio w wiadomościach było?? że w przedszkolu dzieci dostają tablety i tak się uczą.. ale już nie pamiętam gdzie to dokładnie
No i kilka razy w tygodniu dzieciaki włąśnie mają zajęcia na tabletach.. dla mnie to już w ogóle przegięcie.. dziecko 3-letnie ma przecież czas na naukę.. jedyne co to wpajać zasady dobrego wychowania a nie literki i cyferki
Madlen, wiem, że się kurzą, w wynajmowanym były ciemne
uuu... to nie dobrze, ze tak gada... ;/
wicie... dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci teraz bystre sa
ale wg mnie odbrze, od najwcześniejszych lat dziecko uczyc i liter i cyfr
No nie do końca się zgodzę, dużo też zależy od dziecka.. żona szwagra jest nauczycielką i od małego ( ma teraz 3 lata) uczyła go literek, modlitwy, tak, że dziecko było pod presją i stało się nerwowe bo nie do końca udawało się mu zapamiętać przez co się denerwował.. jak dziecko chce to jak najbardziej ale na siłę??
Tak Kay to tez fakt.Ale po co dzieciom dziecinstwo zabierac? nie dosc ze cale zycie dalsze jest juz tak ciezkie?
U nas chca ameryke zrobic i geniuszy a dzieci maja wazniejsze potrzeby...chocby cieply posilek a nie nauke na tabletach.
jeszcze troche to bd dzieci w pieluchac szkolic...
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Być może. Ja też siostrzeńca pisać uczyłam ale on miał 5 lat i się też nauczył, ale żeby 2 i 3-latki były już poddawane presji nauczania od małego to nie. Nie popieram..
Ale to kwestia każdego z nas
Madi ja tez nie popieram.
Mialam okazje przyjrzec sie temu z bliska.i to jakie to jest obciazenie dla tych maluszkow to szok...nie maja odpowiednich materialow podrecznikow...
Wiadomo, ze w domu odbywa sie to inaczej a na zajeciach te maluszki sa zdezorientowane...potrzebuja zainteresowania a w grupie 20 osobek raczej z tym ciezko...
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Dlatego mówię,że wszystko zależy od naszego podejście i sposobu przekazania wiedzy
dzieciństwa wcale nie trzeba zabierać...
wręcz przeciwnie.. łączyć jedno z drugim...
np takie dziecko 3-4 letnie najszybciej uczy się języka obcego