Przy kawie ...
-
G****
Re: Przy kawie ...
moj chyba jutro ostatni dzien, przynajmniej tak mowil i w pon dopiero do pracy ale moglo sie zmienic, powinien zaraz wrocic to sie wszystkiego dowiem 
Re: Przy kawie ...
zazdroszczę Ci, masz Go na co dzień przynajmniej.. a mój tylko na sobote i niedziele przyjeżdża z czego w niedziele wieczorem już jedzie
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
ja mam swojego co 2 tygodnie . tak w zyciu bywa
-
G****
Re: Przy kawie ...
Hej kochani 
Tak to jest, pracowac gdzies trzeba, juz si enawet nie patrzy na inne okolicznosci, aby tylko ta praca byla.
Jednak sie pomylilam co do mojej tesciowej... Chodzi taka mila, bo chce zebym pomogla jej truskawki zbierac.
Tak to jest, pracowac gdzies trzeba, juz si enawet nie patrzy na inne okolicznosci, aby tylko ta praca byla.
Jednak sie pomylilam co do mojej tesciowej... Chodzi taka mila, bo chce zebym pomogla jej truskawki zbierac.
Re: Przy kawie ...
Dzień dobry wszystkim
no widzisz zanna nic bezinteresownie.. ach te teściowe.. a jak jej odmówisz to będzie porunami trzaskać..
Mój mąż jednak wrócił, ale tylko na 7 godzin i znów rano o 8 pojechał, do tego Sanoka.. A ja już myślałam, że ściemnia że musi jechać..
no widzisz zanna nic bezinteresownie.. ach te teściowe.. a jak jej odmówisz to będzie porunami trzaskać..
Mój mąż jednak wrócił, ale tylko na 7 godzin i znów rano o 8 pojechał, do tego Sanoka.. A ja już myślałam, że ściemnia że musi jechać..
Re: Przy kawie ...
Witajcie.
Ładnie dzisiaj za oknem aż się chce wyjść z domu na dłużej.
Mam nadzieję, że u was też pogoda dopisuje no i humorek. Mi tak ło z tym humorkiem.
Ja mam swojego 24/h nie licząc godzin pracy, ale w pracy i też go mam, więc mogę go oddać na jakiś czas.
Żartuję...
Ładnie dzisiaj za oknem aż się chce wyjść z domu na dłużej.
Mam nadzieję, że u was też pogoda dopisuje no i humorek. Mi tak ło z tym humorkiem.
Ja mam swojego 24/h nie licząc godzin pracy, ale w pracy i też go mam, więc mogę go oddać na jakiś czas.
Żartuję...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Witajcie...
Black widze ze humor dopisuje, wiec chyba sie dogadaliscie
Fajnie faceta miec na codzien ale chwila rozlaki tez jest wskazana
Black widze ze humor dopisuje, wiec chyba sie dogadaliscie
Fajnie faceta miec na codzien ale chwila rozlaki tez jest wskazana
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Dogadać dogadaliśmy...
Tak, rozłąka się przydaje. Nawet na te parę długich godzin. Przynajmniej się tęskni... choć troszeczkę.
Kayira to już dziś pogrzeb... Trzymaj się tam kochana.
Tak, rozłąka się przydaje. Nawet na te parę długich godzin. Przynajmniej się tęskni... choć troszeczkę.
Kayira to już dziś pogrzeb... Trzymaj się tam kochana.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
To oby bylo tylko lepiej...
Ano dzis... I dzien caly rozbity...
Ja tam lubie takie chwile samej, bo sie zamkne w lazience, lub porobie cos dla siebie, albo ze znajomyi sie spotkam...
Ale wiem ze X tez lubi, bo wtedy tez robi co chce bez patrzenia na mnie...
Ano dzis... I dzien caly rozbity...
Ja tam lubie takie chwile samej, bo sie zamkne w lazience, lub porobie cos dla siebie, albo ze znajomyi sie spotkam...
Ale wiem ze X tez lubi, bo wtedy tez robi co chce bez patrzenia na mnie...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Ech... Wierzę. Trzeba to jakoś przeżyć. Później będzie lżej...
Dokładnie. Jak się ciągle robi wszystko razem to można się znudzić i popaść w rutynę. My raczej rozłąk takich dłuższych nie mamy... Chyba, że wyjadę na parę dni do miasta żeby coś załatwić. Wtedy tęskni się cholernie, już by się chciało być przy nim i cieszyć się wspólną chwilą a tak to póki co zostaje nam rozłąka kilku godzinna, bo praca. Osobno nie wychodzimy. Tzn. ja i tak nie mam do kogo poza jego rodzinką a jak szykuje się jakiś wypad na piwko czy coś to raczej razem idziemy się rozerwać. Też tak trochę głupio... Bo wiem, że nie raz ma ochotę pójść gdzieś sam z kolegą... A większość jego kolegów to niezbyt fajne towarzystwo... i zawsze coś się na takim symbolicznym piwku wydarzy...
Dokładnie. Jak się ciągle robi wszystko razem to można się znudzić i popaść w rutynę. My raczej rozłąk takich dłuższych nie mamy... Chyba, że wyjadę na parę dni do miasta żeby coś załatwić. Wtedy tęskni się cholernie, już by się chciało być przy nim i cieszyć się wspólną chwilą a tak to póki co zostaje nam rozłąka kilku godzinna, bo praca. Osobno nie wychodzimy. Tzn. ja i tak nie mam do kogo poza jego rodzinką a jak szykuje się jakiś wypad na piwko czy coś to raczej razem idziemy się rozerwać. Też tak trochę głupio... Bo wiem, że nie raz ma ochotę pójść gdzieś sam z kolegą... A większość jego kolegów to niezbyt fajne towarzystwo... i zawsze coś się na takim symbolicznym piwku wydarzy...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
witajcie ...
miłego dnia
miłego dnia
Re: Przy kawie ...
Witaj Elu.
Co słychać?
Co słychać?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
witaj blackfokx .....
ach pomaludku do przodu dzień za dniem się popycha . dzisiaj mnie głowa boli i chodze jak potłuczona . pogoda upalna deszczu u nas ani widać ani słychać. jutro zbierac ide truskawki wiec znowu całe dnie zakręcone . czasu niebede mniała nic dla siebie . za to wczoraj sobie pofolgowałam odwiedziłam fryzjera aby się obciac i poszlam na picce laba na całego
ach pomaludku do przodu dzień za dniem się popycha . dzisiaj mnie głowa boli i chodze jak potłuczona . pogoda upalna deszczu u nas ani widać ani słychać. jutro zbierac ide truskawki wiec znowu całe dnie zakręcone . czasu niebede mniała nic dla siebie . za to wczoraj sobie pofolgowałam odwiedziłam fryzjera aby się obciac i poszlam na picce laba na całego
Re: Przy kawie ...
Truskawki... mniam!
Nie pamiętam kiedy ostatnio je jadłam. I to takie działkowe a nie mrożone... Za drogo na ryneczku opychają.
Och, trzeba się czasem rozpieścić i coś dla siebie zrobić. Polepsza się samopoczucie.
Och, trzeba się czasem rozpieścić i coś dla siebie zrobić. Polepsza się samopoczucie.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
oj tak a do tego jeszcze bita śmietana.. niebo w gębie.. narobiłyście mi tylko ochoty.. 
Re: Przy kawie ...
Nie czuję głodu
ale bym skusiła się na taką kaloryczną, truskawkową bombę.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
G****
Re: Przy kawie ...
O wreszcie chwila dla siebie
Ja mam dzis dziecko do pilnowania
i jeszcze dwoch sasiadow, to juz gromadka do upilnowania jest 
Re: Przy kawie ...
Cześć zanna.
A co to za okazja, że tak ich pilnujesz?
A co to za okazja, że tak ich pilnujesz?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
ja już jadłam nawet te swoje z działeczki truskawki i poziomki . za mno chodzi ciasto z truskawkami i galaretka . u nas sa po 6,50 zl za kg
Re: Przy kawie ...
czesc miłego dnia
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczyny
Ela u nas truskawki są po 8 zł po ostatnim gradobiciu ehh gdzie te czasy kiedy truskawka kosztowała 2,5 za kg
Madlen tak się zastanawiam dlaczego ty nie jeździsz ze swoim mężem w trasie miała byś go wtedy przy sobie i trochę świata byś zwiedziła i odpoczęła byś od pewnej osoby, jak mąż by miał przerwę to z tyłu sa siedzeniami w tirze zrobilibyście małe co nieco
Black a nie mówiłem że się jeszcze może ułożyć
Zanna ty to już załóż sobie w domu żłobek
Ela u nas truskawki są po 8 zł po ostatnim gradobiciu ehh gdzie te czasy kiedy truskawka kosztowała 2,5 za kg
Madlen tak się zastanawiam dlaczego ty nie jeździsz ze swoim mężem w trasie miała byś go wtedy przy sobie i trochę świata byś zwiedziła i odpoczęła byś od pewnej osoby, jak mąż by miał przerwę to z tyłu sa siedzeniami w tirze zrobilibyście małe co nieco
Black a nie mówiłem że się jeszcze może ułożyć
Zanna ty to już załóż sobie w domu żłobek
Adrian

Re: Przy kawie ...
Powitać tatę serdecznie.

Ja tych czasów nawet nie pamiętam.Adix257 pisze:ehh gdzie te czasy kiedy truskawka kosztowała 2,5 za kg
Myślałam, że będzie łatwiej.Adix257 pisze:Black a nie mówiłem że się jeszcze może ułożyć![]()
Nosz poczekaj, bo dopiero bociek się przymierza do ostatniego wylądowania to po co od razu żłobek.Adix257 pisze:Zanna ty to już załóż sobie w domu żłobek
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
A ja pamiętam jak były takie tanie i wtedy z moim tatą poszliśmy z 15 litrowym wiadrem je kupićBlackfox pisze:Ja tych czasów nawet nie pamiętam.
nikt nie powiedział że będzie łatwo, ale najważniejsze że się dobrze poukładałoBlackfox pisze:Myślałam, że będzie łatwiej.
gorzej jak natrafi na teściowąBlackfox pisze:Nosz poczekaj, bo dopiero bociek się przymierza do ostatniego wylądowania to po co od razu żłobek.
Adrian

Re: Przy kawie ...
Muszę się wam pochwalić. Jeśli Sylwia nie chce to ja się pochwale za nią
Sylwia jest już po zabiegu ręki i odzyskała po części sprawność. Na razie jest cała obolała i nie miał jej kto zrobić jeść. A kiedy jej powiedziałem że z miłą chęcią ją nakarmię, to mi powiedziała że nie chce mi sprawić kłopotu
I zrozum tu teraz te kobiety ehh...
Sylwia jest już po zabiegu ręki i odzyskała po części sprawność. Na razie jest cała obolała i nie miał jej kto zrobić jeść. A kiedy jej powiedziałem że z miłą chęcią ją nakarmię, to mi powiedziała że nie chce mi sprawić kłopotu
I zrozum tu teraz te kobiety ehh...
Adrian

Re: Przy kawie ...
Oo... Na reszcie wieść o Sylwii. A wiadomo co z tą ręką w końcu było nie tak...? Życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia. Mam nadzieję, że odzyska w pełni sprawność.
Sylwia to Sylwia, zawsze miła osóbka, nie tak łatwo pozwoli Ci pomęczyć się w kuchni i namahać się ręką. Widzisz, też dba o Ciebie.
Weź zrozum facetów...
Sylwia to Sylwia, zawsze miła osóbka, nie tak łatwo pozwoli Ci pomęczyć się w kuchni i namahać się ręką. Widzisz, też dba o Ciebie.
Weź zrozum facetów...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości