Madlen pisze:Vanilka a co się stało?? Nad czym się tak zastanawiasz?? Co Cię gnębi??
Madlen, wiesz, nie moge ostatnio dogadać się z moim facetem, codziennie się kłócimy.. ja codziennie prawie płacze, bo nie mam nawet z kim porozmawiać w cztery oczy, a jak coś mnie trapi, to jakoś on nie potrafi mnie pocieszyć, i twierdzi że jestem dla niego nie taka co trzeba i znowu wychodzi z tego wielka kłótnia...
Dzisiaj mu przedstawiłam, że jeżeli chcemy się nie kłócić i to naprawić, żeby było Nam razem dobrze, to musimy starać się oboje i taką litanie zaczełam pisać, pod koniec napisalam czy rozumie, on na to "mhm rozumiem

" ... juz sie wkurzyłam, bo kurde ja tu przemowe walnęłam, chce żeby było coś lepiej, a on jakby na(przepraszam za wyrażenie) na wyjebaniu mi odpisał... no to ja na to "to wyglada jakby mi zalezalo na tym zeby bylo ok, a tobie w ogole..może troche entuzjazmu czy coś..", a on na to "było "xd" więc śmiesznie".. ja sie juz wkurzyłam, napisałam mu "to ja Ci dziękuje za takie coś..." a on "nie ma za co:D"
Nosz kur...na, kto by sie nie wkurzył?? To co, tylko mi zalezy zeby było ok? Czemu całe
życie ja musze obmyślać strategię...? Chciałabym, żeby czasem np napisał "dobrze, oboje zaczniemy się starać, ja się próbuję zmienić ty też i będzie już dobrze..."
to nie, bo po co, ja nigdy czegoś takiego nie mogę usłyszeć..
Generalnie jestem zmęczona, we wtorek wyjeżdżam do Gorzowa Wielkopolskiego odwiedzić ciotkę, natomiast w środę naturalnie już będę we Wrocławiu, z samego rana...
Zaraz idę w kimę, dzień był dosyć męczący, kompletnie sobie z niczym nie radzę, czuje sie totalnie bezradna..

nawet nie mam czasu, aby tutaj bywać, ale postaram się odwiedzać forum ile mogę.
Buziaki
