Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
hej Vanilia:*
wiesz co ja go uważnie przeczytałam i stwierdziłam, że odpiszę Ci na niego jak się pojawisz, bo wcześniej to byłam taka wściekła, że myślałam, że dom zdemoluję, ale się troszkę uspokoiłam..
Wiesz co ja myślę, że do końca szkoły zmordujecie się jakoś razem, a potem to każde z Was w swoją stronę pójdzie.. noo bo widzisz Ty piszesz o związku, że trzeba popracować itd... a On Ci tylko jednym słowem odpisze, albo, że zrozumiał i uśmieszek.. no sorry ale dla mnie to tak jakby On jeszcze nie dojrzał emocjonalnie do tego poważnego, prawdziwego związku a tak jak jest to jest Mu wygodnie i jest z Niego niezły gośc, bo ma fajna laskę.. samo to, popatrz.. pojechał na wakacje z rodzicami.. bo widocznie było Mu to na rękę.. czy Ty mając do wyboru spędzić wakacje z rodzicami lub z chłopakiem sam na sam, pojechałabyć z rodzicami?? Wątpię, bo na pewno cieszyłabyś się że możesz tyle czasu poświęcić ukochanemu.. no i jeszcze jedno.. ewidentnie On też zdaje sobie sprawę, że Ty masz tylko Jego i tu Ci bransoletkę da, tu na kolczyk, ale czy to nie jest tylko po to żeby "uśpić" Twoją świadomość?? żeby po prostu nie musiał słuchać o tym lub tamtym, to po prostu Cię czymś zajmuje.. czy nie jest tak czasem?? no może się mylę..
u Ciebie to trochę jak u Adidasowej tak to postrzegam, bo zarówno Twój jak i Jej chłopak potwierdza "ok dobra zmienię się" a tu jak grochem o ścianę, za pierona efektu nie zobaczy..
Vaniliiia, tylko się nie pogniewaj za to co napisałam, ale ja napisałam tak na moje oko jak to wygląda
wiesz co ja go uważnie przeczytałam i stwierdziłam, że odpiszę Ci na niego jak się pojawisz, bo wcześniej to byłam taka wściekła, że myślałam, że dom zdemoluję, ale się troszkę uspokoiłam..
Wiesz co ja myślę, że do końca szkoły zmordujecie się jakoś razem, a potem to każde z Was w swoją stronę pójdzie.. noo bo widzisz Ty piszesz o związku, że trzeba popracować itd... a On Ci tylko jednym słowem odpisze, albo, że zrozumiał i uśmieszek.. no sorry ale dla mnie to tak jakby On jeszcze nie dojrzał emocjonalnie do tego poważnego, prawdziwego związku a tak jak jest to jest Mu wygodnie i jest z Niego niezły gośc, bo ma fajna laskę.. samo to, popatrz.. pojechał na wakacje z rodzicami.. bo widocznie było Mu to na rękę.. czy Ty mając do wyboru spędzić wakacje z rodzicami lub z chłopakiem sam na sam, pojechałabyć z rodzicami?? Wątpię, bo na pewno cieszyłabyś się że możesz tyle czasu poświęcić ukochanemu.. no i jeszcze jedno.. ewidentnie On też zdaje sobie sprawę, że Ty masz tylko Jego i tu Ci bransoletkę da, tu na kolczyk, ale czy to nie jest tylko po to żeby "uśpić" Twoją świadomość?? żeby po prostu nie musiał słuchać o tym lub tamtym, to po prostu Cię czymś zajmuje.. czy nie jest tak czasem?? no może się mylę..
u Ciebie to trochę jak u Adidasowej tak to postrzegam, bo zarówno Twój jak i Jej chłopak potwierdza "ok dobra zmienię się" a tu jak grochem o ścianę, za pierona efektu nie zobaczy..
Vaniliiia, tylko się nie pogniewaj za to co napisałam, ale ja napisałam tak na moje oko jak to wygląda
Re: Przy kawie ...
Black, szkoda słów czasem na ludzi... ;/
Madlen, człowiek chce dobrze, to inny szyki popsują..
fakt szkoda, że tak wyszło...
Vanilia, dużo zdrówka, czasem zmiana lekarza pomaga...
Adidasowa... jeżeli ich na to stać i pogodzą z innymi wydatkami, to nie ma co sie wkurzać...
Madlen, człowiek chce dobrze, to inny szyki popsują..
fakt szkoda, że tak wyszło...
Vanilia, dużo zdrówka, czasem zmiana lekarza pomaga...
Adidasowa... jeżeli ich na to stać i pogodzą z innymi wydatkami, to nie ma co sie wkurzać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
eh szkoda nerwów.. a zamiast powiedzieć normalnie, to tylko poza plecami spekulują.. a byliśmy wczoraj to ni piernik nie powiedzieli nic.. ale dzisiaj problem..
A jak Tobie w pracy dzień mija??
Muszę zrobić paprykę marynowaną, a nie mam sprawdzonego przepisu i nie wiem która zalewe zrobić..
A jak Tobie w pracy dzień mija??
Muszę zrobić paprykę marynowaną, a nie mam sprawdzonego przepisu i nie wiem która zalewe zrobić..
Re: Przy kawie ...
no tak, a potem się tłumacz...;/ i wychodzi że się jest najgorszym....
pogoda barowa i się dłuuuży, straszne....
w domu tyle roboty, a ja siedzę...
my paprykę robimy takim samym sposobem jak zwykłe konserwowe ogórki...
pogoda barowa i się dłuuuży, straszne....
w domu tyle roboty, a ja siedzę...
my paprykę robimy takim samym sposobem jak zwykłe konserwowe ogórki...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
a mi mówili że się inaczej robi i na razie szukam czegoś co cieszy się dobra opinią 
Re: Przy kawie ...
my tam zawsze tym samym i wychodziła.. 
ale w sumie nie robimy, bo mało kiedy się przydaje...
ale ta sałatka z cukinią dobra..
ale w sumie nie robimy, bo mało kiedy się przydaje...
ale ta sałatka z cukinią dobra..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
a jaką sałatkę będziesz robić??
Re: Przy kawie ...
tu wkleiłam na sam koniec,
babskiesprawy.pl/co-dobrego-zaprawiacie-na-zime-t8447-10.html" class="postlink" rel="dofollow">http://www.babskiesprawy.pl/co-dobrego- ... 47-10.html
jak mnie Carina pogoniła...
babskiesprawy.pl/co-dobrego-zaprawiacie-na-zime-t8447-10.html" class="postlink" rel="dofollow">http://www.babskiesprawy.pl/co-dobrego- ... 47-10.html
jak mnie Carina pogoniła...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
ah ta
no patrzyłam ostatnio na nią
ja już miałam tak przerośniętą cukinię ze na sałatki się nie nadawała, włożyłam do lecza ale trochę twarda
Re: Przy kawie ...
no ja właśnie mam dużą, nawet 4 i myślę co z niej zrobić.... ;/
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
mi też rosnie kolejna ale już dam siostrze, bo już mi się nie chce nawet nic robić.. a ja też dodałam przepis na sałatkę, gdzie idzie przecier pomidorowy, na próbę mogłabyś zrobić parę słoiczków, a jak Wam nie podejdzie to już nie będziesz robiić
Re: Przy kawie ...
coś kiedyś robiliśmy...
ja muszę pomyśleć co z pomidorami zrobić....
ja muszę pomyśleć co z pomidorami zrobić....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Kayira właśnie boję się, że przegną w jedną stronę i potem będzie problem... tak samo kupili za prawie tysiąc jakieś masażery jakiś czas temu i na początku był szał, a teraz nikt nawet z tego nie korzysta, kasa w błoto.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
tak jest niestety często z takimi rzeczami super ekstra 
na poczatku zawsze jest na nie szał...
na poczatku zawsze jest na nie szał...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Nie rozumiem takiego toku myślenia, wydać kupę kasy, a potem tej rzeczy nie używać i niech stoi i ozdabia salon :/ przeciez można inaczej spożytkować tą kasę... cały czas mi siedzi w głowie tekst HIFI Bandy: "nie kupuje tego co nie będzie mi potrzebne, sam zdecyduje co jest dla mnie najlepsze...". Ech, ludzie. Ale się zmęczyłam na tym ;p zrobiłam 3310 metrów w 30 minut i 3 sekundy. Spaliłam 553 kcal 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
poczekaj aż sama będziesz na siebie wydawać 
każdy co jakis czas lubi wydać kasę na coś mało potrzebnego
poza tym, pewnie akurat teraz w tym momencie jest im to potrzebne
każdy co jakis czas lubi wydać kasę na coś mało potrzebnego
poza tym, pewnie akurat teraz w tym momencie jest im to potrzebne
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Tak bardzo ;d mama się chce odchudzać z kości na ości ;]
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Madlen,Madlen pisze:hej Vanilia:*
wiesz co ja go uważnie przeczytałam i stwierdziłam, że odpiszę Ci na niego jak się pojawisz, bo wcześniej to byłam taka wściekła, że myślałam, że dom zdemoluję, ale się troszkę uspokoiłam..
Wiesz co ja myślę, że do końca szkoły zmordujecie się jakoś razem, a potem to każde z Was w swoją stronę pójdzie.. noo bo widzisz Ty piszesz o związku, że trzeba popracować itd... a On Ci tylko jednym słowem odpisze, albo, że zrozumiał i uśmieszek.. no sorry ale dla mnie to tak jakby On jeszcze nie dojrzał emocjonalnie do tego poważnego, prawdziwego związku a tak jak jest to jest Mu wygodnie i jest z Niego niezły gośc, bo ma fajna laskę.. samo to, popatrz.. pojechał na wakacje z rodzicami.. bo widocznie było Mu to na rękę.. czy Ty mając do wyboru spędzić wakacje z rodzicami lub z chłopakiem sam na sam, pojechałabyć z rodzicami?? Wątpię, bo na pewno cieszyłabyś się że możesz tyle czasu poświęcić ukochanemu.. no i jeszcze jedno.. ewidentnie On też zdaje sobie sprawę, że Ty masz tylko Jego i tu Ci bransoletkę da, tu na kolczyk, ale czy to nie jest tylko po to żeby "uśpić" Twoją świadomość?? żeby po prostu nie musiał słuchać o tym lub tamtym, to po prostu Cię czymś zajmuje.. czy nie jest tak czasem?? no może się mylę..
u Ciebie to trochę jak u Adidasowej tak to postrzegam, bo zarówno Twój jak i Jej chłopak potwierdza "ok dobra zmienię się" a tu jak grochem o ścianę, za pierona efektu nie zobaczy..
Vaniliiia, tylko się nie pogniewaj za to co napisałam, ale ja napisałam tak na moje oko jak to wygląda
Pogniewać się nie mam za co, przecież każdy może napisać co myśli i wydać subiektywną opinię:). Jedna osoba napisała mi podobnie, bo faktycznie tak to wygląda, ale tak naprawdę jest inaczej... Co jak co, ja jestem kobietą która pomiatać sobą, nie da. Gdyby mnie wyzywał, lub gdybym zauważyła, że jest tak jak mówisz, napewno bym od niego odeszła.
Natomiast znamy się już praktycznie 2lata(minie za tydzień), jesteśmy ze sobą już nie powiem, że dużo, ale też nie mało, znam go na wylot(choć wiem, że człowieka poznaje się każdego dnia i tak naprawdę wszystko wychodzi po ślubie..) i nie wydaje mi się, żeby było tak jak piszesz... Przekupstwa żadnego nie ma, co to to nie, sama mu czasem coś kupuję, bo uważam to za normalne.. Do tej pory się dobrze dogadywaliśmy.. w tamtym tygodniu pierwszy raz mieliśmy takie zgrzyty kiedy nie mogliśmy dogadać się ani w jednym ani w drugim dniu... Po części wiem, że to moja wina bo jestem bardzo nerwowym człowiekiem i mam mało cierpliwości do wszystkiego i wystarczyło, że powie coś nie po mojej myśli, a ja już rozgrzana do czerwoności mam ochotę wybić mu wszystkie zęby
Dziś starałam się nie denerwować i po wczorajszej.. można powiedzieć "rozmowie", jest ok, dziś się nie poklóciliśmy, było tak jak wcześniej, czyli OK. Mam nadzieje, że był to przejściowy kryzys.. wiadomo małe kłótnie są potrzebne... wzmacniają więzy w związku i pokazują jak bardzo człowiekowi zależy na drugiej osobie..
Ale co do tego, że nie dojrzał do związku, to może racja, jeszcze w tym roku sam to przyznał.. Ale to chyba większość mężczyzn... poza tym chłopacy w tym wieku to nie myślą przyszłościowo, jakoś za rok, za dwa już pewnie dużo się zmieni. Już są zmiany, jeśli chodzi o rok poprzedni i je bardzo widać...
Ja jako, że jestem kobietą, wiadomo myślę już o dzieciach, wspólnym mieszkaniu itp ..., a on to jeszcze o takich sprawach nie myśli, i sądzę że to normalne .. i zacznie myśleć już przed skończeniem szkoły.. bo teraz jakby patrzec z perspektywy czasu to faktycznie jeszcze "kawałek" czasu zostało, więc po co o tym myśleć? Przecież jeszcze duuuużo czasu, trzeba się nacieszyć życiem, wyszaleć...
My w związku ogolnie uważam że jesteśmy szczęśliwi, jesteśmy ze sobą prawie 20msc, odkąd jesteśmy w związku pokłóciliśmy się poważnie raz, na jeden dzień, a tak to drobne kłótnie i były tak zwane "foszki", ale to malutko, może z cztery takie kłótnie... a po chwili znów było w porządku...
Miałam dwa związki wcześniejsze nieudane, z racji że chłopak za bardzo mnie nie szanował to zerwałam, bo ja nie jestem z tych kobiet, które np są bite, źle traktowane i ogólnie nie szanowane przez chłopa i nadal przy nim zostają. Ja tak nie potrafię. Wolę chwilę pocierpieć i w końcu być szczęśliwą, niż tkwić w takim ciężkim i trującym związku na wieki wieków amen.
Dlatego jeżeli będzie coś nie tak, zaczniemy się kłócić, ale już tak poważnie, albo zauważę coś niepokojącego w jego zachowaniu, to napewno to przemyślę i jeśli będzie trzeba-odejdę. Nie jestem nigdy z kimś na siłę, z przyzwyczajenia czy Bóg raczy wiedzieć czego jeszcze..
Aaa co do tego co napisałaś:
To tu się akurat myliszMadlen pisze:zarówno Twój jak i Jej chłopak potwierdza "ok dobra zmienię się" a tu jak grochem o ścianę, za pierona efektu nie zobaczy..
Przestraszył się cholernie
No i tak jak mówię, gdyby miało być tak, że on ciągle gada, że się zmieni a się nie zmienia to bym już dawno z Nim nie była uwierz mi
*
A teraz coś o moim dzisiejszym dniu...
Wróciłam już od lekarza, normalnie mówie Wam takie głupie babsko... Nie chciała wypisac mi zwolnienia z wfu, i w końcu po długim wywiadzie zgodziła się, ale tylko do stycznia.. Świetnie, będę musiała znowu chodzić po lekarzach po zwolnienie... Mam nadzieję, że mój lekarz szybko wróci, bo póki co, jest na L4 do odwołania..
Hm i co tu jeszcze... Dostałam okres, boli mnie brzuch i już zaczyna mi się świetny tydzień.. pewnie będę ciągle na tabletkach przeciwbólowych.. ech ..
Jutro jednak nie jadę, wyjeżdżam w czwartek... aktualnie jem winogronko i popijam ciepłą herbatkę i mam nadzieję, że przejdzie mi zaraz brzuch..
Uf, trochę się rozpisałam, ale akurat miałam chwilę czasu to napisałam, bo nie wiem czy jutro będę i na ilę jeśli już. I wybaczcie, że nie interesuję się aktualnie Waszym życiem, ale nie mam czasu czytać wcześniejszych postów
Buziaki dla wszystkich i trzymajcie się!
Re: Przy kawie ...
ok Vaniiilia, ja rozumiem bo ja tak naprawdę nie wiem jak jest między Wami bo nigdy nie miałam z Wami do czynienia

ja życzę Wam jak najlepiej
ja życzę Wam jak najlepiej
Re: Przy kawie ...
Dziękuję i Tobie oczywiście też 
Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
Dobra słuchajcie uciekam się kąpać i spać, jutro muszę wstac o 6, a brzuch mnie dosyć mocno boli i chyba i tak będę mało spać... ych..
Dobranoc :*!
Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
Dobra słuchajcie uciekam się kąpać i spać, jutro muszę wstac o 6, a brzuch mnie dosyć mocno boli i chyba i tak będę mało spać... ych..
Dobranoc :*!
Re: Przy kawie ...
witajcie
co słychać we wtorek ?? 
Vanilia, a ja Ci powiem tak.. jesteście jeszcze młodzi...
wiele przed Wami... i nigdy nie zakładaj że znasz faceta na wylot...
bo nigdy nie wiesz co mu odbije... a on jeszcze na dobrą sprawę dzieciak ( i tu się nie obraź)
nie myśli poważnie o związku i pewnie nie zdaje sobie do końca sprawy z tego z czym się on wiąże....
jeju.. jak czas ucieka...
Vanilia, a ja Ci powiem tak.. jesteście jeszcze młodzi...
wiele przed Wami... i nigdy nie zakładaj że znasz faceta na wylot...
bo nigdy nie wiesz co mu odbije... a on jeszcze na dobrą sprawę dzieciak ( i tu się nie obraź)
nie myśli poważnie o związku i pewnie nie zdaje sobie do końca sprawy z tego z czym się on wiąże....
jeju.. jak czas ucieka...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Przy kawie ...
Hej 
Sennie mija wtorek
A zaraz musze isc za obiad sie brac bo robotnikow dzis mam...
Sennie mija wtorek
Re: Przy kawie ...
aaa
no tak 
właśnie sobie uświadomiłam, ze w tym roku kukurydzy gtowanej nie jadłam...
właśnie sobie uświadomiłam, ze w tym roku kukurydzy gtowanej nie jadłam...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
