Hejka,
Kurka, nałożyłam sobie farbę, tą moją czekoladę, a że miałam spory odrost to mam na czubku głowy jaśniejsze a końcówki ciemniejsze.... No jeszcze mam trochę mokre więc zobaczę jak będzie jak całkiem wyschną. No kolor ładny ale żeby był taki na całości a nie tylko na czubku. Oczywiście na pudełku był ciemniejszy i gdybym wiedziała że taki jasny wyjdzie to bym dlużej trzymała. Miałam już czekoladę ale teraz nie wiem czy taką zwykłą czy jakąś odmianę bo przecież są i gorzkie, i karmelowe i mleczne a ta jest czysta czekolada. A może wtedy miałam wyjściowy inny i odrost mniejszy?
Dobrze że mam jeszcze czas to jakby co to rzucę jakimś ciemniejszym szamponem....
A co do fryzjera to powiedziałam dziś mężowi że ścinam włosy. On nie wiedzieć czemu jest za długimi no ale po co długie jak mi lepiej w krótkich i długie to mi wiszą takie trzy na krzyż.
Ale jednak po chwili spytał kto ma mi ścinać. Mówię ze synowa ta znajomej a on mówi, że jak już to najwyżej mam jechać do Anety, czyli mojej fryzjerki, u której przeważnie się ścinam, jak tylko mogę (bo ona w Gdyni). A ta moja fryzjerka to za rok będzie rodziną i w ogóle powinna mi mówić ciocia no ale młodsza ode mnie o 11 lat to mówi mi na "ty". Ale do męża mówi wujek. Zresztą jej przyszły mąż to chrześniak mojego męża.
No ale mniejsza z tym. Wiem, że jak się u niej obetnę to zawsze będę zadowolona, jeszcze nigdy nie wyszłam od niej i nie było żeby mnie źle obcięła.
I niestety do Świąt nie da rady, tzn ja chciałam aby scięła mnie w domu bo wolę jej dać ok 30zł (tyle wzięła ostatnio) niż 60 w salonie z czego ona ma tylko jakiś procent. Ale mówi że pracuje od 9 do 21 teraz w tym przedświatecznym okresie. No ale mi się nie spieszy więc może być po Świętach. I ona mówi że we wtorek 7 kwietnia mogę przyjechać do niej do salonu bo będzie sama więc obetnie mnie ale skasuje jakby w domu obcinała.
I spytałam się jak uważa, czy na imprezę lepiej ściąć na boba czy mieć dlugie i upiąć. A ona umie dobrać fryzurę czy kolor do twarzy więc mówi że mi najlepiej w bobie bo twarz mi wyszczupla

I to dzięki komu będę miała boba? która to pierwsza wspomniała? Monia czy Agatka? W każdym mąć razie dziekuję Wam za natchnienie na boba. Pokażę się 7 kwietnia

A dziś pokażę kolor..... sama jestem ciekawa co z tego wyszło..... żeby tylko odrosty nie odznaczały się od reszty.....
Tamirko, to mówisz dziś masz chirurga....
A te kartki mogłaś przysłać mnie, ja bardzo chętnie nawet ręcznie bym wypisała

Lubię to

Wydrukowałaś tą tabliczkę? Jestem strasznie ciekawa co pan Kier na nią... czy w ogóle widział...
Mżyło wczoraj, mży dzisiaj.... i dzięki takiej pogodzie mąż ma dziś wolne, może jutro też.
Jechał do kolegi w sprawie tego swojego busa to jeszcze jakiś pływak do paliwa musi kupić i wtedy może będzie naprawione...
A do tej pory ja uziemiona będę...
Tamirko, nie mów mi że Święta za tydzień bo wtedy za dwa tygodnie impreza!!!! A ja nie mam sukienki i jeszcze 3 kilo chciałam zrzucić!!!!!! Matko, jak ten czas leci......
Eliza, czyli miałaś zachcianki na słone... A wiesz, pewnie te nowe dziewczynki zastanawiają się co Ty masz wspólnego z Had, że się tak umawiacie

Ja wiem bo kiedyś zaglądalam "na kawę" i byłam tam akurat jak dołączyłaś
Halinko, a w Święta masz gości w domu czy Wy idziecie do Uli?
No zamówienie swojskie zrobione

My akurat jajka mamy swoje a jeszcze teść dziś mówił że kurczaki będą w przyszłym tygodniu. A jak takie młode to my tylko na butelce robimy.
Hada, ja jak farsz zrobię, a zwłaszcza do ruskich to podjadam, że zanim skończę lepić to jestem samym farszem najedzona

Ostatnio taki najlepszy mi wyszedł. No ale lepiłam sama.... zresztą czasem mam napady i wtedy lepię. A że farszu mi wyszło sporo to z kilograma mąki ulepiłam jednego dnia a resztę następnego.
Marta zajrzała i znów zniknęła?
Saszki też nie było wczoraj...
Monia
Kasia to już nawet na fb się nie odzywa.......