Rany, ale piszecie

czytam i wiem co komu mam odpisać, a jak skończę czytać to już nie wiem nic.....
To tak od początku.
Co do tabletek to ja sama jako
dziecko czy nawet nastolatka miałam problem z połykaniem.
I wiecie na co wpadłam? Jak piję ze szklanki to jest kąt 90 stopni między ustami a gardłem i wtedy się zaciska, a jak piłam z butelki to głowę trzeba podnieść wyżej i wtedy ten kąt się bardziej prostuje, większe ciśnienie jest z butelki (tzn z większą prędkością woda leci) i tabletka sama się połyka.
I od dawien dawna popijam kazdą tabletkę wodą z butelki i Marcelowi też tak daję i też stwierdził że jest łatwiej. Bo gardło nie jest ściśnięte.
Gosia, a ja mam swoje zdjęcia u siebie na kompie, w programie Picassa, Ty pewnie w tym jakimś Instagramie. Dlatego ja nie mam linka do nich i nie wstawię w IMG

No chyba, że wstawię zdjęcie tutaj a z wiadomych przyczyn twarz zakryję...... no, mówię o zdjęciu z 18-tki.....
I jeszcze Wam wstawię zdjęcia z drogi z naszej wioski do następnej wioski, jakie drzewa są przewrócone.... i to nie jedno......
Podobno w sobotę w ogóle przejazdu nie było. Ja tam nie wiem bo wtedy mecz oglądaliśmy i nigdzie nie miałam zamiaru jeździć.
Enva, oj teraz to tylko trzymam kciuki aby tata szybko wrócił do zdrowia......
Sasza, no ja bym też chciała mieć swoje owoce...... mamy jedynie maliny, truskawki to stare już i kilka owoców miały.
Byłam o 13 w sklepie i chciałam kupić czereśnie to już nie było, a były już dziś po 5zł podobno.
Ej, a jak z tymi kartkami? zaczęłaś robić?
Moja koleżanka z podstawówki w piątek mi napisała, że ma rocznicę w środę i że nie pomyślała aby kupić kartkę ode mnie.... A ja jej na to, że nic stracone, zrobię przez weekend i jak wysłałam dziś to jutro dostanie.
I jeszcze dziś dzwoniła koleżanka że chce kartkę na
ślub, od niej jako świadkowej.
W piątek kuzynka mi zapłaciła za kartkę którą wcześniej jej wysłałam, teściowa za dwie kartki, a jeszcze jeden chłopak miał mi na imprezie oddać kasę a ja mówię że ma czas, a potem on się napił i zapomniał a mi było głupio się upominać.... ale zostawi u swojej cioci a mojej koleżanki

Tak więc jakoś pomału się kręci

zawsze to jakiś grosz
Smużka, ja co roku mroziłam truskawki i w tym roku też chciałam, jak koleżanka chciała mi sprzedać za 7zł za koszyk to mój mąż mówił, że jeszcze będą tańsze i mam poczekać.... no i dzięki niemu zostałam bez truskawek i jestem za to na niego wściekła.
Teraz zimą nie będę mogła zrobić ciasta z truskawkami, a jeszcze zimą lubiłam sobie odmrozić i zjeść jak mi brakowało owoców.....
Halinko, no niektóre rzeczy są lepsze w Lidlu, a inne w Biedronce, trzeba wypróbować i sobie wybrać co gdzie kupić

Za to w Lidlu mają dobrej jakości ciuchy.
Jutro jadę z Marcelem do Decathlonu po buty, halówki ma już ciasne a musi mieć na obóz w razie jakby trenowali na sali. No i jeszcze muszę mu w Auchan kupić jakieś przybory toaletowe, żel pod prysznic itd.
Dziś przejrzałam bluzki, ile on ich ma bo musi wziąć dużo. Będą trenować 3 razy dziennie a ja wiem jak wygląda (raczej pachnie) bluzka po treningu. No raczej musi już ją zdjąć i jej już nie ubierze a tam prania nie będzie.
No widzisz, mówiłam, że kliwia będzie kwitła większa
To macie moje zdjęcie z 18-tki i zdjęcia po nawałnicy
Ej,nie kumam, jak to w końcu jest z tym szkolnictwem, z VII i VIII klasą? Co znaczy że już od 2017 roku nie będzie?
Czyli jak Marcel teraz idzie do 6 klasy to akurat za rok już nie pójdzie do gimnazjum tylko do 7?
A ci co idą teraz do gimnazjum to je skończą, tak?