Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
A u mnie od 17 tak burza była, musieliśmy szybko wszystko z podwórka zabierać, basen przykrywać i dalej pada.
Od jutra ochłodzenie i ma tak być dosyć długo
Moja mała od 19 śpi. A ja leżę z maseczka na twarzy.
Od jutra ochłodzenie i ma tak być dosyć długo
Moja mała od 19 śpi. A ja leżę z maseczka na twarzy.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Smuzka juz spi? ale super.
Moja na placu zabaw jeszcze, zaraz wroci zrobie mleka z kasza i spac
Ciasto jeszcze chwilke dojsc musi
burze moze dojda do nas jak takie duchoty to nie dziwie sie
niech jutro nawet pada odpoczne
Moja na placu zabaw jeszcze, zaraz wroci zrobie mleka z kasza i spac
Ciasto jeszcze chwilke dojsc musi
burze moze dojda do nas jak takie duchoty to nie dziwie sie
niech jutro nawet pada odpoczne
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Sasza bo od 9 rano z przerwami na basenie, cały dzień na dworze wybiegała się, jak burza była to ja wykopałam i jeszcze bajkę oglądam i sama zasnęła tak o 19 ale wstanie pewnie o 6 rano 
I mąż zapomniałam, czekałam cały dzień i nic..troche mi przykro
I mąż zapomniałam, czekałam cały dzień i nic..troche mi przykro
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
cześć Dziewuszki:-)
Pogoda szaleje!!!
W ciągu 2 godzin temperatura spadła o ponad 10 stopni, a teraz leje aż miło!
Normalnie słychać, jak grzyby w lesie rosną...
Na szczęście zanim aura zaczęła kaprysić pobyczyliśmy się nad jeziorem, woda wprost bajkowa, popływałam, co się zowie, poćwiczyłam w wodzie i teraz nóg nie czuję..
Aga! w "Mulku" mają świetne ryby i pyszne pierogi własnej roboty:-) ja tam zbyt leniwa jestem żeby samej bawić się z pierogami, podobnie zresztą, jak z ciastem. Nie piekę, bo mi się nie chce i za dużo roboty... poza tym ciasta staram się unikać, bo i tak za gruba jestem, a Misiek jak chce, to może sobie u Jancy kawałek kupić albo do szwagierki skoczyć...
I tak dzisiaj wykazałam się niesamowita wręcz pracowitością, bo usmażyłam konfiturę z tych truskawek, tylko ciekawe, kto to będzie jadł...
Aaaa właśnie! gdybyś zmieniła zdanie, co do truskawek, to daj znać:-)
Saszka! Mulk po kaszubsku oznacza ukochaną osobę, ukochanego, bo to bardziej do faceta się odnosi..
Kasiu! trzymam kciuki żeby czas w robocie szybko i bezproblemowo zleciał..
Mam nadzieję, że jutro masz wolne??
Halinko! jak tam wasze wojaże??
Ochłodziło się trochę u Ciebie??
Gusiu! a Ty gdzie znowu się schowałaś???
Strużka, Ma! podziwiam waszą pracowitość, o Saszce, Agnieszce, Kasi, Gusi, Gosi i Halince nawet nie wspominam!
Jak to dobrze, że ja już nic nie muszę..
Misiek właśnie macha żelazkiem i wymyśla "gry plan" na niedzielę.
Taką mu pracę domową zadałam, hi,hi
To znaczy myślenie, bo prasowanie sam z siebie robi.
Zboczenie ma takie..
Pogoda szaleje!!!
W ciągu 2 godzin temperatura spadła o ponad 10 stopni, a teraz leje aż miło!
Normalnie słychać, jak grzyby w lesie rosną...
Na szczęście zanim aura zaczęła kaprysić pobyczyliśmy się nad jeziorem, woda wprost bajkowa, popływałam, co się zowie, poćwiczyłam w wodzie i teraz nóg nie czuję..
Aga! w "Mulku" mają świetne ryby i pyszne pierogi własnej roboty:-) ja tam zbyt leniwa jestem żeby samej bawić się z pierogami, podobnie zresztą, jak z ciastem. Nie piekę, bo mi się nie chce i za dużo roboty... poza tym ciasta staram się unikać, bo i tak za gruba jestem, a Misiek jak chce, to może sobie u Jancy kawałek kupić albo do szwagierki skoczyć...
I tak dzisiaj wykazałam się niesamowita wręcz pracowitością, bo usmażyłam konfiturę z tych truskawek, tylko ciekawe, kto to będzie jadł...
Aaaa właśnie! gdybyś zmieniła zdanie, co do truskawek, to daj znać:-)
Saszka! Mulk po kaszubsku oznacza ukochaną osobę, ukochanego, bo to bardziej do faceta się odnosi..
Kasiu! trzymam kciuki żeby czas w robocie szybko i bezproblemowo zleciał..
Mam nadzieję, że jutro masz wolne??
Halinko! jak tam wasze wojaże??
Ochłodziło się trochę u Ciebie??
Gusiu! a Ty gdzie znowu się schowałaś???
Strużka, Ma! podziwiam waszą pracowitość, o Saszce, Agnieszce, Kasi, Gusi, Gosi i Halince nawet nie wspominam!
Jak to dobrze, że ja już nic nie muszę..
Misiek właśnie macha żelazkiem i wymyśla "gry plan" na niedzielę.
Taką mu pracę domową zadałam, hi,hi
To znaczy myślenie, bo prasowanie sam z siebie robi.
Zboczenie ma takie..


Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
tamira - przestań nic dziś nie zrobiłam. jest tak gorąco że zwątpiłam ... stwierdziłam na dywanie nic się nie wala, podłogi jeszcze ujdą, wanna i wc czyste ... nic nie robię 
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Smużka, no niestety mieszkamy u teściów i kuchnia wspólna ale jakoś tak ostatnio prawie codziennie sobie i Marcelowi gotuję osobno. Mąż to głownie je to co ona zrobi, nim się nie przejmuję, jest wychowany na jej kuchni.
Ja pochodzę z miasta, gdzie po mięso chodziło się do sklepu a nie kupowało czy hodowalo świni. A jak się zabije świnię to wiadomo jakie mięso jest. W sensie że wszystko. A mama kupiła czy to schab, czy mielone czy łopatkę i to się jadło. Wędliny, pasztetową też kupne a tu zawozi się do rzeźnika i sam robi. No nie powiem, uwielbiam te kielbasy ale tak zwanego zylcu nie ruszę a teście by mogli zabić za to.
Jak widzę teściowej gotowanie, te ilości smalcu do smażenia to mi się odechciewa jej jedzenia.
Saszka, moj mąż to żyje jak wieczny kawaler.... Jego wyplata to JEGO bo ON na nią pracował i wara od niej. Owszem, kupi co chcę, w sensie wszystko do domu, sam zadzwoni z trasy i spyta czy coś kupić, czasem i nam coś kupi np do ubrania ale kasy do ręki mi nie da. Dlatego te 500+ to moje i on do tego też nie ma dostępu.
Nie wyobrażam sobie jak pójdziemy na swoje kiedyś..... On na oplaty ma zawsze czas, przecież nie trzeba płacić bo po co....
A, nie chce mi się dziś o tym nawet myśleć a co dopiero gadać.
Tamirka, a wiesz że nawet nie wiedziałam co znaczy Mulk?
Ja tam pierogi wolę zrobić sobie sama i przynajmniej wiem co jem, ale faktycznie, jak komuś się nie chce robić albo nie ma "ręki" do nich to raz na jakiś czas można iść na "miasto".
Truskawki bardzo bym chciała ale wiesz jak jest......
Acha, żadnej randki nie było i nie będzie. On do kina NIE pójdzie....
Mówi, że jutro jedziemy do Łeby na plażę ale ja na żadną plażę nie pójdę, niech to sobie wybije z głowy małym młoteczkiem.
Opalać się mogę przed domem gdzie nikt mnie nie widzi. Nad morze - bardzo chętnie ale na spacer jego brzegiem, to znowu on nie pójdzie.
To niech on leży a ja się przejdę. A i tak jutro ma być chłodniej.
Ja pochodzę z miasta, gdzie po mięso chodziło się do sklepu a nie kupowało czy hodowalo świni. A jak się zabije świnię to wiadomo jakie mięso jest. W sensie że wszystko. A mama kupiła czy to schab, czy mielone czy łopatkę i to się jadło. Wędliny, pasztetową też kupne a tu zawozi się do rzeźnika i sam robi. No nie powiem, uwielbiam te kielbasy ale tak zwanego zylcu nie ruszę a teście by mogli zabić za to.
Jak widzę teściowej gotowanie, te ilości smalcu do smażenia to mi się odechciewa jej jedzenia.
Saszka, moj mąż to żyje jak wieczny kawaler.... Jego wyplata to JEGO bo ON na nią pracował i wara od niej. Owszem, kupi co chcę, w sensie wszystko do domu, sam zadzwoni z trasy i spyta czy coś kupić, czasem i nam coś kupi np do ubrania ale kasy do ręki mi nie da. Dlatego te 500+ to moje i on do tego też nie ma dostępu.
Nie wyobrażam sobie jak pójdziemy na swoje kiedyś..... On na oplaty ma zawsze czas, przecież nie trzeba płacić bo po co....
A, nie chce mi się dziś o tym nawet myśleć a co dopiero gadać.
Tamirka, a wiesz że nawet nie wiedziałam co znaczy Mulk?
Ja tam pierogi wolę zrobić sobie sama i przynajmniej wiem co jem, ale faktycznie, jak komuś się nie chce robić albo nie ma "ręki" do nich to raz na jakiś czas można iść na "miasto".
Truskawki bardzo bym chciała ale wiesz jak jest......
Acha, żadnej randki nie było i nie będzie. On do kina NIE pójdzie....
Mówi, że jutro jedziemy do Łeby na plażę ale ja na żadną plażę nie pójdę, niech to sobie wybije z głowy małym młoteczkiem.
Opalać się mogę przed domem gdzie nikt mnie nie widzi. Nad morze - bardzo chętnie ale na spacer jego brzegiem, to znowu on nie pójdzie.
To niech on leży a ja się przejdę. A i tak jutro ma być chłodniej.
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Zrobiło się chłodniej i można już oddychać , wyjazd zaliczyć można do udanego ,ponieważ przez pomyłkę wyjechaliśmy o godzinie wcześniej to po drodze wstąpiliśmy do znajomych w Ostrowie , dostałam orzechy na nalewkę , miód który oni sami robią, cudny smak ,mają swoje ule , później do Kalisza wizyta przebiegła z przebojami bo lekarz przyjmował tylko do 13 a moja Ula wczoraj przy potwierdzeniu wizyty dostała godzinę 13,20 . jakie było zdziwienie lekarza jak ona weszła do gabinetu a ten już miał wszystko pozamykane , spakowane i ze zdziwieniem na nią spojrzał co ona mu się pakuje do gabinetu , więc mu wytłumaczyła jak przy rejestracji jej powiedziała rejestratorka , no i całe szczęście że ją przyjął , bo na darmo byśmy tyle km przejechali , później do brata , tam sobie posiedzieliśmy sporo i w drogę do domu , jechaliśmy ze strachem bo zaczęło wiać , kłębiły się okropne chmury , a to droga przez lasy , strach teraz przez takie nawałnice które przechodziły w niektórych rejonach , ale na szczęście wróciliśmy przed burzą , pięta boli mnie jak sto diabłów , moczę sobie w soli , muszę wytrzymać do poniedziałku może lekarz da mi coś przeciwbólowego bo ją mam czerwoną ,opuchniętą ,
Ide spac a jutro więcej napisze bo ledwo siedzę .
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Aga jak ok 40 stopni w blaszanym pomieszczeniu uważasz za chłód to super 
Dziewczyny zainwestujcie w zmywarki,to pisze wróg takiego sprzetu a szczęśliwy jej posiadacz
Halinko jak wycieczka do Kalisza????i odwiedziny u brata
Ide spać
Dziewczyny zainwestujcie w zmywarki,to pisze wróg takiego sprzetu a szczęśliwy jej posiadacz
Halinko jak wycieczka do Kalisza????i odwiedziny u brata
Ide spać
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Kasiu! w takiej temperaturze pracujesz????
Oooo matko Polko wieloródko!
toż to nie idzie wytrzymać!
Co do zmywarki...hmmm...lepszej niż mam nigdzie nie kupię..
Oryginalna, kaszubska, marki Misiek, nigdy się nie psuje i bardzo oszczędna..
Oooo matko Polko wieloródko!
toż to nie idzie wytrzymać!
Co do zmywarki...hmmm...lepszej niż mam nigdzie nie kupię..
Oryginalna, kaszubska, marki Misiek, nigdy się nie psuje i bardzo oszczędna..


Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
No zmywarki marki Misiek nikt nie pobije moja marki K się zbuntowała i sama bez konsultacji zakupiła samsunga czy inne cudo.
Jaka byłam wściekła a teraz nie oddam nikomu o nie
Niestety Tamirko mało,że taka temperatura to jeszcze zaduch jakich mało tydzień temu musiałam walnąć się na glebę nogi do góry bo bym zeszła
Jutro wolne ale potem ciurkiem w każdą niedzielę robię
A ja sobie zakupiłam ostatnio parę pierogów z fetą i szpinakiem boskie były mniam
Halinko dobrze,że ją przyjęli a i wizyty udane
Jaka byłam wściekła a teraz nie oddam nikomu o nie
Niestety Tamirko mało,że taka temperatura to jeszcze zaduch jakich mało tydzień temu musiałam walnąć się na glebę nogi do góry bo bym zeszła
Jutro wolne ale potem ciurkiem w każdą niedzielę robię
A ja sobie zakupiłam ostatnio parę pierogów z fetą i szpinakiem boskie były mniam
Halinko dobrze,że ją przyjęli a i wizyty udane
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
dzień dobry!!!
Wstawać śpiochy!
Niedziela czeka!!
Co, prawda zachmurzona i mokra, ale z nadzieją na rozpogodzenie...
Dusza nie znałaby tęczy, gdyby oczy nie znały łez.
J.V.Chevey
Fajnego dnia!
Wstawać śpiochy!Niedziela czeka!!
Co, prawda zachmurzona i mokra, ale z nadzieją na rozpogodzenie...
Dusza nie znałaby tęczy, gdyby oczy nie znały łez.
J.V.Chevey
Fajnego dnia!

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Culagula pisze:Smużka, no niestety mieszkamy u teściów i kuchnia wspólna ale jakoś tak ostatnio prawie codziennie sobie i Marcelowi gotuję osobno. Mąż to głownie je to co ona zrobi, nim się nie przejmuję, jest wychowany na jej kuchni.
Ja pochodzę z miasta, gdzie po mięso chodziło się do sklepu a nie kupowało czy hodowalo świni. A jak się zabije świnię to wiadomo jakie mięso jest. W sensie że wszystko. A mama kupiła czy to schab, czy mielone czy łopatkę i to się jadło. Wędliny, pasztetową też kupne a tu zawozi się do rzeźnika i sam robi. No nie powiem, uwielbiam te kielbasy ale tak zwanego zylcu nie ruszę a teście by mogli zabić za to.
Jak widzę teściowej gotowanie, te ilości smalcu do smażenia to mi się odechciewa jej jedzenia.
Saszka, moj mąż to żyje jak wieczny kawaler.... Jego wyplata to JEGO bo ON na nią pracował i wara od niej. Owszem, kupi co chcę, w sensie wszystko do domu, sam zadzwoni z trasy i spyta czy coś kupić, czasem i nam coś kupi np do ubrania ale kasy do ręki mi nie da. Dlatego te 500+ to moje i on do tego też nie ma dostępu.
Nie wyobrażam sobie jak pójdziemy na swoje kiedyś..... On na oplaty ma zawsze czas, przecież nie trzeba płacić bo po co....
A, nie chce mi się dziś o tym nawet myśleć a co dopiero gadać.
Tamirka, a wiesz że nawet nie wiedziałam co znaczy Mulk?
Ja tam pierogi wolę zrobić sobie sama i przynajmniej wiem co jem, ale faktycznie, jak komuś się nie chce robić albo nie ma "ręki" do nich to raz na jakiś czas można iść na "miasto".
Truskawki bardzo bym chciała ale wiesz jak jest......
Acha, żadnej randki nie było i nie będzie. On do kina NIE pójdzie....
Mówi, że jutro jedziemy do Łeby na plażę ale ja na żadną plażę nie pójdę, niech to sobie wybije z głowy małym młoteczkiem.
Opalać się mogę przed domem gdzie nikt mnie nie widzi. Nad morze - bardzo chętnie ale na spacer jego brzegiem, to znowu on nie pójdzie.
To niech on leży a ja się przejdę. A i tak jutro ma być chłodniej.
Aga moi teście tak samo litry smalców, wszystko tłuste, tylko u mnie nie trzyma się kur, świń i kupujemy mięso ze sklepu.
a co to jest zylc?
A teściowa nie wtrąca się jak gotujesz? jakie przyprawy używasz i co gotujesz.
jeszcze u mnie było to że moja teściowa ma bzika na pukcię czystości i c chwile trzeba bylo myć złe, podłogi szafki noramlnie tydzien myślałam że nie wyrobie.
+ 500 to ja nie dostaje mamy za duże dochody,
Aga czemu do pracy nie pójdziesz? wiem po sobie jak siedzenie w domu dobija, w kółko to samo robisz.
Też była taki okres u mnie że musiałam się o kase prosić, bo mąż wtedy tylko pracowałam..
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam
U nas pada deszcz, chlodno. Bosko:)))))
Wiem ze mnie zabiecie ale ja sie ciesze:P o
Zaraz biore sie za konfitury
mam chyba 5 kg porzeczek : P
A pozniej planuje lezec.
Smuzka a to padnieta byla
Moja Emis wczoraj zasnela po 21, a wstala ...6:30 . Normalnia nerwa ma. Bo zawsze wstaje o ok 8 a tu w weekendy cyrki
obudzila sie i chce kaszke.Ok..matka idzie, nastawia mleko, miesza, studzi....
Nie bde pic, nie smakuje ( wczoraj smakowala)
Ok...matka idzie zrobic cos innego. Tez nie zje. Aaaaaaaaaaaaa
No nic. Bedzie glodna? powie. Dosc .
Tamirka a ty jak robisz konfiturke ?
Ze tez ja plywac nie umiem
Aga a to kiepsko. Tworzycie zwiazek. No nie wiem moze ja zle mysle ...u nas jest to wspolna kasa i ja nia wlasciwie rozporzadzam:P
Owszem wysokie wydatki uzgadaniamy. Ale nie po to zapierniczam w domu jak to ujela Tamirka nagodziny jeszcze by pytac czy moge kupic sobie cos.
Tak ma np. kolezanka. Nie dosc ze prosila o kase np. na majtki to wiecznie sluchala " jak ty wygladasz"
Jak robisz pierogi? dasz przepis?
Malinka...mmm nalewka z orzecha...nawet nie wiem jak smakuje. Same dobre rzeczy u Ciebie i Tamirki
Miodzik jeszcze....Biedas ty z ta stopa...
Chochlik hahaha gdzieja bym ta zmywarke dala jak kuchnia mala?
Ale przydalaby sie. Bo owszem po obiedzie myje maz ale tak to ja bo by zlew byl zawalony:P
U nas pada deszcz, chlodno. Bosko:)))))
Wiem ze mnie zabiecie ale ja sie ciesze:P o
Zaraz biore sie za konfitury
A pozniej planuje lezec.
Smuzka a to padnieta byla
Moja Emis wczoraj zasnela po 21, a wstala ...6:30 . Normalnia nerwa ma. Bo zawsze wstaje o ok 8 a tu w weekendy cyrki
obudzila sie i chce kaszke.Ok..matka idzie, nastawia mleko, miesza, studzi....
Nie bde pic, nie smakuje ( wczoraj smakowala)
Ok...matka idzie zrobic cos innego. Tez nie zje. Aaaaaaaaaaaaa
No nic. Bedzie glodna? powie. Dosc .
Tamirka a ty jak robisz konfiturke ?
Ze tez ja plywac nie umiem
Aga a to kiepsko. Tworzycie zwiazek. No nie wiem moze ja zle mysle ...u nas jest to wspolna kasa i ja nia wlasciwie rozporzadzam:P
Owszem wysokie wydatki uzgadaniamy. Ale nie po to zapierniczam w domu jak to ujela Tamirka nagodziny jeszcze by pytac czy moge kupic sobie cos.
Tak ma np. kolezanka. Nie dosc ze prosila o kase np. na majtki to wiecznie sluchala " jak ty wygladasz"
Jak robisz pierogi? dasz przepis?
Malinka...mmm nalewka z orzecha...nawet nie wiem jak smakuje. Same dobre rzeczy u Ciebie i Tamirki
Miodzik jeszcze....Biedas ty z ta stopa...
Chochlik hahaha gdzieja bym ta zmywarke dala jak kuchnia mala?
Ale przydalaby sie. Bo owszem po obiedzie myje maz ale tak to ja bo by zlew byl zawalony:P
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
sasza to tak jak moja wstała, tylko moja już kaszy dawno nie je, teraz to płatki na mleku, lub tosta na śniadanie.
no chłodno i dobrze, zawsze się przyda ciut chłodu.
kuchnie ogarnęłam i teraz pije kawkę, maż śpi, mała bajkę.
no chłodno i dobrze, zawsze się przyda ciut chłodu.
kuchnie ogarnęłam i teraz pije kawkę, maż śpi, mała bajkę.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Smuzka no twoja pospala bo od 19 a moja dala dzis popis. Spania i jedzenia
moja kaszke dlugo jadla ,miesiac temu przeszlam na kasze manna gotowana na mleku
moja kaszke dlugo jadla ,miesiac temu przeszlam na kasze manna gotowana na mleku
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
witajcie 
ale wczoraj ładnie między 22-24 niebo nad moją głową wyglądało. Pioruny dały wręcz piękny pokaz tego co potrafią. Załuje tylko że na tym się skończyło, bo deszcz nawet kropelki nie spadł... No cóż - next time

ale wczoraj ładnie między 22-24 niebo nad moją głową wyglądało. Pioruny dały wręcz piękny pokaz tego co potrafią. Załuje tylko że na tym się skończyło, bo deszcz nawet kropelki nie spadł... No cóż - next time

"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Chanelka twoje zdjecie??
bo jelsi tak to cudnie, moj maz kocha burze. Doslownie.
10 lat wychodzil na nia i cykal zdjecia. Ale to tak wychodzil w doslownie. W nocy. W deszczu. Na gore i robil zdjecia.
a burza blisko.
bo jelsi tak to cudnie, moj maz kocha burze. Doslownie.
10 lat wychodzil na nia i cykal zdjecia. Ale to tak wychodzil w doslownie. W nocy. W deszczu. Na gore i robil zdjecia.
a burza blisko.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Ma ale piękne zdjęcie, u mnie w dzień burza, lubię jak w nocy jest bo można podziwiać pieruny.
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Bylam w lesie z psem. Deszcz, mokro, pachnialo lasem, ziemia:)
Ufajtlam sie, mokra przyszlam , pojadlam poziomek i jezyn
i super. Nikogo nie bylo bo kto by na deszcz wychodzil 
Tego mi bylo potrzeba. Odrazu czuje sie lepiej:)))
Ufajtlam sie, mokra przyszlam , pojadlam poziomek i jezyn
Tego mi bylo potrzeba. Odrazu czuje sie lepiej:)))
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Ma! zarąbiste zdjęcie!
uwielbiam burzę, o ile siedzę bezpiecznie w domu..
Niedziela przestała kaprysić i coraz więcej słońca na niebie:-)
Misiek wracając z kościoła nabył ciasto czekoladowe z wiśniami płacąc 7 zł za foremkę.
No, i czy opłaca się piekarnik odpalać skoro takie pyszności za parę złoty można nabyć???
Przyniósł mi też różyczkę przecudnej urody dla, jak to ujął: poprawy nastroju..
Różyczka śliczna, ale nastrój już i tak sobie poprawiłam zamawiając książki w ulubionej księgarence internetowej, ale Misio nie musi o tym wiedzieć..
Dowie się, jak poleci na pocztę paczkę odbierać,hi,hi
Głowa ciągle mi trzeszczy niemiło i tak się zastanawiam, co dalej robić...
Małż optuje za wypadem do Sopotu, coś o kinie wspominał, a ja wolałabym chyba do lasu...
A może do Młodego na grilla skoczyć?
Wiem, wiem... marudzę, jak stara Rępielewska, ale nic innego do roboty nie mam..
uwielbiam burzę, o ile siedzę bezpiecznie w domu..
Niedziela przestała kaprysić i coraz więcej słońca na niebie:-)
Misiek wracając z kościoła nabył ciasto czekoladowe z wiśniami płacąc 7 zł za foremkę.
No, i czy opłaca się piekarnik odpalać skoro takie pyszności za parę złoty można nabyć???
Przyniósł mi też różyczkę przecudnej urody dla, jak to ujął: poprawy nastroju..
Różyczka śliczna, ale nastrój już i tak sobie poprawiłam zamawiając książki w ulubionej księgarence internetowej, ale Misio nie musi o tym wiedzieć..
Dowie się, jak poleci na pocztę paczkę odbierać,hi,hi
Głowa ciągle mi trzeszczy niemiło i tak się zastanawiam, co dalej robić...
Małż optuje za wypadem do Sopotu, coś o kinie wspominał, a ja wolałabym chyba do lasu...
A może do Młodego na grilla skoczyć?

Wiem, wiem... marudzę, jak stara Rępielewska, ale nic innego do roboty nie mam..


Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Witam . U nas od rana słoneczko , siedzę sobie i popijam kawusię z serniczkiem ,
Kasiu zmywarkę mam już od 20 lat , i bardzo sobie ja chwalę , a kiedyś też byłam przeciwnikiem tego urządzenia , za to mój mąż zawsze był za tym więc ją kupił wbrew mojej woli a teraz już sobie nie wyobrażam mycia ręcznego , stania przy zlewozmywaku , lubię wygodę , a przy okazji jest to oszczędność wody ,rąk , oszczędność ścierek , bo wycierać nie trzeba ,
a co ty piszesz żeś glebę zaliczyła ??? czy dobrze odczytałam ??? Brat 13 jedzie na kolonoskopię i dalej będzie wiadomo co będzie robione . Jak wakacje dzieci ???
Sasza , zmywarki są różnej wielkości są 45 , 60 a nawet mniejsze , ja mam 60 jest nas dwoje i prawie co dzień ją włączam
nalewka orzechowa dobra jest na różne boleści żołądkowe , więc robię ja dla zdrowotności , ale teraz prawdopodobnie zrobię jeszcze z dodatkiem goździków , cynamonu , zobaczę czy będzie dobra .
Agnieszko i co pojechaliście do Łeby??? bo chyba pogoda nie za bardzo , jak tam czytam o tłustej kuchni teściowej to aż się dziwie że ze zdrowiem nie maja kłopotów , ja smalcu nie kupuję , jedynie kiedy raz w roku robię pączki to na tym smażę , chociaż marzy mi się chlebuś ze smalcem robionym ze skwareczkami ,
ale teraz to nie czas na takie ciężkie jedzenie , musze poczekać .Ja tam dalszy pobyt Marcelka ???
Małgosiu , jak ja nie znoszę prasowania , jak widzę że mąż prasuje swoje koszule to zaraz mu podrzucam swoje potrzebne rzeczy ,
Kasiu zmywarkę mam już od 20 lat , i bardzo sobie ja chwalę , a kiedyś też byłam przeciwnikiem tego urządzenia , za to mój mąż zawsze był za tym więc ją kupił wbrew mojej woli a teraz już sobie nie wyobrażam mycia ręcznego , stania przy zlewozmywaku , lubię wygodę , a przy okazji jest to oszczędność wody ,rąk , oszczędność ścierek , bo wycierać nie trzeba ,
Sasza , zmywarki są różnej wielkości są 45 , 60 a nawet mniejsze , ja mam 60 jest nas dwoje i prawie co dzień ją włączam
Agnieszko i co pojechaliście do Łeby??? bo chyba pogoda nie za bardzo , jak tam czytam o tłustej kuchni teściowej to aż się dziwie że ze zdrowiem nie maja kłopotów , ja smalcu nie kupuję , jedynie kiedy raz w roku robię pączki to na tym smażę , chociaż marzy mi się chlebuś ze smalcem robionym ze skwareczkami ,
Małgosiu , jak ja nie znoszę prasowania , jak widzę że mąż prasuje swoje koszule to zaraz mu podrzucam swoje potrzebne rzeczy ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Tamira ja bym wolala Sopot 
matko alez fajnie macie, wszedzie blisko. Lasy, jezioro i morze.Aaaaaaaaa
Malinka a nawet nie wiedzialam.
Tylko do jakbym robila kuchnie na zamowienie to wowczas pomysle
mam mala waska wiec u mnie tylko taka opcja
Teraz kupilam sama dopasowalam i niestety ...taniej wyszlo ale mniej praktycznie
matko alez fajnie macie, wszedzie blisko. Lasy, jezioro i morze.Aaaaaaaaa
Malinka a nawet nie wiedzialam.
Tylko do jakbym robila kuchnie na zamowienie to wowczas pomysle
mam mala waska wiec u mnie tylko taka opcja
Teraz kupilam sama dopasowalam i niestety ...taniej wyszlo ale mniej praktycznie
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Zmywarka to moje marzenie, ale na dzień dzisiejszy nie możliwa bo trzeba dużo kucia. Bo ja ma kuchnie zrobiona z pokoju i jak ją remontowaliśmy nie było za dużo kasy to się nie myślało o zmywarce, tylko o tym co potrzebne.
Obiadek się piecze tylko surówkę zrobić.
Obiadek się piecze tylko surówkę zrobić.
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
Musiałam przerwać pisanie bo zadzwoniła do mnie kuzynka i sobie pogadałyśmy . Wybiera się do nas w odwiedziny , czyli za tydzień mamy gości z Bielska a za dwa by ona przyjechała , bo wybiera się do nas już lata .
Ma piękny miałaś widok z okna , taka burza sucha bez deszczu to też takie dziwne , gdzieś zawirowało i poszło bokiem .
Smużko a ty masz kuchnię razem z teściową czy osobną ??? bo to szorowanie szafek to też uciążliwe , owszem ja przecieram co chwilkę jak się pochlapie ale myć ciągle to też jakieś zdziwaczenie , chyba że ja źle myślę , to taki reżim sprzątania .
Małgosiu , ale ciebie ten Miso rozpieszcza , kurcze ty się masz dobrze , słodkości i kwiatki , czym sobie tak zasłużyłaś ??? oj faktycznie jesteś rozpieszczona , tyle pomysłów na dzisiejszy dzień , i ciekawa jestem co wybierzesz ? ,
Ma piękny miałaś widok z okna , taka burza sucha bez deszczu to też takie dziwne , gdzieś zawirowało i poszło bokiem .
Smużko a ty masz kuchnię razem z teściową czy osobną ??? bo to szorowanie szafek to też uciążliwe , owszem ja przecieram co chwilkę jak się pochlapie ale myć ciągle to też jakieś zdziwaczenie , chyba że ja źle myślę , to taki reżim sprzątania .
Małgosiu , ale ciebie ten Miso rozpieszcza , kurcze ty się masz dobrze , słodkości i kwiatki , czym sobie tak zasłużyłaś ??? oj faktycznie jesteś rozpieszczona , tyle pomysłów na dzisiejszy dzień , i ciekawa jestem co wybierzesz ? ,
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek
malinka miałam prze tydzień i miałam serdecznie dosyć, tak samo miałam łazienkę, ale ma już wszystko osobno tylko wspólne przejść i ganek. i jest jakoś znośnie, wytrzymuje.
sasza podasz przepis na te ciasto co robisz z porzeczką, bo będę mieć dużo jagód to może zrobię z jagodami. część zamrożę, cześć zjem i myślała nad ciastem, bo pierogów nie chce mi się robić, bo z mała to nie bardzo bo marudzi..
sasza podasz przepis na te ciasto co robisz z porzeczką, bo będę mieć dużo jagód to może zrobię z jagodami. część zamrożę, cześć zjem i myślała nad ciastem, bo pierogów nie chce mi się robić, bo z mała to nie bardzo bo marudzi..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość