Hejka

Piękne słoneczko świeci, a kurcze zapowiadali deszcze i burze więc pewnie niedługo zniknie za chmurami

Halinko, ano byłam bez humoru bo mój mąż ostatnio przechodzi sam siebie w swoich głupich tekstach... już mam dosyć słuchania go... a on na złość...
Całkiem możliwe że to była kolka jelitowa bo co mnie własnie dziwilo że to się stało po tym zimnym koktajlu.
Tylko czemu ta lewa strona pleców boli mnie do tej pory.... jak się jakoś bardziej skręcę, czy dotknę to czuję.
Pamiętam kiedyś moja mama tylko henną włosy farbowała i u nas w chemicznym była ale kiedyś może nie było takich farb do włosów więc henna była bardziej dostępna.
A Ty chcesz hennę czy chnę? Bo henna na czarno a chna od rudego po mahoń, zależy jak długo się trzyma i jaki kolor wyjściowy...
Ja w operze w życiu nie byłam a z tego co widzę na fb to mój kolega z podstawówki śpiewa w operze ale w Warszawie... nieźle się chłopak wybił. Na jego występ bym poszła. To znaczy nie wiem czy to opera bo opera to jakby teatr tylko że śpiewany a on chyba po prostu koncertuje z jakąś grupą... Ale śpiewa tenorem.
Kasiu, no jak to jak można samemu wlosy ufarbować... Jak na jeden kolor to proste. Pasemek już bym nie zrobiła.
Zaczęłam jak miałam krótkie, to znaczy takie do brody. Pasmo po paśmie, pasmo na bok i następne... żadna filozofia. Nawet jak miałam dłuższe to sama farbowałam.
Co do sprzątania to ja i tak sprzątam mój pokój na bieżąco, łazienkę umyję przed samymi Świętami bo teraz nie miałoby to sensu, okna tak samo. Żadnych generalnych porządków nie robię, a bo co, to mój dom? Teściowa go wręcz wylizuje jak mają goście przyjechać a na Święta ma wylane to ja dwa razy.
Będę miała swój dom to będę sprzątać.
Krzysiu, nie o takie sprzątanie lodówki Kasi chodziło
Ty byś wysprzątał jedzenie a nie lodówkę
Dziś robię na obiad piersi z kurczaka w cieście musztardowym, ponoć pyszne. Jak nam będą smakować to dam Wam przepis
W piątek przyjdzie do mnie sąsiadka, kurcze, głupio że piątek bo muszę wymyśleć jakieś jarskie danie... Nie mogę dać mojego popisowego kurczaka na butelce, ani zapiekanki z brokułami bo tam też pierś z kurczaka.... Lipa... Może zrobię pizzę, ona takiej domowej nie jada... pieczarki, papryka, kukurydza, ser... ano będę kombinować..