Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Miejsce na dyskusje nie związane z pozostałymi tematami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
hurri
Kobietka Expert
Posty: 2290
Rejestracja: ndz sie 25, 2013 10:24 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: hurri »

Dzień dobry na wieczór.

Kurde, bardzo mi nie po drodze na forum ostatnio,
no ale chęć poczytania co u Was jest silniejsza, więc jestem.

Strasznie mi głupio, że Was tak zaniedbuję, ale musicie mi to jakoś wybaczyć.


Tamira - witam Cię bo jeszcze nie miałyśmy przyjemności sie przywitać ani poznać.
Z Twoich postów bije taka radość, aż się zarażam optymizmem.
Życie i choroby Cię nie oszczędzają,
ale widać to nie nie zabija, a wzmacnia!

Aguś - rany julek ta Twoja teściowa to Ci krwi napsuje, ja Cie podziwiam, że Ty nadal wytrzymujesz, z moim charakterem i nerwami już dawno bym się wyprowadziła, albo powiedziała coś, o co by się teściowa śmiertelnie obraziła. Paranoja.
Ściskam mocnooooo!

Halinko - ha ha ha ... jak to jest, że bez komputera się zrobi więcej ? :P
Ja tez tak mam ! Ale dzisiaj też już coś zaczęłam, kuchnia jest najgorsza, i niby sie robi często tam porządki to i tak zawsze jest coś do wytarcia, wyrzucenia, posprzątania.

Kasiu ja miałam wywiadówkę wczoraj, no powiem Wam, że Majcia nieźle sobie radzi, pięknie czyta, co jest dla mnie po prostu wielką radością, i to sama bierze książki i czyta sobie, Pani powiedziała, ze to widać, bo jej słownik jest bogatszy i piękniejsze zdania buduje. Mnożenie się zaczęło, póki co na prostych przykładach, no nie jest źle.

Ogólnie to rozchorowała mi się Myszka, nawrót bakterii niestety :( No ale co ja poradzę, taki już urok mojego dziecka, że choruje. Oczywiście bardzo się wzięłam sobie to do serca i już miałam myśli - co ze mnie za matka, no ale gdzie moja wina? Ja robię naprawdę wszystko by ona nie chorowała ...

Buziaczki wszystkim przesyłam, nie zapominajcie o mnie :) ]:-)
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Witam wieczornie..
Czwartek najwyraźniej pozazdrościł środzie i tym sposobem po przyjściu do domu robiłam za kobietę upadłą...
Mianowicie padłam sobie w kąciku cichutko, nie wadząc nikomu i tak dogorywałam do tych pór jadąc na oparach tramalu:-)
Teraz czuję, jak budzi się we mnie dzikie zwierzę, ale obawiam się, że to niestety....leniwiec... :D
(nie)ulubiony pan Kier urządził dzisiaj dziką awanturę z przytupami z powodu fotela, który był mi obiecany już kilka miesięcy temu, ale z powodów nie wiadomych, jego zakup jakoś nie może dojść do skutku. Fukał, hukał i tłustymi nóżkami tupał, pianę z pyska tocząc obficie, że przez moje wymysły on na dywaniku u Szefowej wylądował. Zaproponowałam żebyśmy na kilka tygodni zamienili się kręgosłupami, to wtedy pogadamy, jak równy z równiejszą. :P Niestety, moja oferta została brutalnie odrzucona, ale nie szkodzi, i tak mam już obmyślony plan. Niecny oraz podstępny, a pan Kier może się w dzyndzel pocałować! Z rozmachem i pomlaskiem:-)
Z "tych nerf" mój telefon komórkowy postanowił popełnić samobójstwo i dał głębokiego nura wprost w spienione odmęty pracowniczego kibelka. Na szczęście Nokie są mocne w budowie, więc jest szansa, że działania reanimacyjne Miśka przyniosą oczekiwany skutek:-) może nawet większy? ;-)
chochlik70 pisze:Kurcze wściekłam się bo wiecznie sprząta normalnie szału dostać.
Kasiu! chapeau bas i pełen podziw! Obawiam się, że gdybym była na Twoim miejscu, to teściowa latała by pod sufitem lepiej od ruskiego wentylatora!
Culagula pisze: Ale swoją drogą dżinsy za 40zł to co to jest?
Gulusiu! Prawdę Kasia rzecze:-) Ja też mam zaprzyjaźniony sklepik, gdzie kupuję porcięta za 40-50 zł, o dziwo w moim rozmiarze:-)
Culagula pisze: To Ty masz sędziego w domu???? Gratuluję, dobrze wiedzieć :) :) :)
A mam, mam! Sędziego strzelectwa sportowego!
Misiek ma "ambę" totalną na punkcie broni, wiatrówek i wszelkich militariów, ech! długo by opowiadać:-) Nawet nie dawno mieliśmy taką akcję z Iżunią, że klękajcie narody!
Jak byście chciały pośmiać się trochę, to mogę Wam to opisać do poczytania przed snem...

Witaj Bacardii.. :kwiatek
bacardii pisze:
ale widać co nie nie zabija, a wzmacnia!

HA! wyznaję zasadę, że co mnie nie zabije, to..................................... lepiej niech spada w podskokach, bo nie ręczę za siebie:-)
Fajnie, że jesteś.. :)
Halinko!
Gdzieżesz Ty??!
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :D Ja tak na chwilkę wcisnęłam się do mężowskiego komputera , :) bo ciągle ma go zajętego , robi opłaty i ściąga sobie filmy ,Ja nadal pcham porządki w kuchni ,za dużo nie zrobię bo zaraz siada mi kręgosłup, więc po dwie szafki dziennie , a tego jest , postanowiłam powywalać sporo rzeczy , które były a mi było szkoda zawsze wywalić , więc przyszedł już czas na na mądrzejsze spojrzenie na to wszystko , dzisiaj przyszła mi zamówiona paczka z zamówieniem mikołajkowym dla moich bliskich , już wam pisałam że zamówiłam blaszkę do pieczenia z diamentową powłoką emaliowaną , bo te zwykłe to co chwilkę trzeba było wymieniać i powiem wam że są piękne i żałuję ze dla siebie nie zamówiłam dwie na zmianę , tylko jestem ciekawa jak się będą sprawowały podczas pieczenia , również zamówiłam sobie kokilki a dla jednego z mężczyzn barmański korkociąg do wina z pompką do zamykania próżniowego wina :) to będzie pod choinkę . Jutro rano jak co piątek wyjazd na targ po jajeczka a później zapowiedziała się moja kuzynka więc mało co zrobię bo jeszcze czeka mnie wizyta u ginekologa o 13 , ;-) i zakupy słodyczy i owoców do paczek dla dzieciaczków :)

Tamirko , wieki podziw dla ciebie , kurcze musiałam czytać po dwa razy , jesteś bardzo dzielna kobieta , tyle co to przeszłaś i tyle u ciebie pozytywnej postawy , tyle optymizmu , radości , jesteś wzorem dla wszystkich , że można wiele przejść i wesoło jeszcze na świat patrzeć , wiadomo pozytywne patrzenie na życie to bardzo ważne i to też leczy :kiss2 :kiss2 Jak tam twoja głowa , ból przeszedł ??? chyba ciśnienie sobie mierzyłaś ??? zamiana pogody również źle wpływa na samopoczucie ,

Agnieszko , no mój komputer to nie jest stary , może ma z trzy lata ??? ale to moja wina bo jak rano go włączyłam to do wieczora mi hulał więc może się przegrzał , mam podstawkę ale mi z nią niewygodnie się pisało ,więc go wywaliłam a teraz to mam :( a teściową się nie przejmuj , znasz ją i wiesz że ona się nie zmieni , przecież nikt jej nie nakazywał jeść tej pasztetowej ,

Kasiu , czyli teraz ekipa na kursie się zmieniała??? kurcze , ja kiedyś też mogła dużo zrobić a teraz to już ze mnie dętka , pomalutku , powolutku , po niedzieli mąż ma zamiar umyć okna , pralka wypierze firany i on później je powiesi , a resztę jakoś mu też podrzucę bo moja to praca to będzie w kuchni :D No to twoja mama miała szczęście że nic sobie nie zrobiła , po co ona właziła na szafki , to już nie dla niej takie skakanie , :( a dlaczego ci chłopcy rezygnują pod koniec z tej nauki w tym technikum , to taka dobra szkoła , mój Marek po nim super dawał sobie radę na politechnice , miał o wiele łatwiej od innych studentów , dlatego my daliśmy go do Ostrowa a nie do Wrocławia i nie trzeba by było płacić za internat ;-) No Juleczka to dostanie pochwały od nauczycielki :) ja na roraty nie chodzę jak byłam dzieckiem to musiałam a teraz to lenistwo bierze górę :(

Gosiu , wczoraj było mówione w pytaniu na śniadanie i tym czystku , może spróbuj jej to dawać , to zioło należy pić przez miesiąc ,to wspomaga odporność :) masz zdolną córcię , fajnie że bierze się sama za czytanie, bo nie wszystkie dzieci są do tego chętne :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Oj zanim ja wystukałam mój długaśny post to tamirka się zjawiła , serce, ale się uśmiałam z twoich poczynań w pracy , może ty sama idź do szefowej i poproś , przecież ty wiele nie wymagasz tylko o zapewnienie godziwych warunków do pracy , krzesło to podstawa do pracy, bo na nim siedzisz parę godzin , silny masz ten środek przeciwbólowy , :( Ja też mam Nokię , miałam Lg i mi padł po krótkim użytkowaniu więc wróciłam do staroci i też go chwalę . Ja też kupuję spodnie za 60 zł i są świetne z lajkrą , :) jestem mega zadowolona :) Pisz nam dużo bo to nas rozluźnia , zapominamy o wszystkim co złe :) Pogratuluj swojemu mężusiowi takich osiągnięć :D
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Gosiu, ja też bym się dawno wyprowadziła gdybym miała gdzie i za co żyć... Ale wiesz, ja nie pracuję, z mężem to różnie.
My z teściową to ogólnie się unikamy, tzn ja idę do kuchni jak jej tam nie ma, przynajmniej się staram choć nie zawsze jest taka szansa. I czasem od porannego dzień dobry wcale się do niej nie odzywam bo nie mam takiej potrzeby. Im mniej ją widzę i im mniej z nią rozmawiam tym jestem zdrowsza.
A co do tego jej obrażania to byłoby na moment.
Ile razy mąż jej mówi, że nie ma nam wchodzić do pokoju jak nas nie ma, ona się obrazi, chwilę nie wchodzi a potem zapomina i znów to samo. No ja tylko wyjdę za bramę to ona już leci, nie wiem czego szuka....
Gratuluję zdolnego dziecka (witaj w klubie).
Oj nie oskarżaj siebie o jej choroby, wiadomo, chodzi do szkoły a tam to już różnie bywa.
Mój Marcel też z początku dużo chorował a teraz to pół szkoły miało grypę żołądkową a on nic. Aż się zdziwiłam, przecież ta grypa jest okropnie zaraźliwa.


Tamirko, ach o takiego sędziego Ci chodziło :)
Ja pierwsze co, to pomyślałam o sędzim piłkarskim ale to takie moje zboczenie bo mam małego piłkarza w domu.
Ale potem przywołałam się do porządku i pomyślałam że to na pewno sędzia taki w sądzie....
I masz babo placek, trafiłam jak kulą w płot.
Kurcze,jak byś mi się przydała w relacjach z teściową :) Pewnie byś jej dogadała tak, że by jej w pięty poszło.

Halinko, przeraziłaś mnie tym laptopem bo mój też się przegrzewa, też kiedyś miałam tą podkładkę ale się zepsuła. I są momenty kiedy nawet sam się wyłączy. Oby nie podzielił losu Twojego komputera bo nawet nie znam nikogo kto mógłby mi go wtedy naprawić.
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Agnieszko , sama się boję ile ta naprawa mnie wyniesie , :( bo jak zięć jest w stanie coś zrobić, to nic mnie nie kosztuje ale teraz on musiał go zawieźć do elektronika , czekam niecierpliwie kiedy to będzie, bo mój mąż teraz tak z pod oka na mnie patrzy kiedy mu zwolnię siedzisko,dobrze że teraz ogląda jakiś swój film, więc jeszcze mogę sobie poszperać w necie to co mnie interesuje . :D Zaraz będę dreptała dospania .
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Mam nadzieję, że wasze komputery szybko wrócą do zdrowia, a na pociechę opowiem historię, która przydarzyła się nam czas jakiś temu...
Wspomniałam już, że Misiek ma absolutnego szmergla na tle wiatrówek i takich tam zabaweczek militarnych, a ostatnio zapałał miłością pierwszą i bezwzględną do piękności ze wschodu, niejakiej IŻ 22...:
......że chłop od innej małpy pochodzi, to wiedziałam od zawsze, ale żeby aż tak mogło mu w dekiel walnąć, to nawet mnie zaskoczyło, a niejedno w życiu widziałam. Misiek zwariował ze szczętem na tle swojej Iż(uni) 22, rozbiera toto do najdrobniejszej części, smaruje, poleruje i ogólnie dopieszcza nieziemsko. Do tego stopnia, że zażądał ode mnie zakupu pieluch flanelowych żeby broń boże szmatą inną niż flanelka jej nie sponiewierać. Pieluchy dla wiatrówki zdzierżyłam, ale jak zobaczyłam własnego, rodzonego współspacza, który nocą ciemną zrywa się by sprawdzić czy Iżuni cyngielek lekko chodzi, a lufa łamie się odpowiednio, to poczułam, że zaczyna trafiać mnie no, może jeszcze nie szlag ale powiedzmy szlaczek jedwabisty i natychmiast obmyśliłam strategię zapobiegającą kryzysowi małżeńskiemu.Mianowicie umyśliłam, że się zakocham. Tak nieodwołalnie i na zabój. Całą duszą, sercem i wszystkim, co tam jeszcze mam na stanie.
Posadziłam chłopa wygodnie zabezpieczając tyły żeby mi nie spierniczył cichaczem i głosem całkiem spiżowym poinformowałam go o decyzji mojej niezłomnej. Otóż poczynając od jutra zakochiwać się w nim będę sukcesywnie i bardzo starannie, a on ma być jako ten Mont Everest czy inne Kilimandżaro. Zimny oraz niedostępny, bo twierdza, która się nie broni nie daje rozkoszy zwycięstwa, a ja żądna jestem spektakularnego sukcesu w dziedzinie uczuciowości wyższej do jakiej ponoć miłość należy, bo sfery seksualnie aczkolwiek bardzo przyjemne na niższym poziomie człowieczeństwa są umiejscowione i takie jakby zgoła oczywiste.
Wiadomo powszechnie, że dobrej gospodyni ciasto samo w rękach rośnie, więc specjalnego pola do popisu tu nie ma. Ale zdobyć mężczyznę, oczarować go i rozkochać do samych trzewi, do dna jelita grubego.. O! to jest sztuka i zadanie godne prawdziwej kobiety. Zapewniłam Miśka, że w przeciwieństwie do takiej Iżuni ciągle jestem kobietą i nawet jajniki mam przy sobie, więc niech mi tu nie wierzga tylko do fali uderzeniowej na bazie uczuć wyższych się przygotowuje.
Trzeba było widzieć minę Miśka! Takich oczu na szypułkach dawno u nikogo nie widziałam oraz obłędnej paniki tamże:-)
Działania strategiczne obmyślałam bardzo długo i dogłębnie, więc starannie zaplanowany wieczór początek miał bardzo obiecujący. Świece jak gromnice, białe wino zimne niczym tyłek nieboszczyka, nastrojowa muzyka w klimatach „jak dobrze nam zdobywać góry”. Misiek odpowiednio do sytuacji zestrachany, no i ja wystrojona jak suczka na szczepienie, w tiule i koronki, takie, co to od samego patrzenia zęby bolą. Punkt kulminacyjny wieczoru – taniec na rurze. W roli rury miał wystąpić fotel. Miał, ale nie wystąpił, ponieważ na samym początku doznał bolesnej kontuzji, kiedy to stracił równowagę przy zmianie ewolucji tanecznej mojej skromnej osoby, bo dla zwiększenia efektu chciałam strzelić uwodzicielsko z podwiązki. I nawet strzeliłam dość celnie. Wzmiankowana podwiązka wylądowała na żyrandolu, a ja i fotel na glebie tworząc malowniczą ruinę. Misiek popłakał się ze śmiechu do usmarkania i czkawki włącznie, ja też, bo widok to był niezapomniany... No, cóż! może to moje „zdobywcze uwodzenie” było i trochę wybrakowane ale co się naśmialiśmy to nasze:-) Najwidoczniej muszę zmienić taktykę zdobywania Miśkowych szczytów, bo mi jeszcze chłop ze śmiechu w mroczne doliny zejdzie.... ;-)



Idę zgrać ucho z poduchą, bo nie wiadomo, jakie "siuprajsy" piątek szykuje i na wszelki wypadek trzeba zebrać siły do kupy, z przewagą siły ma się rozumieć :D
Kolorowych i bajkowych snów!
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Piątkowy poranek przeciąga się rozkosznie i kusi obietnicą bliskiego weekendu…
Jeszcze tylko wdrapię się na strome schody urzędniczych godzin, niechętnie zaliczę orgię na fotelu dentystycznym oraz przyczynię się do wzrostu utargu na targu i …….............. do samego jutra palcem w kapciu nie kiwnę;-)

Śmiejcie się, ile tylko możecie. To dobrze robi na wszystko.( Robert Baden-Powell)

Uśmiechniętego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam :D . Wreszcie jestem już w domu , ale mam dzień zwariowany ;-) , rano byłam na targu , póżniej do domu na śniadanie i wizyta mojej kuzynki , :D posiedziałyśmy sobie do 13 no i biegiem do lekarza ginekologa , ale udało mi się dostać zaświadczenie o zdrowotności bez rozbierania się :D :D , później powrót żeby tylko coś łyknąć w biegu i ponowny wyjazd na zakupy bo przecież jutro Mikołajki , :D Ludzi w sklepach ogrom , czego ja nie znoszę :( , pokupiłam drobiazgi i pędem do domu bo głód mi doskwierał ,siadłam i jestem padnięta :oops: , więc nic dzisiaj nie zrobiłam i święta trzeba będzie przesunąć :|

Tamirko , no to z ciebie jest wielka figlara , uśmiałam się tak ,że kawę z tego wszystkiego wylałam i to przed komputerem męża , ;-) dobrze że nie na .... klawiaturę , bo bym musiała wysłuchać jego biadoleń ,twój mąż ma z tobą wesoło :D :D Mój zięć zaproponował mi swojego laptopka na podmianę i jutro ma coś mi podwieź bo ma dwa , mój natomiast zawieziony jest do Wrocławia i czeka w kolejce na naprawę i ciarki mi idą ,ile to będzie mnie kosztowało , no trudno , muszę się z tym pogodzić :( jak minął ci dzisiejszy dzień w pracy , toczysz walkę o ten fotel ????
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dobry wieczór avec les dames:-)
Pani zębolożka zrobiła mi krzywdę okrutną, prawie 40 minut trzymała wiertło w mojej paszczęce i myślałam, że ducha wyzionę. Brrr... jak ja tego nie lubię! Dla równowagi poleciałam zaliczyć ginekologa, jak szaleć, to szaleć! Można powiedzieć, że piątkowo poswawoliłam dwubiegunowo.. :)
Malinko! Figlarka, jak figlarka.. ;-) z prostego rachunku wychodzi, że jeżeli kobieta czuje się sexy, to jest sexy i już! Koniec. Kropka i szlus:-)
Zapewniam Cię, że to ja mam o wiele weselej z Miśkiem. Nawet jak jestem wkurzona do białości, Kaszeb potrafi rozśmieszyć mnie do łez, a w takiej sytuacji przeprowadzenie terapeutycznej awanturki jest właściwie niewykonalne...
Czytając o waszych problemach z laptopami gratuluję sobie genialnego pomysłu pogonienia Miśka do udokumentowania samodzielnie nabytej wiedzy i tym sposobem mam teraz osobistego informatyka w domu:-) Masażystę zresztą też...
W temacie fotela poczyniłam już pewne (dyskretne) kroki, innymi słowy zastosowałam sprawdzoną metodę profesora Cycka... :)
Lecę sprawdzić czy ciśnieniomierz za mną nie tęskni.. :D
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry Mikołajkowo:-)
Wstaję, spoglądam w okno i co moje oczy patrzą?
Snadź szadź ubrała drzewa w suknie z lodowych kryształków, a poranna mgła okryła wszystko srebrzystym woalem. Widok piękny, aczkolwiek odrobinę smętny...
Pora zmierzyć się z sobotnim "niechciejem", który jak zwykle depcze mi po pietach :)

Miłość czyni cuda, ale stoliczka nakryć nie potrafi. (W.Grzeszczyk)

Radosnego dnia! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Hejka babiszonki ]:-) ]:-) ]:-) ]:-)
Witam mikołajkowo,grzeczne byłyście ???? mój mikołaj mówi że prezent wieczorem :D ;-)
Mówię wam jak się wczoraj narobiłam praca,do domu obiad-naleśniory,młody skoczył smażyc bo ja już leciałam na kurs i po drodze zawiozłam młodą na basen.
Prowadzący ludzki człowiek i skończył wcześniej.
Zajechałam do domu z myślą polegiwania na kanapie,no ale cóż mąz miał wene i zarządził przestawianie mebli w salonie,
w sumie to ja go urabiałam z miesiąc na to przemeblowanie więc masz babo co chciałaś ;-)
Natyrałam się jak głupia bo w tych komodo-szafkach mam tyle szkła,weź to wszystko rozpakuj,pomyj poukładaj z powrotem,makabra.
Mąż walczył z kablami bo przewieszał te;ewizor,inaczej podłączał kolumny kino domowe no sajgon dokumentny mówię wam
Tak się natyrałam że dziś zaspałam do pracy :oops: :oops: chłopaki dzwonili gdzie jestem :oops: :oops:
Halinko tak na kursie inne osoby zupełnie inna atmosfera.
Co Ty nie powiesz od ginekologa potrzebujesz zaświadczenie u nas nie trzeba,mama nie składała no i czeka się ciut krócej jakieś 3 lata.
Kurcze młody masz ten komputer i takie cyrki.
Tamirko ja podobnie jak Halinka usmarkałam się czytając opis Twojej fotelowej gimnastyki.
Pogratuluj mężowi sędziego jaki by nie był brzmi dumnie :D :D
Powiem Ci ,ze poszalałaś wczoraj tak w jednym dniu od gardzieli do pierdzieli :D :D odważna z Ciebie kobita.
Gosiu jak tam mikołaj u nas głównie słodyczowo chociaż mała dostała i bluzkę i maskotkę.
Aga smutne to co piszesz tak mieszkać z kimś bliskim a zarazem obcym
A pasztetową olej,nie chce niech nie je
Widzisz nie ja jedna mam panią Wiesię ;-)
cdn lecę prasować
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam :D . Dzień mikołajkowy prawie już za mną , porobiliśmy z mężem paczuszki dla każdego cztery młodzieżowo -dziecinne i trzy dla dorosłych dla tych miejscowych , reszta będzie później ,mi mikołaj przyniósł dużą tubę orzeszków w czekoladzie :D to na odchudzenie :D :D u nas za oknem mroczno , nieprzyjemnie , tylko by człowiek spał ,dzisiaj mieliśmy u siebie Adasia więc i obiad trzeba było pod niego zrobić a wymagania jego są duże , ponieważ mikołaj przyniósł mu dużą grę więc dziadek miał zajęcie :D a ja mogłam swoją pracę robić ,ręka mnie tak okrutnie boli , wczoraj mąż mnie wymasował ale to na trochę pomogło a dzisiaj obkleił mnie jakimiś chińskimi plastrami i czekam na poprawę :) Kurcze zajadam się bez opamiętania pierniczkami norymberskimi z biedronki , są super w smaku :) tyle że niekorzystnie wpływają mi na biodra :(

Tamirko ty od rana zawsze swoimi postami rozweselasz człowieczka :D Ty z mężem tworzycie wspaniały duet skoro i twój mężuś taki jest wesoły , :D a co to za metoda prof. Cycka ???? zdradź nam :D Mój zięć jest informatykiem , córka również , syn jeden też jest elektronikiem ale wszyscy z dala mieszkają, jedyna pomoc przy komputerze to w zięciu ,bo mieszkamy w jednej miejscowości ,ale jeżeli jest coś skomplikowanego jak elektronika to już trzeba prosić kogoś w zasięgu ręki ,bo trudno by jechać 200 km żeby dać mój laptop do naprawy :( Stomatologa współczuję , chociaż nie znam co to jest ból zęba , :) a i ginekolog to sprawa nie jest przyjemna , :( mi teraz udało się bez badań, uzyskać zaświadczenie do sanatorium ,ale muszę się zgłosić na początku roku do kontroli ,bo też jestem po operacji ginekologicznej . Jak tam Mikołaj czy też był u ciebie , ???

Kasiu , współczuć ci tego tyrania w przemeblowaniu , dobrze że ja nie znoszę zmian ,więc wszystko stoi jak się za pierwszym razem postawiło , moja Ulka jest taka przestawna , :) No Mikołaja to ty tego wieczornego będziesz miała to super :D :D :P
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Witam się i ja mikołajkowo :)
Już biegnę Wam opowiedzieć co u nas dzisiaj się działo.
Otóż Marcel grał turniej mikołajkowy, a że drużyna składa się z 20 chłopaków to podzielił ich na pół, jednych ze szkoły z Lini a drugich z naszej szkoły plus jeszcze dodał kilku z Lini bo naszych było za mało.
No i oczywiście tam zostawił świętą trójcę, czyli samych nalepszych napastników plus najlepszego obrońcę, po to aby tamta druzyna wygrala bezapelacynie.
No i my z jedną mamą wczoraj na treningu mu powiedziałyśmy, że niesprawiedliwie ich podzielił a on na to, że inaczej się nie da.
No kurna, jak to się nie da?
Biorę dwóch nalepszych napastników i jeden idzie do jednej drużyny a drugi do drugiej i tak dalej i czy to nie proste?
Ale wiadomo było że on jest za tamtymi bo nasi już pod inną nazwą byli bo inna szkoła.
No i tak wyszło, że w półfinale grali przeciwko sobie.
Wszyscy byli pewni że tamci wygrają a tu niespodzianka.... nasi strzelili gola i radość ogromna a ja spojrzałam na trenera a on mina zszokowana, nic się nie cieszył, nawet brawa nie bił, a to przecież jego podopieczni.
Po drugim naszym golu on całkiem w szoku, chłopcy sami mówili że on zrobił taką minę załamanego....
I po skończonym meczu minę miał nietęgą. Podszedł do mnie i spytał czy nadal jestem zła a ja mu powiedziałam że widziałam jego minę jak nasi strzelili gola. I że wam nosy utarli.
Normalnie tak się cieszę, że nasi z nimi wygrali, że nie macie pojęcia. Normalnie jakby trenerowi na złość zrobili że ograli jego pupilków.
A jego pupilki wściekli i załamani że dali się naszym.
Mam ochotę nagadać trenerowi żeby mu w pięty poszło :angrywife
Wściekła jestem na niego jak nie wiem co...

Tamirko, jak Ty nas rozbawiasz to jak nikt dotąd ]:-) Próbowałam sobie to wyobrazić i pękałam ze śmiechu ]:-)
Halinko, zazdroszczę tym Twoim tych mikołajkowych prezencików :) U nas to tylko Marcel dostał...

A mi właśnie przed chwilą ząb 3 się ułamał. On kiedyś był robiony, w sensie kanałowo i patrząc od przodu był ząb a z tyłu pół to plomba. I dziś w tym miejscu gdzie z tyłu była plomba to się przód ułamał i teraz mam pół zęba i pół plomby. I kurcze teraz est ostry i mi przeszkadza. :(
Kasiu, no chciałaś przestawianie mebli to teraz nie narzekaj ;) Przynajmniej masz teraz jakby nowy dom :)
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

bry wieczór Ladies:-)
"Niechciej" odwalił całkiem niechcący kawał roboty i znowu nagotował, jak dla pułku wojska, co ja mówię - pułku! dla całej bez mała armii!!! Ale nie martwię się zbytnio, bo Misiek zje wszystko, byle mu z talerza nie uciekało. :P
Przy okazji teściowie załapali się na obiadową superatę i "babusia" ze dwa dni odpocznie od garów:-)
Kasiu! to miałaś iście "meblowe rewolucje"! Gratuluje i trochę zazdraszczam:-)
Jeśli mogę zapytać... z czego tak szkolisz się zawzięcie?
Halinko! zmartwiłam się Twoją ręką, nie wiem od czego Cię boli ale czy próbowałaś Naproxenu? To maść, którą można kupić bez recepty, natomiast tabletki Naproxen ( przeciwbólowe i p/zapalne) są niestety tylko na receptę, ale w połączeniu z maścią dają świetne efekty.
Metoda profesora Cycka polega na tym, że cyckasz, cyckasz aż wycyckasz.. :) opanowałam ją do perfekcji, ale w temacie fotela dołożę małą dozę perfidii i zobaczymy czyje będzie na wierzchu.. ;-)
Agnieszko! GRATULUJĘ wygranego meczu! I podziwiam cierpliwość, na Twoim miejscu zrobiłabym z rzyci tego trenera taką jesień średniowiecza, że wiosny ludów by nie doczekał, o lecie z radiem nie wspominając! :angrywife
Miśkołaj przyniósł mi perfumy, a ode mnie dostał grochówkę z przystawką. Za przystawkę robiłam JA! ;-) Oba dania spożył w zachłannym zachwycie.. ;-)
I bardzo się cieszę, że moje pisanie chociaż trochę Was rozśmiesza, jak to powiedział pewien klasyk: śmiejmy się! kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie? więc każda okazja dobra żeby śmiechem duszę dopieścić..

A tak apropos... dwa, albo trzy lata temu z okazji Mikołaja, Misiek zafundował mi wizytę w salonie kosmetycznym. Zwierzyłam się mu niechcący, że raz w życiu chciałbym zobaczyć (i poczuć) na własnej skórze, jak to jest i w ogóle. To "w ogóle" przemówiło do niego najbardziej i poleciał szastać pieniędzmi na moje fanaberie. Przeżycie było tak silne, że postanowiłam opisać je, ku pamięci i dla potomności...
Nie lubię poniedziałków, a wolnych poniedziałków tym bardziej i od południa już byłam lekko zdenerwowana zaplanowaną wizytą w gabinecie kosmetycznym o wdzięcznej nazwie Alexis. Na wszelki wypadek umyłam się bardzo starannie szary mydłem, nie wiem dlaczego, ale wydawało mi się, że tak trzeba i już. Godzina wybiła i poszłam. Wchodzę, a tu proszę bardzo, pani siądzie, pani spocznie , czym możemy służyć... i sruuu.. kosmetyczne menu do ręki mi wciskają. Czytam, czytam i poza przecinkami słowa jednego nie rozumiem. Całkiem zupełnie jak ta panienka z reklamy – Co dla ciebie Krysiu...eeeee...uuooo.... dla mojej Krysi najlepszy zestaw poproszę – tylko cholera obok mnie nie było faceta zdolnego do takiej kwestii, a ja białych kozaczków na nogach nie miałam, za to spojrzenie równie kretyńskie, jak owa Krysia gwarantowane. Panie kosmetyczki ( widocznie uznały mnie za ciężki przypadek indolencji kosmetycznej, a dwie ich było, obie piękne i zadbane), najpierw przeprowadziły wywiad, kiedy to ostatni raz u kosmetyczki byłam. Głupie czy co?? W życiu nie byłam, a i teraz chętnie zwiałabym gdzie pieprz razem z wanilią rośnie i owocuje. Koniec końców stanęło na slimming body massager i peelingu kawitacyjnym cokolwiek to znaczy. Trudno. Niech się dzieje wola boska i kosmetyczek dyplomowanych.
Zaprowadziły mnie do jakiegoś pokoju, łóżko tam stało nie całkiem normalne ale wygodne, więc zaległam sobie czekając co dalej. Drzwi się otwierają i wchodzi........................................kosmetyczek ! No, bo jaki jest rodzaj męski kosmetyczki? Kosmetyk?!
Matko kochana!! Cudo nie facet!! Belmondo w najlepszych latach z rzęsami po sufit. Patrzyłam na niego wzrokiem doskonale baranim, a facet świeczki zapala, kadzidełkami smrodzi, muzyczkę włącza i jego szczęście, że był to Czajkowski, bo jak nic pomyślałabym, że do całkiem innego przybytku trafiłam. Jak już mnie okadził ze wszystkich stron, to za ten slimming się złapał z peelingiem włącznie i głupotki jakieś wygadywać zaczął:
-ale pani ma skórę ! Istny jedwab z laykrą – ćwierkał mi nad głową – widocznie ani jedwabiu ani laykry nie widział biedaczek.
W pierwszej chwili pomyślałam, że chłopak powinien zmienić dilera albo brać połowę ale w drugiej przyszło mi do łba, że on tak każdej kadzi, bo między innymi za to mu płacą. Ulżyło mi niebotycznie, że nie wariat tylko pracownik sumienny cielsko moje rybią łuską pokryte obraca w rytm Jeziora Łabędziego zresztą.
Po godzinie slimmingowania moje górne strefy stanów średnich były nie do poznania. Do Bydgoszczy zresztą też nie, ale poczułam się jakby dokobiecowana i łaskawie umówiłam się na następne zabiegi. Ostatecznie zgadzam się na taki sposób renowacji i cerowania urody.
Prosto od kosmetyczka poszłam do swojego ulubionego doktora na obiecaną wizytę.Doktor ciśnienie mi zmierzył i coś nerwowo mamrotał, ale we mnie widocznie ciągle jeszcze siedziała ta Krysia ze swoimi kozaczkami, bo tylko patrzyłam tak sobie w dal, która na ścianie się kończyła i głową kiwałam na każde doktorskie słowo, dopóki nie dotarło do łba zakutego, że doktor coś mi tu o szpitalu wzmiankuje. Odpyskowałam grzecznie ale stanowczo, że może zapomnieć, bo ja nie po to dałam się przez godzinę kosmetykować kosmetyczkowi żeby teraz po szpitalnych łóżkach szlajać się beztrosko, kiedy własny kopulodrom w domu czeka, o Miśku nie wspominając. I nie po to on 6 lat medycynę studiował żeby sobie teraz bez szpitala rady nie dać. A ten mi, że EKG trzeba zrobić, w przychodni owszem jest, ale nie ma pielęgniarki od niego, więc trzeba do szpitala. A figa z ogórem! Sama sobie te kable i ssawki podłączę, a doktor tylko odpowiednie guziczki po naciska, bo odczytać to chyba umie?
Gołym okiem widać było, że doktora za chwilę zawał dopadnie albo inny szlag ale się zgodził, a EKG wyszło wzorcowe i już żaden szpital konieczny nie był. Jak czarowny doktor ochłonął i oddech wyrównał, to odważył się zadać pytanie skąd ja wiem, jak EKG należy zrobić?
- bo ja panie doktorze z pierwszego zawodu służba zdrowia jestem – zeznałam zgodnie z prawdą
- Ach.. to ja już wszystko rozumiem – doktor się ucieszył niewiadomo czemu ale po chwili zapytał:
-Zaraz!! to ile pani ma tych zawodów?
- Niestety, tylko pięć – i tymi słowami pożegnawszy doktora pobiegłam do domu pochwalić się Miśkowi pierwszym etapem renowacji własnej powłoki cielesnej.

Misiek działania kosmetyczka uznał za zadowalające:-)


Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Tamirko , ile w tobie radości , czytam to co ty piszesz i śmieję się tak głośno ,że aż mój mąż patrzy na mnie podejrzliwie , ty powinnaś książki pisać , ja już bym pierwsza w kolejce stała , :D nie dziwię się że twój mężczyzna ciebie masuje , pieści , krąży wokół ciebie , bo ty wszystkim radość rozdajesz , to jest cudowne , każdy zaraz zdrowieje,bo śmiech to zdrowie :D Poznałaś luksusowe zabiegi w zakładzie kosmetycznym , i do tego świetnie to opisałaś , :D :D Mikołaja świetnego mężowi sprawiłaś , :D ta przystawka to chyba dla niego była najważniejsza :D
Tamirko , moja ręka boli od kręgosłupa , co jakiś czas jeżdżę do lekarza który przyjeżdża z Ukrainy i on moje kości regeneruje , bo mam uszkodzony kręgosłup szyjny , barkowy i lędźwiowy, teraz już go długo nie ma, wiadomo że mają teraz tam nieciekawe czasy ,więc czekam na wieści ,kiedy znowu w Polsce się pojawi :) Ja kiedyś używałam Naproksen , jak również różne inne smarowidła ale to tylko na chwilkę łagodzi mi ból , tutaj trzeba w szyjnych na nowo ustawić kręgi :(

Agnieszko , więc wy jesteście górą bo wygraliście więc wasz trener pluje sobie w brodę , bo to wasza wygrana , ciekawa jestem co będzie dalej , gratulacje waszej drużynie , głowa do góry , współczuję ci tego problemu z zębem , znowu masz wydatek :( i to teraz przed świętami :( ja swoim dużym bogatego Mikołaja nie robiłam ,tylko tak symbolicznie dałam kubek taki jak pokazują w reklamach do kawy cappuccino o pojemności 400 ml. do środka wsypałam różnie cukierki , po jednej mandarynce i opakowaliśmy w celofan :) :D
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Tamirko, jeszcze, jeszcze, jeszcze proszę :)
Opowiadaj jeszcze swoje historie bo się je czyta lepiej jak najciekawszą książkę :kiss2
A powiem Ci, że mnie ręka świeżbiła żeby trenerowi na fb napisać kilka słów ale nie chcę żeby potem to się odbiło na moim dziecku, że np będzie mniej wypuszczany na boisko...
Powiedziałam mu tylko, jeszcze na hali, że widziałam jego załamaną minę i że im nosa utarli.
A teraz Marcel mi powiedział, że na końcu trener im powiedział, że nieważne kto wygrał, nadal są jedną drużyną.
No a co miał powiedzieć jak jego pupile przegrali? Gdyby wygrali to byłaby inna rozmowa.
Ale przynajmniej nasi w poniedziałek zaniosą puchar i dyplom do szkoły, dyrektorka będzie dumna i może wstawi im tzn uwagi pozytywne. U mnie w szkole były uwagi i pochwały a teraz są uwagi i uwagi pozytywne.
Marcel jedną już ma za to 3 miejsce w gminnym konkursie rysunku.
Zawsze to później do zachowania się liczy :)
Małgosiu, zauważyłam, że już poznałaś nasze imiona :kwiatek
A w związku z tym, że jedna Gosia do nas czasem też zagląda, do niej zwracamy się Gosia więc proponuję abyś Ty była Małgosią (jeśli ktoś wolałby po imieniu a nie po nicku pisać)

Halinko, powiem Ci szczerze, że jak ja bym dostała choć cukierka od teściowej to bym się cieszyła jak gwizdek.
My wróciliśmy z tego turnieju to ona znów rozmawiała z teściem w taki sposób jakby miała pretensje do całego świata o Bóg wie co. A zawsze mówi, że ona wszystko musi robić sama. No ale sorry, ja wczoraj zrobiłam moją "działkę" czyli umyłam łazienkę i odkurzyłam dom a jak ona tego nie widzi to trzeba zmienić okulary.
A w ogóle padłam jak ona na wieść o drugim miejscu powiedziała: No trudno, nie zawsze można wygrywać....
To tu Marcel się cieszy z drugiego miejsca bo liczyli na gorsze a ona mówi NO TRUDNO?????
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Dzwoniłam za moim Dymitrem i nie wiadomo czy teraz przyjedzie :( , bo oni święta mają 6 stycznia ,więc czasu jest już mało :(

Agnieszko ja bym proponowała założyć zeszyt ,gdzie będziesz wpisywała co i kiedy zrobiłaś , teściowej dawała do zaakceptowania i podpisu, może wtedy by twoją pracę dostrzegła :D :D :D a tak na poważnie , jej już nie zmienisz , szkoda twoich nerwów , musisz jej gadania nie słuchać , chociaż to trudne ale wyjścia nie ma :( drugie miejsce jest bardzo dobre , zmieścili się na podium , puchar jest więc o co chodzi , teściowa tego nie docenia ???
Ostatnio zmieniony sob gru 06, 2014 11:50 pm przez malinka 61, łącznie zmieniany 1 raz.
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: Culagula »

Nie wiem Halinko, ona by chciała żeby byli zawsze najlepsi, zresztą tak jest we wszystkim, to co ona zrobi jest też najlepiej, dlatego może po mnie znów sprząta, bo ona to zrobi lepiej.
Matko, ile ja bym dała by już iść na swoje.... wtedy by mogła gadać że wszystko robi sama... a wtedy to niech gada ile jej język pozwoli. Ja sobie będę spała do 10 jak będę chciała i nikt mi nie będzie tego wypominał... będę sobie sprzątać kiedy będę chciała.... ach sielanka.... tylko kiedy....
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Aga! albo zamiast zeszytu zawieś w BARDZO widocznym miejscu tablicę ( żeby teściowa nie mogła przeoczyć) i będziesz na niej zapisywać, co właśnie zrobiłaś. Ale podejrzewam, że cokolwiek zrobisz albo nie zrobisz i tak nie dogodzisz...chyba jedynym wyjściem jest tzw. choroba laryngologiczna czyli korki w uszy. Trzymam kciuki żebyś jak najszybciej była "na swoim".. :kiss2
Zagramy w totka, chcesz?:-)
Halinko! mam nadzieję, że sanatorium Ci pomoże, bo wyczytałam, że się wybierasz (chyba niedługo?). Też mam kłopoty z odcinkiem szyjnym i piersiowym, ręce mi drętwieją, czucia w palcach praktycznie nie mam, więc doskonale rozumiem, jak to cholerstwo potrafi dokuczyć. Ale uszka do góry, będzie dobrze!
Culagula pisze:
A w związku z tym, że jedna Gosia do nas czasem też zagląda, do niej zwracamy się Gosia więc proponuję abyś Ty była Małgosią
nie mam nic na przeciw! :) mogę być Małgosią, Małgośką, Czarownicą,Wiedźmą, a nawet Babą Jagą, co w pewnej mierze byłoby nawet zgodne z prawdą :D Kawał jędzy we mnie siedzi, charakterek też taki więcej paskudny, jedynie poczucie humoru upodabnia mnie do ogólnie przyjętego wzorca jednostki ludzkiej płci tak zwanej kobiecej.. ;-)
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Dzień dobry niedzielnie:-)
Sosny ciągle wyglądają jak zimowe panny młode, podziwiałam je w ciszy niedzielnego poranka siorbiąc niespiesznie poranną kawę, no i dopadły mnie refleksyjki na tematy różniste…
Zamyślenia...
Takie teoretycznie przyjemne stany umysłu, a okazuje się, że mogą być niebezpieczne. Przed chwilą życie udowodniło, że wszelkiego rodzaju zamyślenia należy mieć pod kontrolą, bo inaczej może to źle skończyć się dla zdrowia i urody ....
Myjąc zęby oddałam się kontemplacji nad (nie)marnościami tego świata i taka zamyślona mechanicznie odwalałam rytuał porannej toalety. Skutek? zamiast kremem wysmarowałam zmarszczki mazidłem do stóp, tłustym i klejącym. Dopiero jak moje uszy z głośnym plaśnięciem zderzyły się na potylicy poczułam, że coś tu jest mocno "nie teges"... :D
Mam nadzieję, że do reszty nie sparszywieję, chociaż w moim przypadku różnica właściwie to żadna… ;-)

Nie bój się zrobić czegoś głupiego. W najgorszym razie to po prostu nie zadziała.(Peter Shankman)

Refleksyjnie radosnej niedzieli życzę! :kwiatek
Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
hurri
Kobietka Expert
Posty: 2290
Rejestracja: ndz sie 25, 2013 10:24 am

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: hurri »

Tamirko - Ty też Małgosia, o jak faaaaajnie :P Wszystkie Goski to fajne babeczki ;)
I taaak to prawda czasem wiedźmy w nas siedzą ;)
Tak więc .... Małgosiu :) Pozdrawiam Cię i życzę Ci miłego dnia.

U nas dzisiaj tak mgliście i ponuro, spałyśmy z córcią nawet długo, teraz kawusia na spokojnie i postanowiłam do Was zajrzeć.


Halinko Kochana moja, czytałam o tym czystku, ja nie wiem czy mogę młodej podawać, tam na którejś stronce było napisane, żeby się skonsultować z lekarze, jeśli się bierze różne leki, Maja bierze na tą swoją alergię i nie wiem, boję się sama podawać.
Będę u lekarza jeszcze przed świetami, bo nam się leki właśnie kończą, i muszę po receptę.

Aguś - gratulacje dla chłopaków, dla nich to musi być coś wygrać z pupilkami, kurde, szkoda że trenet ich tak dzieli, tak nie powinno być !

Kasiu - Majci Mikołaj przyniósł ksiązeczki do czytania [ nie wiem czy się chwaliłam, ale nawet jeśli tak, to mogę jeszcze raz, bo dumna jestem przeogromnie - moje dziecko czyta, czyta, czyta i ciągle jej mało ;)], dziennik lekcyjny taki najprawdziwszy ;), kredki bo jej sie już poprzednie takie maciupkie zrobiły :)
Uradowana była bardzo, najbardziej chyba z dziennika, bo nie zdawała sobie chyba sprawy z tego, że można coś takiego dostać ;) Ona lubi się bawić w nauczycielkę, uczy swoje miści i do tej pory robiła sobie dziennik w zeszytach ;) [swoją drogą ja też się tak bawiłam ;) ], a teraz już w prawdziwym dzienniku wstawia oceny ;)
Ja dostałam suszarkę do włosów, bo nam się spaliła tuż przed Mikołajkami, ona była w zestawie z prostownicą i książkę oczywiście, a mąż od nas także książeczkę dostał i cała familia zadowolona.

Dzisiaj nie mam planów jakiś wielkich, wczoraj sobie okna umyłam u Majci i w kuchni, obiadek zrobię, może jakieś lekcje nadrobimy z Majcią. I będziemy się lenić dalej ;)
Młodej jeszcze nie puszczam do szkoły, ona ma do środy brać antybiotyk. Dzisiaj już jest dużo lepiej, jest zdrowsza, śpi już ładnie, nie licząc kaszlu raz w nocy, ale nie wiem z czego to ... ;) Oczka ma już fajnie uśmiechnięte, no zdrowieje :)


Miłego dnia Wam życzę Kochane. :kwiatek :kwiatek :kwiatek
tamira
Super Gaduła
Posty: 1242
Rejestracja: czw lis 27, 2014 8:53 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: tamira »

Gosiu! polepszenia dla córci! Niech ją zdrowie jak najszybciej dopadnie! I wcale nie dziwię się, że pękasz z dumy, czytanie książek przez dzieci, to w dzisiejszych czasach nieomal ewenement i chwała rodzicom, którzy od małego zaszczepiają swym pociechom miłość i szacunek dla słowa drukowanego! :kwiatek
malinka 61 pisze:...ty powinnaś książki pisać...
Powinnaś, jak powinnaś (jedną quasi książkę już popełniłam, niestety), ale przyznaje się bez bicia, że pisanie sprawia mi wielką frajdę, uspokaja i uładza myśli poczochrane. Dawno, dawno temu, kiedy moje życie wpadło w naprawdę ostre zawirowania, pewien mądry lekarz zamiast faszerować mnie prochami podsunął pomysł zapisywania wydarzeń dnia codziennego. Nie było w tedy internetu, więc zamiast "pamiętnika" pisałam długaśne listy do mojej przyjaciółki, która za Wysoki Sąd robi, chociaż w rzeczywistości kurduplem jest wzorcowym. Przez lata nazbierało się tego trochę i nie wszystko przetrwało, ale nawyk pisania pozostał, więc idąc z duchem czasu założyłam sobie bloga i tam od czasu do czasu paszkwilę sobie radośnie:-)
Czytając o przemeblowaniach Kasi przypomniałam sobie, jak niedawno meblowaliśmy nowe mieszkanie. Przeprowadzka zbiegła się nam z końcówką Miśkowej szkoły, maturą Małej i moimi jakimiś drobnymi pierepałami zdrowotnymi i ogólnie było wesoło..

Nie lubię zakupów, a już zakupów meblowych w szczególności! Ale jak mus, to mus, bo spać na czymś trzeba i jeść jak biały człowiek też by wypadało. Czas jakiś temu nabyliśmy drogą kupna stół jadalniany, duży i piękny ale niestety bez krzeseł w komplecie i chciał, nie chciał trzeba było zebrać się w sobie i do metropolii jechać, bo w naszej mieścinie szału w temacie krzeseł niestety nie było i jeszcze długo nie będzie.
Miśkowi szkoła ostro weszła w szkodę zawodową praktyką, czas mu się skurczył niemożebnie i chłop ledwo na zakrętach wyrabiał sypiając po 4 godziny na dobę, a tu baba mu truje i zadek krzesłami zawraca. A że Kaszuba uparcie me ledum tydzień marudzenia wystarczył i pojechaliśmy do „Agaty Meble”, bo tam już wcześniej miałam internetowo upatrzone krzesełeczka o wdzięcznej nazwie Adam 1. Na miejscu okazało się, że takich Adamów jest tam na kopy oraz kwintale, nic tylko wybierać! Przystopowało mnie na wejściu i lekko zwątpiłam. Jednym okiem popatrzyłam na bezmiar krzesełkowego szaleństwa, drugim na Miśka i wystraszyłam się jeszcze bardziej! Misiek minę miał co najmniej dziwną, wzrok cokolwiek przerażający, a sztuczny uśmiech przyklejony do ust jego korali wcale dobrze nie wróżył. Musi wściekły jest na mnie do białości za to ciąganie po sklepach, więc trzeba korzystać zanim całkiem mnie zabije. Wszak nie będę kupować krzeseł na chybił-trafił tylko dlatego, że Miśkowi meblowanie domu uszami wychodzi! Na durch przeleciałam pomiędzy stołami i zydlami wszelkiej maści i autoramentu z determinacją wlokąc męża za sobą pokazując palcem, co raz to inny cud stolarki meblowej.
A Misiu tylko mamrotał coś pod nosem i oczami wywracał. Niedobrze cholerka, niedobrze!
W planach miałam jeszcze kilka innych zakupów, więc żeby nie drażnić lwa, upolowałam meblową panienkę od krzesełek i kazałam piorunem zapakować 4 Adamy w kolorze wenge z beżowym pulpitem do siedzenia. A Misiek stał i dalej oczami wywracał zębami zgrzytając…
Zaryzykowałam i czule spytałam ślubnego czy mogę udać się w dekory, bo kilka drobiazgów jak już tu jestem chętnie bym do nowego mieszkania nabyła. Misiowi ócz błękity pociemniały natychmiast, ale tylko ręką machnął i ciągle mamrocząc pod nosem oddalił się w kierunku automatu z kawą. Z prędkością tajfunu poleciałam w dekoracyjne regały i kwadrans nie minął jak byłam z powrotem. Misiek w kącie kawę siorbał zawzięcie, a wzrok błędny i zgrzytanie zębów ciągle były obecne, w stanie że tak powiem zaawansowanym. Kurka wodna drutem kolczastym obwiązana, w łyse pióra szarpana! Jak nic do wybuchu idzie i marna moja dola jeśli zaraz odwrotu nie otrąbię! A ja jeszcze stoliczek podręczny kupić muszę, bo stary już opatrzony i umyśliłam nabyć taki więcej nowoczesny w kształcie litery S żeby ekstrawagancji odrobinę zadać. A co? a kto bogatemu zabroni?! Tylko jak tu chłopa ułagodzić żeby na własne życzenie za szybko wdowcem nie został...? Na wszelki wypadek rzetelnie odpracowałam wyrzuty sumienia i z duszą na ramieniu zapodałam, że jeszcze tylko stoliczek kupimy i możemy wracać. Misiek spojrzał na mnie wzrokiem pijanego bazyliszka, uśmiechnął się krzywo i… dalej mamrotał pod wąsem słowa zapewne dla mnie mocno obraźliwe.
Dopiero przy kasie Misio jakby się ocknął. Na widok rachunku zachłysnął się lekko i wrócił do normalności. Chciałam trochę załagodzić sytuację i zaczęłam tłumaczyć, że raz nie zawsze, dwa razy nie często i gdyby tak cichcem na mnie nie warczał i oczami nie wywracał, to pewnie i pieniędzy więcej by w portfelu zostało. I bardzo chciałabym wiedzieć dlaczegóż to własny mój mąż sceny modlitewne w salonie meblowym odprawia zamiast żonę od zakupowych szaleństw powstrzymać?
- aaa… bo ja jutro egzamin z angielskiego mam i słówka sobie powtarzałem żeby czasu nie marnować…
Jego szczęście, że ręce zajęte miałam pakunkami, bo jak nic oberwałby tak, że łeb razem z płucami by mu odleciał.. :D Ja w ekspiacyjną pokutę udaję się bez reszty, a Kaszeba słówka sobie powtarza!
I co Wy na to?!!!

Obrazek
Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: malinka 61 »

Witam . :D U nas pochmurnie, szaro ,buro , :( czekam na słońce , !!!!!!!Głowa mnie od wczoraj boli ale to chyba przez to ciśnienie :( rano mierzyłam sobie i było tylko 120/60 to u mnie niespotykane :( Zięć przyniósł mi laptop na podmianę ale ta klawiatura jest mniejsza i sprawia mi to kłopot , :(

Tamirko , no te twoje posty i tak rozweselą człowieka że zaraz dzień staje się radośniejszy , człowiek zapomina o wszelkich bólach , :D Jutro albo we wtorek jadę do Wrocławia złożyć wnioski do sanatorium , chcemy jechać razem z mężem , czekać trzeba około dwóch lat , :( wcześniej nie było to możliwe bo ja 7 lat opiekowałam się moją leżącą mamcią , :( dopiero teraz jak jej już nie ma ,zabrałam się za siebie , za swoje zdrowie , :) a jaka to książkę napisałaś ??? gdzie można ja nabyć??? :D Twoje zakupy krzeseł zwaliły mnie na ziemię , już widziałam twojego męża siedzącego i pijącego kawusię a ciebie buszującą w sklepie , cudownie i z humorem to opisałaś :D Chyba każdy mężczyzna nie znosi zakupów , mój to by chciał wejść do sklepu , zabrać z brzegu co stoi i zaraz wracać , Jak twoja twarz po tym kosmetyku ??? chyba nie zaszkodziło ci na twoją urodę ???

Agnieszko , Tamirka podsunęła dobą radę z tą tabliczką na wejściu , zbliżają się święta to by był dobry prezent , :)

Gosiu , jeżeli chodzi o czystka to spytaj się lekarza , moja córa podaje go czterolatkowi właśnie kiedy jest chory , trzy dni temu w Pytaniu na śniadanie , wypowiadali się lekarze na temat tego zioła ,jakie jest zbawienne , ale ty dla ostrożności spytaj się swojego lekarza , u nas w rodzinie on się bardzo sprawdza , u nas też królują książki na prezenty , najbardziej mój najstarszy wnuk jest takim molem książkowym , a i ten maluch wiecznie targa pod pachą bajeczki do czytania , i to nas cieszy ,jak jest u nas to woła , dziadek poczytamy książeczkę i wciska mu się na kolana z bajką :)
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
chochlik70
Super Gaduła
Posty: 1465
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm

Re: Seksi fleksi czyli rozważania psiapsiółek

Post autor: chochlik70 »

Normalnie ale się wkurzyłam popołudniu napisałam długaśniego posta i go nie ma :angrywife :angrywife :angrywife :angrywife :angrywife noż gdzie on jest?????
Witam niedzielnie.
Powiem Ci Tamirko,że z Ciebie i Twojego Miśka to musi być odlotowa para jak sobie wyobraziłam jak on siedzi i powtarza te słówka a ty biegasz pomiędzy regałami myśląc,że on wściekły to padłam.
Oj nawet nie wiesz jak zaczynam się uzależniać od tych Twoich opowieści,poprawiają mi tak humor,że szok.
Mądry ten Twój lekarz każąc Ci pisac a nie medykamety łykać,jak tak sobie pomyślałam to forum dla mnie to tez rodzaj terapi,bo się czasem nawściekam,nawyrzucam z siebie i zaraz mi lżej.
Pytałas o kursy no więc zaczęłam od BHP,później o farbach,lakierach,tynkach,pigmentach i tym podobnych duperelach,a teraz fakturowanie ,kasy fiskalne i takietam kwiatki.
No ale zaczynam ostatni tydzien.
Dla mnie zostaniesz Tamirką piękny nick.
Małgosiu może majunie tak choruje bo alergicy są mniej odporni.
Ja daję Juli czystek słodze miodem lub sokiem z malin,no ale dla pewności skonsultuj
Halinko a może by cię tymi sportowymi plastrami okleili?????
Jedna Polska a terminy różne z tymi sanatoriami,powinno być raz w roku ale 2 tygodnie szybciej by szło i jak większość mówi 3 to za długo.
Aga już widze jak zawieszasz grafik prac w kuchni :happy :happy :happy :happy
Powiem Ci,że zdziwiło mnie zachowanie trenere jedna drużyna a taki niesprawiedliwy,jako trener i sportowiec powinien być fer i to bym mu powiedziała a co.
Właśnie wróćiliśmy z gwiazdki na rynku.
Ja kocham zmiany i meble przestawiałabym co pół roku tylko przestawiacz nie chce trzeba go urabiać prosić i ogólnie znosić humorki
U nas mikołaj typowo słodyczowy,no chyba ,ze dla dorosłych w naturze
Obrazek

Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość