Avis,jak chcesz drożdżówkę to zapraszam na mojego zakalca
Taki zakalec na całą blachę a mój mąż zjadł pół a drugie prawie pół teść. Ach jak oni lubią zakalce...
Dziękuję Wam za komplementy,tu akurat takie zdjecie niezbyt ładne bo w ruchu z telewizora, poszukam takiego ładnego z kościoła to Wam podeślę.
Monika,oj moja teściowa to aktorka,że takiej nie ma na całym świecie. gdyby faktycznie grała w filmach to co roku Oskara by zdobywała.
A dziś zadzwoniła do jednej swojej koleżanki i dowiedziała się że wczoraj tamtej teść się podpalił od ognia z kuchenki. Ciuchy się zapaliły i on od tego. Ma spalone 5-% ciała, zawieźli go na
Śląsk do tej kliniki oparzeń ale ciężko z nim. No to już czlowiek 80-letni więc wiadomo że organizm inaczej reaguje niż u młodego.
A zaraz potem jak zaczęła wydzwaniać po innych koleżankach to się dziwię że bateria w telefonie jeszcze trzyma.
I najlepszy był tekst do takiej jej równolatki: Bo wiesz, starszy człowiek nie wie co ma wtedy robić, my młode byśmy wiedziały.

myślałam że ze śmiechu padnę!!!!! To ona uważa się za "młodą"?????? Być może nawet za rok zostanie prababcią i ona jest młoda? A ja narzekam że ja stara?
Oczywiście już pół Gdyni obdzwonione i wszyscy wiedzą że on się palił. "Ale jakby co, to ja ci nic nie mówiłam".
I ona się dziwi że ja jej nic nie mówię? Żeby zaraz wszystkie jej koleżanki wiedziały co ja robię, co u mnie?
Nigdy w życiu....
Monia, ta koleżanka chyba prędko nie wróci jak dostała nowy antybiotyk. A nawet jak niewyleczona wróci to zaraz choroba też wróci. Antybiotyk się bierze co najmniej tydzień więc napewno dostała dalsze zwolnienie. Weź lepiej poproś kierownika o kogoś, chociaż nawet na kilka godzin, żebyś mogła choć 8 pracować a na te 4 kogoś. Przecież się wykończysz tymi 12-toma codziennie. Jak długo już tak pracujesz? Tydzień?
A cóż to się stało że tak nagle przez rok tyle przytyłaś skoro zawsze byłaś drobna?
Ja też zawsze byłam szczupła (choć wtedy uważałam się za grubą) a teraz dałabym dużo aby ważyć tyle co wtedy.... no może nie aż tyle, może być trochę więcej.
Ja po ciąży przytyłam, potem szybko chciałam schudnąć i brałam jakiś hit, tabletki na
odchudzanie, wszyscy dookoła je brali i chudli w oczach a potem dwa razy tyle przytyłam. I tak teraz raz schudnę, raz przytyję. Ja też w ostatnim roku sporo przytyłam ale siedzę w domu, nie mam ruchu (bo jak od czasu do czasu sprzątnę dom to raczej od tego nie schudnę).
Teraz już trzeci tydzień jestem na diecie plus rowerek stacjonarny codziennie i już chodzę w moich starych spodniach

w tych, które poszły na odstawkę bo były mi za małe.
Teraz musiałabym pojechać do babci zważyć się bo właśnie u niej ważyłam się przed dietą więc chcę mieć porównanie na jednej wadze.
A jeszcze wyczytałam na fb, że Gesslerowa robiła rewolucję tu niedaleko nas, w restauracji, w której mój brat miał 5 lat temu wesele!!! Aż się zdziwiłam.... Nowa restauracja (w sensie nowa no że ma te 5-6 lat), dwie sale... Przy głównej trasie Szczecin-Gdynia. Niby emisja ma być w maju, jak będę słyszała że "nadchodzi" to dam Wam znać
Mam zdjęcie...