Cześć Dziewczyny!
W końcu doczekałam się słońca!!! Od kilka dni pięknie nam świeci, aż chce się żyć

Miałyśmy z mamą trochę przestój w pracach wokół domu ale już wszystko nadrobione, grządki czyste, trawka skoszona więc jesteśmy happy. Ja czuję się teraz już całkiem dobrze, mam dużo energii i chęci do działania. Wczoraj byłam z mężem u jego chrześnicy na dzień dziecka, dostała rolki i teraz pewnie będzie miała porozbijany tyłek

ale myślę, że szybko opanuje i będzie śmigać.
Kasiu, to miło, że rodzice pamiętali o złożeniu Ci życzeń na dzień dziecka

O mnie moja mama również pamiętała, dostałam lody hehe

Halinko, ja też często toczę wojnę z mężem o zbyt szybką jazdę, zwłaszcza jak teraz jeżdżę bez pasów bo mnie trochę uciskały w brzuch no i wiadomo przy ostrym hamowaniu niebezpieczeństwo przyduszenia brzuszka, także wiem co czujesz. Ja sama jeżdżę powoli i bezpiecznie i wiele osób już mówiło, że woli mnie za kierowcę niż męża no ale cóż, faceci lubią adrenalinę, mam nadzieję, że mój jeszcze z tego wyrośnie.
Aga, ja też jestem w szoku, że teściowa nie podziękowała Ci. Ona to jednak ma tupet, ja bym z nią nie wytrzymała ani dnia. Podziwiam Cię.
Tamirko, Jak w
pracy? No super masz mężusia, że sam chce Ci coś kupić, powiem Ci w sekrecie, że ja też takiego mam

więc korzystajmy

a torebkę też chętnie zobaczę

Env, jak samopoczucie? Katar ustąpił? Mi pomagał spray do nosa "prenalen",może spróbuj

to seria specjalnie dla kobiet w ciąży. Też byłam już dwa razy przeziębiona w trakcie ciąży więc wiem, że nie ma zbyt dużego wyboru jeśli chodzi o bezpieczne lekarstwa.
Sasza, jak Emi po dniu dziecka? Miała jakieś atrakcje?

Pozdrawiam Was gorąco

You never know how strong you are, until being strong is the only choice you have.