Halinko! u mnie obiadek skromniutki - pieczeń z łopatki i sałata,a na jutro mam zaplanowany krupnik na żeberkach.
A w tak w ogóle, to się odchudzam i powiem wam, że odkąd jestem na diecie ( a właściwie na trzech, bo jedną się nie najadam!..
Saszka! cieszę się, że z Emi już lepiej i oby tak zostało! A do Rabki, to kiedy jedziecie? Chcesz ksiązki na wyjazd do poczytania?
Gosiu! 10 km!!!! łooo matko z córką, toż to dystans wyczynowy!!! gratuluję!
A jak tam nasze "ciężaróweczki" i ich Maluszki???
O, Aga! to się obkupiłaś! najważniejsze, że jesteś zadowolona i wyjazd był udany..
Kliwię oglądam codziennie, ale nie widać żeby miała ochotę zakwitnąć...
Kasiu! odpoczywasz?
Maryniu! miałam to szczęście, że mogłam poznać Agę i Halinkę osobiście, szkoda tylko że były tak krótko..

