Cześć dziewuszki
Przepraszam, ale nie mam kiedy się odezwać bo teraz na borówki chodzimy na 10 więc z rana to tylko się ogarnąć, zjeść i po 9 wyruszyć. Wracam ok 17, obiad, prysznic, lekcje z Marcelem (był chory i do szkoły nie chodził więc musiałam z nim nadrobić materiał) i już wieczór.
Dziś wyjątkowo szliśmy na 8 ale do 15.30 siedziałam, o 16 w domu i znów lekcje itd i właściwie o 18 połozyłam się do łóżka bo krzyż mnie tak dziś boli, że aż go nie czuję
Ale dziś pobiłam swój własny życiowy rekord w ilości skrzynek

Miałam ich aż 8 czyli 80zł

ładna dniówka
Poczytałam Was tak przelotem i z tego co pamiętam to Enva, poszukaj w necie ulotki syropu Alvia Zaparcia.
Mój synuś miał ogromne problemy ze zrobieniem kupy, robił raz w tygodniu takiego twardego klocka, że on płakał z bólu a ja razem z nim. Czopki sam wypychał i dopiero ten syrop mu pomógł, raz a na długo bo teraz ma 10 lat i nie ma z tym żadnych problemów. Tylko poczytaj od kiedy można go podawać.
Bo mi się skończył limit na neta i do soboty chodzi bardzo wolno i nie mogę otworzyć strony z tym syropem. Ale naprawdę co jak co, ale jego to polecam z ręką na sercu.
Monisia, oj z ciśnieniem to poważna sprawa, bądź lepiej w szpitalu pod opieką bo to nie przelewki. Nie chcę Cię tu straszyć a naprawdę miałabym czym więc siedź w tym szpitalu, nawet jakbyś miała siedzieć do końca ciąży. I błagam nie wypisuj się bo Ci napiszę jak skończyło się u kuzynki mojego męża....
Saszka, a może drogą takiego drobnego przekupstwa? Może to nie najlepszy sposób... Zje obiadek to np pójdziecie na lody czy coś innego drobnego a co sprawi jej radość? Ale pod warunkiem że zje obiadek w przedszkolu.... Ale powiem Ci, że z tego co ja pamiętam to też nie chciałam jeść w przedszkolu
Halinko, piękne prezenty dostaliście, w sensie pamiątki po teściowej, Twoja Ula będzie miała pamiątkę po babci... Ja też dostałam od mojej pierścionek (gdy urodziłam Marcela) taki z dużym zielonym kamieniem.
Kurcze, mówisz, że głowa nadal boli.... koniecznie bądź pod opieką lekarza
Tamirko, fajowe koszule

Pytasz o sposób na schudnięcie w biuście? Kurcze, nie znam takiego, najwyżej jak się chudnie to i z cycków czasem schodzi... Ja jak przytyłam to i rozmiar stanika musiałam kupić większy ale jak zaczęłam chudnąć to nie zauważyłam, żebym potrzebowała mniejszy stanik....
Had, ode mnie też ucałuj Adasia

To już się zakochałaś

To całowanie siostrzeńca trochę Ci skróci czas oczekiwania na swoje maleństwo

Tzn w sensie że nie będziesz bezczynnie siedzieć i czekać na swoje

I pozdrów Tygrysa
Kasiu.....
"R"

Mówi Ci to coś?
A gdzie Agatka? Gosia?
A moja teściowa dziś wieczorem wyjeżdża na wycieczkę, coś tam Kraków, Częstochowa, chyba Zakopane, wraca w niedzielę wieczorem. Byłoby fajnie gdybym w tym czasie była w domu to chata wolna, ale w przypadku kiedy pracuję to będę miała podwójną robotę....
Jutro wrócę to już widzę co będzie w kuchni, bo teść oczywiscie nie sprzątnie po sobie, ewentualnie mąż (ale pod wielkim znakiem zapytania) pozmywa lub chociaż wrzuci do zmywarki. Z drugiej strony będę chyba musiała jutro ugotować jakąś zupę żeby mieli na czwartek a może i piątek też. Grochówki bym zjadła.... No, tak zrobię.... rano wstawię i może potem mąż przypilnuje jak będzie w domu. Grochówka chodzi za mną już jakiś czas...
Nie wiem kiedy teraz znajdę czas na forum ale myślę o Was

Buziaczki moje kochane
