Wiem Kochana co przeżywaszBlackfox pisze:Czytali.Adix257 pisze:No to trzymam cię za słowooOosylwiaoOo pisze:Po świętach biorę urlopwięc wtedy na spokojnie się spotkamy
Wszyscy widzieli i przeczytali? Co Sylwia napisała?
Sylwia, kochana bardzo Ci współczuję z powodu śmierci wujka. Aż mnie ścisnęło gdy czytałam Twoje posty. Jestem w nieco podobnej sytuacji, mój najlepszy wujek ledwo uszedł z życiem ale wciąż jego stan jest kiepski. Dodatkowo wykryli w jego płucach wodę i będą ją ściągać. Wujek okaz zdrowia...a tu nagle trach, pach i wszystko się posypało z jego zdrowiem. W jednej chwili go ratowano, teraz czeka na operacje a tu jeszcze kolejny zabieg i tak się załamał, że.. Ech. A ja nie mam jak do niego pojechać. Poza tym i tak bym nic nie mogła zrobić...
Głowa do góry, kochana. Wiem, że boli strata bliskiej osoby ale trzeba to przeżyć.![]()
Martwi mnie to, że lekarze są tacy bezradni i sami nie wiedzą co zrobić z Twoim przypadkiem. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze się zakończy.![]()
Poza tym pamiętaj, że masz nas i możesz zawsze wyrzucić swoje smutki. W grupie zawsze raźniej niż męczyć się w samotności.
Owszem boli mnie strata wujka, ale widziałam jak się męczył na co dzień. Może to głupio zabrzmi, ale jak miałabym patrzeć na jego cierpienie, to ważne, że miał spokojną śmierć. W końcu ile można chorować i leżeć w łóżku.
Jezeli chodzi o moje leczenie to nic nie wiem