Zamachy terrorystyczne w Europie

Wydarzenia z Polski i ze świata. Kontrowersje wokół nas. Ciekawe artykuły. Polityka

Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Hadassa » 4 kwi 2016, o 11:17

Były już zamachy w Paryżu, teraz Bruksela..
Podobno są plany na kolejne.
A co Wy o tym wszystkim sądzicie ?
Czy jest jakiś sposób walki z terroryzmem ?

.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Avatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
 
Posty: 22153
Dołączył(a): 14 mar 2013, o 11:43

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Anastazja099 » 5 kwi 2016, o 10:02

niestety jest to przykre, że ludzie mają takie chore pomysły jak atak terrorystyczny. dla nich życie ludzkie nie ma znaczenia.
Avatar użytkownika
Anastazja099
Fajna Kobietka
 
Posty: 142
Dołączył(a): 9 wrz 2013, o 11:19

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez kokoszanel » 9 kwi 2016, o 06:53

Had - jaki sposób? nie przyjmować imigrantów bez dokładnego ich przeskanowania. oczywiście nie każdy muzułmanin jest terrorystą i ja o tym wiem doskonale ale nie ukrywajmy każdy terrorysta jest muzułmaninem. Nie jestem w żaden sposób rasistką ale to w jaki sposób Europa otworzyła dla wszystkich drzwi to właśnie teraz odbija się czkawką i tak dalej będzie właśnie. Do momentu aż to wszystko nie zostanie ukrucone. Mieszkałam swego czasu ww Belgii, do Brukseli jeździłam niemal codziennie. Ja mieszkałam w naszym odpowiedniku wioski - i nawet tam na każdym kroku gdzie się nie obejrzysz był problem bo nawet nie można było obok nich przejść, a nie daj spojrzeć! A w Brukselii? Jakby w jednym miejscu byli skoncentrowaniu i upchani wszyscy muzułmanie! Dosłownie!

"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
Avatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
 
Posty: 1182
Dołączył(a): 14 sty 2016, o 08:12

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez BlackWolf » 11 cze 2016, o 18:36

Zgodzę się z ma całkowicie.
Trzeba dodać do tego Włochy. We Włoszech też były zamachy, grożono wszystkim obywatelom a potem nadeszła fala muzułmańskich uchodźców i Papież przyjął ich z otwartymi rękami. Niewiarygodne...
Gdy byłam na urlopie we Włoszech miałam problem z powrotem do Anglii. Ogłoszono w UK stan zagrożenia, sparaliżowało lotniska, metra i stacje pociągowe -wszystko. Trzepano jak wlezie. We Włoszech kazano mi dzwonić do Ambasady UK o zatwierdzenie biletu, co byłam w szoku.
Nie ma sposobu na walkę z terroryzmem, bo to by oznaczało wybicie wszystkich muzułmanów bez względu na to czy są terrorystami czy nie. A do tego raczej nie dojdzie.

Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Avatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
 
Posty: 2987
Dołączył(a): 13 mar 2015, o 20:52

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez renna » 30 sty 2017, o 20:37

Zachód który do tej pory był ostoją zaczął się ruszać w posadach. Nie ciekawie to wygląda..

renna
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 14
Dołączył(a): 30 sty 2017, o 20:22

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Jaśmin » 31 sty 2017, o 01:37

Nie każdy terrorysta jest muzułmaninem ;)

No ale... ataki... nauczyłam się żyć swoim życiem i ignorować to zło, które się obecnie szerzy na świecie. Co ma być to będzie. Nigdy nie było tak, żebym nie pojechała gdzieś ze strachu przed atakiem, przecież o to im właśnie chodzi, żeby sparaliżować nas strachem.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 743
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Annagie » 9 lut 2017, o 23:00

Jestem zdania żeby traktować własny Kraj, własny Kontynent jak własny Dom.

Myślę, że 99% polityków - zwolenników przyjmowania uchodźców do Kraju/Europy... nie przyjęłaby tych ludzi do własnego Domu.

brytyjka - moje projekty :)
Avatar użytkownika
Annagie
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 11
Dołączył(a): 4 sty 2017, o 16:49
Lokalizacja: Poznań

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Jaśmin » 10 lut 2017, o 01:49

Zabawne. Sorry ale dom to jednak coś innego, a przyjąć na obiad/kawę bardzo chętnie.
Poza tym przyjmować się powinno ale też nie każdego jak leci i bez żadnej kontroli tylko mieć sprawę pod kontrolą a ci, którzy zachować się nie potrafią zostają wydaleni lub odpowiednio ukarani.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 743
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez BlackWolf » 10 lut 2017, o 19:55

Jaśmin napisał(a):Nie każdy terrorysta jest muzułmaninem ;)

Oczywiście, że nie.
Jeśli ktoś uważa, że każdy muzułmanin jest terrorystą, to jednocześnie można by było powiedzieć, że każdy Chińczyk żre psy.
ISIS to jedno a bycie muzułmaninem to drugie.
A to co dzieje się obecnie to trzecie.
Kiedyś nie widziałam różnicy dopóki nie odczepiłam się od kłamców i baranów, którzy nam te wszystkie brednie wpajali odwracając tym samym uwagę od swoich czynów.
ISIS nie są jedynymi sprawcami zamachów na świecie.
Ile jest teraz dowodów na fałszywe zamachy? "Ofiary" z Syrii i wyreżyserowana katastrofa.
Ściema, ściema i jeszcze raz ściema.
Patrzymy na nie tego wroga co trzeba. Pozdrawiam Stany Zjednoczone. :papa:

Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Avatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
 
Posty: 2987
Dołączył(a): 13 mar 2015, o 20:52

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Jaśmin » 11 lut 2017, o 01:59

Poza tym... najbanalniejsze pytanie...
Skoro ci terroryści to tacy praktykujący muzułmanie to... czemu zabijają muzułmanów? Zabawne, że nikt się nad tym nie zastanawia, że przecież w tych zamachach ginie cała masa MUZUŁMANÓW.

To coś na zasadzie "Jestem polską patriotką, idę wyrżnąć Polaków na ulicy". Przecież to się kupy i dupy nie trzyma, za przeproszeniem. Przeczy to jakimkolwiek prawom logiki, no ludzie... Na pierwszy rzut oka widać, gdzie ci "ludzie" mają islam. Głęboko w tyłku.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 743
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Fenek86 » 11 lut 2017, o 13:17

Aby skutecznie walczyć z terroryzmem islamskim, trzeba wiedzieć, w jakim stopniu i czy w ogóle jest on tożsamy z religią islamską, aby tocząc wojnę z fundamentalizmem, nie toczyć jednocześnie walki z całym światem islamskim.

Obecnie przeciętnemu obserwatorowi terroryzm islamski niemal automatycznie kojarzy się nam ze słowem „dżihad”, tłumaczonym jako „święta wojna”.

W rzeczywistości ten zwrot ma kilka znaczeń. Najpopularniejsze z nich to „wojna”, ale już słowo „święta” nie do końca pasuje, ponieważ w języku arabskim słowo „święta” to muqaddas.
Wbrew pozorom, dżihad nie jest jednym z filarów islamu. Taka teza została wszystkim wpojona przez fundamentalistów (popierających terroryzm), którzy do swoich celów wykorzystują dżihad jako właśnie ową świętą wojnę i starają się go przedstawić jako jeden z obowiązków wyznawcy islamu.

W Koranie przeczytać można o „dżihadzie słownym” oraz „dżihadzie miecza” - zbrojnej walce podejmowanej bądź w obronie przed atakiem, bądź w celu propagowania islamu. To, że święta księga islamu zawiera wypowiedzi na temat dżihadu (odnosi go do walki zbrojnej) wynika w dużej mierze z historycznych uwarunkowań, w jakich znalazła się pierwotna wspólnota muzułmańska.
Dżihad w znaczeniu duchowego zmagania z sobą samym nie został jednak zapomniany i odgrywa rolę szczególną, zwłaszcza w nurcie mistycznym. Zresztą, nawet z praktycznego punktu widzenia, trudno byłoby uznać legalność prowadzonego dżihadu, ponieważ z punktu widzenia klasycznego prawa muzułmańskiego, każdy dżihad wypowiedziany po upadku kalifatu jest nieważny. Sęk w tym, że… kalifatu nie ma od 1924 roku.
Świetne co? 8-) Należy podkreślić, że prawidłowo rozumiany dżihad to przede wszystkim dżihad duchowy, rozumiany jako walka z samym sobą, samodoskonalenie i pokonywanie codziennych trudności, jakie stawia życie przed muzułmaninem. W istocie „święta wojna” to wypaczenie pierwotnego znaczenia słowa „dżihad”.

Kolejną, nie do końca jasną kwestią, jest stosunek społeczeństw arabskich do szariatu.
Szariat to całość przepisów regulujących wszystkie sfery życia muzułmanina. Jak to się dzieje na przykład, że w Iranie, czyli w kraju, który w roku 1979 przekształcił się z monarchii konstytucyjnej w republikę islamską społeczeństwo jest wewnętrznie tak bardzo podzielone, zamiast stanowić jednolitą, popierającą „twardy” islam masę?
Ponad połowa Irańczyków nie skończyła 30 lat i jest dobrze wykształcona, w kraju rozwija się podziemna kultura.
Jednocześnie prezydentem jest prymitywny populista Mahmud Ahmadineżad, wspierający terrorystów w całym rejonie bliskowschodnim, a władzę opiera na ajatollahach, strzegących prymatu religii w państwie.
Od czasu rewolucji islamskiej Iran był schronieniem wszelkiej maści ekstremistów (nie tylko muzułmańskich. Udzielał azylu i wsparcia terrorystom lewackim (zasada „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”), kraj ten również aktywnie wspierał ekstremistów w państwach ościennych.

Mimo tylu lat, które upłynęły od rewolucji, społeczeństwo Iranu nie jest nastawione „antyzachodnio” (przynajmniej nie aż w takim stopniu, w jakim „powinno” za sprawą indoktrynacji ajatollahów), co stanowi jeszcze jeden przykład tego, że fundamentalizm islamski nie jest dominującym nurtem w świecie muzułmańskim.

Terroryzm islamski nie jest nowym zjawiskiem. Nowe są tylko formy prowadzenia walki i bieżące cele polityczne terrorystów. Zawsze jednak był on reakcją stosunkowo niewielkiej grupy radykałów, którzy starają się narzucać większości swój światopogląd i zwalczać wrogów, których sami wynajdują według potrzeb.

Terroryści wykorzystywali w swej propagandzie wroga zewnętrznego (średniowieczni najeźdźcy, okupanci, kolonizatorzy) i wynajdywali wrogów wewnętrznych w świecie arabskim, stanowiących dla nich podstawową przeszkodę w zaprowadzeniu własnego ładu na miejscu.

Należy pamiętać o tym, że terroryści wykorzystują Koran instrumentalnie i stosują jego cytaty wybiórczo, pomijając ich kontekst

Cele terrorystów zawsze będą polityczne, islam w ich użyciu jest jedynie poręczną ideologią.

Jaśmin napisał(a):Poza tym... najbanalniejsze pytanie...
Skoro ci terroryści to tacy praktykujący muzułmanie to... czemu zabijają muzułmanów? Zabawne, że nikt się nad tym nie zastanawia, że przecież w tych zamachach ginie cała masa MUZUŁMANÓW.

To coś na zasadzie "Jestem polską patriotką, idę wyrżnąć Polaków na ulicy". Przecież to się kupy i dupy nie trzyma, za przeproszeniem. Przeczy to jakimkolwiek prawom logiki, no ludzie...


W zasadzie to odpowiedziałaś sama sobie na to pytanie. :)
Bycie terrorystą nie ma sensu, nie ma żadnej logiki, bo jaki jest sens pójścia w tłum niewinnych ludzi i wysadzenia ich i mało tego - siebie w powietrze?
Nie ma najmniejszego sensu za to dla tych muzułmanów jest to droga życiowa, największy cel w życiu i gwarancja pójścia do Raju i dostania od Allaha tuzin kobiet.
Czemu muzułmani zabijają muzułmanów?
Wbrew pozorom to proste...
Dżihadyści zabijają zdrajców i niewiernych, kłamców i generalnie wszystko co się rusza i nie jest podporządkowane Allahowi. W tym innych muzułmanów.
Dla nich niewiernością jest sprzeciwienie się nałożonemu systemowi na WSZYSTKICH muzułmanów - "oddaj życie za Allaha"; "Allah Akbar".
Czy każdy człowiek marzyłby o tym żeby się wysadzić? Wziąłby do ręki karabin i wymordował niczemu niewinnych ludzi, dzieci?
Skądże.
Dlatego muzułmanie sprzeciwiają się rozlewie krwi. Symbolicznym protestem było zgolenie brody.
Mężczyźni po prostu się ogolili.
Dla muzułmanina ścięcie, ogolenie brody to hańba dla prawdziwego muzułmanina (prawdziwego według dżihadystów) - bunt, niewierność - trzeba przecież karać śmiercią.

"Wyróżniajcie się od ludzi księgi (Żydów i Chrześcijan). Przycinajcie wąsy i zapuśćcie brody."

Walka Palestyńczyków z Izraelem przyjęła kształt świętej wojny, dżihadu i ma być obowiązkiem KAŻDEGO muzułmanina aż do dziś.
Oczywiście tak się nie stało i nie dzieje, ponieważ nie każdy muzułmanin ma sprutą czopę i nie da się wysadzić jak to robią dżihadyści.

Powstał wtedy pierwszy terroryzm: Charydżyci i sekta Asasyni. Rozpoczęła się walka o Koran i władzę.
Grupy te miały na celu karać zdrajców i niewiernych poprzez tortury oraz śmierć.
Charydżyci żyli z dala od bogactw, było to dla nich sprzeczne z wolą Boga. Walczyli z kalifatem bagdadzkim.
Nieposłuszeństwo karane było śmiercią.
Asasyni natomiast walczyli na tle politycznym (niby religijnym).
Wtedy zaczęto prać mózgi muzułmanom, że po poświęceniu się w słusznej sprawie (przelewanie krwi słuszną sprawą) trafią do obiecanego Raju i będą obcować z kobietami z jakimi zechcą. Wszystkie będą ich.
Aż w końcu zaczęły powstawać ruchy terroru o podłożu terytorialnym (oraz religijnym): Bractwo Muzułmańskie.
Jego twórcą był egipski działacz religijny, który o ile się nie mylę zaszczepił ten cały terroryzm Osama Bin Ladenowi.
Ta grupa miała na celu "ukarać" Brytyjczyków za wpuszczenie Żydów do Palestyny ale terror zaczął ewoluować w stronę coraz bardziej krwawej i bezlitosnej walki o cele polityczne. Walki, której ideologia w gruncie rzeczy pozostała niezmieniona (mordować niewiernych, zdrajców itd.)

Winny jest też Związek Radziecki, kiedy w 1979 roku dokonał najazdu na Afganistan.
To wydarzenie, jak mało które zjednoczyło świat arabski w walce z „niewiernym najeźdźcą”. Wówczas ochotnicy z całego islamskiego świata zjechali się do Afganistanu, aby chronić ten kraj przed „bezbożnym komunizmem”.
Świat islamski zjednoczył się wtedy wokół jednej idei i nie było wtedy ważne, czy bojownik pochodzi z Afganistanu, Jemenu, Arabii Saudyjskiej czy Egiptu.

Inwazja na Afganistan wyzwoliła więc ducha jedności i, niestety m.in. była przyczyną ukucia hasła świętej wojny (niewłaściwie interpretowane hasło „dżihad”), które dla świata zachodniego po latach stało się jednym ze słów-kluczy w percepcji świata islamskiego.

Jednocześnie to weterani Afganistanu bezczynni po zakończonej wojnie, nieufnie traktowani i prześladowani przez rodzime świeckie reżimy po powrocie do domu dali początek Al-Kaidzie.
Ideologia ta sama, cel ten sam tylko troszkę większy - trzeba wytępić wszystkich niewiernych, "jasnowłosych i niebieskookich". Ukarać ich za cierpenie, torturować, wymordować.
Wtedy w ruch weszły pierwsze bomby i cięższy arsenał.

Żyją w ten sposób: lokalizacja, lokalizacja, położenie, położenie, współrzędne, cel, pal i boom, idziemy do Raju pieprzyć tuzin kobiet.
Natomiast kobiety terrorystki "Shahidki" zapewnia się, że po oddaniu życia za Allaha będą miały swoje miejsce w Raju.
Avatar użytkownika
Fenek86
Samiec
 
Posty: 223
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 19:54

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Jaśmin » 11 lut 2017, o 14:43

Fenek86 napisał(a):Aby skutecznie walczyć z terroryzmem islamskim, trzeba wiedzieć, w jakim stopniu i czy w ogóle jest on tożsamy z religią islamską, aby tocząc wojnę z fundamentalizmem, nie toczyć jednocześnie walki z całym światem islamskim.

Obecnie przeciętnemu obserwatorowi terroryzm islamski niemal automatycznie kojarzy się nam ze słowem „dżihad”, tłumaczonym jako „święta wojna”.

W rzeczywistości ten zwrot ma kilka znaczeń. Najpopularniejsze z nich to „wojna”, ale już słowo „święta” nie do końca pasuje, ponieważ w języku arabskim słowo „święta” to muqaddas.
Wbrew pozorom, dżihad nie jest jednym z filarów islamu. Taka teza została wszystkim wpojona przez fundamentalistów (popierających terroryzm), którzy do swoich celów wykorzystują dżihad jako właśnie ową świętą wojnę i starają się go przedstawić jako jeden z obowiązków wyznawcy islamu.

W Koranie przeczytać można o „dżihadzie słownym” oraz „dżihadzie miecza” - zbrojnej walce podejmowanej bądź w obronie przed atakiem, bądź w celu propagowania islamu. To, że święta księga islamu zawiera wypowiedzi na temat dżihadu (odnosi go do walki zbrojnej) wynika w dużej mierze z historycznych uwarunkowań, w jakich znalazła się pierwotna wspólnota muzułmańska.
Dżihad w znaczeniu duchowego zmagania z sobą samym nie został jednak zapomniany i odgrywa rolę szczególną, zwłaszcza w nurcie mistycznym. Zresztą, nawet z praktycznego punktu widzenia, trudno byłoby uznać legalność prowadzonego dżihadu, ponieważ z punktu widzenia klasycznego prawa muzułmańskiego, każdy dżihad wypowiedziany po upadku kalifatu jest nieważny. Sęk w tym, że… kalifatu nie ma od 1924 roku.
Świetne co? 8-) Należy podkreślić, że prawidłowo rozumiany dżihad to przede wszystkim dżihad duchowy, rozumiany jako walka z samym sobą, samodoskonalenie i pokonywanie codziennych trudności, jakie stawia życie przed muzułmaninem. W istocie „święta wojna” to wypaczenie pierwotnego znaczenia słowa „dżihad”.

Kolejną, nie do końca jasną kwestią, jest stosunek społeczeństw arabskich do szariatu.
Szariat to całość przepisów regulujących wszystkie sfery życia muzułmanina. Jak to się dzieje na przykład, że w Iranie, czyli w kraju, który w roku 1979 przekształcił się z monarchii konstytucyjnej w republikę islamską społeczeństwo jest wewnętrznie tak bardzo podzielone, zamiast stanowić jednolitą, popierającą „twardy” islam masę?
Ponad połowa Irańczyków nie skończyła 30 lat i jest dobrze wykształcona, w kraju rozwija się podziemna kultura.
Jednocześnie prezydentem jest prymitywny populista Mahmud Ahmadineżad, wspierający terrorystów w całym rejonie bliskowschodnim, a władzę opiera na ajatollahach, strzegących prymatu religii w państwie.
Od czasu rewolucji islamskiej Iran był schronieniem wszelkiej maści ekstremistów (nie tylko muzułmańskich. Udzielał azylu i wsparcia terrorystom lewackim (zasada „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”), kraj ten również aktywnie wspierał ekstremistów w państwach ościennych.


Dodałabym tylko jeszcze to, jak mężczyźni z krajów arabskich dostosowują sobie sharia do swoich własnych celów. Skoro tak bardzo dbają o religijność kobiet i upewniają się, żeby ani pół stopy nie było im widać spod burki, to nie powinno im się "zapominać" , że mężczyzna też nie może swojego ciała pokazywać i ma zasłaniać wszystko do łokci oraz wszystko do kolan. Także kobieta w nikabie i obok spacerujący królewicz w szortach to jest nieporozumienie. Uściślijmy jeszcze, że w żadnym muzułmańskim piśmie nie ma nakazu by kobieta zakrywała całą twarz, tak, że nawet oczu jej nie widać. Ma mieć nieprzylegające ubranie od nadgarstków po kostki i przykryte włosy, ale nakrywanie twarzy nie jest obowiązkowe.

Kolejna rzecz: te zasady dotyczące ubioru (jak i wiele innych nakazów i zakazów w islamie zresztą) wychodzą bezpośrednio z kultury tamtych czasów... Żydówki, chrześcijanki też wtedy przykrywały włosy (zresztą nie tak dawno bo jeszcze nasze babki czy prababki chodziły w chustkach w katolickiej Polsce, ludzie...). Sama Maryja matka Jezusa... na każdym obrazie ma zakryte włosy a chrześcijanie muzułmankom zrywają hidżaby z głowy. Czy to nie jest śmieszne? Nie jest śmieszne, że w samej Biblii jest nakaz, by kobiety zakrywały włosy, Maryja, matka Jezusa, którego uważacie za Bożego syna chodziła w długiej, luźnej szacie do ziemii w typie dzisiejszych abayi a katolicy latają za muzułmankami każąc im się rozbierać...? Zakonnice katolickie przykrywają włosy i chodzą w luźnych sukniach a muzułmanki na plażach mają obowiązek występować w bikini?

Ludzie na coś się powołują a tak naprawdę to wybierają sobie z religii co im się podoba, zapominając jak bardzo podobne są wszystkie wierzenia religijne w swojej genezie. Chrześcijaństwo, islam i judaizm wywodzą się z jednego korzenia, to jedno i to samo, tylko ewoluujące na przestrzeni czasu i zależnie od regionu w którym się rozprzestrzeniało. Judaizm przekształcił się w chrześcijaństwo, a chrześcijaństwo w islam. Wszystkie te religie mają tych samych proroków, te same figury historyczne, podobne przypowieści. To jedna rzecz, która zmieniła się z biegiem czasu na zasadzie głuchego telefonu (oraz była modyfikowana według własnych potrzeb przez kk oraz ludzi posiadających władze, aby manipulować tłumem). Ciężko uwierzyć, że ludzie nie potrafią pojąć tak prostej rzeczy.

Ubiór, przykrywanie włosów, to, że Biblia tez zakazuje jedzenia wieprzowiny jak i Koran, sposób modlitwy (Biblia nakazuje modlić się jak Jezus, który w modlitwie kłonił się do samej ziemi, jak dzisiejsi muzułmanie)... można mnożyć i mnożyć...

Fenek86 napisał(a):Należy pamiętać o tym, że terroryści wykorzystują Koran instrumentalnie i stosują jego cytaty wybiórczo, pomijając ich kontekst

Cele terrorystów zawsze będą polityczne, islam w ich użyciu jest jedynie poręczną ideologią.


Dokładnie.

Fenek86 napisał(a):W zasadzie to odpowiedziałaś sama sobie na to pytanie.
Bycie terrorystą nie ma sensu, nie ma żadnej logiki, bo jaki jest sens pójścia w tłum niewinnych ludzi i wysadzenia ich i mało tego - siebie w powietrze?


Odpowiedziałam sobie na to pytanie bo to było pytanie retoryczne. Ja znam na nie odpowiedź.

To jest tak... Znajdź człowieka, który jest życiowym przegranym, nie ma żadnego sensu w życiu i daj mu ten sens a pójdzie za Tobą i zatańczy jak mu zagrasz. Weź człowieka z marginesu i powiedz, ze jak zrobi to czy tamto to będzie bohaterem, który przysłuży się swojej ojczyźnie, jego rodzina będzie z niego dumna, bo tak chce Bóg i to będzie coś wielkiego co okryje go wielką sławą na wieki wieków.
Czysta manipulacja i pranie mózgu, które prowadzi tych ludzi do rzeczy strasznych, których bestialstwa oni nie są w stanie pojąć przez to jak bardzo są zmanipulowani.
Trochę to smutne ale nasz gatunek po prostu jest zły. Pragnie cierpienia, krwi i śmierci, widać to na co dzień w bezsensownych wojnach, w codzienności. Europa płacze nad terrorystami a w tym samym czasie wysyła swoje wojska na wojny na których giną setki cywilów i nikt nad nimi nawet się nie zastanawia.
Podwójna moralność i mamwszystkowdupizm podtarty dennymi przypowiastkami o ojczyźnie i honorze, tylko jakoś człowieczeństwa w tym wszystkim brak.

Wracając do terrorystów tak zwanych muzułmańskich (dla mnie oni mają tyle wspólnego z islamem co słoń z baletem) to, jakby islamu nie było to inny pretekst by się znalazł, żeby się nawzajem wybijać, mordować i krzywdzić na wszelkie możliwe sposoby. Zanim "dżihad" stał się modny to byli terroryści - narodowcy, którzy z braku islamu wysadzali się w imię ojczyzny. Ten sam stek bzdur, ta sama bajeczka, tylko podmiot inny.

Fenek86 napisał(a):Natomiast kobiety terrorystki "Shahidki" zapewnia się, że po oddaniu życia za Allaha będą miały swoje miejsce w Raju.


Nie zapominajmy i o nich, bo niestety bestialstwo i okrucieństwo nie ma płci.

Ostatnio edytowano 11 lut 2017, o 14:55 przez Jaśmin, łącznie edytowano 2 razy

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 743
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Fenek86 » 11 lut 2017, o 14:50

Wow! W końcu normalne podejście do całego tematu. Aż miło. :D
Avatar użytkownika
Fenek86
Samiec
 
Posty: 223
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 19:54

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Jaśmin » 11 lut 2017, o 14:56

Wystarczy się zainteresować tematem i poczytać trochę faktów a obraz od razu się rozjaśnia i zauważa się totalny bezsens bajeczek, które są nam wpajane. No ale...

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 743
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Fenek86 » 11 lut 2017, o 15:41

Charakterystyczną cechą islamu jest brak jakiejkolwiek logiki, czy spójnego myślenia.
W religi muzułmańskiej Jezus jest innym Jezusem od tego, którego przedstawiono w Bibli choć Maryja Dziewica w obu religiach występuje i jest Matką.
Muzułmanie natomiast przeczą występowaniu Trójcy Świętej co jest totalnie nielogiczne w ich przypadku.
Kluczową rolę odgrywa relacja Bóg-człowiek-Bóg. W islamie i chrześcijaństwie przejawia się ona w dwóch skrajnie odmienny sposobach.
Bóg Jahwe w Starym Testamencie jest przedstawiony głównie jako Bóg surowy i okrutny. Jest to obraz bardzo zniekształcony, głównie za sprawą ateistów. Owszem surowość Boga nie ulega wątpliwości, jednak nie wolno zapominać o przyczynach konkretnych zachowań Boga w stosunku to ludzkości. Żadna kara zesłana na ludzi, nie została zesłana bez powodu.
Widać też przede wszystkim ciągłość w osobie Jahwe i Boga w NT, oraz w wypełnieniu proroctwa dotyczącego przyjścia Mesjasza.
W obydwu tych księgach Bóg jest miłosierny i kocha ludzi. Jednak kara za nieposłuszeństwo musi być surowa.

Bóg jest przedstawiony jako Ojciec. Relacja między wiernymi a Bogiem w chrześcijaństwie opiera się na rodzinnym cieple. U Niego możemy szukać otuchy, wyżalić się. Bóg nie odwróci się od Ciebie nawet gdy Ty sam zwątpisz w Niego. Jahwe jest sprawiedliwym Ojcem (to słowo jest kluczowe). Nie jest dobry, nie jest zły jest najdoskonalszy, najsprawiedliwszy. Jest Ojcem, który Cię ukarze gdy zasłużysz na karę i da Ci nagrodę gdy będzie widział, że się starasz. Trzeba tylko umieć to dostrzec -tak Go przedstawiono.

Przyglądając się Allahowi obraz jest zupełnie inny. Relacja muzułmanów z Allahem to więź pana ze swoim niewolnikiem. Powiesz, że w Biblii także istnieje ta relacja? Otóż nie do końca. :)
W Biblii egzystuje słowo sługa. Bycie sługą, a niewolnikiem to dwie różne pozycje.

Sługa wiernie służy swojemu Panu. Towarzyszy mu, potrafią rozmawiać jak równy z równym. Sługa dostaje przede wszystkim wynagrodzenie za swoją pracę. Nagrodę, zapłatę. Sługa nie żyje dniem następnym kiedy dostanie wynagrodzenie, po wielu latach sam fakt pomagania swojemu panu sprawia mu przyjemność. Zwłaszcza, gdy służy się tak dostojnej i potężnej ”osobie“. Czuje się wtedy nawet dumę.

Sytuacja zwykłego niewolnika nie rysuje się już w tak pozytywnych barwach. Jego jedynym zadaniem jest wykonywać polecenia i siedzieć cicho. Jego jedynym zmartwieniem jest to czy nie naprzykrzy się swojemu panu, oraz czy dostanie coś do jedzenia, aby przeżyć następny dzień. Godność człowieka zostaje z niego obdarta i spada on do poziomu zwierzęcia.

I różni te dwie religie przede wszystkim Post.
W zasadzie o tym można pisać i pisać w nieskończoność. :)
Tak na dobrą sprawę to my Polacy nie urodziliśmy się chrześcijanami. Nasza wiara to nie chrześcijaństwo. Ono zostało nam nałożone.
A najpierw byliśmy nazywani Polanami przed Polakami. :D Jakoś tak.
Przed chrystianizacją Słowianie (czyli my, Ukraińcy i Rosjanie) wyznawali religię politeistyczną. System naszych słowiańskich wierzeń zawierał także elementy panteistyczne i dualistyczne. Wierzyliśmy przede wszystkim w siłę przyrody i dopatrywaliśmy się w niej licznych bóstw. Można by zaryzykować stwierdzenie, że Słowianie stworzyli swoją własną mitologię. Bardzo bogatą, bujną i ciekawą. Każdy bóg miał więc swoje odpowiednie miejsce w hierarchii boskiej. Na czele bogów słowiańskich stał Świętowit. Był on bogiem bogów, władcą wszechświata i bogiem piorunów. Otrzymywał on ogromną cześć chwały. Główną jego świątynią była Arkona na wyspie Rugia. Jednakże w każdym większym miejscu zamieszkania Słowian znajdowały się miejsca kultu Świętowita. Warto pamiętać, że imię "Światowid" jest potoczną i niepoprawną nazwą. Imienia "Światowid" używamy jedynie w przypadku posągu znalezionego w rzece Zbrucz.
Mieliśmy również bogatą demonologię. Dobro bez zła nie funkcjonuje i na odwrót.
I byliśmy szczęśliwi, wolni od nienawiści do ludzi o innej od nas religii. Co pewnie by nas to daleko nie zaprowadziło.
Później dopiero narzucono nam wiarę w Jedynego Boga, w którego obecnie chrześcijanie wierzą.

W każdym razie... Haaa... Chwila nieuwagi i zapomniałem co chciałem napisać. Przy okazji odbiegłem od tematu z tymi porównaniami... :D

Ok w każdym razie obie te religie są potężne i posiadają władzę. Nie są religiami tolerancji i miłości. W każdej z nich znajduje się fałszywa miłość do bliźniego swego, którą już zakorzenił człowiek a nie żaden Bóg.

Wiesz Jaśmin... Ludzie nie chcą wiedzieć, że jest różnica między terrorystą a muzułmaninem. Im jest łatwiej, wygodniej i szybciej zakodować sobie, że wszyscy muzułmanie to jeden wróg i koniec kropka (szkoda, że zapominają, że niektórzy chrześcijanie porzucają swoją wiarę i stają się dżihadystami).
Idąc taką drogą niewiele różnimy się od tych maniakalnych terrorystów "wróg, wróg, wróg, wszyscy niearabowie to wrogowie" -"każdy ciapaty to wróg".
Obserwuję co dzieje się w naszym kraju i widzę jak szerzy się nienawiść, rasizm, logiczne wypaczenie.
Demotywatory kipią od rasistowskich obrazków o muzułmanach. Nie tylko z resztą.
Patriotyzm nasz przeobraża się w fanatyzm, gdzie nie ma zdrowego rozsądku (jest tylko honor i nienawiść, rozlew krwi).
Na fb z pewnej patriotycznej grupy rzucił mi się niedawno obrazek "Śmierć wrogom ojczyzny".
Nic by nie było w tym nienormalnego gdyby nie to, że pisała te słowa 4 letnia dziewczynka (na zwykłej kartce papieru) a dumny z tego tatuś wysłał zdjęcie grupie.
Pomyślałem wtedy... "czym my się różnimy wpajając dziecku nienawiść (4 letne dziecko grozi komuś śmiercią) od tych isamskich terrorystów, którzy szkolą 3 latków na kamikaze, zamachowców, bezwględnych morderców?"
Stajemy się bardzo podobni do nich.
Oni zasiali nienawiść do wszystkich a my ją łyknęliśmy jak ryba haczyk i robimy powoli to samo.

Ostatnio edytowano 11 lut 2017, o 15:57 przez Fenek86, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Fenek86
Samiec
 
Posty: 223
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 19:54

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez redorange666 » 11 lut 2017, o 15:57

Ktoś kiedyś powiedział ze religia to opium dla mas.
Zasadniczo wszystko jest dokładnie powiedziane w tym temacie. Tak długo jak będzie się tolerować religie tak długo będą terroryści religijni, tak długo będzie się wpajać dzieciom bzdury ze my to Ci dobrzy a tamci to źli.
Nikt jeszcze żadnego Boga nie widział, nikt nie wrócił z tamtej strony i powiedział ze wie co jest po śmierci...etc. A czemu nikt tego nie widział??? Ponieważ nic nie ma po. Wszystko jest wymyślone przez człowieka lub ewentualnie jest kultem kargo przerobionym przez tysiące lat podań opowiastek etc. Szkoda czasu na takie banialuki.
Żyjmy cieszmy się życiem a nie walić głową pokłony przed figurami.
Avatar użytkownika
redorange666
Samiec
 
Posty: 2067
Dołączył(a): 26 sty 2014, o 15:58
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez Jaśmin » 11 lut 2017, o 16:31

Moim zdaniem klucz do Boga tkwi w wyższych wymiarach, ale fakt, że zapewne niewiele albo nic wspólnego to nie ma z jego przedstawieniem w formie religii.
Dla mnie religia jest środkiem, motywacją do pracy nad samą sobą i tyle.

Z drugiej strony, jeśli chodzi o islam to czasem myślę, że specjalnie jest tak sprzeczny sam sobie, po to by skutecznie "odsiać" ziarno od plew. Dobrzy ludzie będą wiedzieli które fragmenty wybrać, źli też wybiorą sobie co chcą. Dobry człowiek nie zabije i nie skrzywdzi żadnego w imię żadnej religii. Zły nie będzie się zastanawiał, wynajdzie co potrzebuje i się usprawiedliwi.

Jeśli chodzi o rasizm w Polsce to cieszę się, że dociera do mnie tylko część informacji i nie muszę w tym uczestniczyć na co dzień. Brzydzę się rasizmem, brzydzę się w ogóle nacjonalizmem i również patriotyzmem, przynależnością do konkretnych krajów ogólnie.

Żyj i daj żyć, tyle.

y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek
Avatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
 
Posty: 743
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 00:55
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez bolika » 26 lis 2017, o 21:37

a tusk z merkel maja to itak gdzies ,,.,

bolika
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 1
Dołączył(a): 26 lis 2017, o 20:46

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez AnnaLis » 15 sty 2018, o 12:07

Hadassa napisał(a):Były już zamachy w Paryżu, teraz Bruksela..
Podobno są plany na kolejne.
A co Wy o tym wszystkim sądzicie ?
Czy jest jakiś sposób walki z terroryzmem ?


ja nie widzę takich sensownych metod, to jest bardziej skomplikowany temat niż się wielu polityką wydaje . Kurcze w sumie to się martwię o Europe. w sensie w swojej naiwności może sobie zrobić dużą krzywdę :(

Moja ulubiona strona :https://pl.next-jobs24.com/
AnnaLis
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 6
Dołączył(a): 15 sty 2018, o 11:36
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez sambosa » 10 mar 2018, o 17:53

jak widac ttakie zamachy sa codziennoscia tam !

sambosa
Jestem tu nowa :)
 
Posty: 1
Dołączył(a): 10 mar 2018, o 17:19

Re: Zamachy terrorystyczne w Europie

Postprzez redorange666 » 10 mar 2018, o 18:41

Tak. Każdego dnia obok mojego domu są wybuchy, emigranci wysadzaja się na każdym rogu, inni biegają z bronią. Codzienność w moim małym niemieckim mieście. Ogólnie nikt normalny z domu nie wychodzi. Wszyscy się boimy i nic nie robimy. A wszystkiemu winny Tusk i Merkel.
Paranoja...
Avatar użytkownika
redorange666
Samiec
 
Posty: 2067
Dołączył(a): 26 sty 2014, o 15:58
Lokalizacja: Śląsk
Pani Reklama


Zidentyfikowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot]