Problem

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
inna
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 11:33 am

Problem

Post autor: inna »

Hej :) piszę pierwszy raz. Jestem z chłopakiem już rok czasu. Kocham go i chcę z nim być, ale jest jedna sprawa. Nie potrafię mu odmówić np. codziennego piwka i innych szaleństw. Zaznaczam, że za każdym razem mnie pyta czy może. Widzę jak koleżanki trzymają swoich chłopaków jak na smyczy (nie wiem czy mogę tak to nazwać) i im zazdroszczę. Nie potrafię też mu czegoś "kazać" zrobić. Jak powiem: musimy iść kupić nową koszulkę dla ciebie, on odpowie, że pójdziemy, ale przychodzi co do czego to wcale nie idziemy. Jeśli chodzi o pieniądze to zakupy robimy razem, ale on wg mnie kupuje za dużo i nie rozumie, że może nie wystarczyć nam do kolejnej wypłaty. A nie wystarcza nam przez to, ze nie potrafię mu odmówić tych "szaleństw". Bardzo mi to przeszkadza. Chciałabym rządzić tymi pieniędzmi sama. Nie wiem, może moje wymagania są śmieszne. Co mam zrobić wg Was żeby to się choć trochę zmieniło ?
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Problem

Post autor: Hadassa »

Ale rozumiem, że mieszkacie razem i macie wspólne fundusze??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
G****

Re: Problem

Post autor: G**** »

Trzymanie na smyczy tez wcale nie jest takie dobre, no ale ewidentni mu za duzo pozwalasz.Musisz zaczac powoli mu odmawiac i stopniowo coraz wiecej zeby sie do tego przyzwyczajal.
inna
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 11:33 am

Re: Problem

Post autor: inna »

oficjalnie nie, ale w sumie mogę powiedzieć, ze razem mieszkamy. Jestem u niego cały czas i wspólnie zarządzamy pieniędzmi i mi to przeszkadza, bo wolałabym sama. Właśnie ze względu na te jego zachcianki.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Problem

Post autor: Hadassa »

No to powiem Ci tak... rozmowa i to szczera... Tu nie chozi o trzymanie na smyczy... bo to nie tak..
To że facet raz nie wypije piwa nie wieczór, nie znaczy że go trzymasz na smyczy...
Mojemu wystarczyło, że mu wytłumaczyłam, że takie zachciewajki kończą się tym, że nie starczy na koniec miesiąca...
i po mału, małymi krokami, ograniczaliśmy wydatki ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
inna
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 11:33 am

Re: Problem

Post autor: inna »

Problem w tym, ze on tego nie rozumie. Rozmawiałam z nim o tym, ale nadal jest to samo. Za każdym razem słyszę, ze sobie poradzimy, ale mi przeszkadza brak pieniędzy na koniec miesiąca. Mówi, ze to się kiedyś zmieni jak będziemy mieli obowiązki. Na razie ich nie ma, więc on chce się bawić. Z drugiej strony wiem, że wielu rzeczy mogłabym mu zabronić. Nie wiem w jaki sposób mam działać. Ale dziekuję za odpowiedź :)
G****

Re: Problem

Post autor: G**** »

No to sprobuj tak, zeby pod koniec miesiac nie kupic jedzenia. Moze jak zobaczy pusta lodowke to zrozumie, ze nie mozna tak wydawac pieniedzy na zachcianki.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Problem

Post autor: Hadassa »

Może brutalnie, ale u mojego poskutkowała strata pracy... teraz liczy każdy grosz...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
G****

Re: Problem

Post autor: G**** »

No trzeba wymyslic jakies rozwiazanie skoro rozmowa nie pomaga.
Damian92

Re: Problem

Post autor: Damian92 »

@inna, jeśli chodzi o małe rzeczy, takie ja piwko czy coś w tym rodzaju, to można spokojnie ograniczać. Z piwka dziennie to mniejszych ilości. Sam dawniej miałem podobne podejście. Tylko, że wtedy było mnie stać. Ograniczyć czasami takie zachcianki trzeba. Co do tych większych rzeczy, większych zakupów to trzeba już dłużej przy tym posiedzieć i porozmawiać. Wyrazić swoją opinię. Pokazać mu jak to wygląda. Mogłabyś napisać na co dokładnie wydaje te większe sumy? Od tego zależy jak sobie z nimi można poradzić. Nie można się zrażać oraz warto spróbować później jeśli za pierwszym razem nie do końca wyjdzie rozmowa. Raczej nie ucieszyłby się, gdybyś mu powiedziała, że chcesz zarządzać waszymi wspólnymi pieniędzmi. Raczej prościej byłoby, gdybyś chciała tylko część przechować na wszelki wypadek. On w każdej chwili, z tym co by mu pozostało, mógł zrobić co zechce, pod koniec miesiąca nie musiałabyś się martwić i wypytywać ile mu zostało.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Problem

Post autor: Hadassa »

Można spróbować na początku miesiąca rozplanować wydatki, ile wydacie na rachunki, wyżywienie...
i wtedy widziecie ile macie na wyskoki...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
inna
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 11:33 am

Re: Problem

Post autor: inna »

Damian92 wiem, że może to dziwnie brzmi. Mam tylko wrażenie, ze nie obchodzi go to, co będzie jadł pod koniec miesiąca (ja zawsze mogę pójść do domu). Tak naprawdę to sam mi proponował, że dla siebie wezmie 300 zl a mi odda resztę wypłaty. Przyszedł dzień wypłaty i nic takiego się nie dzieje.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Problem

Post autor: Hadassa »

to może mu o tym przypomnij ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
inna
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 11:33 am

Re: Problem

Post autor: inna »

a jeśli chodzi o te większe wydatki to np. idziemy na zakupy a on wybiera wszystko to na co ma ochotę. Nie patrzy czy wydamy 200 czy 300 zł.
Damian92

Re: Problem

Post autor: Damian92 »

Muszę się zgodzić z Kayira. Jeśli sam tak powiedział to nie może rzucać słów na wiatr, bo to nie ładnie.
Mam tylko wrażenie, ze nie obchodzi go to, co będzie jadł pod koniec miesiąca (ja zawsze mogę pójść do domu).
Trochę, niegrzeczne spytam, ale dba trochę o siebie?
Nie patrzy czy wydamy 200 czy 300 zł.
Jeśli nie zwraca uwagi to może jednak trzeba mu czasem o tym przypomnieć. Mi pomagało jak sobie miałem np. za cel kupić coś nietaniego lub zbierałem kasę na jakiś wyjazd. Uczy to nieco oszczędności.
Ostatnio zmieniony śr kwie 10, 2013 12:47 pm przez Damian92, łącznie zmieniany 2 razy.
inna
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 11:33 am

Re: Problem

Post autor: inna »

Kayira przypomniałam, ale przewraca oczami, ze on niby coś takiego mówił
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Problem

Post autor: Hadassa »

Ja bym spróbowała z tym planowaniem ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
inna
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 11:33 am

Re: Problem

Post autor: inna »

Damian92 szczerze to też nie dba. Ja ogólnie o wszystko muszę dbać i o wszystkim przypominać. Dziękuję za odpowiedzi. Jakoś mnie one dziwnie zdołowały.
inna
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 11:33 am

Re: Problem

Post autor: inna »

tez pójdę do miasta wydawać pieniądze na zachcianki. Zobaczymy co wtedy zrobi. Ehh :(
Damian92

Re: Problem

Post autor: Damian92 »

@inna, nie dołuj się. Niewiele to pomoże. Widać, że Ci zależy, ale nie warto się smucić na zapas. Może spróbuj zrobić tak właśnie mu na złość. Pokaż jak to jest. Choćby ten jeden raz. Wtedy może sam zacznie dyskusję na ten temat i może dojdziecie do porozumienia.
inna
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 11:33 am

Re: Problem

Post autor: inna »

tak właśnie zrobię :)
Damian92

Re: Problem

Post autor: Damian92 »

@inna, powodzenia. Tylko nie przesadź. :)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość