Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
zanna to nie dasz mu mięska? 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
frytki najlepsze na wszystko!
a ja sobie zamowilam obudowe na telefon, z racji ze lubie "pstrokacizne" to zamowilam obudowe w motylki...
chociaz telefon mi sie odmieni
a ja sobie zamowilam obudowe na telefon, z racji ze lubie "pstrokacizne" to zamowilam obudowe w motylki...
chociaz telefon mi sie odmieni
-
G****
Re: Przy kawie ...
Adi nie dam bo dziś piątek a u spowiedzi już byliśmy 
Vanilka zawsze to coś innego
Vanilka zawsze to coś innego
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
Cześć, dzień dobry! Zdrowa, na nogach, nadrabiam!
Madlen - będzie mi się chciało
Lubię coś dobrego dla nas upichcić, zresztą chętnie spędzamy wspólnie czas w kuchni.
aii - psycholog to nie lekarz, ale czasami lepiej niż lekarz pomoże
Kay - za te wałki to bym Cię najchętniej wyściskała! Cudownie miło mi się zrobiło
Adi - nie wiem, czy bym psychicznie zniosła tę książkę. To mocne tematy..
zanna - sery! Namówiłaś mnie! Poszukam jakichś fajnych przepisów na ciepło ^^
Carina, smerfetka - witajcie miło!
on - jak się masz?
vanilka - jak Ty się czujesz kochana?
Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam! Ściskam Was wszystkie mocno!
Madlen - będzie mi się chciało
aii - psycholog to nie lekarz, ale czasami lepiej niż lekarz pomoże
Kay - za te wałki to bym Cię najchętniej wyściskała! Cudownie miło mi się zrobiło
Adi - nie wiem, czy bym psychicznie zniosła tę książkę. To mocne tematy..
zanna - sery! Namówiłaś mnie! Poszukam jakichś fajnych przepisów na ciepło ^^
Carina, smerfetka - witajcie miło!
on - jak się masz?
vanilka - jak Ty się czujesz kochana?
Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam! Ściskam Was wszystkie mocno!
-
G****
Re: Przy kawie ...
a_gatka ja mam przepis na ser camembert panierowany i pieczony i coś tam mam z mozzarellą.
Re: Przy kawie ...
zanna pisałaś, że bez mięsa nie da rady, że musi być, albo ja źle tamten post interpretuje, luknij 
agatka ciężko to wszystko czytać, ale mnie strasznie interesują te tematy, bardzo!!!
vanilka no no, to teraz będziesz miała fajny telefonik, żeby tylko pasował;)
agatka ciężko to wszystko czytać, ale mnie strasznie interesują te tematy, bardzo!!!
vanilka no no, to teraz będziesz miała fajny telefonik, żeby tylko pasował;)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
-
G****
Re: Przy kawie ...
Dla nie niego musi być mięso, ale mu dziś nie dam bo piątek a jedyne co chyba przejdzie bez mięsa to frytki 
Re: Przy kawie ...
Agacia, wiesz czuje sie straaaaasznie, nos mi odpada, gardło boli baaardzo.. kaszel nie do wytrzymania... uszy mam zatkane, nos zatkany,, aaa masakra...
A u Ciebie co słychać?
A u Ciebie co słychać?
Re: Przy kawie ...
hej Agatko 
ważne że u Ciebie już jest lepiej
Zanna, albo ziemniaki przesmażone...
ważne że u Ciebie już jest lepiej
Zanna, albo ziemniaki przesmażone...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
zanna - byłabym wdzięczna, gdybyś się podzieliła tymi przepisami! 
Adi - a "Rozmowy z katem" Moczarskiego, czytałaś? Literatura faktu, też obozowa.
Vanilko kochana, grzej się koniecznie! Jakieś leki masz? Mleko z miodem pij, herbatę z imbirem i malinami, a jak ten kaszel mokry to mi np. bardzo pomagał bronchosol. Nie smakuje tak gorzko jak te inne wykrztuśne i łatwiej się oddycha, bo ma w składzie tymol. Naprawdę łagodzi duszności. Gorączkę masz? Może powinien zobaczyć Cię lekarz jednak?
U mnie w zasadzie niewiele nowego. Zasuwam 24/7, żeby dotrwać do urlopu i nie musieć służbowo włączać laptopa. Żyję już tym wyjazdem, bo związki na odległość naprawdę są trudne... Tęsknię za swoim młodym i chciałabym się już przytulić
Adi - a "Rozmowy z katem" Moczarskiego, czytałaś? Literatura faktu, też obozowa.
Vanilko kochana, grzej się koniecznie! Jakieś leki masz? Mleko z miodem pij, herbatę z imbirem i malinami, a jak ten kaszel mokry to mi np. bardzo pomagał bronchosol. Nie smakuje tak gorzko jak te inne wykrztuśne i łatwiej się oddycha, bo ma w składzie tymol. Naprawdę łagodzi duszności. Gorączkę masz? Może powinien zobaczyć Cię lekarz jednak?
U mnie w zasadzie niewiele nowego. Zasuwam 24/7, żeby dotrwać do urlopu i nie musieć służbowo włączać laptopa. Żyję już tym wyjazdem, bo związki na odległość naprawdę są trudne... Tęsknię za swoim młodym i chciałabym się już przytulić
Re: Przy kawie ...
Agatko nie czytałam, ale dziękuję za polecenie;*
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
to i zprzepisu i ja chętnie skorzystam...
a następnym razem jak mi ziemniaki zostaną, muszę spróbować zrobić kulki ziemniaczane
a następnym razem jak mi ziemniaki zostaną, muszę spróbować zrobić kulki ziemniaczane
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Agacia bylam wczoraj u lekarza dostalam antybiotyk,syrop..
gorączke mialam w nocy, teraz nie mam..
kaszlu to ja nigdy nie odrozniam, ale mam taki z chrypa to nie wiem czy to mokry czy suchy..
herbate pije juz caly tydzien z malinami, a czuje sie coraz gorzej..
bralam miod, czosnek.. i przez caly tydzien tabcin,rutinoscorbin,stodal,cholinex, plukalam gardlo Gagarinem.. no i nic.. teraz czekam az antybiotyk pomoze i mam nadzieje ze szybko, bo normalnie zwariuje!
gorączke mialam w nocy, teraz nie mam..
kaszlu to ja nigdy nie odrozniam, ale mam taki z chrypa to nie wiem czy to mokry czy suchy..
herbate pije juz caly tydzien z malinami, a czuje sie coraz gorzej..
bralam miod, czosnek.. i przez caly tydzien tabcin,rutinoscorbin,stodal,cholinex, plukalam gardlo Gagarinem.. no i nic.. teraz czekam az antybiotyk pomoze i mam nadzieje ze szybko, bo normalnie zwariuje!
-
a_gatka
Re: Przy kawie ...
"Przez dziewięć miesięcy 1949 roku w jednej celi więziennej przebywali wspólnie: Kazimierz Moczarski, bohater Armii Krajowej, i generał SS Jürgen Stroop, kat warszawskiego getta. Stalinowska brutalność i brak skrupułów postawiły między nimi znak równości. Moczarski, rozmawiając ze Stroopem systematycznie przez kilka miesięcy, zdołał stworzyć jedyny w swoim rodzaju portret osobowości totalitarnej, a zapamiętując wypowiedzi współwięźnia, zachował zgromadzony materiał do późniejszej publikacji. Stworzony w ten sposób wizerunek kata zapada w pamięć bodaj równie mocno jak okoliczności, w których powstawał."Adidasowa pisze:Agatko nie czytałam, ale dziękuję za polecenie;*
Naprawdę dobra, polecam.
Re: Przy kawie ...
kobietki uciekam bo nie wytrzymam przed tym komputerem...
Agatka napisalam ci na poprzedniej stronie co i jak
Milego dnia! :*
Agatka napisalam ci na poprzedniej stronie co i jak
Milego dnia! :*
-
G****
Re: Przy kawie ...
Już nakroiłam, teraz czekam aż mąż wróci 
Dobra już się biorę za pisanie przepisów
Dobra już się biorę za pisanie przepisów
Re: Przy kawie ...
Agatko zaciekawiłaś mnie, ja wstawiam fragment tej, której czytam obecnie:
"Wychodzę przed żelazną bramę krematorium; strzegący wyjścia wartownik odnotowuje mój numer i ruszam w stronę obozu Bllf. Nie śpieszę się, chciałbym nieco odetchnąć podczas i tak krótkiej drogi. Przechodząc koło drutów otaczających obóz kobiecy, widzę, jak między
barakami poruszają się tysiące kobiet. Wszystkie są do siebie podobne, jednakowo
ostrzyżone do skóry głowy, zamiast ubrań szmaty. Myślę o swojej żonie i piętnastoletniej
córce, o jej puszystych długich włosach. Przypominam sobie nagle jej sukienki, których
fasony wymyślaliśmy wspólnie podczas rodzinnych wieczorów. Już trzy miesiące minęło od chwili, kiedy rozstaliśmy się na rampie. Co się z nimi stało?
Czy pozostały razem? Czy są jeszcze w jednym z kobiecych obozów Oświęcimia? A może
zostały wywiezione do innego obozu, gdzieś w Trzeciej Rzeszy? Trzy miesiące to długi czas. W kacecie wręcz niewymierny! Mimo wszystko mam przeczucie, że są jednak tutaj, ale
gdzie? Które z wielu kolczastych ogrodzeń oddziela je ode mnie? Gdziekolwiek spojrzę,
wszędzie aż po horyzont ciągną się betonowe słupy, druty i
tabliczki ostrzegawcze. Cały kacet to kolczaste druty: [...]
Tu jest ciekawie opisane:
[...]
I on również pragnie wyciągnąć naukowe
wnioski z krwawej, krematoryjnej atmosfery kacetu, zanalizować biegunkę, na którą
cierpią setki tysięcy wychudłych do wagi 30 kilogramów ludzkich szkieletów. Każe mi teraz dokonać sekcji zwłok setek zmarłych tylko po to, aby odkryć dla nauki wewnętrzne
objawy choroby, które dotychczas były nie znane w świecie medycznym. Doktor Mengele stara się rozwiązać tajemnicę rozmnażania drogą dokonywania sekcji
zwłok niezliczonej ilości bliźniąt. A dr Wolff chce odnaleźć przyczyny masowych
zachorowań na biegunkę, chociaż powody tej choroby są dla wszystkich absolutnie jasne. Biegunka obozowa powstaje według następującej recepty: wyrywa się człowieka - mężczyznę, kobietę albo dorastające dziecko - z domu, pakuje z setką innych ludzi do jednego wagonu bydlęcego, posyła w podróż
odebrawszy przedtem wszystko, osłabiwszy sześciotygodniowym pobytem w getcie, a z
aopatrując na drogę aż do Oświęcimia jedynie w wiadro ze stęchłą wodą. Potem trzyma się tysiące więźniów w barakach, które nie odpowiadają nawet wymogom stawianym stajni.
Żywi się ich spleśniałym chlebem, wypiekanym z mąki z trocinami, margaryną syntetyczną oraz trzema dekagramami kiełbasy zrobionej z mięsa sparszywiałych koni - razem 700 kalorii dziennie. Wybrany na ofiarę człowiek zalewa to wszystko zupą gotowaną z pokrzyw lub brukwi i to bez tłuszczu, mąki i soli. I za cztery -pięć dni już ma biegunkę. Po trzech-czterech tygodniach kończy się historia choroby - poddany temu doświadczeniu człowiek pomimo najtroskliwszej opieki lekarskiej
nieuchronnie umiera. [...]
"Wychodzę przed żelazną bramę krematorium; strzegący wyjścia wartownik odnotowuje mój numer i ruszam w stronę obozu Bllf. Nie śpieszę się, chciałbym nieco odetchnąć podczas i tak krótkiej drogi. Przechodząc koło drutów otaczających obóz kobiecy, widzę, jak między
barakami poruszają się tysiące kobiet. Wszystkie są do siebie podobne, jednakowo
ostrzyżone do skóry głowy, zamiast ubrań szmaty. Myślę o swojej żonie i piętnastoletniej
córce, o jej puszystych długich włosach. Przypominam sobie nagle jej sukienki, których
fasony wymyślaliśmy wspólnie podczas rodzinnych wieczorów. Już trzy miesiące minęło od chwili, kiedy rozstaliśmy się na rampie. Co się z nimi stało?
Czy pozostały razem? Czy są jeszcze w jednym z kobiecych obozów Oświęcimia? A może
zostały wywiezione do innego obozu, gdzieś w Trzeciej Rzeszy? Trzy miesiące to długi czas. W kacecie wręcz niewymierny! Mimo wszystko mam przeczucie, że są jednak tutaj, ale
gdzie? Które z wielu kolczastych ogrodzeń oddziela je ode mnie? Gdziekolwiek spojrzę,
wszędzie aż po horyzont ciągną się betonowe słupy, druty i
tabliczki ostrzegawcze. Cały kacet to kolczaste druty: [...]
Tu jest ciekawie opisane:
[...]
I on również pragnie wyciągnąć naukowe
wnioski z krwawej, krematoryjnej atmosfery kacetu, zanalizować biegunkę, na którą
cierpią setki tysięcy wychudłych do wagi 30 kilogramów ludzkich szkieletów. Każe mi teraz dokonać sekcji zwłok setek zmarłych tylko po to, aby odkryć dla nauki wewnętrzne
objawy choroby, które dotychczas były nie znane w świecie medycznym. Doktor Mengele stara się rozwiązać tajemnicę rozmnażania drogą dokonywania sekcji
zwłok niezliczonej ilości bliźniąt. A dr Wolff chce odnaleźć przyczyny masowych
zachorowań na biegunkę, chociaż powody tej choroby są dla wszystkich absolutnie jasne. Biegunka obozowa powstaje według następującej recepty: wyrywa się człowieka - mężczyznę, kobietę albo dorastające dziecko - z domu, pakuje z setką innych ludzi do jednego wagonu bydlęcego, posyła w podróż
odebrawszy przedtem wszystko, osłabiwszy sześciotygodniowym pobytem w getcie, a z
aopatrując na drogę aż do Oświęcimia jedynie w wiadro ze stęchłą wodą. Potem trzyma się tysiące więźniów w barakach, które nie odpowiadają nawet wymogom stawianym stajni.
Żywi się ich spleśniałym chlebem, wypiekanym z mąki z trocinami, margaryną syntetyczną oraz trzema dekagramami kiełbasy zrobionej z mięsa sparszywiałych koni - razem 700 kalorii dziennie. Wybrany na ofiarę człowiek zalewa to wszystko zupą gotowaną z pokrzyw lub brukwi i to bez tłuszczu, mąki i soli. I za cztery -pięć dni już ma biegunkę. Po trzech-czterech tygodniach kończy się historia choroby - poddany temu doświadczeniu człowiek pomimo najtroskliwszej opieki lekarskiej
nieuchronnie umiera. [...]
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
hej a_gatko miło Cię widzieć. 
Wiesz co to chyba ja się zdecyduję na tą książke. Jakiś czas temu czytałem Gułag i mi się w miare podobała. czytałem też Katyń ale ona była napisana raczej w formie takiej książki historycznej co stanowczo odpada.
A u mnie po staremu jakoś się tak kręci. Czas mi leci momentalnie, tydzień za tygodniem aż mnie to mocno przeraża.
A jak tam u Ciebie ??:)
Wiesz co to chyba ja się zdecyduję na tą książke. Jakiś czas temu czytałem Gułag i mi się w miare podobała. czytałem też Katyń ale ona była napisana raczej w formie takiej książki historycznej co stanowczo odpada.
A u mnie po staremu jakoś się tak kręci. Czas mi leci momentalnie, tydzień za tygodniem aż mnie to mocno przeraża.
A jak tam u Ciebie ??:)
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Przy kawie ...
witajcie ;p do mojego chłopaka domu przypałętał się pisek mieszanka yorka z kundelkiem i martwię się bo nikt go nie chce , a mi tak go skzoda bo będą go musieli oddać do schorniska
ciekawe te fragmenty Adidasowa ale gdybym czytała te książki to bym chyba ciągle płakała..
ciekawe te fragmenty Adidasowa ale gdybym czytała te książki to bym chyba ciągle płakała..
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Przy kawie ...
witajcie miłego wekendu
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
