Witajcie.
AnaStazJa -zima ma się trzymać na pewno do końca kwietnia. Czy dłużej to nie wiem, oby nie. I nie daj się złym nastrojom.
Armigor -miło, że zajrzałaś. Już z Elą zastanawiałyśmy się czy wrócisz czy uciekłaś.
Przyjeżdżaj do nas to załapiesz się na prawdziwą zimę. Znaczy... wiosno-zimię.
Adrian i coś Ty zrobił... Przyglądaj się uważniej, bo nie wiele się zmienił ten avatar... Cicho.
Udanej środy życzę.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Dajcie spokój, za 18 dni mam wesele Kuzyna... Szalałam z radości gdy kupiłam czerwone platformy z odkrytym palcem, ale jak tak dalej pójdzie to zamarznę w tym Kościele. ;o
Ojojoj, no to nie za ciekawie. W takich butkach po takim śniegu jak teraz jest to masakra.
No, ale przewidzieć takiej pogody też nie mogłaś. Z tym, że na Twoim miejscu zaczęłabym jakoś kombinować co z tym fantem zrobić. Na parkiecie wiadomo, w platformach poszalejesz i to zdrowo, ale do kościoła założyłabym jednak jakieś inne buciki
A bo tak jakoś nie było kiedy na spokojnie do kompa się przykleić
Ale przynajmniej mieszkanie mamy ogarnięte jedyny plus
Kota nam podmienili po operacji.. ale po ściągnięciu kubraczka wróćił do siebie... płonne były nasze nadzieje, na kochanego kociaka.. ;)4
a ogólnie kicha... i żałuję że wróciłam do pracy... mogłam dalej zaszyć się w domu....
Kayira biedne to Twoje kocisko.
A co do pracy to wiadomo, że każdy wolałby jeszcze troszkę poleniuchować w domu, ale niestety nie ma tak dobrze.
U mnie ludziska to się dopiero wkurzają. Przez tą cholerną śnieżycę busy nie jeżdżą, samochodem też nie da rady przejechać i mają problem żeby do tej pracy w ogóle się dostać
Ela. Zastanawiałam się czy dzisiaj jeszcze zajrzysz.
Kayira, kociak po operacji? Aua...
Ja chyba muszę zmobilizować połówka co do nowego członka rodziny. Teoria zaliczona ale coś daleko do praktyki. Dzisiaj powiedział "przecież MASZ potwory". Tak, ja mam... Miałam chyba. Bo mi sprzedał. Praca powinna służyć takiemu oderwaniu się od niektórych myśli czy lenia. Ciągle tak uciekając w cztery ściany, można zwariować.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Czesć
Blackfox gdzie mi by było tak dobrze jak z wami?
Nie pisałam bo miałam troche spraw na głowie i szwagierkę ktora nie dawała mi chwili wytchnienia Moj mały synek mało nie wylądował na stole operacyjnym ,dostał tak silnego uczulenie na pampersy easy-up w ciągu dwuch godzin tak bardzo spuchł że nie mugł nawet siusiać pomogł antybiotyk ze sterydami ,ale to był istny koszmar, ale teraz wszystko wraca do normy,Malutki juz zdrowy.
Pogoda u mnie dzisiaj śliczna moi chłopcy połowę dnia bawili się na ogrodzie a teraz poszli na rowerki ,tylko Malutki śpi.
A ja mam czas na forum