Witajcie zanna, Kayira, Madlen, Elu, rodzynku.
Nie zawsze się układa po naszej myśli.
Takie to uroki mieszkania z teściową i rodzinką pod jednym dachem. Sama po sobie wiem, że nie chciałabym mieszkać z teściami mimo, że są mi bardzo bliscy. Nam też proponowali żebyśmy zamieszkali u nich i zaoszczędzili. Ja bym się czuła nieswojo, połówek by się z nimi kłócił, nie byłoby tej swobody i prywatności, szczególnie gdy mieszka się w mieszkaniu a nie w domku, gdzie można się skitrać w drugim pokoju czy na piętrze i uniknąć zgrzytu a nie mieć tylko pokoik za ścianą... Tylko, że jak patrze ile kasy nam ucieka a ile moglibyśmy odłożyć to żałuję, że nie mają ciut większego mieszkania żebyśmy się mogli pomieścić... Byłoby o niebo lżej niż jest teraz i przynajmniej bylaby możliwość odłożyć na coś swojego...
Adrian, rodzinka ma się lepiej. Szwagierka poszła do prywaciarza i lekarka była w szoku, że jej od razu nie przebadano i małej. Obydwie już są wizycie. Dowiem się co tam niedługo.