Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
Zresztą znalażłam tutaj ogłoszenie, dzwoniłam do kobietki i mówi, że piesek za 1400 zł pójdzie;) ale z suczki nie zejdzie z ceny;]
http://alegratka.pl/ogloszenie/szpic-mi ... 935dabd458
http://alegratka.pl/ogloszenie/szpic-mi ... 935dabd458
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
wygląda jak słodki misiu
jest przeuroczy 
mimo iż osobiście bym takiego miec nie mogła
to o wiele bardziej mi się podoba niż york czy maltańczyk....
mimo iż osobiście bym takiego miec nie mogła
to o wiele bardziej mi się podoba niż york czy maltańczyk....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
York strasznie przereklamowany... wszędzie to jest. I mi się nie podoba. Maltańczyk wygląda dość przyjaźnie, ale chyba pomeranian mnie urzeka najbardziej swoją słodkością 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
no dla mnie zdecydowanie bije oba
hehehe... jest przeuroczy..
choć ja jestem zdania, że pies to pies
a nie maskotka..
choć ja jestem zdania, że pies to pies
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
No tak, ale ja naturalnie będę się nim zajmować, wyprowadzać. Mam żółwia już rok czasu i tylko ja się nim zajmowałam i nadal żyje i jest duży już i piękny:) Także teraz chciałabym pieska, o ktłórego będe mogła dbać i który, co najważniejsze, nie będzie gubił rzeszy sierści:)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
hmm... no to ten chyba niestety będzie gubił....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Ale ten ma włosy, nie sierść i to mi właśnie chodzi:) 1400 zł za psa... tak sobie myślę, że to trochę dużo, a będzie wielka szkoda jak zdechnie 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
hmm.. nie wiem, może
ale zawsze możesz się babki spytac 
co do kasy.. hmmm.. niestety niektóre psy są w cenie..
my planujemy owczarka niemieckiego
a tu już około 2000 
co do kasy.. hmmm.. niestety niektóre psy są w cenie..
my planujemy owczarka niemieckiego
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Owczarki niemieckie są też przepiękne!:) Często to małe kosztują więcej niż te duże, bo znalażłma nawet ofertę, gdzie facet za pomeraniana szczenię chciał 6 tys. 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
No właśnie i to jest ten ból, a jak się przyzwyczaję do tego pieska, a on zdechnie z niewiadomego powodu?
przecież ja się zapłaczę :/
lecę teraz na szybką kąpiel
lecę teraz na szybką kąpiel
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
oj, nie bądz pesymisyka 
psy żyja kilka ładnych lat....
jeżeli będziesz o niego dbac to nic mu nie będzie
psy żyja kilka ładnych lat....
jeżeli będziesz o niego dbac to nic mu nie będzie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Każde zwierzę prędzej czy później zdechnie.
No i potem jest płacz, bo człowiek się przyzwyczaja. Pytanie tylko czy szkoda kasy zabulić jednorazowo na psa a później tylko zostaje dbanie o niego czy nie szkoda wydać sporej sumy żeby mieć wymarzoną pociechę na czterech łapach.
A cena to akurat 1400zł to nie aż tak dużo jak na pomeraniana...
Witajcie.
Od razu mówię, nie w humorze jestem i staram się nie gryźć.
Was nie pogryzę... Po protu już siły mi odchodzą przez tego debila -sorry. Boże... co za człowiek ciężki... Dlaczego kur...de nie może być spokojnie, normalnie? Tu mówi co innego a robi co innego. Już mam dosyć, dosyć, dosyć, nie wiem jak do tego człowieka dotrzeć żeby nie pier...nął złością. Wykończę się. Nosz naprawdę sama sobie współczuję tych nerwów i reszty pierdół a jeszcze próbuję... Jak w kratę... Tu się człowiek stara a dostaje po dupie za każdym razem jak coś zrobi na co ma przyzwolenie... No ja nie zdzierżę takiego emocjonalnego huśtania czyimś kosztem. Ręce opadają... Chęci odchodzą... Kur... Mam ochotę spalić całą chatę. Wszystko spalić jak piroman jakiś. Cokolwiek!!!
Faja spalę to się może ogarnę i przejdzie... WRRRR.
Dziewczyny weźcie mi coś zróbcie, nie wiem Jadźka by się zdała i natłukła niektórym bucom do głowy... Zanna rozjedź mnie samochodem, pozwalam nawet na piśmie to napiszę, bo nie wytrzymam.
Boże, żeby chociaż RAZ, raz kurde RAZ było spokojnie i normalnie i fajnie i miło... Choć raz...
Właśnie marzenie się spełniło... Szybko coś aż dziwne. W końcu przyznanie się do błędu... przeprosiny... Mały gest przy lawinie gigantycznych problemów jednak jak dla mnie w ostatnich dniach to naprawdę bardzo wiele znaczy... Przynajmniej ktoś zauważa, że robi źle a nie wina zrzuca na drugiego człeka... i potrafi przeprosić... Przynajmniej w takich drobnostkach, z których robi mega wielki kolejny problem potrafi przyznać się do błędu... Jeju, szok... Przeprosiny usłyszałam. Nie spodziewałam się ich w ogóle...
A cena to akurat 1400zł to nie aż tak dużo jak na pomeraniana...
Witajcie.
Od razu mówię, nie w humorze jestem i staram się nie gryźć.
Was nie pogryzę... Po protu już siły mi odchodzą przez tego debila -sorry. Boże... co za człowiek ciężki... Dlaczego kur...de nie może być spokojnie, normalnie? Tu mówi co innego a robi co innego. Już mam dosyć, dosyć, dosyć, nie wiem jak do tego człowieka dotrzeć żeby nie pier...nął złością. Wykończę się. Nosz naprawdę sama sobie współczuję tych nerwów i reszty pierdół a jeszcze próbuję... Jak w kratę... Tu się człowiek stara a dostaje po dupie za każdym razem jak coś zrobi na co ma przyzwolenie... No ja nie zdzierżę takiego emocjonalnego huśtania czyimś kosztem. Ręce opadają... Chęci odchodzą... Kur... Mam ochotę spalić całą chatę. Wszystko spalić jak piroman jakiś. Cokolwiek!!!
Faja spalę to się może ogarnę i przejdzie... WRRRR.
Dziewczyny weźcie mi coś zróbcie, nie wiem Jadźka by się zdała i natłukła niektórym bucom do głowy... Zanna rozjedź mnie samochodem, pozwalam nawet na piśmie to napiszę, bo nie wytrzymam.
Boże, żeby chociaż RAZ, raz kurde RAZ było spokojnie i normalnie i fajnie i miło... Choć raz...
Właśnie marzenie się spełniło... Szybko coś aż dziwne. W końcu przyznanie się do błędu... przeprosiny... Mały gest przy lawinie gigantycznych problemów jednak jak dla mnie w ostatnich dniach to naprawdę bardzo wiele znaczy... Przynajmniej ktoś zauważa, że robi źle a nie wina zrzuca na drugiego człeka... i potrafi przeprosić... Przynajmniej w takich drobnostkach, z których robi mega wielki kolejny problem potrafi przyznać się do błędu... Jeju, szok... Przeprosiny usłyszałam. Nie spodziewałam się ich w ogóle...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
hej Black <przytul> a decyzję podjęłas ??
Szkoda Twoich nerwów, już dawno Ci to mówiłam...
Szkoda Twoich nerwów, już dawno Ci to mówiłam...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Podjęłam. Oboje podjęliśmy. Do 28-go jeżeli nic się nie zmieni na konkretny pozytyw to... Oczywiście nie liczę na diametralne zmiany tylko na określenie się człowieka, czego tak naprawdę w życiu chce, bo ja wiem czego bym chciała no ale cudotwórcą nie jestem, nie mam mocy że mogłabym kogoś zmienić ani Pudzianem nie jestem, że udźwignę aż tyle ciężaru. Jasnowidzem też nie, że mogę być przekonana, że "to" znowu się pojawi. Skąd mam mieć? Nie można od razu skreślać kogoś i zakładać, skoro ktoś próbuje naprawić błędy. Nie można po prostu. Albo się daje szansę i wierzy choć odrobinę albo nie ma szansy i nie ma pierniczenia się ze wszystkim, bo się "wie". Z resztą... To już nawet nie chodzi o to, że zagubiła się ta szansa, że było obiecywanie tylko nastał jakiś cyrk. Totalnie...
Kayira ja też zawaliłam. Zamiast zostawić tematy, problemy to musiałam drążyć i drążyć jakby było mi mało dowalania no i wyszło jak wyszło... Cierpliwość się skończyła. Mogłam nieco powstrzymać emocje, złości itd. i przystanąć już wcześniej, wcześniej na słowie "obiecuję" -"ok, obiecujesz to nie ruszamy tematu, pożyjemy, zobaczymy...." To nie, musiałam połowę czerwca dogryzać na każdym kroku kiedy wtedy było staranie... Bo było, było... Musiałam zgrywać wielce urażoną zamiast człowiekowi uwierzyć i pozwolić żeby samo się poukładało, bo każdemu można wybaczyć jak chce się o coś walczyć. Każdy może popełnić błąd, obojętnie jaki... Zależy czy się chce wybaczyć i próbować od nowa... :/ Sama zepsułam nieudolnością do powstrzymywania się od niepotrzebnych słów, zachowań. Mielibyśmy rozdział za sobą, doszłoby do porozumienia...
A tak to jeden wielki shit. Genialna jestem po prostu.
Tak łatwo przychodzi komuś podpowiedzieć jak dalej można postąpić, pocieszyć, podnieść na duchu i pokierować na dobrą drogę. Jednak gdy samemu się jest w takiej sytuacji to nie ma się zielonego pojęcia co zrobić żeby znów był ład. Masakra...
Kayira ja też zawaliłam. Zamiast zostawić tematy, problemy to musiałam drążyć i drążyć jakby było mi mało dowalania no i wyszło jak wyszło... Cierpliwość się skończyła. Mogłam nieco powstrzymać emocje, złości itd. i przystanąć już wcześniej, wcześniej na słowie "obiecuję" -"ok, obiecujesz to nie ruszamy tematu, pożyjemy, zobaczymy...." To nie, musiałam połowę czerwca dogryzać na każdym kroku kiedy wtedy było staranie... Bo było, było... Musiałam zgrywać wielce urażoną zamiast człowiekowi uwierzyć i pozwolić żeby samo się poukładało, bo każdemu można wybaczyć jak chce się o coś walczyć. Każdy może popełnić błąd, obojętnie jaki... Zależy czy się chce wybaczyć i próbować od nowa... :/ Sama zepsułam nieudolnością do powstrzymywania się od niepotrzebnych słów, zachowań. Mielibyśmy rozdział za sobą, doszłoby do porozumienia...
A tak to jeden wielki shit. Genialna jestem po prostu.
Tak łatwo przychodzi komuś podpowiedzieć jak dalej można postąpić, pocieszyć, podnieść na duchu i pokierować na dobrą drogę. Jednak gdy samemu się jest w takiej sytuacji to nie ma się zielonego pojęcia co zrobić żeby znów był ład. Masakra...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Załamię się.
Nigdy więcej... Nie ma to jak zmienianie hasła do maila po procentach. O matko w życiu nie wiem jakie mogłabym wpisać. A najlepsze jest pytanie pomocnicze.
Dziewczyny co byście wpisały gdybyście zadały pytanie "a kto to taki?" Za chiny nie wiem co mogłam lub kogo mogłam wpisać.
A co byście powpisywały u siebie? Jakieś imię? Przezwisko? Może faceta dane, ale kurczę... Próbuję i to chyba chodziło o coś innego. 
Nigdy więcej... Nie ma to jak zmienianie hasła do maila po procentach. O matko w życiu nie wiem jakie mogłabym wpisać. A najlepsze jest pytanie pomocnicze.
Dziewczyny co byście wpisały gdybyście zadały pytanie "a kto to taki?" Za chiny nie wiem co mogłam lub kogo mogłam wpisać.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
kasztaniaki
bajki nie pamietasz ??
Co do tego co napisałaś.... Fakt zawsze łatwiej doradzić, niż znalezc się w takiej sytuacji...
Tak jak Ci pisałam, zawsze wina jest po obu stronach i oboje chcieć musicie....
Ok, mogłaś się ugryzc w język, a on się mógł bardziej postarać....
Co do tego co napisałaś.... Fakt zawsze łatwiej doradzić, niż znalezc się w takiej sytuacji...
Tak jak Ci pisałam, zawsze wina jest po obu stronach i oboje chcieć musicie....
Ok, mogłaś się ugryzc w język, a on się mógł bardziej postarać....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Witajcie i propo pieska to jednak zdecyduję się maltańczyka, bo urzeka mnie to, że jest taki bieluśki <3 pomeraniany też są białe, ale ok. 3000 tys. zł. Maltańczyk 1000 zł, więc nie jest jeszcze tak źle;) a piesek piękny. Akurat mnie rozkochał w sobie ten oto:




`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Aha i chcialam oznajmić, że do AONu się nie dostałam :/ ch...owo... ale cóż. Zostaje mi jednak Wrocław, więc Kayira chyba się jednak zobaczymy 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
Cudo. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Serio?:>
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
A propo Wrocławia to mam nadzieję, że mnie przyjmią, bo się chyba załamię 
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Przy kawie ...
piesek uroczy i słodki
czekamy na zdjęcia 
a jak się wprowadzisz do wro i będzie jeszcze mały to się ode mnie nie odpędzisz
a jak się wprowadzisz do wro i będzie jeszcze mały to się ode mnie nie odpędzisz
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
to i ja co nieco wkleję 
takiego miśka dostałam od mojego
takiego miśka dostałam od mojego
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Hahaha, a zapraszam zapraszam
tylko jak się trochę ogarnę w mieszkaniu, bo do syfu nie zaproszę
oby mnie przyjęli
ja już się modlę
18-24 bedę nad morzem, a konkretnie w Łebie, więc po wakacjach od razu go kupuję:)
A misio piękny!! Kocham maskotki
A misio piękny!! Kocham maskotki
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 0 gości