Witajcie:)
Ja tam nie lubię z czereśni kompotu, zdecydowanie wolę z wiśni, dlatego czekam z niecierpliwością az dojrzeją
Kay wcale Ci się nie dziwię, że nie możesz wysiedzieć

nie chcę nic mówić ale z reguly zawsze jest tak, żejeśli zbliża się coś czego nie możesz się doczekać, to czas się tak wlecze..jakby po prostu stanął w miejscu..
głowa mnie boli, już drugi dzień i dziwnię się czuję.. jestem bardzo poddenerwowana, nie wiem czym.. wczoraj dostałam super wieści i powinnam się cieszyć, ale no nie wiem.. muszę chyba w pon do psychologa jechać, jak z kimś nie pogadam, bez obawy, że rozniesie się po całej okolicy to naprawdę zwariuję
ogólnie to cieszę się, że już czwartek

dzień zaplanowany, więc pewnie nie zaglądne zbyt często do Was
aha mam pytanie bo w niedzielę wypada nasza pierwsza rocznica ślubu i nie mam pomysłu jakby ją uczcić, może mi coś doradzicie??
całuję Was słodko i życzę miłego dzionka
