Adaś wcale nie tak szeroko.. po prostu tak, żeby ginekolog miała dobry wgląd do Ciebie..

nic strasznego... no i pozycja jest na wpół leżącego..
Ja dalej leże, do konca tyg w domu, teraz juz w ogole glosu nie mam.. taka chrypa ze mnie nie słychać, ale co poradzić..

A poza tym sie wkurzyłam od rana są tu krzyki, moja "kochana babunia" jak zwykle dzwoni, wydziera się, wyzywa wszystkich, nosz kurna, dlaczego ja musze mieć taką wnerwiającą babcię... zamiast sie spokojnie obudzić, to się budzę z zawałem bo jak moja mama krzyknie to idzie dostać zawału... grr ..
Jeszcze wczoraj kolejna awantura z ojcem.. no ale ja sie nie daje, choćby nie wiem co miał mi zrobić, i tak powiem co myśle...
Co u Was dziś słychać? Mam nadzieje, ze lepiej niz u mnie...
