Też kocham góry Kay, po prostu nie zawędrowałam do Szklarskiej A te Murzasichle tak strasznie mnie kuszą...
Nie robię nic specjalnego, bo najpierw miałam skręconą kostkę, a teraz cholera kolano potłuczone, w tej samej nodze. Ale jem mniej i inaczej. Liczę kalorie. Przydają się też przepisy cambridge na niskokaloryczne posiłki. Btw. niedrogie i smaczne. Czuję się zmotywowana każdym kolejnym kilogramem w dół.
mmm zakopane .... góry .... <3 a my w tym roku wakacje nad morzem lubię się polenić na plaży w zeszłym roku wlazłam na Giewont więc w tym roku mogę trochę poleniuchować tylko boczki trzeba zrzucić trochę żeby strój ładnie wyglądał mam jeszcze pól roku
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
J. Carroll
No nie wiem ja w Murzasichle pracowałam.. U aniołka i nie było fajnie, znaczy goście byli niezadowoleni, bo np. szef miał humory i obniżał temp. wody w basenie.. no taki niemiły bardzo ale i jakiejś specjalnej wygody i luksusów tam nie ma.. a u wdowca no nie wiem jakoś mi się średnio tam podobało.. tam akurat imprezowałam
ogólnie to taka dziura to Murzasichle gorzej niż u mnie
No powiem tak okolice Nowego Sącza, to tak żebyś wiedziała orientacyjnie
ja góry też bardzo lubię ale morze też więc jeździmy raz tu raz tu a że mieszkamy pomiędzy bo jestem z pyrlandii to nam to obojętnie czy na północ czy na południe
Witaj Red
Madlen no niby wiem że im później zacznę tym gorzej ale .... tak bardzo mi się nie chce ....
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
J. Carroll
Kay, mam dokładnie tak samo. Jeśli chodzi o morze, to lubię je jeszcze oglądać z promu. Jestem fanką imprez promowych i polecam, jak ktoś chce się od wszystkiego oderwać, zabawić i połazić. Albo pojeździć na rowerach, ale to już nie tyle na promie co na Bornholm A połazić to jest fajnie np. po Kopenhadze nocą. Z bliższych chętnie Praga też.