więc nie zawsze...
Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
jak będzie mieć chwile..
póki co może tylko na tel wejść..
więc nie zawsze...
więc nie zawsze...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczyny.
Właśnie zabieram się za kubek gorącej kawy, papieros i już nadrabiam posty.
Jestem dzisiaj nadzwyczaj pociągająca... bo nie ma to jak pociągać nosem.
Choróbsko bierze.
Właśnie zabieram się za kubek gorącej kawy, papieros i już nadrabiam posty.
Jestem dzisiaj nadzwyczaj pociągająca... bo nie ma to jak pociągać nosem.
Choróbsko bierze.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
No jesteś
Hejka
jak tam??
jak tam??
Re: Przy kawie ...
Pewnie, że dodam.
Tylko urwanie głowy miałam z telefonami...
Postaram się napisać krótko. Moja mała uwaga odnośnie tego:
Po drugie, mi też nie przeszkadza, że piszesz o szkole, o A., samochodzie, czy jakiś tam "rowerkach". Pisz, każdy ma prawo pisać o czym chce, po to jest forum żeby się wygadać. Tylko jeśli się wypowiadasz to zwracaj uwagę o czym piszą inni, bo od jakiegoś czasu zaczęłam odnosić wrażenie, że Ci się nie chce czytać co się u innych dzieje.
Nie będę już cytować, po prostu całkowicie się zgadzam z Madlen, że: toczy się jakiś konkretny temat a Ty właśnie ni z gruszki ni z pietruszki trzaśniesz postem o czymś zupełnie innym. Jakbyś miała daleko o czym się rozmawia. A może akurat to było coś dla kogoś ważnego i każda wypowiedź miała znaczenie?
Ok. pisz co u Ciebie się dzieje, ale mogłabyś przyłączyć się do rozmowy, dorzucić kilka słów od siebie a nie ignorować czyjeś posty. Więc też uważam, że to troszkę nie na miejscu. Przewertowanie kilku stron żeby się dowiedzieć o czym dziewczyny piszą -to nic nie boli. Jakoś nie zauważyłam żeby inne osoby ignorowały czyjeś wypowiedzi i pisały tylko o tym co u nich się dzieje a odpowiedzi do kogoś zero.
Ach... i po to został stworzony regulamin żeby go przestrzegać. Jak się chce coś dodać to zawsze można edytować post. Pisanie jednego postu pod drugim już nie jest dozwolone.
To tyle w tej kwestii.
Car- nie oglądałam tego filmu, ale ponoć dobry. I fajnie, że się pojawiłaś na forum.
Dziuska -też Cię dawno "nie czytałam".
Mam nadzieję, że wszystkim miło upływa piątek.
Postaram się napisać krótko. Moja mała uwaga odnośnie tego:
Adidasowa, bzdury teraz piszesz. Poczułam się jakbym przekroczyła 90-tkę. Po pierwsze wiek nie ma znaczenia a żadna z nas nie jest taka "stara". Można mieć lat naście i przejść w życiu większe problemy niż niejedna 20-latka czy 40-latka.Adidasowa pisze:Jeszcze odebrałam tak, że skoro tu są same starsze ode mnie kobietki to dla mnie tu nie ma miejsca, bo nic w zyciu jeszcze nie przeżyłam, bo jestem młoda. Skoro to forum "babskiesprawy" to tak czy siak jestem kobietką. No,ale skoro tutaj same starsze to fakt, nie wiem tego co wy i nie mam tyle lat, czasu nie przesune, żeby mieć takie problemy jak wy ze ślubem, z dziećmi, z mieszkaniem (własnym) czy z teściami. Przykro mi.
Po drugie, mi też nie przeszkadza, że piszesz o szkole, o A., samochodzie, czy jakiś tam "rowerkach". Pisz, każdy ma prawo pisać o czym chce, po to jest forum żeby się wygadać. Tylko jeśli się wypowiadasz to zwracaj uwagę o czym piszą inni, bo od jakiegoś czasu zaczęłam odnosić wrażenie, że Ci się nie chce czytać co się u innych dzieje.
Nie będę już cytować, po prostu całkowicie się zgadzam z Madlen, że: toczy się jakiś konkretny temat a Ty właśnie ni z gruszki ni z pietruszki trzaśniesz postem o czymś zupełnie innym. Jakbyś miała daleko o czym się rozmawia. A może akurat to było coś dla kogoś ważnego i każda wypowiedź miała znaczenie?
Ok. pisz co u Ciebie się dzieje, ale mogłabyś przyłączyć się do rozmowy, dorzucić kilka słów od siebie a nie ignorować czyjeś posty. Więc też uważam, że to troszkę nie na miejscu. Przewertowanie kilku stron żeby się dowiedzieć o czym dziewczyny piszą -to nic nie boli. Jakoś nie zauważyłam żeby inne osoby ignorowały czyjeś wypowiedzi i pisały tylko o tym co u nich się dzieje a odpowiedzi do kogoś zero.
Więc jednak uważasz, że ktoś Cię atakuje? Nie, nie. Zwrócenie uwagi a atak to różnica. Niestety widzę, że nie łatwo znosisz czyjeś uwagi. Spokojnie... Nikt tu Cię nie chciał zlinczować. Każdy ma prawo zwrócić komuś uwagę. Nie spotykasz się z tym w realiach? Ktoś Ci powie "nie zakładaj tych spodni, weź te bo w nich ładniej wyglądasz" -uznasz, że ktoś chciał Ci powiedzieć, że źle się ubierasz? Albo, że jesteś gruba? To zwykła uwaga, która nie ma na celu sprawić Ci przykrości. Trzeba odróżniać takie rzeczy od ataków. A krytykę najlepiej jest przyjmować niż się obruszać i mówić "dobra, nie podoba wam się to idę stąd" i starać się pokazać, że nikt oprócz Ciebie nie ma racji...Adidasowa pisze:vaniliia daj spokój, nie stawaj w mojej obronie w żadnej kwestii, nie trzeba i nie chce
Ach... i po to został stworzony regulamin żeby go przestrzegać. Jak się chce coś dodać to zawsze można edytować post. Pisanie jednego postu pod drugim już nie jest dozwolone.
To tyle w tej kwestii.
Car- nie oglądałam tego filmu, ale ponoć dobry. I fajnie, że się pojawiłaś na forum.
Dziuska -też Cię dawno "nie czytałam".
Mam nadzieję, że wszystkim miło upływa piątek.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Carina,Carina pisze:Ktoras z Was ogladala 'obecnosc'? faktycznie to takie dobitne?
Wybaczcie ze tak z tym wylatuje ale moj polowek sie napalil na ten film.A ze to na faktach to mam obawy ze potem bd miala schizy...lubie takie filmy ale po takich np 'egzorcyzmach ...' spac nie moglam.i ciekawa jestem jak z ta ekranizacja jest .(:
Ja oglądałam "Obecność". Mnie się bardzo podobał. Tylko jak oglądałam go drugi raz już nie było w nim.. "tego czegoś". Bo wiadomo obejrzeć w kinie, a obejrzeć w domu to całkiem co innego, nawet jeśli się ogląda o 1 w nocy.
W kinie były te efekty dźwiękowe, wielki ekran, ciemność. W domu tego nie ma..
Film jest oparty na faktach, więc mnie, jako, że jestem osobą wierzącą- przeraził.. bo wiadomo jak ktoś nie wierzy w duchy, demony itp to nie wiem czy warto aby to oglądał..
Madlen,Madlen pisze:cześć Vanilia
tylko wiesz co, Wy jak jesteście we dwie i ktoś dołączy do Was to jest tak jakby no nie wiem odepchnięty, bo nie zwracacie uwagi? a jak napostujecie, to nie wiem jak inne Dziewczyny, ale myślę że one też, nadrabiamy te wszystkie posty choć czasem jest ich naprawdę dość sporo i zawsze się wypowiemy a tu to różnie to z tym bywa..
Ja nie zwracam uwagi? Przecież zawsze staram się pomóc i jednocześnie gdy piszę z Adidasową w tym dziale, odpisuję też w innym dziale.. Co do tego, że tutaj czasem nie odpisuję gdy piszę z nią, to może jest to przyczyną tego, że jestem na telefonie i nie mam możliwości za wszystkim nadążyć. A jeśli któraś z Was coś napisze i wiem jak wam pomóc lub jak doradzić to od razu do Was piszę... Tylko niestety jak macie jakieś problemy nie związane z czymś z czym miałam styczność, albo no nie wiem... po prostu nie wiem jak wam pomóc to nie odpisuję, bo uważam, że są osoby bardziej doświadczone i mogą Wam udzielić dużo lepszych rad niż ja, jeśli chodzi np o dzieciaczki, jakieś sprawy rodzinne itp... mam na myśli takie osoby jak np Black,Kayira,Carina etc...
A co do tych postów, że nie czytam to właśnie napisałam ostatnio, że np teraz nie mam możliwości bo chcąc nie chcąc jest tego parę stron a ja jestem na komputerze na kilka minut, pół godzinę lub godzinkę, a tak to ciągle jestem na tel a wtedy się nie da niestety wszystkiego przeczytać
Ale no jak mówię, teraz niestety nie mam czasu za bardzo, żeby tu zaglądać, dziś zajrzałam zauważyłam sprzeczkę to się odezwałam... i aktualnie będę na chwilke dłużej więc zaczynam już nadriabiać kilka stron wstecz, bo tak zawsze robię, tylko zależy od czasu niestety, ile zdąże tego nadrobić.
A jedyne z czym się zgodzę to z tym edytowaniem postów. W końcu regulamin trzeba przestrzegać, a nie żebyśmy potem nadganiały kilka stron bo jedna osoba napisała jeden post pod drugim..
Regulamin jest dla każdego i jeśli się go będzie przestrzegać to każdej będzie się tutaj fajnie i miło postować:)
Re: Przy kawie ...
Vanilka temat już skończony, nie zamierzam się sprzeczać bo przecież nie po to tutaj wchodzimy..
Black, ja mam nadzieję, że ten piątek już się skończy... może Tobie lepiej mija.. Powiedz lepiej kiedy na dłużej się pojawisz?
Black, ja mam nadzieję, że ten piątek już się skończy... może Tobie lepiej mija.. Powiedz lepiej kiedy na dłużej się pojawisz?
Re: Przy kawie ...
Ok, tylko ja nie zamierzałam się kłócić, chciałam tylko dopisać z racji że mnie wcześniej nie było i wytłumaczyć wszystko.
Ale mam nadzieję, że nikt tu na mnie nie jest za coś zły? Bo jeszcze nie nadrobiłam postów.. ;p
Ale mam nadzieję, że nikt tu na mnie nie jest za coś zły? Bo jeszcze nie nadrobiłam postów.. ;p
Re: Przy kawie ...
Nie no co Ty, ogólnie to nikt na nikogo zły nie jest z tego co kojarzę, to były tylko takie uwagi..
Kurde beznadziejny ten piątek.. a jak było u ciotki??
Kurde beznadziejny ten piątek.. a jak było u ciotki??
Re: Przy kawie ...
A dziękuję, było w porządku.. Tylko podróż 6godzin łącznie, potem była burza... A i tam w Zakonie dosyć zimno było i tak smutno jakoś.. Jeszcze ciocia wzięła mnie na modlitwę więc modliłam się wśród zakonnic, wszystko takie inne... I kurcze nie wiedziałam, że zakonnice mają takie ciężkie życie.. nie mogą wychodzić, jeść czekolady, oglądać zdjęć, kamer video, tv, korzystać z komputera, pić kawy... jedyne co robią to obiady i ciągle obierają ziemniaki lub robią w ogródku.. sieją... jakiś istny koszmar.. Jak stamtąd wyszłam zrozumiałam, że jednak warto się cieszyć z tego co się ma, chociaż ona sama sobie taki los wybrała...
A co u Ciebie słychać
?
A co u Ciebie słychać
Re: Przy kawie ...
Ale to chyba nie wszędzie tak jest?? Bo mi się wydaje, że to dużo od zakonu zależy i panującego tam "regulaminu" czy jak tam się to nazywa.. ja to bym pewnie nie pojechała..a połówek to był z Tobą??
u mnie w porządku, przeleniłam się cały dzień praktycznie.. a teraz czekam aż mój zadzoni i powie że już jedzie.. ale co z tego jak i tak w domu będzie najwcześniej na 2 w nocy... heh
u mnie w porządku, przeleniłam się cały dzień praktycznie.. a teraz czekam aż mój zadzoni i powie że już jedzie.. ale co z tego jak i tak w domu będzie najwcześniej na 2 w nocy... heh
Re: Przy kawie ...
Nie połówek ze mną nie był, pojechałam sama z moją rodziną, a on się lenił w domu, kiedy ja wracałam o 2 w nocy do domu 
Wiesz własnie nie wiem, to wyglądało tak jakby tak było w każdym Zakonie, przynajmniej tak to odebrałam...
O kurde, a on tak daleko pracuje czy po prostu tak długo? To nie za fajnie, ale chyba będzie na weekend, to sie sobą nacieszycie
Wiesz własnie nie wiem, to wyglądało tak jakby tak było w każdym Zakonie, przynajmniej tak to odebrałam...
O kurde, a on tak daleko pracuje czy po prostu tak długo? To nie za fajnie, ale chyba będzie na weekend, to sie sobą nacieszycie
Re: Przy kawie ...
ale przecież niektóre zakonnice, to normalnie żyją..
pracuje daleko.. a nacieszyć się nie zdążymy bo jutro jedzie do mojej mamy coś zrobić, później do kolegi, a w niedzielę znów mecz a po meczu jedziemy do mojego taty w odwiedziny.. i wieczorem jedzie do pracy na pomorze..
pracuje daleko.. a nacieszyć się nie zdążymy bo jutro jedzie do mojej mamy coś zrobić, później do kolegi, a w niedzielę znów mecz a po meczu jedziemy do mojego taty w odwiedziny.. i wieczorem jedzie do pracy na pomorze..
Re: Przy kawie ...
Vaniliiia poważnie? Pierwszy raz o czymś takim słyszę... Może to zależy w jakim? Albo za murami nie można... w sumie nie wiem jak jest teraz, czy to zależy od Zakonu czy w każdym są te same zasady. Zakonnica, z którą podróżowałam rozmawiała kilka godzin przez tel. i to tak głośno, że nie można było zmrużyć oka. "hahaha" "hihihi" "mamy fajnego ogrodnika"
Madlen też tak myślę, że nie w każdym. Byłoby to takie niesprawiedliwe... Księża mają kablówki, internet, wożą się brykami, jeden na pizze do nas...przychodził. Akurat wszędzie mają takie przywileje.
Madlen, od poniedziałku swoboda. Jeszcze ten weekend przemęczę bez laptopa... Nie chcę bezsensownych zgrzytów typu "to moje, to twoje".
Oj a czemu na 2-gą?
Madlen też tak myślę, że nie w każdym. Byłoby to takie niesprawiedliwe... Księża mają kablówki, internet, wożą się brykami, jeden na pizze do nas...przychodził. Akurat wszędzie mają takie przywileje.
Madlen, od poniedziałku swoboda. Jeszcze ten weekend przemęczę bez laptopa... Nie chcę bezsensownych zgrzytów typu "to moje, to twoje".
Oj a czemu na 2-gą?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
No to od poniedziałku będziesz na dłużej?? 
Fajnie bo dawno Cię nie było, tak żeby posiedzieć z nami
A jak tam z połówkiem- wyjaśniło się coś?? A ta dziewczyna to pracuje u Was dalej??
Będzie na drugą, bo niedawno wyjechali z Warszawy, a jeszcze zależy jaka droga będzie.. a to grubo ponad 300 km muszą jechać..
Fajnie bo dawno Cię nie było, tak żeby posiedzieć z nami
A jak tam z połówkiem- wyjaśniło się coś?? A ta dziewczyna to pracuje u Was dalej??
Będzie na drugą, bo niedawno wyjechali z Warszawy, a jeszcze zależy jaka droga będzie.. a to grubo ponad 300 km muszą jechać..
Re: Przy kawie ...
Black, poważnie.. No własnie nie wiem czy w każdym, ale z tego co ciotka opowiadała, to u nich też można dzwonić, ale raz w miesiącu tylko...
Poza tym ona nie jest jeszcze taką.. jakby to ująć.. "całkowitą" zakonnicą, bo jest w Zakonie dwa lata, będzie trzy niebawem, a w nast roku będzie składać śluby i wtedy się okaże, czy będzie tą zakonnicą na zawsze czy jednak ją odeślą z kwitkiem do domu .
Madlen a z tą pracą to rzeczywiście nie za fajnie... pewnie ci pusto w domu bez Niego..
Poza tym ona nie jest jeszcze taką.. jakby to ująć.. "całkowitą" zakonnicą, bo jest w Zakonie dwa lata, będzie trzy niebawem, a w nast roku będzie składać śluby i wtedy się okaże, czy będzie tą zakonnicą na zawsze czy jednak ją odeślą z kwitkiem do domu .
Madlen a z tą pracą to rzeczywiście nie za fajnie... pewnie ci pusto w domu bez Niego..
Re: Przy kawie ...
ogólnie to zakonnice mają dużo gorzej niż księża, ale to jak wszystkie kobiety 
no jest mi głupio, ale jak jeszcze mam co robić to tak o tym nie myślę, a od wczoraj już chodzę taka podjarana, że już prawie prawie, a tu jeszcze tyle czekania..
z czasem się do wszystkiego idzie przyzwyczaić..
no jest mi głupio, ale jak jeszcze mam co robić to tak o tym nie myślę, a od wczoraj już chodzę taka podjarana, że już prawie prawie, a tu jeszcze tyle czekania..
z czasem się do wszystkiego idzie przyzwyczaić..
Re: Przy kawie ...
No to racja..
kurczę, ale ulewa... wszystkiego się odechciewa.
kurczę, ale ulewa... wszystkiego się odechciewa.
Re: Przy kawie ...
u mnie na szczęście nie pada.. 
dobra ja zmykam się kąpać.. a potem jakiś film chyba włącze..
dobrej nocy
i do jutra 
dobra ja zmykam się kąpać.. a potem jakiś film chyba włącze..
dobrej nocy
Re: Przy kawie ...
Okej, dobranoc, wzajemnie! 
Ja tu jeszcze chwilę posiedzę:)
Ja tu jeszcze chwilę posiedzę:)
Re: Przy kawie ...
Oo... Ale za to nacieszycie się sobą.
Kurczę... co ja bym dała żeby czekała na mnie ukochana osoba a nie udawała, że czeka...
Aż mi się wspomnienia włączyły wrrr.... 
Madlen, nic się nie wyjaśniło... Mam juz tego dosc....
Dobrej nocki, Madlen.
Vaniliiia z tego co piszesz, to tak się zastanawiam czy w ogóle warto godzić się na takie coś. Służba Bogu -ok., ale aż takie wyrzeczenia...? Masakra.
Madlen, nic się nie wyjaśniło... Mam juz tego dosc....
Dobrej nocki, Madlen.
Vaniliiia z tego co piszesz, to tak się zastanawiam czy w ogóle warto godzić się na takie coś. Służba Bogu -ok., ale aż takie wyrzeczenia...? Masakra.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Przy kawie ...
Aj, ja to mężczyzn nigdy nie zrozumiem.. Masz całkowitą rację.. faceci tak zawsze, że my sobie wmawiamy, mamy urojenia, a przecież My najlepiej wiemy jaka jest prawda.. tak łatwo w maliny nie da się Nas wpuścić..
A co do tego Zakonu, no to racja, ja tego nie rozumiem... Ok, Służba Bogu i te sprawy, ale żeby aż takie ograniczenia? Ja bym się nie nadawała na coś takiego, już wczoraj ledwie wytrzymałam, a byłam tam zaledwie parę godzin.
A co do tego Zakonu, no to racja, ja tego nie rozumiem... Ok, Służba Bogu i te sprawy, ale żeby aż takie ograniczenia? Ja bym się nie nadawała na coś takiego, już wczoraj ledwie wytrzymałam, a byłam tam zaledwie parę godzin.
Re: Przy kawie ...
w końcu mam chwilę...
ech.. wróciłam to i rozpalić w piecu musiałam i obiad zrobić
ale muszę się pochwalić że dobre wyszło
nawet się nie spodziewałam...
jeszcze teraz z mamą rozmawiałam...
Vanilia, kazdy ma prawo powiedzieć swoje zdanie
i tylko teraz od nas wszystkich zależy jak będzie dalej...
jak się będą nasz wszystkich relacje ukladać....
co do zakonu wydaje mi się , że chyba nie wszędzie tak jest...
nie rozumiem tylko jednej rzeczy, skoro teoretycznie powołują się na biblię, to czemu rezygnują z wszystkiego...
przecież biblia np nie zabrania jeść czekolady...
ale to już dłuzsza i poważniejsza rozmowa...
i chyba każdy jasno musiał by określić swój stosunek do religii i biblii, by nikogo nie urazić...
Black, a co będzie od przyszłego tygodnia ??
Masz jakaś pracę, mieszkanie na oku ??
Co teraz planujesz??
Ech.. nie było Cię, a ja zmagałam się z wredną spamerką, która się wypierała, że prywatnie nie wysyła żadnych reklam, a wysyłała reklamę nowego forum....
ech.. wróciłam to i rozpalić w piecu musiałam i obiad zrobić
ale muszę się pochwalić że dobre wyszło
jeszcze teraz z mamą rozmawiałam...
Vanilia, kazdy ma prawo powiedzieć swoje zdanie
i tylko teraz od nas wszystkich zależy jak będzie dalej...
jak się będą nasz wszystkich relacje ukladać....
co do zakonu wydaje mi się , że chyba nie wszędzie tak jest...
nie rozumiem tylko jednej rzeczy, skoro teoretycznie powołują się na biblię, to czemu rezygnują z wszystkiego...
przecież biblia np nie zabrania jeść czekolady...
ale to już dłuzsza i poważniejsza rozmowa...
i chyba każdy jasno musiał by określić swój stosunek do religii i biblii, by nikogo nie urazić...
Black, a co będzie od przyszłego tygodnia ??
Masz jakaś pracę, mieszkanie na oku ??
Co teraz planujesz??
Ech.. nie było Cię, a ja zmagałam się z wredną spamerką, która się wypierała, że prywatnie nie wysyła żadnych reklam, a wysyłała reklamę nowego forum....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Tu się z Tobą zgodzę, mi się też wydaje, że nie wszędzie tak jest, ale może tylko Nam się tak wydaje? Nie wiem, i nie chce się w to zagłębiać.Kayira pisze:w końcu mam chwilę...
ech.. wróciłam to i rozpalić w piecu musiałam i obiad zrobić
ale muszę się pochwalić że dobre wyszłonawet się nie spodziewałam...
jeszcze teraz z mamą rozmawiałam...
Vanilia, kazdy ma prawo powiedzieć swoje zdanie
i tylko teraz od nas wszystkich zależy jak będzie dalej...
jak się będą nasz wszystkich relacje ukladać....
Co do zakonu wydaje mi się , że chyba nie wszędzie tak jest...
nie rozumiem tylko jednej rzeczy, skoro teoretycznie powołują się na biblię, to czemu rezygnują z wszystkiego...
przecież biblia np nie zabrania jeść czekolady...
ale to już dłuzsza i poważniejsza rozmowa...
i chyba każdy jasno musiał by określić swój stosunek do religii i biblii, by nikogo nie urazić...
Co do obiadu, gratulacje, ja ostatnio też byłam wniebowzięta gdy udało mi się zrobić przepyszne(hihi, cóż za szczerość..) spaghetti ..
No, a co do relacji no wiem, wszystko zależy od Nas, chociaż mi się tu z Wami miło rozmawia, nie zauważyłam nic żeby było coś nie tak.. Teraz i tak będę tu sporadycznie, ale wiem, że zawsze mogę tu wrócić i z kimś porozmawiać czy poradzić się.. To jest najważniejsze:)
Ale też zauwazyłam, że kilka osób pozmieniało avatarki, co to, Dzień Nowego Avatara był czy co:D ?
Szczerze mówiąc ja lubię nowości, więc co jakiś czas wszystko odświeżam.. Daję nowe zdjęcia, wymieniam albumy itp.. Więc i za avatar się zabiorę, tylko tak szukałam ostatnio i nic mi nie wpadło w oczko.. Ale jak coś znajdę to pewnie też zmienię, hehe
Adrian My Cię widzimy, nie ukrywaj się.
Re: Przy kawie ...
hmmm.. chyba ogólne zasady o wstrzemięźliwości itp są wszędzie...
ale reszta... chyba wszystko zależy od tego co to za zakon, tak mi się wydaje..
pod jakim wyznaniem itp... chyba....
teoretycznie taka mała rzecz a cieszy
niby tylko obiad 
hehehe....
Ja jeszcze z sentymentu zaglądam na moje stare forum, które i tak w sumie wymarło..
ale od niego zaczęła się moja przygoda z forami...
ostatnio czytałam moje początki z facetami, mniej więcej w Twoim i Adidasowej wieku....
masakra, jakie czasem człowiek ma myśli....
A tu chodzi o to by kazdy miał jasność...
mógł wrócić spokojnie... i się wygadać...
ale reszta... chyba wszystko zależy od tego co to za zakon, tak mi się wydaje..
pod jakim wyznaniem itp... chyba....
teoretycznie taka mała rzecz a cieszy
hehehe....
Ja jeszcze z sentymentu zaglądam na moje stare forum, które i tak w sumie wymarło..
ale od niego zaczęła się moja przygoda z forami...
ostatnio czytałam moje początki z facetami, mniej więcej w Twoim i Adidasowej wieku....
masakra, jakie czasem człowiek ma myśli....
A tu chodzi o to by kazdy miał jasność...
mógł wrócić spokojnie... i się wygadać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Ale powiem Ci, że fajnie tak czasem poczytać co to się kiedyś robiło i jakie się miało myśli...
Ja w wieku 8 lat zaczęłam prowadzić pamiętnik i mam go do tej pory, i czasem jak zajrzę i zacznę czytać to co ja tam wypisywałam i jakie byki robiłam, to po prostu we łbie się nie mieści
!
Ja w wieku 8 lat zaczęłam prowadzić pamiętnik i mam go do tej pory, i czasem jak zajrzę i zacznę czytać to co ja tam wypisywałam i jakie byki robiłam, to po prostu we łbie się nie mieści
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
